Jump to content

Przepisy ruchu drogowego.


Recommended Posts

Godzinę temu, hak64 napisał:

Mam małą prośbę. Zanim coś napiszesz, najpierw pomyśl !

 

Jestem pewny, że Tichemu chodzi o cwaniaków którzy specjalnie, celowo i z premedytacją przekraczają przepisy a w przypadku kolizji, interpretacje przepisów (jak ta wspomniana z Olsztyna) winę przekierowują na bogu ducha winnego człowieka. Spierałem się na tym forum z Tichym już niejednokrotnie ale jestem pewny, że by nie przejechał dziecka :) Ani nawet pijaczyny... choć tego to by może miał troszkę ochotę ;)

 

A powiedz mi @hak64 czy są jakieś przepisy i znane Ci ich interpretacje (których doświadczyłeś w pracy zawodowej) które budzą Twój sprzeciw i zdziwienie?

 

 

Link to post
Share on other sites
  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

@rafacon w rzeczy samej. Proste pytanie, prosta odpowiedź. Ale jak widać, niektórzy mają inklinacje do gmatwania nawet najprostszych spraw, formułowania własnych pytań, często nie związanych ze omawia

Ja generalnie, oprócz tego co napisałem wcześniej, stosuję jedną zasadę, która jak do tej pory działa w 100%. Wjeżdżam na rondo z pasa "właściwego", opuszczając rondo używam prawego kierunkowskazu i d

Że tak wtrącę się zupełnie z boku (bo już nie wiem o czym dyskusja a i pora zbyt późna by się wczytywać z pełnym zrozumieniem), ale powyższy tekst wypisany jednym tchem nasunął mi takie oto małe skoja

Posted Images

8 godzin temu, sambor napisał:

czy są jakieś przepisy i znane Ci ich interpretacje (których doświadczyłeś w pracy zawodowej) które budzą Twój sprzeciw i zdziwienie?

Owszem. Najbardziej idiotycznym przepisem jest traktowanie ronda jako jedno skrzyżowanie, podczas gdy praktycznie wszędzie jest to obiekt infrastruktury drogowej z centralną wyspą pośrodku i usytuowanymi na jego obwodzie wlotami dróg podporządkowanych (patrz strona 63 tego wątku). 

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Aby nie zakładać nowego wątku, wcisnę się w moim zdaniem najlepiej pasujący.

 

Ostatnio zauważyłem że drogówka w Krakowie rozstawia jakąś kamerę na trójnogu. (na wiadukcie nad autostradą wjazd do Krakowa od strony Wieliczki albo Stella Sawickiego)

Kamera monitoruje ruch, a policjanci siedzą sobie w radiowozie i nikogo nie zatrzymują.

Czy to monitoruje prędkość czy coś innego?

Czy w przypadku przekroczenia dozwolonej prędkości mamy się spodziewać koresponcencji listownej podobnie jak w przypadku fotoradarów?

Czy akurat trafiałem na przerwę w zatrzymywaniu?

 

Ktoś coś?

Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, diuk napisał:

drogówka w Krakowie rozstawia jakąś kamerę na trójnogu. Kamera monitoruje ruch, a policjanci siedzą sobie w radiowozie i nikogo nie zatrzymują.

Jeśli to coś nie jest urządzeniem kontrolno pomiarowym, to czym się przejmujesz? Wprawdzie badanie natężenia ruchu nie należy do zadań policji, ale ostatnio sporo się zmieniło. Po rozrzucaniu konfetti ze śmigłowca, uskrzydlonych aniołach na koniach i warcie honorowej pod willą prezesa i jego ministrów, już mnie nic nie zdziwi...   

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Tymczasem w ramach walki z vrrroooooooooom vrooooooooom ;)

 

 

101961156_2919968858124000_752684798171022633_o.jpg

102715456_2919968921457327_6084677402324577864_o.jpg

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
4 godziny temu, tremba napisał:

Na pierwszej fotce prawie jak surykatka...

Nie. Moim zdaniem obie fotki przedstawiają idiotę, choć biorąc pod uwagę, że przyjęcie do policji wymaga zaliczenia jakichś tam testów (nie tylko sprawnościowych), mamy tu do czynienia z osobnikiem prezentującym inteligencję alternatywną. 

Edited by hak64
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
39 minut temu, pumex1 napisał:

to nie jest fejk. 

To tym gorzej. Wiem, co się dzieje w firmie, że są naciski, że mają być wyniki, że statystyki... ale ... odbudowa wizerunku tej formacji potrwa całe lata (o ile rządzący nie zechcą mieć "kundelków"/bo już nawet nie piesków/ na swój własny użytek)...

