Jump to content
hak64

Przepisy ruchu drogowego.

Recommended Posts

jak by się zmieściły to by do kolizji nie doszło

 

proszę o tutaj widać ładnie jak się dwa mieszczą:

https://www.google.pl/maps/@51.7482756,19.549343,3a,75y,303.37h,56.54t/data=!3m6!1e1!3m4!1sXukAOB23cnhZNrSBV1N_RA!2e0!7i13312!8i6656

Edited by ipsx82

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

jak by się zmieściły to by do kolizji nie doszło

 

Przecież sam napisałeś, że się zmieściły :

 

 

 

Uszkodzenia w foresterze przednia część nadkola tylnego i tylne drzwi wgniecione, uszkodzenia gościa w peugeot 406 porysowany zderzak na wysokości kierunkowskazu i troszkę błotnik

 

Czyli przed wejściem w zakręt oba pojazdy jechały obok siebie.

Dobrzec zrozumiałem, że Peugeot uszkodzony z przodu ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie zasadnicze: kto był w linii wyścigowej ? Od wewnętrznej można wyprzedzać, o ile zrównasz się z przeciwnikiem. Tu chyba tak nie było  ;)

@@ipsx82, na odwrocie mandatu masz opisaną procedurę odwoławczą. 

ewidentnie ona była przed tym peugeot i gościu musiał przyspieszyć na tym zakręcie wciskając się pomiędzy nią a krawężnikiem. Gdyby chociaż zatrąbił to by mu zrobiła miejsce ale ona go nie widziała w lusterku bo on był w jej martwym punkcie. A najlepsze to to że po zdaniu jakie jej powiedział ewidentnie wyczuć można było cwaniactwo. Ona do niego dlaczego w nią wjechał i że będzie policje wzywać a on do niej a proszę śmiało to może Pani się nauczy jeździć poprawnie.

 

@rombu 

 

on jechał za nią przed tym zakrętem dwa ciężko się mieszczą na tej drodze by ten z lewej nie wyjechał poza 2 linie ciągłe. Może dwa małe bez problemu ale nie sów z limuzyną. A Peugeot uszkodzony lewy przedni róg.

https://www.google.pl/maps/@51.7471425,19.5535739,3a,75y,103.48h,70.32t/data=!3m6!1e1!3m4!1sNwzFpx-AR-Eyi-zTQftcgQ!2e0!7i13312!8i6656 jeszcze raz przyjrzyj się tym 3 samochodom czy widzisz aby jechały obok siebie ? Nie jadą i tak samo ona z tym cwaniaczkiem nie jechali obok siebie.

Edited by ipsx82

Share this post


Link to post
Share on other sites

@@ipsx82, bardzo mi przykro, że doszło do tej kolizji.

Moim zdaniem sytuacja jest klarowna.

Skręcając w prawo skręca się z prawego pasa, od prawej krawędzi jezdni.

Skręcając w lewo skręca się z lewego pasa, lub od środka jezdni.

Kuzynka skręcała w prawo z lewego pasa, drugi pojazd jechał prawidłowo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

sów

:P

 

A nie mówiłam :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites

To wina słownika , jestem niewinny.

@rombu a jak to ma się do tego że tam nie mieszczą się swobodnie dwa auta ? czy to nie koliduje z definicją dwóch pasów?

Edited by ipsx82

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżdżę tą drogą prawie codziennie, pierwszy raz słyszę, że jest to droga dwupasmowa!

W życiu bym nie przypuszczał, tym bardziej, że od skrzyżowania z ul. Augustów dwupasmówka się zwyczajnie kończy.

Oddal sobie Maps google w taki sposób aby widzieć ulicę z góry. Do skrzyżowania z ul. Augustów rzeczywiście są dwa pasy, ale lewy jest do skrętu w ul. Augustów a potem jest ulica jednopasmowa.

Jadąc dalej nie ma możliwości aby dwa auta zmieściły się obok siebie, chyba że jeden jedzie rzeczywiście tuż przy krawężniku (z prawej) a drugi (ten z lewej) jedzie tuż przy ciągłej linii.

