Jump to content

Popiskiwanie na wolnych obrotach - docisk sprzęgła ??


lukA87
 Share

Recommended Posts

Witam 

 

Mam problem, z tego co wyczytałem na forum popiskiwanie przy rozgrzanym silniku na wolnych obrotach, które ustępuje przy naciśnięciu pedału sprzęgła świadczy o kończącym się docisku lub sprzęgle. 

 

Jednak zastanawiam się czy aby na pewno jest to docisk ponieważ wystarczy, że musnę pedał sprzęgła a ćwierkanie ustępuje. 

 

przy pesymistycznej wersji od razu spytam o koszty wymiany, oraz o to jakie sprzęgło najlepiej wybrać. 

 

Forester 2.0x 2006

 

Pozdrawiam


Edited by lukA87
Link to comment
Share on other sites

miałem to samo, piszczał coraz gorzej, po delikatnym nienaciśnięciu przestawał, wszyscy mówili, że to łożysko oporowe, byłem przerażony bo dopiero kupiłem samochód, a tu już grubsza sprawa, zawiozłem do mechanika, żeby on wypowiedział się co jest nie tak. Po paru dniach samochód był do odbioru. Nie piszczał, okazało się, ze coś tarło, nie wiem dokładnie co zrobił, ale ważne, że działa, czasami zapiszczy, ale to nie to samo co wcześniej, teraz jeśli się już zdarzy to jest ledwo słyszalne. Oczywiście nie mówię, że na pewno masz to samo co ja, bo być może to faktycznie łożysko oporowe.

Edited by mly96
Link to comment
Share on other sites

Możesz jeździć, aczkolwiek jeśli chcesz spać spokojnie -  myśl już o wymianie - w najgorszym wypadku jak się rozsypie (rozpołowi) to stracisz sprzęgło. Widywałem łożyska z takim luzem już i tak huczały że powinny się dawno rozpaść a klienci jeździli do końca.

Link to comment
Share on other sites

Odwiedź paru mechaników i zobacz co powiedzą, jestem pewny gdyby nie to, że gość który u mnie to robił zachował się uczciwie to byłbym po wymianie łożyska oporowego i sprzęgła, a tak policzył 70zł i jest cicho :)

Link to comment
Share on other sites

Lozysko oporowe kreci sie dopiero po nacisniecu sprzegla.

A wiec powinno halasowac po nacisnieciu sprzegla  a nie jak u ciebie przy zwolnionym pedale

Edited by Forest Gump
Link to comment
Share on other sites

@daroot

 

Od kiedy to lozysko oporowe sprzegla (dociskowe) musi sie  krecic caly czas ?

 

Moze w Subaru, ale w tych autach ktore ja tez znam kreci sie ono tylko podczas wysprzeglania.

Jezeli tak nie jest w Subaru, to sorry. :P

 

Nie cierpie auta z samoregulacja sprzegla

 

W starym  dobrym "Patecie" pomiedzy "sloneczkiem" a powiezchnia wyciskowa lozyska jest konieczny luz.

 

Dlatego nie trzymamy  nozki na sprzegle na swiatlach, aby lozysko oprowe moglo dlugo zyc..

 

Nawet jezeli to Auto ma samoregulacje, gzie lozysko sie kreci ciagle, nieprzenosi ono zadnych obciazen osiowch (wzdluznych).

 

Dopiero po wcisnieciu sprzegla jest ono obciazone a wiec halas powinien narastac a nie zanikac.

 

Chyba ze przy malym obciazeniu lekko sie zaciera a przy duzym obciazeniu na "gwalt" zaczyna sie plynnie krecic.

 

Poza tym czy lozysko oporowe kreci sie caly czas, albo tylko przy wcisnietym pedale sprzegla niema nic wspolnego z konstrukcja lozyska, tylko wylacznie mechanizmu wysprzeglajacego.