Edited by hak64
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Artykuł jak najbardziej potrzebny, tyle że kretyńsko napisany (albo co też prawdopodobne, kretyńsko zreferowany dziennikarzowi). Autor sugeruje bowiem, że celem zmian w prawie drogowym, jest zatrzymanie jak największej liczby praw jazdy.  Nie poprawa bezpieczeństwa na drogach, ale ograniczenie liczby kierujących!? Zaiste wywód logiczny oparty na wykorzystaniu tzw.inteligencji alternatywnej. Co gorsze poparty badaniami, porównaniami i szacunkami - to chyba dla potwierdzenia słuszności owej kuriozalnej tezy. Nie obyło się też bez błędów: " Nowością jest to, że pieszy będzie musiał obserwować drogę jeszcze przed wejściem na przejście", co jest nieprawdą. To żadna nowość. Od zawsze pieszy miał obowiązek zachowania szczególnej ostrożności i nie wolno mu było wchodzić na przejście bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Zatem musiał się rozejrzeć! Od przedszkola uczą dzieciaków;  najpierw spójrz w lewo, następnie w prawo, potem jeszcze raz w lewo i dopiero wtedy możesz wejść (jeśli nic nie jedzie). Żadną nowością nie jest także obowiązek zachowania szczególnej ostrożności przez kierujących. W obecnych przepisach taki obowiązek jest!  Zmieni się jedynie kwestia pierwszeństwa. To nieco inna zasada. Do tej pory pieszy ustępował pierwszeństwa pojazdowi zbliżającemu się do przejścia; obecnie to kierujący pojazdem, będzie miał obowiązek ustąpić pierwszeństwa pieszemu (także temu, który dopiero na nie wchodzi). Tu zalecałbym dalece idącą ostrożność (kierującym i pieszym). Jest masę miejsc niebezpiecznych, z ograniczona widocznością (zwłaszcza w miastach, gdzie na chodnikach parkują samochody). Chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe...  

Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, hak64 napisał:

Nie poprawa bezpieczeństwa na drogach, ale ograniczenie liczby kierujących!?

Czyż mniej kierujących nie oznacza wzrostu bezpieczeństwa na drogach?  :evil2:

 

 

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, hak64 napisał:

Od zawsze pieszy miał obowiązek zachowania szczególnej ostrożności i nie wolno mu było wchodzić na przejście bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd.

Smartfonowi zombie jakby o tym zapomnieli ;) A kierowca był winny, bo trafił takiego nieprzytomnego na pasach, jak mu wyszedł nagle taki bez patrzenia czy coś jedzie. 

 

Na temat takich "redachtorów" się już nie wypowiadam, bo faktem jest, że biorą ich chyba z łapanki. Pewnie policzono ile mandatów za jazdę 50km/h powyżej limitu wystawiono w zeszłym roku i taki przekaz poszedł. 

 

Link to post
Share on other sites
17 minut temu, pumex1 napisał:

kierowca był winny, bo trafił takiego nieprzytomnego na pasach, jak mu wyszedł nagle taki bez patrzenia czy coś jedzie. 

To zbyt daleko idące uproszczenie. Prowadziłem wiele takich spraw i zwykle wina leżała po stronie pieszego. Bywało, że kierującemu dostało się "rykoszetem", bo z materiałów sprawy wynikało, że przekroczył dopuszczalną prędkość na tyle, że uniemożliwił tym sobie podjęcie skutecznej reakcji obronnej. Zdarzały się też sytuacje niedostatecznej obserwacji drogi, czy zignorowania przez kierującego ewidentnych oznak zagrożenia. Opisywałem kiedyś przypadek taksówkarza, który w przekonaniu swojej niewinności opowiadał, jak to przechodzący przez przejście dla pieszych, chwiejący się na nogach "tropiciel węży" przewrócił się przed jego samochód... 

Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, hak64 napisał:

To zbyt daleko idące uproszczenie

Kamerki wyeliminowały wątpliwości w wielu z takich spraw, ale sam dobrze wiesz, że tłumaczenie "pieszy mi wyszedł na pasy" raczej jest  przegrane na starcie. Zwłaszcza, że regularnie trafiają się tacy pacjenci, którzy stoją przy przejściu i sam nie wiesz - chce przejść, nie chce przejść, zwalniasz, człowiek stoi, patrzy w telefon, przyśpieszasz, a  ten nagle rusza bo np. zauważył, że autobus jedzie i chce zdążyć. I tłumacz się - nie było śladów hamowania, a 30-40km/h i gość pokiereszowany i wrzeszczy, że przecież wszedł prawidłowo...

