Jump to content
hak64

Przepisy ruchu drogowego.

Recommended Posts

Posted (edited)

Może zanim się ex cathedra coś napisze warto poczytać o orzecznictwie w takich sprawach: https://kruczek.pl/czy-wlasciciel-prywatnego-terenu-moze-odholowac-zaparkowany-pojazd-albo-zablokowac-kolo/

 

14 minut temu, hak64 napisał:

Facet uniemożliwił ci w ten sposób korzystanie z własnego mienia, więc podjąłeś kroki by ten stan zmienić.

 

Wiem,  że to absurd, ale było trochę spraw nagłośnionych m.in.  o porzuceniu samochodu na działce właściciela, który nie mógł go odholować. Wiadomo, własność, rzecz święta.

 

http://lublin.naszemiasto.pl/artykul/nie-moga-pozbyc-sie-porzuconego-bmw-stojacego-na-prywatnym,513814,art,t,id,tm.html

Edited by subleo

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Post usunąłem ponieważ omyłkowo wrzuciłem nie do tego działu co chciałem.

 

Edited by McSudi
Pomylka

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, hak64 napisał:

Nie wiem jak w przypadku straży miejskiej, ale zwykle pomaga prośbę wzmocnić groźbą - "czy Wasz przyjazd nastąpi szybciej niż moja pisemna skarga do Waszego przełożonego?"

2 godziny temu, Czarne_Koronkowe napisał:

Może pomocne byłoby poproszenie o imię i nazwisko dyspozytora oraz nr przyjętego zgłoszenia.

Rozmowa z dzielnicowym (przy okazji dowiedziałam się, że SM też ma dzielnicowego) nic nie wniosła. Nie będą interweniować ... bo nie. I co im zrobić? Tzn. mówią, że przyjęli zgłoszenie i dziękują, ale nic się nie dzieje. Nie przyjeżdżają, a jak przyjeżdżają, to zamiast wlepić 20 mandatów, jadą dalej ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
U mnie w garazu taki delikwent zostal zastawiony samochodem wlasciciela miejsca parkingowego. Chyba skutecznie sie nauczyl bo przestal parkowac na osiedlu.

Też tak zrobiłem, ale pacjent chyba na święta wyjechał, bo przez tydzień mu nie przeszkadzało zablokowanie. A ja się czułem jak idiota, i tylko patrzyłem kiedy mnie jakiś sąsiad obetrze.
Innym razem musiał do mnie zadzwonić, poczekać kilka godzin, spotkać się, ale niedługo znów zaparkował. Rasa żółta.
Ochrona go zna, recydywista, parkuje gdzie wolne i ma w doo..pie. Nikt mu nic nie zrobi, więc po co ma zmieniać postępowanie? W skali roku jest do przodu, a że od czasu do czasu ktoś mu nabluzga...



Sent from my iPhone using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 7.07.2019 o 18:47, Aga napisał:

zamiast wlepić 20 mandatów, jadą dalej

Mandat wystawia się na osobę, nie pojazd. Jeśli więc interwencja dotyczy kilku pojazdów zaparkowanych nieprawidłowo, to można - co najwyżej - zastawić ich właścicielom, informację o konieczności zgłoszenia się do jednostki policji lub straży miejskiej. Dlaczego informację, a nie wezwanie, bo (podobnie jak z mandatem) wezwać można osobę, a nie pojazd. To daje niepokornym spore szanse na uniknięcie kary, bo karteczkę z informacją włożoną za wycieraczkę, można bez konsekwencji wyrzucić (w razie czego powiem, że nie było, nie czytałem, bo myślałem że to jakaś reklama, ulotka, itp.). Bardziej skuteczną metodą walki z niepokornymi, jest dokumentowanie (zrobienie fotek i notatki z interwencji) zdarzenia, po czym wysyła się właścicielom pojazdów wezwanie, celem złożenia wyjaśnień. I tu znowu haczyk - wezwany ma obowiązek osobistego stawiennictwa tylko w obrębie gminy lub miasta, w którym zamieszkuje albo przebywa. W pozostałych przypadkach jednostka prowadząca postępowanie musi korzystać z pomocy prawnej organu właściwego terytorialnie dla miejsca zamieszkania domniemanego sprawcy. Tak więc czasem bywa tak, że wystawienie mandatu za 100 zł generuje - nazwijmy to - koszt uzyskania przychodu w wysokości wielokrotnie większej. 

