Jump to content

Przedziwny problem "temperaturowy"


Arcteryx
 Share

Recommended Posts

Cześć,

 

Mam dziś strasznie dziwny problem (?) z moim Forkiem (SG, 2004, 2.0 N/A, LPG BRC, przebieg ok. 260K).

 

W czasie jazdy (odcinek ok. 30 km.) wskaźnik temperatury zaczął gwałtownie iść w górę, przekraczając wręcz skalę powyżej "maxa". Nie było przy tym żadnych objawów - samochód jechał całkowicie normalnie, nie świeciły się żadne kontrolki awarii/błędów. Ponieważ nie miałem gdzie się zatrzymać, dojechałem do celu. W międzyczasie sam wskaźnik zachowywał się "falowo" - rósł na maxa, potem opadał do połowy (normalnego poziomu), całkowicie przypadkowo. Czasem w korku był na samej górze, a po wyjechaniu na pustą drogę opadał, a czasem było dokładnie przeciwnie, tj. w korku czy pzy wolnej jeździe był w pozycji środkowej, a przy przyspieszaniu czy wzroście obrotów szedł w górę.

 

Po dojechaniu do celu otworzyłem klapę: silnik w dotyku ciepły, ale nie gorący (bez problemu można go dotknąć gołą dłonią). Płyn chłodzący pełny - zero ubytków. Działają oba wentylatory. Po odkręceniu korka chłodnicy widać, że płyn jest i nie jest gorący. Tak jak pisałem - poza dziwacznym zachowaniem samej strzałki temperatury brak jakichkolwiek innych objawów wskazujących na złą pracę silnika. 

 

Samochód postał około 45 minut, uruchomił się bez problemu, a potem musiałem przejechać jeszcze krótki odcinek w okolicy, podczas którego ten sam kłopot ze wskaźnikiem się powtórzył.

 

Czy ktoś z Was spotkał się kiedyś z taką akcją? Zakładam, że prawdopodobnie padł jakiś czujnik temperatury i że to drobiazg, ale może macie inne zdanie?

 

Z góry dzięki za opinię!

 

Kacper

Link to comment
Share on other sites

Cześć, ja miałem taką akcję w swoim MY2007, że w czasie jazdy temperatura nagle skoczyła na max i potem wskazówka szalała dopóki się nie zatrzymałem. Pod maską było widać, że wywaliło trochę płynu chłodniczego przez zbiorniczek wyrównawczy. Po dowiezieniu auta do ASO okazało się, że padł termostat i skończyło się na strachu tj. wymianie termostatu na zdrowy, koszty znikome  ;) Może u ciebie też jest jakiś problem z termostatem? Przy takim zacnym przebiegu można wymienić nawet profilaktycznie  

Link to comment
Share on other sites

Uszczelka Pod Głowicą? Chociaż to raczej przypadłość 2,5T.

PS. Ja widziałem uciekający na pole max wskaźnik temperatury, jak pękła mi chłodnica - było od razu czuć zapach w kabinie, po otworzeniu maski się potwierdziło. A u Ciebie płyn chłodzący nie ucieka.

Link to comment
Share on other sites

U mnie było tak, że jak jeździłem na niskich lub stałem na luzie (niskie obroty) to się podnosiła, wywalało płyn i w ogóle masakra, jak jechałem na wysokich to temperatura spadała. Każdy mówił, że to pompa wody, pojechałem do mechanika, wymienił termostat i spokój :)

Link to comment
Share on other sites

Dzięki wszystkim! Mam nadzieję, że to rzeczywiście tylko termostat, albo jakiś głupi czujnik. Dotychczas nie było ŻADNYCH problemów - a w sumie teraz też samochód zachowuje się jak zwykle. Spróbuję podjechać jutro do serwisu i to zbadać. Dzięki raz jeszcze :)

Link to comment
Share on other sites

Prawdopodobnie wariuje czujnik. Podczas drogi powrotnej do domu (samochód stał w międzyczasie ok. 3h), ok. 30km bez większych korków, problem nie pojawił się już ani razu. Sprawdzałem jeszcze raz oba wiatraki, płyn w zbiorniku i płyn w chłodnicy: wszystko w normie. Jutro podjadę do warsztatu z rana - może po podłączeniu komputera coś wyjdzie.

 

Dziękuję raz jeszcze za rady!


Problem sam zniknął. Dzisiaj rano była jednak pełna diagnostyka i ....niczego nie wykazała. Być może raz na jakiś czas czujnik musi pójść w tango i zachować się dziwnie ;)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...