Jump to content
FanSub

XV - największe przebiegi

Recommended Posts

 

 

Ale jak bylo w przypadku sbd?
 

 

to SBD już nie ma "pogwarancyjnego wsparcia importera" gdy odmówi posłuszeństwa a wszystkie przeglądy były OK ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

tego nie wiem, natomiast wszystkie nowe auta wyposazone w SBD maja standardowo 5 lat  gwarancji na silnik -gdzies tu na forum przeczytalem

Edited by Karas

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

tego nie wiem, natomiast wszystkie nowe auta wyposazone w SBD maja standardowo 5 lat  gwarancji na silnik.
 

 

dokładnie, całkowicie o tym zapomniałem 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Oczywiscie nie chce zapeszać Przezorny uzytkownik wykupi i bedzie spal spokojnie, oszczedny da sobie spokój... - ja naleze raczej do tych drugich i uważam ze każdy ze swoimi $$ powinien robic co chce.  Dlatego jak ktos ma potrzebe wykupu takiej gwarancji niech czym prędzej uda sie do salonu

Dokładnie tak zrobiłem - żona odradzała ( chociaż to ona głównie pomyka XV-em)- a ja z uwagi na całkowity brak zaufania do nieznanego modelu postanowiłem się jakoś zabezpieczyć. Na szczęście do tej pory nic szczególnego z osprzętem się nie wydarzyło ale licho nie śpi... :o

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi się wydaje że jednak nie warto , żeby wykorzystać gwarancje trzeba dobrze znać się na samochodach i samemu lokalizować problemy .

Z drugiej strony jak potrafimy je zaobserwować i zlokalizować to pewnie też naprawić .

Ja osobiście dużo rzeczy naprawiałem na gwarancji , bo miałem na to czas oraz sam robiłem przeglądy gdzie wychodziły wszystkie kwiatki .

Właściwie to same pierdoły : ubytek płynu chłodniczego (obejma skorodowana ) , piszczący pedał sprzęgła tylko poniżej 10 C (zużyta tuleja pedału ) , słabe ładowanie (poluzowana śruba na alternatorze ) , dziwne przyspieszenie (padające wtryskiwacze lpg ) (mam fabryczna instalacje ) , padający akumulator (akcja serwisowa (mi nie padał ale znałem kody serwisowe więc nie mogli odmówić  ) )

 

Oczywiście problemy przez ASO nie do zlokalizowania , jak się pokazało palcem problemu nie było . 

 

no i to tyle , tylko że gwarancje na 5 lat dostałem za darmo , a przegląd kosztuje 300-400 zł za robociznę 

 

Tutaj 7 tys , więc się zastanawiam co w forku/xv może trzasnąć aby to sie opłaciło 

Edited by Karenz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tutaj 7 tys , więc się zastanawiam co w forku/xv może trzasnąć aby to sie opłaciło

silnik, osprzet, skrzynia, naped itp (pisze tutaj o ektremalnych przypadkach awarii gdzie trzeba wymienic caly podzespol ale przeciez takie tez sie zdarzaja)  Subaru to nie Dacia i tutaj nowe oem czesci kosztuja calkiem sporo. Wiadomo, że w razie awarii można kupic  w przyzwoitych $$ używki wyciagniete z rozbitka i dać ogarniętemu mechanikowi do przełożenia ale nie każdemu taka opcja naprawy się podoba. Niestety nie ma bezawaryjnych samochodów i to ze Tobie przez X lat nic nie padło nie oznacza ze u innego użytkownika będzie tak samo.( patrz przypadki z forum)  Koszt wykupienia takiej gwarancji jest spory ( nie wiem czy ta dodatkowa gwarancja obejmuje assistance Subaru ktore posiada każdy nowy samochod do 36 miesiecy) ale tak przynajmniej przez dodatkowe 2 lata "spisz spokojnie" ( w teorii ;) )  Czy warto czy nie warto zalezy od  indywidualnego podejścia użytkownika do swojego auta, jego zdolności manualnych, znajomości mechaniki itp itd.

A jezeli Cie stac to chyba najlepiej po 36 miesiącach sprzedac, dołożyć i kupic cos nowego/lepszego/szybszego/wygodniejszego niż XV :)

Edited by Karas

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tą sprzedażą to odpada , auto ma u mnie dożywocie bo to jest dokładnie to czego szukałem od lat .