 

Dalej jadąc wciąć Przybyszewskiego i skręcając łukiem w prawo droga robi się nieco szersza (tam gdzie stłuczka miała miejsce) ale nie ma nigdzie żadnych znaków mówiących o tym, że zaczyna się dwupasmówka!

 

Aż z ciekawości podjadę jutro i popatrzę na znaki

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

@rombu a jak to ma się do tego że tam nie mieszczą się swobodnie dwa auta ? czy to nie koliduje z definicją dwóch pasów?

Jeżeli nie mieszczą się dwa pojazdy ( nie ma czegoś takiego jak "swobodnie") to i tak kuzynka powinna być przy prawej krawędzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prawo z zasady jest proste:

 

Generalnie to podjechał bym na miejsce i zmierzył szerokość jezdni w miejscu zdarzenia (niebiescy pewnie mierzyli). 

Sprawdzić należy ile powinna wynosić majmniejsza szerokość jednego pasa ruchu (chyba 2.5m ale trzeba to sprawdzić na pewno).

 

I wtedy jest info czy jest to dwupasmowa droga czy jednopasmowa. Jeśli jest jednopasmowa to do sądu powinno się iść z tym i niech on decyduje. Bo wyprzedzając po prawej strony zrobił to zupełnie nie mając do tego prawa (nie mylić z jego wykroczeniem wyprzedzania po prawej)

 

Jeśli jest dwupasmowa to kuzynka miała pecha po prostu. Bo nikogo nie interesuje, że wyprzedzał po prawej bo tego nie badają. To tak samo gdyby ktoś uderzył w źle zaparkowany samochód oczywiście wina jest tego co uderzył. Wg prawa podobna sytuacja.

 

Facet pewnie nie jedno auto tam naprawił/przerysował.

 

Podobna sytuacja jest na szerokich ulicach typu Traktorowa w łodzi gdzie jest pas środkowy narysowany ale jezdnia jest na tyle szeroka, że są po 2 pasy w każdym kierunku lecz nie narysowane. Trzeba po prostu uważać :P bo ludzie sami nie wiedzą jak jechać.

 

Tak samo jak u nas ludzie zapominają o dowolności wyboru pasa ruchu przy skręcie.

Skręcając w prawo w ulicę 3pasmową mogę zająć jej skrajny pas czyli pierwszy po lewej a jak w kogoś uderzę to jego jest wina... tak jak tu:

http://tiny.pl/gcn1s

Gdyby micra pojechała szybciej i na lewy pasie by się spotkali to wina by była focusa.

Niby kuriozalne ale prawdziwe wg. prawa.

 

Podobnie jest jak są 2 pasy ruchu dla skręcających w lewo w wielopasmówkę tak jak tu http://tiny.pl/gcn11

są stare fotki ale środkowy pas na którym jest google wóz jest też do skrętu w lewo i jadąc równo z busem ja zajmuje sobie lewy pas ruchu, bus oczywiście nie ma już czego zająć po lewej więc stykamy się na środku i jest jego wina.

 

Jest pełno takich miejsc w Łodzi. O czym należy pamiętać to też zmiana pasa ruchu na 3 pasmówce gdy zetkną się auta na środku a jeden zmieniał z prawego na środkowy a drugi z lewego na środkowy. Oczywiście wina jest tego co po lewej.

 

Ronda to też jest śmiech bo jadąc bardzo szybko przez rondo - nawet trochę ścinając je uderzymy w auto które praktycznie wjechało na rondo wcześniej ale uderzymy w to auto i nie ma nigdzie kamer jak to zrobiliśmy to policja bada jaką drogę przejechał jeden samochód na rondzie a jaką przejechał drugi pojazd.

Jeśli ktoś jedzie bardzo wolno to przejedzie 4metry powiedzmy a my jadąc szybko 7metrów zanim go uderzyliśmy. To jest jego wina bo on nam zajechał drogę. Choć wiemy, że tak nie było :)

Edited by lewy87r

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Generalnie to podjechał bym na miejsce i zmierzył szerokość jezdni w miejscu zdarzenia (niebiescy pewnie mierzyli). 

Sprawdzić należy ile powinna wynosić majmniejsza szerokość jednego pasa ruchu (chyba 2.5m ale trzeba to sprawdzić na pewno).