Miłego dnia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, hak64 napisał:

Tak więc czasem bywa tak, że wystawienie mandatu za 100 zł generuje - nazwijmy to - koszt uzyskania przychodu w wysokości wielokrotnie większej. 

Czyli zakładanie blokad na koła zdecydowanie obniży koszt uzyskania przychodu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, hak64 napisał:

Miłego dnia

Wzajemnie :)

 

To wszystko i czym piszesz miało miejsce. Nieprawidłowości w parkowaniu trwają od ponad roku. Były kartki za szybą, zdjęcia, blokady na koło ... (pytali zawsze ile przywieźć ;) ). 

Po jakimś czasie przestali reagować. Przyjeżdżali i odjeżdżali, teraz już nie przyjeżdżają (czasem przejeżdżają, ale nie reagują). Ponadto już teraz nie mogę się dodzwonić, nikt nie odbiera ;)

Nie wiem co z tym zrobić teraz... 

To się dzieje na mojej ulicy, chcę jako zarząd wspólnoty wystąpić pisemnie do kogoś, ale nie wiem do kogo ...

 

Pozdrawiam

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, aflinta napisał:

Czyli zakładanie blokad na koła zdecydowanie obniży koszt uzyskania przychodu. 

Tak. Tyle, że trzeba posiadać odpowiednią ilość tych blokad, a jak Aga wskazuje potrzeba 20 sztuk na jednej ulicy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Aga napisał:

Nie wiem co z tym zrobić teraz... 

To się dzieje na mojej ulicy, chcę jako zarząd wspólnoty wystąpić pisemnie do kogoś, ale nie wiem do kogo

Można przejąć pałeczkę i wysłać (policja,, straż miejska) gotowy materiał dowodowy - dokumentacja fotograficzna, lub filmik, z podaniem czasu i miejsca, opisem okoliczności, oznakowania, itp. Do tego dołączamy żądanie ustalenia i ukarania sprawców wykroczeń. W takiej sytuacji policja, czy straż miejska musi podjąć czynności, a jeśli będzie się ich stale nękać takimi wnioskami o ściganie sprawców, to sami zadbają o to by im dać spokój (wyślą patrol, aby prewencyjnie "robił za stracha na wróble".

Miłego dnia.  

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@hak64, dzięki, tak zrobię ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, hak64 napisał:

Tak. Tyle, że trzeba posiadać odpowiednią ilość tych blokad, a jak Aga wskazuje potrzeba 20 sztuk na jednej ulicy...

Według artykułu: https://m.trojmiasto.pl/moto/Blokada-na-kolo-bat-na-zle-parkujacych-n130613.html mają na stanie 110 blokad i auto zdolne przewieźć 30 - powinni dać radę ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 7.07.2019 o 16:44, subleo napisał:

Może zanim się ex cathedra coś napisze warto poczytać o orzecznictwie w takich sprawach: https://kruczek.pl/czy-wlasciciel-prywatnego-terenu-moze-odholowac-zaparkowany-pojazd-albo-zablokowac-kolo/

 

 

Wiem,  że to absurd, ale było trochę spraw nagłośnionych m.in.  o porzuceniu samochodu na działce właściciela, który nie mógł go odholować. Wiadomo, własność, rzecz święta.

 

http://lublin.naszemiasto.pl/artykul/nie-moga-pozbyc-sie-porzuconego-bmw-stojacego-na-prywatnym,513814,art,t,id,tm.html

 

A nie byłoby możliwe "przesunięcie" takiego pojazdu poza bramę/teren na drogę w taki sposób, aby jego odholowanie stało się już możliwe ?

"przesunięcie"
1. hydrauliczny lewarek + 4 rolki + 2 osoby
2. Podnieść, podłożyć rolki

3. przesunąć,

4. podnieść, wyciągnąć rolki

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, hak64 napisał:

Tak. Tyle, że trzeba posiadać odpowiednią ilość tych blokad, a jak Aga wskazuje potrzeba 20 sztuk na jednej ulicy...

