Jump to content

Badanie sprawności hamulców - rolki - w ASO


Clios1200
 Share

Recommended Posts

Szanowna Dyrekcjo, chciałem się dopytać jak to jest z tymi rolkami by sprawdzać hamulcę podczas badań technicznych - czy też w tym wypadku badań przed zakupem auta.

 

Z mojej wiedzy którą posiadam od 9  lat jeżdżać samochodami AWD - nigdy nie wjeżdżałęm na rolki by sprawdzać hamulce, ponieważ żadko można spotkać urządzenia pomiarowe z 4 rolkami....w takiej wiedzy trwałem i test hamulców - jeśli się odbywał - to podczas próby drogowej. (by unikać uszkodzeń napędów)

 

Jakie było moje zaskoczenie jak wczoraj w ASO Szczecin panowie STI wpuścili na 2 rolki i przymierzali się do testu hamulców. Zatrzymałem panów - zadając pytanie - i zostałem poproszony o opuszczenie pomieszczenia i przeprowadzono test....

 

1. Czy moja wiedza na temat powyższy jest fikcją?

2. Jeżeli punk wyżej jest jednak prawdą - to czy ASO nie powinno mieć odpowiedniego sprzętu i wiedzy na ten temat?

 

Bardzo dziękuję za odpowiedź.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Pozwolę sobie zacytować Dyrekcję z innego wątku:

 

 

Trochę dla wyjaśnienia wątpliwości.
1. W samochodach z M/T i reduktorem nie da się odłączyć osi przedniej od tylnej (połączone na stałe przez mechanizm różnicowy z blokadą wiskotyczną); przełożenie reduktora w pozycję pośrednią ma taki sam skutek, jak przełączenie skrzyni w położenie neutralne ( = odłączenie silnika od napędu).
2. W samochodach z 5 A/T (np. H6, Spec B, Tribeca, Legacy 2.5GT) - j.w. Różnica polega na tym, że blokowanie centralnego dyferencjału nie następuje wiskozą, lecz elektronicznie sterowanym sprzęgłem wielopłytowym mokrym.
3. Generalnie przy krótkim badaniu nie widzę problemu, gdyż w momencie hamowania i tak następuje blokowanie ( = zatrzymanie) wszystkich kół. Krótki moment niewielkiej różnicy obrotów pomiędzy osiami (bo rolki hamulcowe kręcą zazwyczaj dość wolno) nie powinien mieć negatywnego wpływu na system. Oczywiście nie należy po wjechaniu na rolki i ich uruchomieniu długo czekać z podjęciem badania = naciśnięciem hamulca.

Pozdrowienia

 

:)

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

W Dawoju zastosowano patent z kręceniem kół jednej osi w przeciwnych kierunkach - znaczy jeżeli prawe koło do przodu, to lewe do tyłu. Wtedy, mimo iż druga oś stoi w miejscu, nie niszczy się napędu - tak mnie zapewniano.

Edited by sebachon
Link to comment
Share on other sites

Jak wjedziecie którąś osią na lód zimą, albo utkniecie w zaspie, to rozumiem, że dzwonicie po lawetę (koniecznie z ASO!) albo traktor? :)

 

:facepalm:

 

Te auta nie są ze szkła. Od kilku dobrych lat test hamulców mam na rolkach, inne znane mi Subaru także. Jakoś nikomu dziwnym trafem nic się nie dzieje, a według tej teorii już dawno powinno nam usmażyć napędy...

Edited by BelegUS
Link to comment
Share on other sites

U mnie sprawdzali (w Imprezie) hamulce kręcąc każdym kołem pojedynczo. W przypadku braku szper w dyfrach jest to chyba jakieś rozwiązanie. 

Link to comment
Share on other sites

w zeszłym roku na stacji Delty Trans pan Stary Wyjadacz diagnosta kręcił mi j.w tylko jednym kołem.

W tym roku musieli mieć jakiś bajzel, bo sie od razu spytał czy jest stały 4x4, no jest, dobra to on sie przejedzie.

 

i tyle, krótka rundka i narazie.

 

btw. ręczny mam wrażenie że sprawdzał też na płycie do luzuów tulei, bo kazął zaciągnać ręczny i widać ,że płyty szły z max do max.