 

Nie ma czegoś takiego, przepis mówi o "rzędzie pojazdów wielośladowych" i jest tylko kwestia czy się "mieszczą" obok siebie i czy np. obok autobusu (też wielośladowego a dużo szerszego niż osobówki) "mieści" się jakiś inny pojazd czy nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to już gorzej bo subaru ma ~1800 mm 406 ma tyle samo ~1800 mm więc 3,6m więc baaardzo mało miejsca w teorii. Więc mogło by niebieskim to wyjść, że się mieszczą jednakże, wchodzą w to promienie skrętu pojazdów ile miejsca trzeba mieć na to by skręcić i może wyjść na to, że jednak nie mieszczą się 2 pojazdy (te 2 pojazdy). Ps. jeśli ilość miejsca jest wątpliwa tj w okolicach do 4 metrów to można przyjąć strategię, że to pojazd jadący po prawej stronie wjechał w subaru bo jechał zbyt blisko środka jezdni a nie krawężnika. Co jak co i tak i tak sąd. No chyba, że jest mniej niż te 3,6m na zakręcie jak i przed zakrętem. Choć gdyby tak było to by raczej nie doszło do kolizji.... inną rzeczą jest jak subaru zjechało na lewo przekraczając linię między pasami lekko wtedy mógł ten samochód drugi się zmieścić i to jakaś linia obrony jest. Oczywiście mówiąc, że subaru nie przekroczyło. :) 

 

Raczej była to prawda, że mieszczą się 2 auta a gość wiedział o tym i tyle :) znam takich co jeżdżą i po kilku miesiącach się śmieją, że auto im się już zwróciło...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mieszczą się czy nie mieszczą to niestety słaby argument, moim zdaniem kuzynka jest winna bo nie skręcała od prawej krawędzi a gościu wcale nie musiał wyprzedzać skoro też skręcał w prawo  - nic dziwnego że się spotkali, nie znamy sytuacji w 100% i Ty też możesz nie wiedzieć wszystkiego że np. kuzynka nie włączyła kierunkowskazu tylko nagle odbiła w prawo albo wręcz mogła włączyć lewy kierunkowskaz myląc wszystkich. Ot tak tylko głośno myślę.

 

Na marginesie dobrze by było kuzynkę wyedukować że w lewo skręca się od osi jezdni (2-kierunkowa) lub od lewej krawędzi (1-kierunkowa) a w prawo tylko i wyłącznie od prawej krawędzi (oczywiście mówimy o sytuacji jak na fotce a nie że mamy kilka wyznaczonych pasów ruchu do zmian kierunków)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja jak jeżdżę tą drogą to jeżdżę środkiem i nie daje możliwości innym wciskania  się i pierwszy raz słyszę by była to droga dwupasmowa. Co w przypadku jak kuzynka uzyska informację od zarządu drug że to droga jednopasmowa ? to nadal będzie to jej wina ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak sobie czytam i myślę: skoro nie jest to droga dwupasmowa (dwa auta obok siebie się nie mieszczą) to jak musiała jechać twoja kuzynka, skoro z prawej jednak zmieścił się samochód? Przecież po krawężniku nie jechał?

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak by się zmieściły to by do kolizji nie doszło

 

proszę o tutaj widać ładnie jak się dwa mieszczą:

https://www.google.pl/maps/@51.7482756,19.549343,3a,75y,303.37h,56.54t/data=!3m6!1e1!3m4!1sXukAOB23cnhZNrSBV1N_RA!2e0!7i13312!8i6656