Jakby mnie permanentnie zastawiali to bym SM zasponsorował blokadę. Mógłbym nawet ją trzymać w domu tak, że patrol SM mógłby nawet rowerem przyjechać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, xemir napisał:

A nie byłoby możliwe "przesunięcie" takiego pojazdu poza bramę/teren na drogę w taki sposób, aby jego odholowanie stało się już możliwe ?

Pomyśl logicznie. Przestawiasz czyjeś auto ze swojej posesji, narażasz się więc na koszt, lub przynajmniej kłopot w znalezieniu pomocników, oskarżenie, że uszkodziłeś pojazd, o stracie czasu i konieczności posiadania odpowiedniego sprzętu też wypada wspomnieć. Po drugie, odpowiednie służby mogą odholować wystawiony za bramę pojazd, o ile spełnione są pewne kryteria (pojazd stwarza zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu, wyciekają z niego płyny eksploatacyjne). I teraz najważniejsze, kto pozostawił pojazd stwarzając zagrożenie dla bezpieczeństwa? Właściciel auta, czy nadgorliwy właściciel prywatnej posesji? Jeśli ten drugi, to właśnie on poniesie koszt holowania i zabezpieczenia pojazdu.

Masz przepis art 343 §2 kc  "Posiadacz nieruchomości może niezwłocznie po samowolnym naruszeniu posiadania przywrócić własnym działaniem stan poprzedni..." i z niego korzystaj - ustal właściciela i wezwij do usunięcia pojazdu, wyznaczając mu termin, po którym zlecisz odholowanie auta na parking strzeżony na jego koszt (jeśli pojazd blokuje wjazd do bramy lub garażu można pominąć wezwanie, trzeba jednak ustalić i powiadomić właściciela o fakcie odholowania jego wozu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, hak64 napisał:

ustal właściciela i wezwij do usunięcia pojazdu, wyznaczając mu termin, po którym zlecisz odholowanie auta na parking strzeżony na jego koszt (jeśli pojazd blokuje wjazd do bramy lub garażu można pominąć wezwanie, trzeba jednak ustalić i powiadomić właściciela o fakcie odholowania jego wozu. 

Jak osoba prywatna ma ustalić właściciela pojazdu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, aflinta napisał:

Jak osoba prywatna ma ustalić właściciela pojazdu?

Niestety pojazd też jest czyjąś prywatną własnością i właściciel posesji nie może nim dowolnie dysponować. Zatem zgłasza interwencję, wzywając policję, lub straż miejską, oni ustalają właściciela i przekazują namiary zgłaszającemu lub sami jadą do właściciela auta (to drugie jest raczej wątpliwe, aczkolwiek możliwe).

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, hak64 napisał:

Niestety pojazd też jest czyjąś prywatną własnością i właściciel posesji nie może nim dowolnie dysponować.

Czyli jak pojadę na wakacje i wracając po dwóch tygodniach widzę, że ktoś mi wyłamał bramę i zostawił w ogródku zdezelowaną ciężarówkę na tureckich tablicach zapakowaną śmieciami... to mam szukać właściciela?

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, aflinta napisał:

zostawił w ogródku zdezelowaną ciężarówkę na tureckich tablicach zapakowaną śmieciami... to mam szukać właściciela?

Napisałem też

 

25 minut temu, hak64 napisał:

odpowiednie służby mogą odholować pojazd, o ile spełnione są pewne kryteria (pojazd stwarza zagrożenie bezpieczeństwa, wyciekają z niego płyny eksploatacyjne)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, aflinta napisał:

Czyli jak pojadę na wakacje i wracając po dwóch tygodniach widzę, że ktoś mi wyłamał bramę i zostawił w ogródku zdezelowaną ciężarówkę na tureckich tablicach zapakowaną śmieciami... to mam szukać właściciela?