Posiada fajne wyposażenie nie będąc nadmiernie skomplikowanym , do tego kierowca nie jest traktowany jak baran i obłożony cudacznymi systemami .

Miałem wiele aut ale pierwszy raz od lat młodości czekam na samochód jak dziecko na świętego mikołaja .  

Ceny  części daci to cenny renault czyli cenny nissana , można powiedzieć że to jest ok 50-70 % cenn subaru 

 

Raczej oczekiwałem odpowiedzi w stylu : po 2-3 latach wali uszczelka pod głowicą  warto mieć gware  , albo ksenony/ledy po jakimś czasie wariują a wymiana 10 tyś 

Edited by Karenz

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Z tą sprzedażą to odpada , auto ma u mnie dożywocie bo to jest dokładnie to czego szukałem od lat .

czasami apetyt rośnie w miarę jedzenia ;)

 

 

Posiada fajne wyposażenie nie będąc nadmiernie skomplikowanym , do tego kierowca nie jest traktowany jak baran i obłożony cudacznymi systemami

wyposazenie jest naprawde bogate ale kontroli trakcji nie da sie wylaczyc calkowicie ( mozna tylko uspic czujnosc tego ustrojstwa ktore potrafi reagowac na prawde nadgorliwie ), systemu SS też.

 

 

Miałem wiele aut ale pierwszy raz od lat młodości czekam na samochód jak dziecko na świętego mikołaja

zazdroszcze :thumbup:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Apetyt rośnie ale nie w tą stroną , tutaj potrzeby są bardzo dokładnie określone . 4x4, prześwit , bagażnik , prostota , silnik min 2.0 atmosferyczny , brak systemu bez kluczykowego (cholernie nie lubię ) . Zresztą ja traktuje subaru jako narzędzie a nie zabawkę ma być przewidywalny oraz niezawodny . Apetyty może rosnąć na zabawki np. 

Kolega ma golfa  2.0 TSI 300 KM , dsg , 2 sprzęgłowy automat ,najnowszy holdex  ostatnio go hamował to miał już 380 KM , fajne auto do zabawy , kosztowne jak diabeł .

Jak jechaliśmy do berlina to tankowaliśmy 4 razy ( w jedną stronę  )  , głowa pękała od wydechu a ręce trzęsły się od prędkości .

 

Jak subaru nie będzie chciało się psuć to też może kiedyś poszaleje sobie na taką zabawkę bo do jazdy to się nie nadaje twarde , głosne i pali jak smok  .

Na modlińskiej na każdych światłach każdy podrdzewiały bolid chce się ścigać . 

Mi się tylko nie podoba nowoczesność takiego samochodu , wolał bym clio rs 2.0 16v  albo wersje V6 3,6 l z silnikiem z tyłu , współczuje tylko ludzi którzy używają takich samochodów na co dzień , to powinno być auto na weekend . Ten mój kolega to właśnie na co dzień tym jeździ i zawsze się z niego śmieje w zimę bo każdy śnieg go zatrzymuje , jeszcze kupił fure za 250 tyś i założył do nich chińskie opony na zime na początku  :yahoo:

 

Wracając do tematu jak ktoś chce kupić golfa gti to koniecznie z wydłużoną gwarą bo pada skrzenia dsg 

Edited by Karenz

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra, ale ile  Twój XV ma teraz  przebiegu ;)


Myślę ,że Citroen Leona  w dziale sprzedam, ma teraz większy przebieg niż największy przebieg XV na forum ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Tutaj 7 tys , więc się zastanawiam co w forku/xv może trzasnąć aby to sie opłaciło

silnik, osprzet, skrzynia, naped itp (pisze tutaj o ektremalnych przypadkach awarii gdzie trzeba wymienic caly podzespol ale przeciez takie tez sie zdarzaja) Subaru to nie Dacia i tutaj nowe oem czesci kosztuja calkiem sporo. Wiadomo, że w razie awarii można kupic w przyzwoitych $$ używki wyciagniete z rozbitka i dać ogarniętemu mechanikowi do przełożenia ale nie każdemu taka opcja naprawy się podoba. Niestety nie ma bezawaryjnych samochodów i to ze Tobie przez X lat nic nie padło nie oznacza ze u innego użytkownika będzie tak samo.( patrz przypadki z forum) Koszt wykupienia takiej gwarancji jest spory ( nie wiem czy ta dodatkowa gwarancja obejmuje assistance Subaru ktore posiada każdy nowy samochod do 36 miesiecy) ale tak przynajmniej przez dodatkowe 2 lata "spisz spokojnie" ( w teorii ;) ) Czy warto czy nie warto zalezy od indywidualnego podejścia użytkownika do swojego auta, jego zdolności manualnych, znajomości mechaniki itp itd.

