Jump to content

Więcej paliwa!


Wade
 Share

Recommended Posts

Więc tak, pacjent Impreza 1.6 z 95. Załozony stożek, dolot powietrza z 2.0 N/A, filtr odseparowany od ciepła silnika, bezpośredni dolot zimnego powietrza na filtr przez wlot z maski od GT plus dodatkowy dolot obok chłodnicy, w tym tygodniu kolektor dolotowy od 2.2. Następny etap to dać więcej paliwa. I pytanie jak. Większe wtryski czy większy regulator ciśnienia. Co myślicie?

Link to comment
Share on other sites

Myślę,że dawkowaniem paliwa i składem mieszanki steruje Ecu. ;)

Większa dawka paliwa wymaga również większej ilości powietrza,żeby skład mieszanki był odpowiedni.

Pozmieniasz kolektory,wtryski i trzeba tym jeszcze odpowiednio zarządzać i sterować.Bez dłubania w Ecu i zmianie parametrów oprogramowania,tylko zakłócisz poprawną pracę silnika.

Rozumiem,że chciałbyś trochę więcej koników wykrzesać z tego silnika?

Link to comment
Share on other sites

Oczywiście że chodzi o moc. Jest to trochę eksperymentowanie dla tego jeśli się nie uda to nic się nie stanie. Oczywiście zmiany przy kompie były by najlepszym rozwiązaniem ale póki co chce spróbować bez tego. A odnośnie bardziej tematu to liczę na współpracę czujników takich jak przepływka i sonda lambda. Z tego co pamiętam to komputer ma stałą mapę wtrysku dla poszczególnych obciążeń, obrotów itd. i dla tego tego liczę że skoro dam więcej powietrza i więcej paliwa w mniej więcej tych samych proporcjach to komp po rozmowie z czujnikami ogarnie się. Oczywiście to tylko teoria i trzeba ją sprawdzić. 

 

Bardziej jestem za regulatorem bo w mniejszym stopniu zwiększam dawkę paliwa, rośnie tylko ciśnienie i to niewiele więc zmiana nie będzie ogromna w przeciwieństwie do wtrysków. 

 

Może ktoś już kiedyś próbował takich metod i doradzi mi co nie co.

Link to comment
Share on other sites

A odnośnie bardziej tematu to liczę na współpracę czujników takich jak przepływka i sonda lambda. Z tego co pamiętam to komputer ma stałą mapę wtrysku dla poszczególnych obciążeń, obrotów itd. i dla tego tego liczę że skoro dam więcej powietrza i więcej paliwa w mniej więcej tych samych proporcjach to komp po rozmowie z czujnikami ogarnie się. Oczywiście to tylko teoria i trzeba ją sprawdzić.

 

Zle kombinujesz, jak na moj gust.

 

Wlasnie chocby ze wzgledu na sonde. W petli zamknietej sonda w zakresie mozliwosci bedzie zbijac naddatek (mowimy tu przeciez o silniku wolnossacym, gdzie nie bedzie wymuszana wieksza ilosc powietrza podniesionym doladowaniem), a jak wyjdzie poza zakres, to pewnie z kolei dostaniesz CEL.

 

W petli otwartej zapewne jakies zmiany to zwiekszenie ilosci paliwa przyniesie - kwestia tylko, czy beda to realnie zmiany na lepsze. Takim gmeraniem w ciemno to nie jestem pewien.

Ogolnie odnosze wrazenie, ze przy wolnossacym za wiele to nie nadzialasz.

 

Zwlaszcza, ze akurat dzieki przeplywce i sondzie juz w jakims zakresie masz dokonywane przez ecu adaptacje do zmian ilosci powietrza/mieszanki, jaka moze zaciagnac silnik, a zmieniajac na sztywno ilosc paliwa wprowadzisz tylko zamieszanie.

Edited by AMI
Link to comment
Share on other sites

Ale Panowie ... Co z tego że kolega założy większe wtryski jak czasy otwarć wtrysków się nie zmienią... bez programu nie ma sensu ruszać, wtryski wymieniamy wtedy gdy seryjne przy programie nie są wydajne i w90% razem z ich wymianą wsadzamy  inną pompę paliwa [walbro] ...

Jeśli chodzi o wolnossące jednostki to Mi udało się uzyskać 50Km więcej względem serii i ok 60NM ale tutaj zabawa oparła się o generalny remont + odpowiednia obróbka głowicy + kolektory [nie seryjne] i to w Łoplu ... nie wiem jak podatne są silniki Subaru ale ta droga z pewnością nie przyniesie nic dobrego :) ... Bez sterowania i kontroli AFR, prędzej czy później coś w silniku spłynie. ;)

Edited by Fortis
Link to comment
Share on other sites

 

 

Co z tego że kolega założy większe wtryski jak czasy otwarć wtrysków się nie zmienią.

 

To tez niezupelnie prawda - zaleznie od tego o jakich warunkach pracy ecu mowimy.

 

Natomiast faktem jest, ze bez inwestycji chocby w swinke, to ruszanie tego nie ma sensu, moim zdaniem.

Inna sprawa, ze bez wiekszych modyfikacji sens inwestowania chocby w swinke pewnie tez jest znikomy, bo wiele do ugrania pewnie nie bedzie.

Link to comment
Share on other sites

Takie podchody na ślepo wieją druciarstwem.

Ale to powinien ocenić ktoś kto się zna. Sprawdzić AFR czy nie zrobiło się za ubogo albo zalogować (nie wiem czy się da u Ciebie) adaptacje na paliwo i czasy wtrysku.

