Jump to content

Czy zawieszenie Outback pomaga na kiepskich drogach?


sigviper
 Share

Recommended Posts

Czy zawieszenie Outback pomaga na kiepskich drogach? Czy warto wybrac Outback jesli nie jezdzi sie w terenie?

 

Wiekszosc naszego przebiegu to autostrady ale pol roku to jazda po miescie.

 

Synek ma chorobe lokomocyjna wiec szybkie zakrety wyszly z mody...

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem warto. Praktycznie nic nie tracąc (jeśli zapinanie po winklach nie jest Twoją pasją) zyskujesz zupełnie bezstresową jazdę niezależnie od stanu nawierzchni. Po przejechaniu ok 300 kkm Outbackiem, przesiadając się do "normalnie" zawieszonego samochodu stwierdzam, że zysk z niższego środka ciężkości nie równoważy zalet posiadania 20 cm prześwitu w polskich warunkach.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Czy warto wybrac Outback jesli nie jezdzi sie w terenie?

Od kiedy mam 20cm między podwoziem a asfaltem przestałem się zastanawiać w mieście czy wjadę/zjadę z dowolnego krawężnika :)

Link to comment
Share on other sites

Na progach taka, że niezależnie jaki on jest, to podłogą nie zahaczysz. Również przy obciążeniu. Na kostce Outback jest zaskakująco komfortowy :)

Link to comment
Share on other sites

Odpada stres z progami; krawężnikami; dziurami; koleinami itd. itp.

Popieram przedmówcę w całej rozciągłości. Krawężniki, dziury czy torowiska nie robią na OBK wrażenia - złoty środek nie tylko na jazdę w terenie.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Synek ma chorobe lokomocyjna wiec szybkie zakrety wyszly z mody...

 

Ja mam nieco inne doświadczenia. Mój kolega ma dwójkę dzieci, które nie mają choroby lokomocyjnej. Jedyny samochód w którym pojawiły się problemy "zwrotu", to Legacy Hubertus (dawno temu), który na pneumatycznym zawieszeniu bujał się niczym Outback.

Poza tym przypadkiem, nigdy nie było nic. Na żadnym zawieszeniu (mówimy o "plaskaczach"),  łącznie z przejażdżkami rajdówką na naprawdę sztywnym, asflatowym zawieszeniu zawieszeniu.

 

Wydaje mi się, ża "bujanie" (a przy miękkim zawieszeniu na tylnej kanapie jest to znacznie bardziej odczuwalne niż na przednich fotelach) może być znacznie bardziej uciążliwe niż gwałtowniejsze wstrząsy szybko tłumione przez twardsze i sztywniejsze zawieszenie.

 

Oczywiście trzeba pamiętać, że każdy przypadek jest inny. Ale wydaje mi się, że warto się zastanowić.

 

A jeśli chodzi o Outbacka, to nie wiadomo którą generację chcesz kupić. Ja mogę się podzielić spostrzeżeniem, że Outback 2004-2009 zwłaszcza w wersjach najmocniejszych potrafi wzbudzić przerażenie swą niestabilnością i bujaniem się wobec parametrów trakcyjnych równoletniego Legacy i jest przeznaczony raczej do statecznej jazdy. Poza tym np. OBK H6 czy 2,5T ma (względem Legacy z tym samym silnikiem) "uwstecznione" hamulce i układ kierowniczy, a osiągi silnika daleko wykraczają poza możliwości zawieszenia. Dramat jest zwłaszcza przy szybkiej jeździe (nawet na wprost) po nierównym asfalcie.

Na autostradzie raczej nie zauważysz różnicy, bo tam zawias nie ma co robić.

Link to comment
Share on other sites

Choroba lokomocyjna u nas pojawia sie po prostu w wyniku przeciazen - duza predkosc zakretow, gwaltowne przyspieszanie i hamowanie - wiec i tak musze jezdzic statecznie.

 

Przejade sie oczywiscie zanim kupie H4 2007. Dzieki za wskazowki.

Link to comment
Share on other sites

IMHO OBK ma idealnie dobrane zawieszenie, nie jeden z moich kolegów, któremu temat motoryzacji nie jest obcy to potwierdził po przejażdżce. Niektórzy spodziewają się bujania SUVa a wychodzą z opinią normalnie dobrze trzymającego się auta. Jest też delikatna różnica w zależności na jakich oponach się jeżdzi. 215/55 to dla mnie trochę za twardę czuć było dziury, 215/60 były idealne, nadal nie było miękko a dobrze wybierał nierówności.

Dla porównania raz mnie zemdliło w KAszkaju i raz moje dziecko w New Yorkerze :)

Link to comment
Share on other sites

 

 

Twardsze jest nieco lepszym rozwiązaniem na tzw. chorobę lokomocyjną ale większy na nią wpływ ma przyspieszanie i hamowanie. Sprawdzone na trójce dzieci :)

 

Moje dzieci jeszcze zanim się narodziły zostały przyzwyczajone do przeciążeń ;) . Teraz nic im nie szkodzi, a zdarzyły się nawet krótkie loty :mrgreen: .

 

A optymalna opona na polskie drogi to 225/40R18. Konstrukcja pancerna bo mają wysokie indeksy prędkości i dziury im niestraszne. Za to precyzja prowadzenia kosmiczna względem outbackowych balonów.