 

 

Jeżeli macie stracha ,to porostu zróbcie sobie zakładke w instrukcji, gdzie jest pikotogram ,jak impreza stoi jedną osią na rolkach ,a drugą ma koziołkach. Chyba nawet wklejałem to na forumie

Link to comment
Share on other sites

Każda stacja diagnostyczna musi obecnie być wyposażona w rolki.

Ja sobie zwyczajnie życzę aby rolki było podłożone pod tył kiedy jest badany przód i odwrotnie... pod przód kiedy jest badany tył.

Diagności na ogół nie chcą tego używać bo rolki są ciężkie i jest to dodatkowy dla nich kłopot.

Ale zwyczajnie wystarczy nie pozwolić i już.... w końcu za 100 zł może się troszkę natrudzić a nie tylko powymądrzać na temat swojej znajomości samochodów.

 

Być może chwilowe i szybkie badanie nie stwarza problemów (jak pisał Ojciec Dyrektor)... ale wystarczy, że np faktycznie coś nie tak z hamulcami a już badanie będzie powtarzane....

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Na czym

 

 

 

albo na drugich rolkach bezwładnościowych albo na koziołkach z kołami w górze, nie pamietam:nie istotne, wiadomo o co chodzi.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Jak wjedziecie którąś osią na lód zimą, albo utkniecie w zaspie, to rozumiem, że dzwonicie po lawetę (koniecznie z ASO!) albo traktor? :)

 

:facepalm:

 

Te auta nie są ze szkła. Od kilku dobrych lat test hamulców mam na rolkach, inne znane mi Subaru także. Jakoś nikomu dziwnym trafem nic się nie dzieje, a według tej teorii już dawno powinno nam usmażyć napędy...

Skoro ASO Dawoj zainwestowała w specjalne rolki i stosuje je do kontroli samochodów AWD, to raczej ma to wpływ na trwałość napędów.  :idea:  :huh: Wiadomo, że od razu wiskozy się nie zrujnuje, ale jeżeli można uniknąć ryzyka, to chyba warto. ;)

Edited by sebachon
Link to comment
Share on other sites

Ja sobie zwyczajnie życzę aby rolki było podłożone pod tył kiedy jest badany przód i odwrotnie... pod przód kiedy jest badany tył. Diagności na ogół nie chcą tego używać bo rolki są ciężkie i jest to dodatkowy dla nich kłopot. Ale zwyczajnie wystarczy nie pozwolić i już.... w końcu za 100 zł może się troszkę natrudzić a nie tylko powymądrzać na temat swojej znajomości samochodów.

 

I to jest moim zdaniem słuszna koncepcja. Absolutnie nie zgodziłbym się na to, aby na linii diagnostycznej nie przystopowanej do badania pojazdów ze stałym napędem wieloosiowym ktoś kręcił jedną osią mojego Forestera nie podstawiwszy uprzednio rolek wolnobieżnych pod koła drugiej osi:

c720173383c54dd7f7ced6f6e587f8f1.jpg

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

w zeszłym roku na stacji Delty Trans pan Stary Wyjadacz diagnosta kręcił mi j.w tylko jednym kołem.

[...]

 

Delta plus? ani mi nie godej o tych "fachmanach" ;)

 

no właśnie, czeka mnie niebawem przegląd w Forku, jest jeszcze jakaś sensowna stacja w okolicy?

Link to comment
Share on other sites

 

Jak wjedziecie którąś osią na lód zimą, albo utkniecie w zaspie, to rozumiem, że dzwonicie po lawetę (koniecznie z ASO!) albo traktor? :)

 

:facepalm:

 

Te auta nie są ze szkła. Od kilku dobrych lat test hamulców mam na rolkach, inne znane mi Subaru także. Jakoś nikomu dziwnym trafem nic się nie dzieje, a według tej teorii już dawno powinno nam usmażyć napędy...

Skoro ASO Dawoj zainwestowała w specjalne rolki i stosuje je do kontroli samochodów AWD, to raczej ma to wpływ na trwałość napędów.  :idea:  :huh: Wiadomo, że od razu wiskozy się nie zrujnuje, ale jeżeli można uniknąć ryzyka, to chyba warto. ;)

 

I testują tak (tj. kręcąc np. lewym kołem do przodu a prawym do tyłu) także auta ze szperą nie tylko centralną? Przecież to chyba bardziej obciąża ten dyfer niż zwykłe rolki obciążają centralną szperę...