 

Kreci sie ono ciagle tylko w konstrukcjach typu CSC (Concentric Slave Cylinder)

 

W tego typu mechanizmie znajduje sie sprezyna napinajaca ktora likwiduje luz pomiedzy lozyskiem a sloneczkiem. aby zapewnic prawidlowa prace mechanizmu samoregulacji sprzegla.

 

@lukA87

 

Jakie sprzeglo wybrac?

 

Jezeli to autko jest uzywane do normalnej jazdy i nie jest tuningowane,

kupil bym originalne "Subaru" (bedzie prawdopodobnie ZF)  albo cos Made in Japan).

 

Unikam zasadniczo podrob.

Zamienniki tak,  ale tylko renomowanych producentow.

Sachs, LuK , ZF (to tez LuK).

 

Jezeli  to tylko lozysko, a sprzeglo jest w miare nowe i nie zuzyte-  zastanowil bym sie czy stac mnie na kompletne sprzeglo.

 

Ja z reguly albo robie cos sam, albo z braku niektorych nazedzi preferuje tylko firmowe stacje obslugi (salon gdzie kupilem auto, albo salon poprzedniego wlascicela jezeli auto bylo tam servisowane).

 

Trudno o zdalna diagnose . 

W niektorych autach sprzeglo (wysprzegnik) mozna bylo obejrzec przez male okno rewizyjne .

 

Jest to auto w ktorym lozysko wyciskowe caly czas sie kreci - prawdopodobnie tylko lozysko,

albo  jakas czesc wysprzegnika ociera o pierscien lozyska.

Przed laty mialem cos takiego w Volvo.

Uszkodzona byla wlasnie ta sprezyna ktora lekko dociskala lozysko oporowe do sloneczka (czesc CSC mechanizmu).  

Edited by Forest Gump
Link to comment
Share on other sites

Napisałeś dużo, porobiłeś odstępy - ale generalnie nic wartościowego.

 

Tak wygląda przykładowe łożysko oporowe w subaru :http://images.kangoo.pl/44762698/13662/large/lozysko_oporowe_sprzegla_subaru_impreza_2000_10_2007_12_2_0_wrx_turbo_218km_ej205_exedy_nr_brg601.jpg

 

Stroną od stożka, jest na stałe osadzone w docisku, natomiast łapa od wysprzęglika trzyma drugą część na stałe na wałku. A więc silnik się kręci, razem z kołem,dociskiem no i łożyskiem oporowym, a jego druga część z "łapkami" stoi w miejscu.  Oczywiście że bez wciśniętego sprzęgła sił tam praktycznie nie ma żadnych, dopiero przy pracy.

Nie chcę się kłócić, chciałem tylko pokazać jak pracuje łożysko oporowe - że kręci się cały czas.  Jeżeli ma delikatny luz, to może hałasować (w tym przypadku popiskiwać), cichnie dopiero przy wciśnięciu pedału sprzęgła - obojętnie czy docisk pracuje na zasadzie dociskania czy odciągania. 

 

Sprzęgło trzeba obejrzeć, pomierzyć, sprawdzić. Można wysłać do Radzikowskiego, sprawdzą siłę docisku,zabiela -  tarczę można okuć od nowa, nawet wymienić sprężyny skręcające. Łożysko trzeba wymienić. Za nowy zestaw zapłaci zapewne koło tysiąca zł, u Radzikowskiego zapewne z 300zł.

 

Aha, ZF jest niemiecki, z tego co wiem nie spotyka się go w japońcach.

Link to comment
Share on other sites

Dzieki za zdjecie.

 

Nie jest moim zamiarem klocenie, ale wiez mi,  ze sa konstrukcje wyciskow w ktorych lozysko oprowe nie ma kontaktu ze sprezyna docisku.

 

Zaleta tego rozwiazania bylo to, ze lozysko dluzej "zylo" bo krecilo sie tylko po nacisnieciu pedalu sprzegla.