Najprawdopodobniej okaże się że nie ma potrzeby zmieniać nic w układzie paliwowym bo seryjne wtryskiwacze będą wystarczające.

 

Drugą sprawą jest czy takie zmiany w dolocie nie zaburzą pracy przepływomierza, który jest skalibrowany właśnie pod konkretną charakterystykę dolotu. Nie mówiąc już o zmianach wtryskiwaczy bez ingerencji w ECU co już w ogóle jest tragedią :D

 

Zmień temat wątku, bo moc robi nie więcej paliwa tylko większa ilość powietrza w silniku i odpowiednio dopasowana mieszanka. W takiej kolejności.

 

Link to comment
Share on other sites

Panowie stosowałem takie kombinacje w kilku innych markach i zawsze coś tam dawały. Nie zależy mi na super osiągach, 50 KM czy nawet 20. Nawet jeśli będzie 10 to będzie sukces. Tak jak pisałem podchodzę to tego na zasadzie  spróbuje i zobaczę, jak nic nie da to odejdę od tego. To jest zwykła ciekawość, trochę wiedzy i umiejętności. Oczywiście nie chcę zniszczyć silnika więc jeśli była by poprawa kosztem żywotności to od razu usuwam modyfikacje. Chodzi tż o to że dużo ludzi pisze że to nic nie da bo w teorii nie powinno z tego i tego powodu a mało kto tak na prawdę próbował.

 

Aha i jak coś to pompa jest od GT. Do N/A to chyba i tak za dużo. A odnośnie odpowiedniej mieszanki to właśnie chcę dać więcej powietrza przez ten kolektor i inne rzeczy które wymieniałem. Przyrost powietrza będzie niewielki i dla tego ma być niewielki przerost paliwa. Aha no i nie odrzucam modyfikacji komputera tylko najpierw będzie próba bez tego przy małych zmianach w układzie. A jeśli się okaże że więcej paliwa tylko zaszkodzi to odejdę od tego i przejdę do moda ECU. 

Edited by Wade
Link to comment
Share on other sites

Chodzi tż o to że dużo ludzi pisze że to nic nie da bo w teorii nie powinno z tego i tego powodu a mało kto tak na prawdę próbował.

Większość osób próbowało z mizernym skutkiem, lub z tragicznymi skutkami...

Pamiętaj że samą modyfikacją map wtrysków w skrócie ecu lub piggyback[zewnetrzne sterowanie silnikiem] itp.. można zdziałać nieźle i porównywalnie do twoich modów nawet więcej...

Nikt tutaj nie chce Ci zrobić na złość tylko dobrze doradzić tak abyś unikną  dodatkowych kosztów, związanych z remontem itp...

I z tego co się orientuję owe osoby z nie jednego pieca chleb jadły i wiedzą co i jak....

Zawsze możesz mieć farta, znam Hondy które bez remapu jeździły z dokładanym compressorem :) ale z druciarstwem miały owe instalacje po jednym nazwisku :)

Powodzenia i daj znać jak efekty.

Pozdrawiam

 

 

Edited by Fortis
Link to comment
Share on other sites

Mam wrażenie, że kolegi nie stać na GT i kombinuję z swoim silnikiem. Sam tak kiedyś zaczynałem, idzie się metodą prób i błędów. Sprawiało mi to przyjemność jak i pewnie autorowi wątku. Okazywało się że takim niby drutem można było sobie zapewnić trochę przyjemności z jazdy :-D i tym że samemu się zrobiło. Trochę praktyki się nabrało w wolnossących silnikach. W turbo juz nie bardzo wypada bo koszta są nie porównywalnie większe i są inni ludzie z większą praktyką w tych silnikach.

Link to comment
Share on other sites

idzie się metodą prób i błędów

 

Pytanie tylko po co robić próby które mają wiadomy efekt

I po co popełniać błędy które już ktoś popełnił...

targaj głowice-> porting kanałów-> polerowanie kolektorów-> Obliczony wydech-> Program [świnia] 

taką drogą można iść i nic nie zepsuć, nie ponosząc wielkich kosztów oraz nie ryzykując zbyt wiele...

Przyrosty i tak nie będą duże ale, znam to -Zabawa i satysfakcja przednia ... 

Dodatkowe 20KM i 15Nm daje sporą radość przy "dupohamowni"

 

Edited by Fortis
Link to comment
Share on other sites

Widze ze kilku kolegów dobrze wie co czuje. Satysfakcja z grzebania dla grzebania a jak cos sie uda polepszyć to już w ogóle radocha. Był plan zrobić swap na 2.0T, niestety skończyło się na 2.0 co i tak nie wyszło. Ale co tam już szukam kolejnego silnika  :D  A w między czasie pobawie się z starym i może coś tam wyskrobie. Porting jest w planach zarówno jak polerka ale wszystko w swoim czasie. Mam nawet jeden bardzo ambitny pomysł ale to narazie tylko na kartce.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Niestety jak widać mało kto to robił ;-) bo nikt nie potrafi dać konkretnych porad. A popsuc wolnossaka to już trzeba mieć talent :-) Pierwsze swoje 1.4 też grzebałem... Wyszło z 30KM więcej, i jak mówisz satysfakcja z tego że się samemu cos stworzyło nie do kupienia :-)

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

WYWAL TAPICERKE! :)

 

Jechalem 2.0 n/a takim samym jak moj, bez zadnych modow, tylko wybebeszonym i bylo widac roznice.

Takze od tego bym zaczal poprawe osiagow.

Bez kosztow i bez ryzyka :D

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...