Wg. mnie na luzie zmieszczą się 2 auta. Zresztą widać jak samochody z przodu zajmuja miejsca na drodze. Widać nawet jak dwa samochody (mocno z przodu) jadą jeden obok drugiego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ewidentnie mandat słuszny. Pomijając kwestie szerokości i wielopasmowości jezdni jechała przy lewej krawędzi pasa i pewnie nie miała włączonego kierunkowskazu w prawo a powinna (nawet jak miała to tego nie udowodni już teraz i pewnie tego argumentu nie użyła na miejscu). Jadący za nią mógł przypuszczać, że będzie jechała prosto (na znaku wcześniej jest opis skrzyżowania) i rozpoczął wyprzedzanie z prawej strony. Oczywiste, że nikt tam nie jeździ prosto bo to jakaś szeroka ścieżka ale z prawnego punktu widzenia sytuacja jest oczywista. To tak jakby zbliżać się z włączonym kierunkowskazem w lewo do skrzyżowania i nagle zrezygnować, pojechać prosto i mieć pretensje, że zahaczyliśmy o wyprzedzające nas z prawej strony auto.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najpierw ustal czy droga jest jedno czy dwupasmowa to najważniejsze. Jak jednopasmowa to do sądu, jak dwu to płacić :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja jak jeżdżę tą drogą to jeżdżę środkiem i nie daje możliwości innym wciskania się i pierwszy raz słyszę by była to droga dwupasmowa. Co w przypadku jak kuzynka uzyska informację od zarządu drug że to droga jednopasmowa ? to nadal będzie to jej wina ?

Typowe... Ja nie potrafię wykorzystać szerokości jezdni to będę jeździł środkiem. Przepraszam za szpilę ale musisz wiedzieć, że w Polsce jeździmy przy prawej krawędzi jezdni i pasów jest tyle na ile pozwala jezdnia.

 

Odpowiadając na pytanie autora wątku. Kuzynka słusznie przyjęła mandat.

 

Nie rozumiem tylko dlaczego nie można wyprzedzać z prawej strony w tej sytuacji ?

 

Wysłano z urządzenia mobilnego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Nie rozumiem tylko dlaczego nie można wyprzedzać z prawej strony w tej sytuacji ?

 

Ponieważ:

 

 

Wyprzedzanie z prawej strony jest legalne, ale tylko gdy odbywa się na drodze jednokierunkowej lub dwukierunkowej z wyznaczonymi pasami ruchu. Przy czym droga dwukierunkowa musi mieć wyznaczone co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone do jazdy w tym samym kierunku.

Jednak wyprzedzanie z prawej strony jest zabronione przez przepisy, gdy poruszamy się po wspomnianych drogach ale dojeżdżamy do wierzchołka wzniesienia, czy znajdujemy się na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi lub na skrzyżowaniu (z wyjątkiem ronda).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie doczytałem w kodeksie ale dzięki za odpowiedź. :)

 

Wysłano z urządzenia mobilnego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  Kuzynka zamiast jechać środkiem , tak jak to ja robię na tej ulicy jechała przy samej środkowej lini i skręcając w prawo jak prowadzi główna droga zderzyła się z gościem który jechał za nią ale on przy prawej krawędzi i on też skręcał w prawo. Uszkodzenia w foresterze  przednia część nadkola tylnego i tylne drzwi wgniecione, uszkodzenia gościa w peugeot 406 porysowany zderzak na wysokości kierunkowskazu i troszkę błotnik. Kuzynka wezwała policje i jak się okazało ku jej zdziwieniu wina leży po jej stronie według policji bo oni twierdzą ze ta droga jest dwupasmowa tylko że pasów nie ma. I ze gościu jechał prawidłowo bo obowiązuje ruch prawostronny. Jak se poklikacie tym ludzikiem do przodu

poklikaj  se  do przodu  

widać wyraznie  ze miejsca  jest  na  2 pasy  ruchu  

policja  ma  racje :skromny: 

 

dla   wyjasnienia   polecam  zapoznac sie  z  ustawą PoRD 

 

 

a  swoją  drogą  nie  rozumiem  tych  wszystkich  kierowców/niczek  co  to  musza  jechac przy  linii  

 

to  naprawde  niewiele  wysiłku  kosztuje  wyjść na  placyk  i  sprawdzić jakiej  wielkości  jest  auto  ktorym  sie  porusza  :)  

 

Ja na miejscu kuzynki bym odmówił przyjęcia mandatu i walczył w sądzie ale ona przyjęła , czy słusznie ?

Słusznie. Jej wina.

 

 

oni twierdzą ze ta droga jest dwupasmowa tylko że pasów nie ma

Jest dwupasmowa, bez wyznaczonych pasów ruchu.