 

Wada, ze lamaly sie konsowki sprezyny dociskowej (sloneczka)

Albo koniecznosc sprawdzania luzu na pedale sprzegla i regulowanie tego luzu.

 

10 mm na pedale odpowiadalo 2 mm pomiedzy lozyskiem a sloneczkiem

 

Taki klasyk to na przyklad (tylko na przyklad i jeden z wielu) maluch.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuje za odpowiedzi :-) trochę się nauczyłem przy okazji.

 

da radę jeszcze przegonić około 350 km ?? 

 

mam zaplanowany wyjazd i przed nim się nie wyrobie z naprawą  ... . 

Link to comment
Share on other sites

Czlowieku, napisalem jasno, to nie musi byc lozysko od razu, tez robilem w gacie bo cos piszczalo, pojezdzij po mechanikach, najlepiej znajomych i zobacz co powiedza, bo moze bedziesz mial takiego farta jak ja i sie okaze ze to nic powaznego.

Link to comment
Share on other sites

U mnie tez popiskiwalo.Po wymianie sprzegla bylo gorzej Winna okazala sie lapa sprzegla zvwyrobionym juz gniazdem w ktorym "zapiera"sie dzwignia(mam sprzeglo na linke) w dodatku byly juz sporo zjechane łapki co wchodza w lozysko.Po eymianie łapy cisza.

Link to comment
Share on other sites

U mnie tez popiskiwalo.Po wymianie sprzegla bylo gorzej Winna okazala sie lapa sprzegla zvwyrobionym juz gniazdem w ktorym "zapiera"sie dzwignia(mam sprzeglo na linke) w dodatku byly juz sporo zjechane łapki co wchodza w lozysko.Po eymianie łapy cisza.

 

 

Czyli wystarczyło przesmarować :D 

Link to comment
Share on other sites

Problem znany w starszych Subarakach, i szeroko swego czasu omawiany na forum. Chyba pod nazwą "świerszcz". Też to miałem. Winny jest trzpień wysprzęglika, który dotyka dźwigni sprzęgła. Jak silnik lekko drży na wolnych obrotach, te dwa metale ocierają o siebie, więc piszczy. Na krótko, kilkanaście dni, pomaga posmarowanie smarem grafitowym. Żeby to zlokalizować wsadź kogoś do auta i niech naciska na sprzęgło. Zobaczysz co i gdzie się rusza, i to jest tam.

Rozwiązałem problem przez lekkie zmniejszenie luzu pedału sprzęgła.

Link to comment
Share on other sites

Tylko ze swierszczenie prawdopodovnie oznacza brak smaru ,co moze spowodowac wytarcie sie gniazda na wylot jak u mnie.jak jeszcze lezy na warsztacie to wrzuce foto

Link to comment
Share on other sites

U mnie w imprezie tez czasami załacza się świerszcz , wystarczy musnąc sprzęgło o 1 mm i cisza, ogólnie ta łapka wysprzęglika wpadała w rezonans i "świergoliła" , i mnie wina było to ,ze nie miałem zamontowanej linki od hill holdera i tyle. Po prostu metal łapki dotykał obudowy..

Link to comment
Share on other sites

WItam,

 

jeździłem z takim "swierszczem" kilka miesięcy,  piszczało coraz mocniej. Nawet lekkie położenie stopy na pedale sprzęgła kasowało piszczenie - przyczyna  to jednak łożysko oporowe, przy przebiegu mojego Forka 313k km wymieniłem  już kompletne sprzęgło razem z kołem zamachowym i łapą.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

A ja przypuszczam, ze to byla lapa, ale mechanik chcial zarobic, wiec wymyslil ze wymieni wszystko. Oczywiscie moge sie mylic. Ale u mnie tez piszczalo, coraz bardziej i bardziej, a jakos obylo sie bez wymiany lozyska oporowego i jest cicho. :)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...