Jeszcze mandat dostaniesz za nielegalne przechowywanie śmieci :/ Takich sytuacji jest obecnie bardzo dużo bo handel odpadami to bardzo zyskowna sprawa. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, hak64 napisał:

Napisałem też

odpowiednie służby mogą odholować pojazd, o ile spełnione są pewne kryteria (pojazd stwarza zagrożenie bezpieczeństwa, wyciekają z niego płyny eksploatacyjne

A jak z pojazdu nic nie wycieka a śmieci nie stwarzają obecnie zagrożenia bezpieczeństwa? Bo ja rozumiem, że własność to rzecz święta.... ale moja posesja to moja własność, i czemu jej świętość jest mniej święta od świętości czyjejś własności, której nawet nie zapraszałem do siebie? Czy nie zakrawa to na lekki absurd? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, aflinta napisał:

A jak z pojazdu nic nie wycieka a śmieci nie stwarzają obecnie zagrożenia bezpieczeństwa? Bo ja rozumiem, że własność to rzecz święta.... ale moja posesja to moja własność, i czemu jej świętość jest mniej święta od świętości czyjejś własności, której nawet nie zapraszałem do siebie? Czy nie zakrawa to na lekki absurd? 

Pewnych rzeczy, faktów nie da się pominąć. Działając w granicach prawa, nie można ignorować, łamać praw innych. Zlecając odholowanie takiego auta (o nieustalonym właścicielu) można sobie wyrządzić szkodę (ponieść koszt holowania i zabezpieczenia pojazdu). Zatem trzeba poczekać, aż z auta pocieknie... i potem wezwać służby... 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
1 godzinę temu, hak64 napisał:

Pomyśl logicznie. Przestawiasz czyjeś auto ze swojej posesji, narażasz się więc na koszt, lub przynajmniej kłopot w znalezieniu pomocników, oskarżenie, że uszkodziłeś pojazd, o stracie czasu i konieczności posiadania odpowiedniego sprzętu też wypada wspomnieć. Po drugie, odpowiednie służby mogą odholować wystawiony za bramę pojazd, o ile spełnione są pewne kryteria (pojazd stwarza zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu, wyciekają z niego płyny eksploatacyjne). I teraz najważniejsze, kto pozostawił pojazd stwarzając zagrożenie dla bezpieczeństwa? Właściciel auta, czy nadgorliwy właściciel prywatnej posesji? Jeśli ten drugi, to właśnie on poniesie koszt holowania i zabezpieczenia pojazdu.

Masz przepis art 343 §2 kc  "Posiadacz nieruchomości może niezwłocznie po samowolnym naruszeniu posiadania przywrócić własnym działaniem stan poprzedni..." i z niego korzystaj - ustal właściciela i wezwij do usunięcia pojazdu, wyznaczając mu termin, po którym zlecisz odholowanie auta na parking strzeżony na jego koszt (jeśli pojazd blokuje wjazd do bramy lub garażu można pominąć wezwanie, trzeba jednak ustalić i powiadomić właściciela o fakcie odholowania jego wozu. 

 

No właśnie napisałem jak można to zrobić, aby pojazdu nie uszkodzić.

Zresztą, kiedyś czytałem, że ktoś właśnie w ten sposób rozwiązał problem kierowcy, który nielegalnie postawił samochód na jego miejscu. Pożyczył z warsztatu podnośnik oraz rolki i przesunął pojazd poza jego miejsce. 

Jeśli chodzi o ustalenie właściciela - w opisywanym wyżej wypadku było to firma, z którą nie było kontaktu.

Edited by xemir

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taka sytuacja - Wilanów, boczna uliczka przy Al. Rzeczypospolitej 33, postawiłem auto rankiem w zatoczce za znakiem P jak Parking. Nie zauważyłem dopisku 'płatny' na znaku i nie zauważyłem parkomatu. Po kilku godzinach wróciłem i odjechałem. Dopiero wtedy zobaczyłem za szybą żółty kartonik z wydrukiem po polsku i angielsku (zapamiętałem "penalty claim"). Zanim miałem okazję do zatrzymania i przeczytania kartonik zabrał wiatr. Domyślam się, że coś z parkowaniem, ale nie ze straży miejskiej, bo oni mają inne druki, parkomat też dziwny, nie miejski. Uliczka nie wygląda na prywatną, bo stoją na niej zwykłe znaki drogowe, nie ma szlabanu ani zakazu wjazdu.

Czy ktoś (wspólnota mieszkaniowa, administracja czy spółdzielnia) może zawłaszczyć ulicę i kasować za parking? Lub Wilanów ma własną straż parkingową?

Screenshot_20190709_171130.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...