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 15.05.2020 o 22:54, sambor napisał:

Jestem pewny, że Tichemu chodzi o cwaniaków którzy specjalnie, celowo i z premedytacją przekraczają przepisy a w przypadku kolizji, interpretacje przepisów (jak ta wspomniana z Olsztyna) winę przekierowują na bogu ducha winnego człowieka. Spierałem się na tym forum z Tichym już niejednokrotnie ale jestem pewny, że by nie przejechał dziecka :) Ani nawet pijaczyny... choć tego to by może miał troszkę ochotę

Ha, mimo dyskusji na Forum i często sprzecznych zdań na ten czy inny temat nawet Sambora bym nie przejechał... :biglol: Żarcik, bez obaw, jestem dziwakiem, ale nie psychopatą.Tak poważnie: gdybym chciał kogoś przejechać, to już nie raz była (niestety) okazja i ZAWSZE (jak dotychczas) nie z mojej winy, co właśnie dało mi do myślenia. Chciałem w - może trochę przerysowany sposób - zwrócić uwagę na taki fakt, że dzięki pomysłowi na "limit" rozjeżdżanych pieszych rocznie wszyscy piesi błyskawicznie przyswoiliby sobie zasady, które już obecnie w przepisach funkcjonują na papierze i gdyby tylko wszyscy się do nich stosowali w praktyce, to wypadki z udziałem pieszych odeszłyby do historii. Ale po prostu pieszym brakuje jakiejkolwiek "motywacji" i mają na to wyrąbane. Wystarczy sobie pooglądać trochę filmów z cyklu Stop cham, Polscy kierowcy itd.: widać tam ludzi, który którzy w ordynarny sposób wchodzą na czerwonym, wprost pod koła, poza wyznaczonym przejściem dla pieszych, łażą wzdłuż drogi, a na ewentualny klakson czy krzyk przez szybę odpowiadają pokazaniem palca, machaniem rękami, wyzwiskami czy nawet jakimiś agresywnymi ruchami. Posiadam film z własnego rejestratora, gdy w centrum miasta zatrąbiłem na kilka osób ordynarnie przechodzących na czerwonym świetle, co zmusiło mnie do hamowania, a oni zaczęli na mnie lecieć wymachując rękami i wrzeszcząc, z  ewidentną ochotą na atak. Szybciutko by się wyleczyli z tego typu pomysłów, gdyby wspomniany przeze mnie przepis obowiązywał, bo wystarczyło, że nie wcisnąłbym hamulca i mieliby problem z przekazaniem swoich genów następnemu pokoleniu ;-)  A właśnie najbardziej boli mnie to, że przy ewidentnej sytuacji zawinionej przez pieszego, co było pokazane na przykład w jednym z odcinków Stop drogówki z Krakowa, zaczyna się też szukanie haków na kierowcę. Pieszy wbiegł po ciemku, przeskakując przez bariery energochłonne, na bardzo ruchliwą trójpasmówkę, Gdzie wolno 70, wprost pod jadący samochód (pieszy zginął na miejscu). Pokazywali, że policja wsiada do auta kierowcy i zaczyna wykonywać jakieś próby hamulców. Nie mogę zrozumieć, co to ma do rzeczy, skoro było wielu świadków zeznających na korzyść kierowcy i wszyscy zgodnie mówili, że kierowca nie miał żadnych szans uniknięcia zdarzenia. Bardzo znany też był przypadek w Krakowie, co nawet pokazano w mediach (był film z kamery monitoringu), jak pieszy na czerwonym, spomiędzy innych aut, wbiega pod jadący prawidłowo na zielonym świetle pojazd i w wyniku uderzenia ginie na miejscu. Kierowcę uznano za współwinnego tego zdarzenia, bo jakiś biegły się dopatrzył, że jechał o kilka kilometrów na godzinę za szybko. Brakowało mi jeszcze tylko gaśnicy bez legalizacji :-( Przecież na filmie widać jak wół, że nawet gdyby ten kierowca jechał 30 na godzinę, to by tego pierwszego trafił, a jak nie on, to inny, delikwent wparował mu prosto pod koła! Nie mogłem zrozumieć, dlaczego nie uznano w 100% winy pieszego argumentując to na przykład w ten sposób, że “gdyby nie wychodził z domu, to by nie wpadł pod samochód”. Irytuje mnie zawsze doszukiwanie się winy u kierowcy i dlatego widziałbym nadzieję w jakimś szalonym przepisie, który nauczy dyscypliny pieszych. W moim odczuciu kierowcy, przynajmniej w Krakowie, są naprawdę dość zdyscyplinowani w porównaniu z tym, co widzę na przykład w filmikach na YouTubie, za to piesi i rowerzyści...