 

A jezeli Cie stac to chyba najlepiej po 36 miesiącach sprzedac, dołożyć i kupic cos nowego/lepszego/szybszego/wygodniejszego niż XV :)

I przynajmniej jedno z tych kryteriów / warunków bardzo łatwo spełnić - dołożenia znacznej sumy. Edited by FanSub

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupując 5 letnią gwarę dostajemy możliwość ubezpieczenia auta na wartość  z faktury .

Cena takiego ubezpieczenia po 3 latach jest taka sama jak wcześniej ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Kolega ma golfa  2.0 TSI 300 KM , dsg , 2 sprzęgłowy automat ,najnowszy holdex  ostatnio go hamował to miał już 380 KM , fajne auto do zabawy , kosztowne jak diabeł . Jak jechaliśmy do berlina to tankowaliśmy 4 razy ( w jedną stronę  )  , głowa pękała od wydechu a ręce trzęsły się od prędkości
 

 

to nie ma fabrycznego setupu bo w trasie w tym aucie ani głowa nie pęka ani spalanie nie jest dramatycznie duże (można by wręcz zaryzykować, że jest niskie) jeśli mówimy o prędkościach autostradowych to można przyjąć, że takie samo  jak w Foresterze 2.0i  ;)

 

Golf VII R czyli 2.0 TSI 300 KM DSG to zwykły samochód do "łykania kilometrów"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taki golf w nadwoziu kombi to mega fajny samochod. R nigdy nie mialem okazji jezdzic czy zostac przewiezionym za to przewieziono mnie nowym golfikiem z 2.0 dieslem. Przyzwoicie mocny, komfortowy, 2.0i w subaru nie ma podejscia niestety.

W chwili obecnej jestem w cro. Na pokladzie 4 osoby bagaznik zaladowany na full temp na dworze +30 klima on. Czuc ze bokser sie mega meczy na podjazdach i nie chce jechac. Musze go trzymac na obrotach 4K +

200 niutonow w takim aucie to zdecydowanie za malo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja dalej o tej przedłużonej gwarancji  . 3600 zł to kosmiczni dużo , w renault kosztuje to 1 zł , w mercedesie 499 , do tego w mercedesie można liczyć na bardzo szeroki gest handlowy nawet po upływie gwarancji .

 

 

No chyba że silniki w tych subaru padają jak muchy i ten interes musi tyle kosztować , to mogą wiedzieć tylko użytkownicy z odpowiednim stażem . 

Edited by Karenz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak sam wiesz -  nasze silniki nie padają. A przy tej cenie i ocenie ryzyka poważnej awarii też nie wszedłbym w to.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak na 'zepsuty' to ladnie nawijasz kilometry :)

ja przez poltora roku nie moge dobic do 20 kkm fakt ze mam sluzbowke

nieco glosniejszy - jak to rozumiec?

 

Wytaptane

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

jak na 'zepsuty' to ladnie nawijasz kilometry
 

 

w tym czasie jescze pare k km doszło Focusem

 

 

 

 

nieco glosniejszy - jak to rozumiec?

 

 

znowu zrobił się bardziej "rzężący" nie dominuje dźwięk Diesla a raczej "rozpadającego się mechanizmu pracującego bez oleju" na zewnątrz tego nie słychać SBD pracuje równo, mięsiście ale w środku wyraźna szorstkość pracy

przy czym jakieś 9 k km temu, poprawiłem wygłuszenie ściany grodziowej a to może zaburzać odbiór bo zaraz po odnosiłem wrażenie, że Diesla jadąc np. 2300 obr/min na 4 biegu po równej drodze nie słychać a teraz jakbym wyraźnie słyszał pracę krzywek zaworowych, które momentalnie znika jak silnik dostaje dodatkowego obciążenia podjeżdżając pod wzniesienie