Jedyne co, to felgi mogą ucierpieć, więc polecam ori od Legacy Spec. B 2004-2006. Również pancerna konstrukcja. Nigdy nie udało mi się nic im zrobić, w przeciwieństwie do masy innych felg rozmaitej maści. Znacznie, naprawdę znacznie mocniejsze niż WSZYSTKIE 17" felgi od Legaców i Outbacków.

Co najmniej porównywalne z kutymi BBS-ami od STI USA 2,5 5x100, a te uchodzą za niezniszczalne.

 

 

 

Przejade sie oczywiscie zanim kupie H4 2007

 

Polifty Outbacki mają zawieszenie superbujające, więc przejedź się jeszcze przedliftem (2004-2006). Różnica jest ogromna na plus starszego modelu.

Do tego stopnia, że warto przeszczepić do polifta starszą wersję.

Link to comment
Share on other sites

jeżdżę H6 2004 na felgach ori 17 cali opony Nokian ZLine 215/55 R17 98W XL. Bujanie oczywiście inne niż w Legacy ale bez przesady. Dziury i nierówności auto wybiera rewelacyjnie, naprawde nie ma co wybrzydzać

Edited by KrisKristoffers
Link to comment
Share on other sites

Ja mogę się podzielić spostrzeżeniem, że Outback 2004 -2009 zwłaszcza w wersjach najmocniejszych potrafi wzbudzić przerażenie swą niestabilnością i bujaniem się wobec parametrów trakcyjnych równoletniego Legacy i jest przeznaczony raczej do statecznej jazdy. Poza tym np. OBK H6 czy 2,5T ma (względem Legacy z tym samym silnikiem) "uwstecznione" hamulce i układ kierowniczy, a osiągi silnika daleko wykraczają poza możliwości zawieszenia. Dramat jest zwłaszcza przy szybkiej jeździe (nawet na wprost) po nierównym asfalcie.

Mam OBK 2007 H6, z rynku europejskiego, ale to musi być jakiś inny model niż ten z Twoich doświadczeń, bo nie buja, w zakrętach trzyma się świetnie, szybka jazda po nierównym nie stanowi najmniejszego problemu, czy dyskomfortu. Hamuje też przyzwoicie... :)

Może to kwestia stanu zawieszenia (zwłaszcza tylnych amortyzatorów samopoziomujących) i układu hamulcowego.

Niezdecydowanym polecam jazdę testową, bo wiadomo - ilu użytkowników, tyle opinii.

Edited by Kambol
Link to comment
Share on other sites

Ja przesiadłem się miesiąc temu na OBK '06 po 8 latach Passata (4motion).

Duży prześwit to niesamowity komfort psychiczny - zero stresu jeżeli chodzi o nierówności, podjeżdżanie blisko krawężników itp.

Jeżeli chodzi o jazdę na prostej i w zakrętach po równych drogach jest super. Trzyma się drogi jak zły (opony 215/60/16). Polecam :)

Ale jakieś uskoki nawierzchni na zakrętach i tyłem buja strasznie. Dlatego zastanawiam się nad zmianą na 215/55/17 - może coś pomoże.

Ma ktoś jakieś doświadczenia jeżeli chodzi o taką zamianę? Może inne amortyzatory?

Link to comment
Share on other sites

Ja mam Nokiany 215/55/17. Zmiana opon Ci niewiele pomoże, bo to auto z natury nie jest ścigaczem ale poważnym autem do tzw. "wożenia się". Inżynierowie FHI chyba z rozmysłem dali gorsze hamowanie i niezbyt twarde zawieszenie, bo tym wozi się rodzinę a nie ściga na torze (chociaż ja osobiście lubię pocisnąć ;)

Link to comment
Share on other sites

.... Może inne amortyzatory?

 

A może nowe - 9 lat to pewnie ponad 100kkm i może zawias trochę wymęczony?  Jak w innym niż subaru wozie zmieniłem gumy zawieszenia (na nowe fabryczne) to poczułem różnicę. Podobnie poczułem wymianę amorków (i to też nie na jakie rajdowe). Nie znam Outbacka, ale forester fajnie się trzyma.

Link to comment
Share on other sites

Nie pamiętam jaka sprawność wyszła na przeglądzie ale nie dostałem sygnału żeby wymieniać. Może rzeczywiście pomóc. Żeby była jasność - nie kupiłem wolnossącego 2.5 żeby zapierdzielać ;) Ale chciałbym po prostu żeby auto prowadziło się pewnie w każdej sytuacji :) Może po prostu nie spodziewałem się takiej różnicy w aucie z wyższym zawieszeniem. Wezmę się na początek za tylne amorki i zobaczymy czy będzie różnica. Dzięki za sugestie odnośnie opon! - dam sobie spokój (bo głównie dlatego chciałem wymienić). 

Link to comment
Share on other sites

Wyniki z shock testera, jakie by nie wyszły, są warte nie więcej niż opinia pani ze szklaną kulą ;)

 

 

Wysłane z ajfona za pomocą tapatoka

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Wyniki z shock testera, jakie by nie wyszły, są warte nie więcej niż opinia pani ze szklaną kulą

 

Czyli jednak opierać się na własnych odczuciach z jazdy? Czy są jakieś mniej lub bardziej miarodajne testy?

Szkoda że nie mam porównania jak to powinno jeździć :D

Edited by Intruz
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...