Edited by Tichy
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 7.06.2020 o 17:04, sambor napisał:

Czyż mniej kierujących nie oznacza wzrostu bezpieczeństwa na drogach?  :evil2:

 

 

Nieeee... No co Ty, przecież oni wszyscy wtedy przesiądą się na hulajnogi el., rowery, ryksze, deskorolki (zwykłe i elektr.), Segwaye, szczudła, odrzutowe wrotki, rolki, w ostateczności zaczną chodzić pieszo. Powiesz: to spoko. Oj nie, bo pieszo możesz chodzić po alkoholu (nie mają Ci co zabrać, nie ma jeszcze "prawa chodzenia", choć na pewno ktoś już o tym myślał, ale inni mu "złośliwie" uchwalili w międzyczasie konstytucję), więc będą takie tłumy się szwędać, połowa po pijaku i zaczną się mordobicia, tulipanowania i maczetowania (to ost. tylko w Krakowie) na biblijną skalę :dance: Mój teść (facet wyglądu i postury Johna Wayne'a) już teraz - gdy idzie zatłoczoną ulicą w centrum - potrafi chwycić idącą prosto w niego panienkę smart-zombie za ramiona i "przestawić" na "tor maszerowania" obok :mrgreen:  PS. Muszę teściowi kupić czarnoprochowca - replikę Colta, wyglądałby epicko :twisted:

Edited by Tichy
Link to post
Share on other sites
Mój teść (facet wyglądu i postury Johna Wayne'a) już teraz - gdy idzie zatłoczoną ulicą w centrum - potrafi chwycić idącą prosto w niego panienkę smart-zombie za ramiona i "przestawić" na "tor maszerowania" obok default_icon_mrgreen.gif  PS. Muszę teściowi kupić czarnoprochowca - replikę Colta, wyglądałby epicko default_icon_twisted.gif

kiedyś teść trafi na sprytniejszą, która poda go sądu za naruszenie nietykalności.

przy okazji patrol rzuci go na glebę przez tego colta na widoku.

Janusze prawa...

 

 

 

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, jkarp napisał:

Janusze prawa...

Lepiej tego ująć nie można. Ja przyznaję ze wstydem, powstrzymałem się od komentowania wywodów Tichego, bo już dawno dotarło do mnie, że dla niego logiczne argumenty mają małą siłę przebicia.

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
8 godzin temu, hak64 napisał:

Lepiej tego ująć nie można. Ja przyznaję ze wstydem, powstrzymałem się od komentowania wywodów Tichego, bo już dawno dotarło do mnie, że dla niego logiczne argumenty mają małą siłę przebicia.

To nie tak... Logika do mnie trafia, ale dobrze uzasadniona. Uzasadnienie "bo takie jest prawo" jest dla mnie bez wartości, bo to prawo ustanowił jakiś człowiek (w znaczeniu ogólnym, nie konkretnej persony), ani lepszy, ani gorszy ode mnie i nie widzę powodu, dlaczego akurat jego zdanie ma być "jedynie słuszne". Podobnie jak kiedyś uważano peruki za "obowiązkowy" strój wyjściowy - bo ktoś tak wymyślił. A dziś wymyślają inaczej i śmiejemy się z tamtych czasów. Natomiast mam życiowy problem z czymś, co bym nazwał "sprawiedliwością społeczną". Może Ci się tak wydaje z (siłą rzeczy ograniczoną objętościowo) sporadycznych dyskusji na tut. Forum, ale bardzo wiele rzeczy przez Ciebie pisanych rozumiem i nawet wiem, że jest tak jak piszesz (zresztą nie będę ukrywał, że się na Twojej specjalizacji nie znam i ciężko mi w związku z tym uważać się za mądrzejszego w tej materii, bo to byłoby kłamstwo). Zwróć uwagę, że kilka razy pytałem się Ciebie o coś - nie po to, żeby Cię zdenerwować, tylko serio żeby uzyskać opinię fachowca (czy owa opinia mnie przekona, czy nie, to już moja sprawa). Moje polemiki wynikają z tego, że choć WIEM, jak jest i jak jest świat urządzony, to niekoniecznie musi mi się to PODOBAĆ - i nie widzę powodów, dla których miałbym powstrzymać się od wyrażenia swoich myśli. Jak czytam czasem to, co różni wariaci wypisują w komentarzach na necie, to przy nich jestem zupełnie niegroźnym szarym szczurem blokowiska :rolleyes: Zresztą mam świadomość (niekoniecznie miłą), że mój wpływ na otaczający mnie świat jest zgoła znikomy i dlatego coraz rzadziej mnie "kusi" pisanie na jakichkolwiek forach, komentarzach, czatach itp. Tracę czas, a i tak nic nie zmienię.

