Jump to content

Forester 2.5 xt - sg czy sh - wady i zalety wyboru


Recommended Posts

Witam, jeżeli temat nie jest we właściwym dziale, proszę o przeniesienie.

 

Od kilku miesięcy próbuję kupić Forestera sh xt koniecznie w manualu. Niedawno dostałem propozycję, zupełnie przypadkowo zakupu sg. Stad mnie pytanie - który będzie lepszy? Rodzina 2 + 1 + pies z opcja powiększenia.

 

Czy mogą się wypowiedzieć osoby, które jeździły obydwoma modelami?

 

Nie ukrywam, że istotną sprawą jest m. In. Większy bagażnik, nowsze wnętrze, młodsze auto. 2 strony szukam juz od kilku miesięcy sh i jak wiadomo sprawa prosta nie jest.

 

Pozdrawiam

 

Batik

Link to post
Share on other sites
  • Replies 56
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Szyby bez ramek wyglądają fajnie ale jak się trójkąty ze starości degenerują i zaczyna w środku świszcieć przy szybkiej jeździe to docenia się zalety tradycyjnych drzwi.   A z wyglądu jak dla mnie S

Ogolnie przyjemnosc z jazdy w SG jest wieksza, jezdzi jak gokart. Za to komfort jest wyzszy w SH. Wiec jako auto rodzinne wybralbym SH.

Tylko co to jest "pies z opcja powiększenia" ? ;)

Link to post
Share on other sites

U mnie labrador nawet nie powiększany, zupełny normalnie, zajmuje w SG całą tylną kanapę, może w SH jest lepiej?

Psa się wozi w bagażniku, problem z kanapą odpada.

 

Wysłane z mojego SM-N7505 przy użyciu Tapatalka

Link to post
Share on other sites

W domyśle miało być dziecko + pies - każde z opcją powiekszenia o sztuk 1.

 

W założeniu pies / psy do bagażnika. Rasa Eurasier - taki chow chow. Na dach mam box więc to nie problem. Wg danych kat niby sg 400 l bagażnik, sh 450, róźnica odczuwalna.

 

Jak gokart czyli pewnie trzymający się drogi i sztywny? 

 

A od strony finansowo / wizualnej - czy warto dopłacać te około 10 tyś za nowszą budę? Pytam tak dość intensywnie, ponieważ wśród znajomych opinie generalnie były takie - za tą kasę kup vw/forda lub innego masowego woza nowszego. Obecnie mam właśnie takie auto, ale właśnie teraz chcę zrealizować marzenie p.t. Forester XT.

Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie to są 2 różne auta (bazujące zresztą na różnych płytach podłogowych). SH jest zdecydowanie większy w środku i bardziej komfortowy, inne nastawy zawieszenia, inna pozycja, lepsze wyciszenie (normalne drzwi z ramkami). Osobiście nie prowadziłem SH, byłem tylko pasażerem (i to nie w wersji XT), ale wsiadając do SG mam uczucie jakbym wsiadał do kompaktu :) Za to jeździ jak szatan, a do wyboru masz multum modyfikacji i części z Imprezy. Jeśli cenisz praktyczność, to polecałbym raczej SH. Labrador spokojnie do bagażnika w SG wejdzie (poprzedni właściciele mojego poprzedniego Forka wozili tam psa większego od labradora bez problemu), dzieci też z tyłu będą miały miejsce o ile z przodu nie usiądzie osoba o wzroście 185+.

 

SG jeździ tak, że po 3 latach wciąż jestem pod wrażeniem jak szybko można tym autem pokonywać zakręty i jak jest zwinne, trzeba tylko pamiętać, że impreza to to nie jest...

Link to post
Share on other sites

Podstawą dla SG jest płyta podłogowa Imprezy. Jeździłem SG 2.5XT przez ponad 3 tygodnie - w mojej ocenie to auto max dla 2 dorosłych + dziecko + mały/średni pies. Nie jest to też auto komfortowe.

Link to post
Share on other sites

Po przesiadce z Civica Type-R '04 nie dam sobie wmowic ze SG to gokart - raczej troche sztywniejsza kanapa bo w zakretach nie jedzie na pewno jak przyklejony. A no i oczywiscie auto jest ciasne - porownyjac z autem o podobnych gabarytach (mam CRV'04) to Forester jest co najwyzej taki jak Civic w srodku

Link to post
Share on other sites

mialem 2.5xt z 2004, wiec SG.

teraz mam 2.5xt z 2009, wiec SH :) i generalnie tak....

nawepewno jest wiekszy - to na plus,

ale dalej...

- zawieszenie - dla mnie buja jak batory podczas sztormu - od razu wjechal tylny stab z STI. Dodatkowo zastanawialem sie nad zmiana amorkow na Peddersa, a nawet Tein Street przeszedl mi przez glowe.