Przecież sam napisałeś, że zmieścił się pojazd kuzynki oraz drugi pojazd.

 

 

to teraz jak odkręcić ten przyjęty mandat ?

Ale co chcesz odkręcić ?

Jedynie możecie domagać się wystawienia mandatu dla drugiego kierującego, jak udowodnicie, ze wyprzedzał.

Wina i tak nie będzie po jego stronie.

 

w  polsce  wyprzedzanie  z  prawej  jest  dozwolone  :) 

Jeżdżę tą drogą prawie codziennie, pierwszy raz słyszę, że jest to droga dwupasmowa!

 

no pacz  jak to sie  można  zdziwić  :D 

 

Nie rozumiem tylko dlaczego nie można wyprzedzać z prawej strony w tej sytuacji ?

 

Ponieważ:

 

 

Wyprzedzanie z prawej strony jest legalne, ale tylko gdy odbywa się na drodze jednokierunkowej lub dwukierunkowej z wyznaczonymi pasami ruchu. Przy czym droga dwukierunkowa musi mieć wyznaczone co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym

 

bardzo  dobrze  siadaj dostateczny  :)

PorD w  tym  przypadku  można  dwojako  rozumieć  - to  co wyżej  lub to  co  wczesniej  ( pasy  nie  musza  być wyznaczone )  

 

ja  nie  mam  problemu  z  wyprzedzaniem  w  takim  przypadku  ;] 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe tylko jak policjanci stwierdzili, że to Twoja kuzynka zjechała na ten wirtualny prawy pas, a nie gość z puga na lewy...

Ogólnie na ile jestem w stanie ocenić to na zdjęciu, nie pchałbym się tam z prawej, a już na pewno nie na zakręcie. Jeśli nie miała kierunku w lewo należałoby przyjąć, że jedzie w prawo "główną". Na skrzyżowaniu nie wypada wyprzedzać, tylko tez ciężko byłoby udowodnić, że gość nie jechał równo z Nią od dłuższego czasu. A może jechał?? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Jeśli nie miała kierunku w lewo należałoby przyjąć, że jedzie w prawo "główną".

Gratuluję rozumowania.


 

 

nie pchałbym się tam z prawej, a już na pewno nie na zakręcie

To nie jest zakręt tylko skrzyżowanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego co widzę każdy z nas trochę inaczej rozumie tą sytuację i w sumie NIKT z nas nie zna faktów co się naprawdę stało (sama kuzynka też pewnie nie ma świadomości co się tam wydarzyło więc mogła wszystko powiedzieć). W/g mnie on wcale nie musiał jej wyprzedzać tylko jechał blisko za nią z zamiarem skrętu w prawo (przy prawej krawędzi) i jeśli nagle lub niespodziewanie kuzynka skręciła w prawo to musiała zwolnić lub wręcz gwałtownie zahamować i po prostu się spotkali (gość z tyłu nie miał czasu na reakcję a skoro skręcali w prawo to się spotkali na tym samym torze jazdy).

Edited by Paweł_P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gratuluję rozumowania.

A dziękuję. Coś źle napisałem??

 

 

To nie jest zakręt tylko skrzyżowanie.

Nazwijmy to skrzyżowaniem na zakręcie...

 

Czepiasz się, a wystarczy przeczytać ze zrozumieniem "nie pchałbym się tam z prawej, a już na pewno nie na zakręcie. Jeśli nie miała kierunku w lewo należałoby przyjąć, że jedzie w prawo "główną". Na skrzyżowaniu nie wypada wyprzedzać"

 

Czyli JA bym się nie pchał i uważam, że takie zachowanie mogło być "prowokacyjne"... niestety takie zachowania często się kończą jak tutaj. Dodatkowo tutaj dziewczyna też się nie popisała.

 

"tylko tez ciężko byłoby udowodnić, że gość nie jechał równo z Nią od dłuższego czasu. A może jechał??" - to uważam jest najważniejszą sprawą w tym temacie.

 

Jadąc za Twoja kuzynką nie porwałbym się na takie zachowania nawet jeżeli byśmy przyjęli, że są 2 pasy (mocno dyskusyjne) i teoretycznie mam prawo tak jechać.

Edited by Dyziek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...