  

9 godzin temu, jkarp napisał:

kiedyś teść trafi na sprytniejszą, która poda go sądu za naruszenie nietykalności.

przy okazji patrol rzuci go na glebę przez tego colta na widoku.

Janusze prawa...

 

 

 

Hi, hi, ależ ja nigdzie nie napisałem, że teść postępuje słusznie, tylko że to fajnie wygląda :)

Edited by Tichy
Link to post
Share on other sites
W dniu 6.06.2020 o 17:09, pumex1 napisał:

102715456_2919968921457327_6084677402324577864_o.jpg

Obraz może zawierać: trawa i na zewnątrz

 

Humor w narodzie nie ginie ;)

 

  • Haha 2
Link to post
Share on other sites

A ja stosując już jeszcze nie uchwalone prawo drogowe dotyczące pieszych w piątek bym miał na sumieniu starszą kobietę:

 

Godzina 17:30 padał deszczyk a sytuacja miała miejsce tutaj:

https://www.google.com/maps/@51.7541861,19.5322272,3a,75y,206.62h,69.91t/data=!3m6!1e1!3m4!1skUpvnlVGq0pSnI_Agy_7Hg!2e0!7i13312!8i6656

Jechałem lewym skrajnym i przed przejściem zatrzymałem się bo oczekiwała na chodniku kobieta na przejście przez jezdnie 4 pasmową. Jeden kierowca mnie ominął gdy już hamowałem a gdy zatrzymałem się  to kolejny jadący z prawej strony nie wiedział czy hamować czy jechać pomimo że był za mną jakieś 20 metrów , zdecydował jednak hamować bo kobieta już mijała moją maskę. na jego nieszczęście za nim jechał taksówkarz i przywalił z takim impetem,  że ten niezdecydowany o mały włos nie potrącił tej kobiety na pasach bo aż pod ich końcem się zatrzymał. Jakoś czarno to widzę te nowe przepisy i w pierwszych tygodniach liczba zgonów chyba wzrośnie diametralnie.

 

Link to post
Share on other sites

Bo w tych przepisach nie chodzi o to czy zmaleją  zgony tylko o to żeby kasa się zgadzała , zgony to taki mały problem , więcej zdarzeń więcej kasy dla pisowskiego budżetu 

Będzie także możliwość pochwalenia się jak ktoś jechał 70km/h  i stworzył znacznego stopnia zagrożenie , pokazówka w mediach itd. 

 

Zgony wzrosną bo piesi na pasach to w większości święte krowy ich nie obowiązują przepisy, jak już się ktoś zatrzymał to nie znaczy że można iść na pałę przez przejście , piesi nie wiedzą że trzeba się rozejrzeć wychodząc z za samochodu , oczywiście nie wszyscy piesi , część wie o takich nawykach zdrowotnych

Edited by polak900
Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Ustawa o pierwszeństwie i odbieraniu prawka za 50+ poza obszarem zabudowanym chwilowo zamrożona.

Fajna propozycja MS:

Cytat

 Ministerstwo Sprawiedliwości chce, aby za przekroczenie prędkości na autostradzie zabierać prawo jazdy tylko tym kierowcom, którzy przekroczą prędkość 280 km/h

Subarakami będzie można cisnąć do oporu bez obaw o utratę prawka. ;)

https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/ponad-280-kmh-na-autostradzie-dopiero-wtedy-stracisz-prawo-jazdy-tego-chce/1nhl3wr

Link to post
Share on other sites
W dniu 8.06.2020 o 21:15, Tichy napisał:

W moim odczuciu kierowcy, przynajmniej w Krakowie, są naprawdę dość zdyscyplinowani w porównaniu z tym, co widzę na przykład w filmikach na YouTubie, za to piesi i rowerzyści...

 

to bym się zgodził, w Krakowie jeździ się dość specyficznie, ale da się przyzwyczaić ;) za to jazda rowerem po Mogilskiej, gzie pół metra w prawo jest ścieżka rowerowa to zauważyłem, że standard.

Krakowskie smartfonowe zombiaki to też plaga, wybieganie pod koła już nawet nie na przejściu dla pieszych w okolicy przystanków autobusowych BO MUSZE ZDONSZYĆ! powoduje we mnie furię, a spróbuj takiego poinformować sygnałem dźwiękowym, że jest idiotą to już mu się tak bardzo nie spieszy i ma chwile żeby machać łapami i się drzeć

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   2 members


×
×
  • Create New...