- fotele - w moim SG czyli przejściówce między przedliftem a poliftem byly rewelacyjne, tu są stołki, z których 4 litery zjezdzaja na zakretach ;) Szukalem od STI, ceny zaporowe, z poprzedniej generacji trzeba przerabiac

- zegary - brak normalnej kontrolki temp, tylko lampka - wjechaly zegary z STI

- wydech - koncowki gnija przeokrutnie

- wyciszenie - ze niby lepiej? dla mnie dramat. spedzony prawie tydzien na wyciszeniu calutkiego bagarka, tylnych nadkoli, klapy bagaznika i 4 drzwi. jest lepiej ale do slowa "dobrze" jeszcze daleko.

 

Generalnie nie odnajduje sie w nim jakoś, a jest to już mój 6-y forester (od 1999 - do tego czyli 2009) i najlepiej sie czulem w I gen, ale moze ja jakis spaczony jestem ;)

 

Z samochodem nic zlego sie oczywiscie nie dzieje i od tej strony jest super, nie mam sie do czego przyczepic, ale jakos to nie do konca to (dla mnie, ale moze to magiczna granica 2007, gdzie pojawily sie Lanosy itd... ).

 

Jest to manual, full opcja, salon PL, kupiony tu z forum od Raja (sprzedawany przez Subaru Koper). Jak ktos bylby chetny na przejecie leasingu, to mozemy pogadac :D

 

nie wiem czy pomoglem, sobie w potencjalnej sprzedazy pewnie nie ;)

 

pzdr,

D

Link to post
Share on other sites

Wiekszy i bardziej przestronny jest SH takze jak kupujesz auto dla rodziny z opcją powiekszenia szukałbym własnie tego modelu. Oczywiscie W SG też zmiescisz rodzine ale jest ono zwyczajnie mniejsze.

Link to post
Share on other sites

SH większy, więcej przestrzeni w kabinie, siedzi się "głębiej", bagażnik też wyższy i z dwoma schowkami po bokach, generalnie wydaje mi się fajną opcją dla rodzinki 2+x

minus że auto na SLSach z tyłu "pływa", sam mam peddersy, które polecam, ale w porównaniu do SG XT dalej idealnie nie jest ;)

nie jest tak szybkie/zwinne jak SG, ale ja mam ssaka od którego niewiele oczekuję, kupując SH XT zapewne próbowałbym go porównywać z SG XT i żałował, że jednak nie brał starszego.

 

oprócz tego wszystko mi się (subiektywnie) bardziej podoba SH, zarówno przód jak i tył ma unikatowy, szczerze z niewieloma autami można go pomylić, wygląda nowocześniej niż SG i bliżej mu do nowych przedstawicieli tego segmentu niż SG (który sylwetkę ma jeszcze z poprzedniego wieku). Ale tak jak już ktoś napisał- dwa różne auta z tą samą nazwą, musiałbyś się każdym przejechać i wyrobić sobie zdanie :)

 

ps. jesli nie widziałeś, polecam dosyć znane filmiki o SH XT ;) 

Link to post
Share on other sites

mialem 2.5xt z 2004, wiec SG.

teraz mam 2.5xt z 2009, wiec SH :) i generalnie tak....

nawepewno jest wiekszy - to na plus,

ale dalej...

- zawieszenie - dla mnie buja jak batory podczas sztormu - od razu wjechal tylny stab z STI. Dodatkowo zastanawialem sie nad zmiana amorkow na Peddersa, a nawet Tein Street przeszedl mi przez glowe.

- fotele - w moim SG czyli przejściówce między przedliftem a poliftem byly rewelacyjne, tu są stołki, z których 4 litery zjezdzaja na zakretach ;) Szukalem od STI, ceny zaporowe, z poprzedniej generacji trzeba przerabiac

- zegary - brak normalnej kontrolki temp, tylko lampka - wjechaly zegary z STI

- wydech - koncowki gnija przeokrutnie

- wyciszenie - ze niby lepiej? dla mnie dramat. spedzony prawie tydzien na wyciszeniu calutkiego bagarka, tylnych nadkoli, klapy bagaznika i 4 drzwi. jest lepiej ale do slowa "dobrze" jeszcze daleko.

 

Generalnie nie odnajduje sie w nim jakoś, a jest to już mój 6-y forester (od 1999 - do tego czyli 2009) i najlepiej sie czulem w I gen, ale moze ja jakis spaczony jestem ;)

 

Z samochodem nic zlego sie oczywiscie nie dzieje i od tej strony jest super, nie mam sie do czego przyczepic, ale jakos to nie do konca to (dla mnie, ale moze to magiczna granica 2007, gdzie pojawily sie Lanosy itd... ).