Link to comment
Share on other sites

to banuj modzie ;) sie nie obraże.

 

przypomne tylko że:
 

 firmy konkurencyjnych wobec Gospodarza  :idea:

 

 

w ASO Szczecin panowie STI wpuścili na 2 rolki i przymierzali się do testu hamulców.

Link to comment
Share on other sites

no problem @Urabus, liczyłem właśnie że ktoś mi poleci ASO do przeglądu, a to co napisałem powyżej jest raczej "antyreklamą" konkurencji. sorry za OT, nic już nie piszę ;)

Link to comment
Share on other sites

"Clios1200" napisałeś, że test odbywał się w ASO Szczecin 23.04., ja sprawdziłem w naszym systemie i nie znalazłem przeglądu przed kupnem w tym dniu, nikt z pracowników też takiego nie pamięta, więc moje pytanie czy napewno byłeś w ASO? Czyli w Polmotor Szczecin. Nie pasuje mi też zdanie, że ktoś cię wyprosił z pomieszczenia, w którym przeprowadzano test, u nas w Polmotorze wręcz zaprasza się klientów do tych pomieszczeń :) .

Co nie zmienia faktu, że można przeprowadzić test samochodu z napędem na cztery koła na dwóch rolkach, trzeba to jednak zaznaczyć przy uruchomieniu programu do sprawdzania hamulców (niektóre urządzenia wykrywają to automatycznie), napędzane są wtedy wszystkie koła pojedyńczo, dzięki temu drugie koło z tej samej osi kręci się w drugą stronę swobodnie poprzez mechanizm różnicowy danej osi, co nie obciąża centralnego dyferencjału.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Nie popadajcie w paranoję. Jak u diagnosty za dużo będziecie sobie życzyli to diagnosta zażyczy sobie pomiaru głośności i czystości spalin ;)

W warunkach drogowych samochód przechodzi dużo trudniejsze testy. Foresterem wisiałem już w terenie przodem, tyłem, bokami. Kręcenie kołami wszystkimi na raz i każdym z osobna. Napędy żyją

Edited by zento
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

dzięki temu drugie koło z tej samej osi kręci się w drugą stronę swobodnie poprzez mechanizm różnicowy danej osi, co nie obciąża centralnego dyferencjału

Pod warunkiem, że na tej osi nie ma szpery.

 

Ale przynajmniej wyjaśniło mi to jedną rzecz - napędzane jest jedno koło (a nie jedno w przód, drugie w tył), więc nie jest dla tego dyfra na osi tak źle jak się spodziewałem.

Link to comment
Share on other sites

"Clios1200" napisałeś, że test odbywał się w ASO Szczecin 23.04., ja sprawdziłem w naszym systemie i nie znalazłem przeglądu przed kupnem w tym dniu, nikt z pracowników też takiego nie pamięta, więc moje pytanie czy napewno byłeś w ASO? Czyli w Polmotor Szczecin. Nie pasuje mi też zdanie, że ktoś cię wyprosił z pomieszczenia, w którym przeprowadzano test, u nas w Polmotorze wręcz zaprasza się klientów do tych pomieszczeń :) .

Co nie zmienia faktu, że można przeprowadzić test samochodu z napędem na cztery koła na dwóch rolkach, trzeba to jednak zaznaczyć przy uruchomieniu programu do sprawdzania hamulców (niektóre urządzenia wykrywają to automatycznie), napędzane są wtedy wszystkie koła pojedyńczo, dzięki temu drugie koło z tej samej osi kręci się w drugą stronę swobodnie poprzez mechanizm różnicowy danej osi, co nie obciąża centralnego dyferencjału.

Witam, Tak sprostowanie z mojej strony - jak się okazało właściciel auta, którego poprosiłem byśmy podjechali do ASO zawiózł mnie na ul Strugę - czyli tak jak i znajduje się Polmotor (71).....ale pod 78A. Jak sprawdziłęm dokumenty - zauważyłęm inny adres pod pieczątką i też nazwę. Uwaga dla wszystkich - można się pomylić - znajduje się tam salon i serwis i stacja kontrolna - wszędzie ulotki Plejad i Wszelkich Modeli w sprzedaży. Druki używane są te same z ASO itd............ale na pieczątce mały napis - nieatoryzowany.....Szczerze, jako, że nie znam Szczecina to zostałęm zrobiony....w....

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...