 

słowo "rzęzi" najbardziej tu pasuje

 

na dniach wymiana oleum w silniku, bo odnoszę wrażenie, że to mu "poprawia samopoczucie" a ostatni olej jest najdłużej dobija do 10 k km wcześniej przez ostatni rok wymiałem co ok 7-8 k km

 

pod koniec sierpnia pewnie Nowy Sącz będę odwiedzał aby wymienić oleje w przekładniach, filtr paliwa itp. bo pewnie znowu "paść" przezimuje u mnie  ;)

 

wiem, że 2.0i jest "odrobinę słabszy" ale zazdraszczam użytkownikom tego silnika w XV (na bezrybiu i rak ryba)

 

niedługo minie rok od wizyty u Carfita i w tym czasie tylko tankowania, wymiany oleum i filtrów 

 

jeden z amorów na tylnej osi coraz bardziej zapocony ale to idzie swoim tokiem niemalże od samego początku mojej przygody z XV, zresztą i tak się nieźle to zawieszenie trzyma biorąc pod uwagę "moją specyfikę użytkowania"

 

"zepsułem" przycisk otwierania drzwi pasażera z przodu (w ostatnim roku parę razy z mojej inicjatywy XV miał rozbierane całe wnętrze) wstawiony z OBK 2013 2 kupiłem za grosze na allegro, różnica jest taka że te od OBK mają dodatkowa diodę do podświetlenia

 

na leśnej drodze poraniłem odrobinę tylne felgi, cześć nawierzchni była "poprawiona" świeżym tłuczniem 

 

należy rzec trwały jak Skoda  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

słowo "rzęzi" najbardziej tu pasuje

 

kurcze tak pracowal po 30 kkm silnik diesel w mojej beemce ;)

w subaru wydaje mi sie ze bardziej 'szlachetnie' z pomrukiem

 

 

 

na dniach wymiana oleum w silniku, bo odnoszę wrażenie, że to mu "poprawia samopoczucie"

 

nie wiem czy to moja bujna wyobraznia, ale zawsze po serwisie olejowym jakbym wsiadal do nowego auta

 

btw mam porownanie dwoch obk-ow diesli: moj na lotosie pracuje glosniej od auta kolegi ktory jezdzi na millersie

lotos wlany w mts oczywiscie

 

Wytaptane

Share this post


Link to post
Share on other sites

odnoszę wrażenie jakby "rzężenie" pojawiło się po wizycie w Cro bo wyraźnie wyjeżdżając go nie było a na 5 czy 6 tankowań tylko 2 z tego jedno tylko około połowy baku było w PL reszta to chorwacka INA Diesel BS Class czy jak to tam się zwie (czyli droższy Diesel)

 

przy czym wyjazd z PL jak i tankowanie w powrocie już w PL to BP Ultimate Diesel coś tam coś tam czyli też zmiana bo wcześniej od końca kwietnia do wyjazdu końcem czerwca 10 tankowań to zwykły ON na "taniej" stacji, wcześniej ok 2 miesiące podobna ilość tankowań Shell V-Power coś tam Diesel

 

w związku z czym nasuwa mi się:

- albo najlepiej pracuje na "zwykłym ON"

- albo nie lubi zmiany paliw wiążących się ze znajdującymi się w nich "dodatkami uszlachetniającymi" 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ketivv, jaką temperaturę osiągał olej silnikowy (jeśli masz to ustawione) w Cro? Aż chciałbym też zapytać, czym masz zalany silnik, ale mogę się narazić administratorowi. Co do glosniejszej pracy, to tez ją dzisiaj stwierdziłem przy temp. oleju 111 stopni przy temperaturze zewnętrznej prawie 30 stopni przy długim podjeździe Transalpiną w Rumunii. Ale po zejściu temperatury do 99-100 stopni wszystko wróciło do normy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

w XV Diesel nie ma odczytu temperatury ani "wody" ani oleum

 

tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

W benzynowym od wody też tylko jest lampka.

Co do oleju dodam, że jego wymiana byla 3 tys.km temu.

Edited by FanSub

Share this post


Link to post
Share on other sites

FanSub nie masz czym sie przejmowac. Taka temp dla oleju nie jest niczym nadzwyczajnym. U mnie podczas szybszej jazdy autostrada potrafi podskoczyc do 115 + .

A zalenego mam quazara 5w30 ( juz po raz 2)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...