 

Jest to manual, full opcja, salon PL, kupiony tu z forum od Raja (sprzedawany przez Subaru Koper). Jak ktos bylby chetny na przejecie leasingu, to mozemy pogadac :D

 

nie wiem czy pomoglem, sobie w potencjalnej sprzedazy pewnie nie ;)

 

pzdr,

D

mógłbyś coś więcej napisać o przekładce zagarów, jakieś przeróbki, problemy ?

Link to post
Share on other sites

 

 

mógłbyś coś więcej napisać o przekładce zagarów, jakieś przeróbki, problemy ?

jasne :)

generalnie plug & play, tylko ze w sti jest dccd, wiec swieca sie 2 kontrolki, ktore niejako oznaczaja jego "blad" a to dlatego, ze tu go nie ma ;)

nie za bardzo jest jak to ladnie oszukac, bo sygnal idzie po CAN, wiec ja niestety brzydka metoda, zdjalem szklo z zegarow, zeby miec dostep do tarczy i zakleilem te miejsca, zeby nie mrygalo :)

w zegarach z sti jest shiftlight, jesli komus nie zalezy, moze smialo brac z WRXa, wtedy tematu dccd tez nie bedzie ;)

aha, podobno w wersjach US jest problem z immobilizerem, tzn trzeba przezbroic przy przekladce zegarow. ja w mojej wersji EU tego tematu nie zauwazylem,

 

generalnie zegary swieca na czerwono, wiec tez zgrywaja sie z ogolbym podswietleniem, a nie jakas niebieska tarcza ;)

 

pzdr,

Link to post
Share on other sites

 

 

Generalnie nie odnajduje sie w nim jakoś, a jest to już mój 6-y forester (od 1999 - do tego czyli 2009) i najlepiej sie czulem w I gen, ale moze ja jakis spaczony jestem ;)

 

dołączam do grona spaczonych. Nie, żebym się czuł źle w swoim XT - przeciwnie - uwielbiam go, jest piękny, szybki, ale bardzo dużym sentymentem darzę swoje poprzednie s-turbo. Mam wrażenie, że co nowszy model, to pewne rzeczy zmieniają się na gorsze. Z drugiej strony, samochody się starzeją, pewne rzeczy takie jak blacharka nie mogą być wymienione jak części eksploatacyjne, więc wymiana na nowszy model staje się koniecznością.

Link to post
Share on other sites

 

 

dołączam do grona spaczonych. Nie, żebym się czuł źle w swoim XT

u mnie podobnie :) wiem, ze logika podpowiada - coraz świeższe auta...ale jednak te starsze mają "duszę" :)

 

 

 

że mnie wnerwia podłokietnik
 

o właśnie, właśnie ;) i sam się cofa jak się "nieumiejętnie" łokieć położy :D

Link to post
Share on other sites

 

 

sam się cofa jak się "nieumiejętnie" łokieć położy :D
to samo - zwłaszcza przy zmianie z 3. na 4. bieg. A wystarczyłoby lepiej przemyśleć tę zapadkę, która go blokuje. Duperela a denerwuje. Podobnie jak w moim modelu brak wysuwanego pojemnika na kubek (są tylko otwory przy ręcznym). W s-turbo to było jedno z najbardziej funkcjonalnych udogodnień a tu...

 

Ale to chyba powinniśmy w wątku o wkurzajkach ;)

Link to post
Share on other sites

Co do stolkow w SG to absolutnie sie zgadzam, jak do auta o osiagach hothatcha ktos odwazyl sie wlozyc stolki z traktora? Na szczescie poprzedni wlasciciel wlozyl do auta fajny, szeroki fotel recaro z elektryczna regulaca i w koncu jest tak jak trzeba, nie tylko jest duzo nizej ale przy okazji boczne trzymanie jest nieporownywalnie lepsze.

 

Co do miejsca w srodku to mam zamontowane 2 foteliki dzieciece o i ile za pasazerem junior ma spora swobode, to drugi junior siedzac za mna ma juz podkulone nogi w foteliku. Bagaznik jest dosc maly ale np. 4 kola 17" sie zmieszcza bedz problemu. Niestety z uwagi na tylny most i na dojazdowke, sam bagaznik jest plytki i nie wyobrazam sobie pojechac Forkiem na wczasy przy konfiguracji 2+2.

 

Co do wnetrza to umowmy sie, auto przypomina auta z nizszej polki sprzed dekady, zero polotu ale jest schludnie i poprawnie, bez udziwnien. Do plusow zaliczam bardzi dobra wentylacje, ogrzewanie i klimatyzacje (choc bezwladnosc jest spora). Nie ma skomplikowanych systemow ani niepotrzebnych udziwnien w postaci kontrolek, wlacznikow - dla innych do wada, dla mnie zaleta - mniej rzeczy ktore moga sie popsuc. Na minus trzeba zaliczyc slabe wyciszenie.

 

Co do zawieszenia to jest na pewno sztywniejsze niz CRV, przejezdzanie przez zwalniacze jest bardzo przyjemne nawet przy wiekszych predkosciach. W zakretach forek jednak mocno sie przechyla na boki, wiem ze jeden SLS lekko pada i podczas postoju lewa tylna strona jest ok 2cm nizej ale nadal, juz kilka razy mialem goraco w szybszych lukach. Nawet zakladalem watek na ten temat i uslyszalem, ze przy ostrzejszej jezdzie kilka osob juz zaliczylo rolke !!!

 

Co to silnika to mam mieszane odczucia - mam 2.5XT po remapie, auto konkretnie zbiera sie powyzej 2,5-3krpm ale ponizej jest juz slabo, czasami turlajac sie w korku na 2jce chcesz szybciej ruszyc a tu skucha, czekasz, czekasz... czekasz i nagle petarda. Ok powiecie ze taka jest specyfika wiatraka ale spodziewalem sie ze pojemnosc zrobi swoje da wieksza elastycznosc. Poza tym jest paliwozerny - jezdze na bardo krotkich odcinkach po 5-6km w jedna strone i zarowno w zimie jak i lecie nie przekraczajac 3-4krpm forek wciaga 15-17L w miescie. Niemalo zwazywszy ze jezdze przewaznie spokojnie aczkolwiek nie jak kapelusznik oczywiscie :)

 

Generalnie kupilem bardzo fajne auto w idealnym stanie, absolutnie bezwypadkowe/bezstluczkowe, niezle dofinansowane, z minimalnym przebiegiem, od pierwszego wlasciciela, salonowe itd. Ma swoje wady ale jego stan jak i uniwersalnosc auta rekompensuja mi wszystkie minusy. A no i nie chce go sprzedac :)

Link to post
Share on other sites

Zauważyłem sporą poprawę po wymianie SLSów na zestawy Kayaby - dużo sztywniej. Też słyszałem o osobach co rolowały Forka, ale nadal jestem zdania, że jak na auto tak wysoko zawieszone to prowadzi się świetnie. Wykończenie jest ascetyczne jak na dzisiejsze standardy (mimo że mam wersję z oknem dachowym, nawigacją, jasne skóry itp) ale za to właśnie Forka lubię - zero zbędnych gadżetów i dupereli, minimum przycisków. No i mam jeszcze wnętrze z wysuwanym uchwytem na kubek przy radiu - jest mega.

Link to post
Share on other sites

dodam od siebie że mnie wnerwia podłokietnik który jest mega niewygodny, przynajmniej ja nie mogę się do niego przyzwyczaić

 

haha, ale za to przynajmniej masz podłokietnik, bo SH ssaki go w praktyce nie mają :(

 

RO1I5ynl.png

Link to post
Share on other sites

 

 

bo SH ssaki go w praktyce nie mają

ale dzięki temu jako tako możesz dostać się do pokręteł od grzania stołków ;) jak jest podłokietnik, to nieodrywając oczu od drogi ciężko je znaleźć :D

a tyyyyyle miejsca z przodu choćby przy lewarku zmiany biegów ;) 

Link to post
Share on other sites

 

bo SH ssaki go w praktyce nie mają

ale dzięki temu jako tako możesz dostać się do pokręteł od grzania stołków ;) jak jest podłokietnik, to nieodrywając oczu od drogi ciężko je znaleźć :D

a tyyyyyle miejsca z przodu choćby przy lewarku zmiany biegów ;)

 

jak dla mnie to mogłoby ich nie być, kosztem normalnego podłokietnika. za to uwielbiam ten głęboki schowek z gniazdkiem 12V i AUX-IN, genialne.

Link to post
Share on other sites

 

 

- zawieszenie - dla mnie buja jak batory podczas sztormu - od razu wjechal tylny stab z STI

 

Jaka jest różnica w prowadzeniu? Nie wyrywa elementów zawieszenia np. łączników? Pytam, bo mam od roku w garażu staba z sti i jeszcze nie zdecydowałem się go założyć. W teren się żaden nie zapuszczam. Proszę o odpowiedź.

Link to post
Share on other sites

we wszystkich generacjach forka od I do III wkladalem staba z sti i nigdy mi nic nie urwalo. jakbym wlozyl jakies cusco jeszcze z 2mm grubszy,to pewnie mogloby sie tak przytrafic;)

 

co do prowadzenia.wychyla sie moze ciut mniej,ale za miekkiego tylnego zawieszenia to nie zniweluje;)

 

Sent from my Nexus 5 using Tapatalk

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...