Jump to content

Piszczące hamulce?


kadrowa
 Share

Recommended Posts

Piszczały przed przeglądem, poinformowano mnie, że klocki do wymiany bo sporo już sporo przejechały, na chwilę był spokój - minęły 4 tygodnie i znowu to samo - piszczą… przy hamowaniu, zawsze przy pierwszym naciśnięciu pedału hamulca, przy puszczeniu i kolejnym przyciśnięciu jest poprawa, jakby ciszej lub w ogóle nie piszczały i tak co skrzyżowanie, co hamowanie… Czyżby znowu serwis?

Link to comment
Share on other sites

Miałem dokładnie taką samą sytuację z tym, że dopiero po przeglądzie. Podczas serwisu stwierdzono, że klocki przy następnej wizycie kwalifikują sie do wymiany, wyjechałem na ulicę i była identyczna sytuacja jak u Ciebie. Naciśnięcie hamulca - pisk, odpuszczenie i ponowne naciśnięcie - cisza. Jeżdżę z tym cały czas, bo poza dźwiekiem niestwierdziłem żadnych nieprawidłowości. Forkiem od pewnego czasu jeżdżę bardzo rzadko - raz na dwa, trzy tygodnie i przez obecną pogodę, warunki mam poważniejszy problem z hamulcami. Po każdym dłuższym postoju mam "zastane" hamulce. Trzeba kilka razy mocniej zahamować i dopiero wtedy jako tako auto zaczyna hamować. Jedną "pozytywną" rzeczą tego jest to, że aktualnie nieobserwuję pisku przy "pierwszym" ;) hamowaniu. Dokończę fabryczne klocki i chyba pójdę w jakiś ciekawy zestaw Brembo. :) Od początku mam przeboje z hamulcami w swoim egzemplarzu i to chyba będzie definytywne rozwiązanie problemu.  :toobad:    

Edited by evoo
Link to comment
Share on other sites

Miałem dokładnie taką samą sytuację z tym, że dopiero po przeglądzie. Podczas serwisu stwierdzono, że klocki przy następnej wizycie kwalifikują sie do wymiany, wyjechałem na ulicę i była identyczna sytuacja jak u Ciebie. Pierwsze naciśnięcie hamulca - pisk, odpuszczenie i ponowne naciśnięcie - cisza. Jeżdżę z tym cały czas, bo poza dźwiekiem niestwierdziłem żadnych nieprawidłowości. Forkiem od pewnego czasu jeżdżę bardzo rzadko - raz na dwa, trzy tygodnie i przez obecną pogodę i warunki mam poważniejszy problem z hamulcami. Po każdym dłuższym postoju mam "zastane" hamulce. Trzeba kilka razy mocniej zahamować i dopiero wtedy jako tako auto zaczyna hamować. Jedną "pozytywną" rzeczą tego jest to, że aktualnie nieobserwuję pisku przy "pierwszym" ;) hamowaniu. Dokończę fabryczne klocki i pójdę chyba w jakiś ciekawy zestaw Brembo. :)    

Dzięki za post, ale ja wymieniłam klocki na nowe (tzn. nie ja tylko serwis). I piszczenie wróciło. I za każdym razem jak podjeżdżam do skrzyżowania denerwuję się i zapewne wszyscy wokół na bank patrzą, że piszczy coś.

PS. Ładny ten Twój biały forek.

Link to comment
Share on other sites

Może byc to wina tloczków, nie puszczają do końca, sugerowałbym sprawdzić.

Można kupić dodatkowo tzw. gumę płynną do klocków i je przesmarować od strony tłoczka. Guma powoduje że klocek jest sztywno osadzony i nie pracuje, co może też być powodem piszczenia.

Po trzecie, nie wiem jakie klocki są założone , ale niektore tak po prostu mają i będą sobie piszczały.

Link to comment
Share on other sites

Może byc to wina tloczków, nie puszczają do końca, sugerowałbym sprawdzić.

Można kupić dodatkowo tzw. gumę płynną do klocków i je przesmarować od strony tłoczka. Guma powoduje że klocek jest sztywno osadzony i nie pracuje, co może też być powodem piszczenia.

Po trzecie, nie wiem jakie klocki są założone , ale niektore tak po prostu mają i będą sobie piszczały.

Klocki wymieniane w ASO, więc gdyby to miały być klocki które tak mają - to wstyd i hańba dla ASO i samej marki.

Link to comment
Share on other sites

jedź do ASO na reklamację. czasami skład klocka albo zły montaż powoduje piszczenie, ale na forum tego Ci nikt nie sprawdzi, udaj się tam, gdzie Ci je zakładano.

Link to comment
Share on other sites

Ok, ale nadal nie pojmuję Czyli w aucie za 130tyś. mam się z tym pogodzić i wmówić sobie - ten typ tak ma? Kuriozum :/. Lubię forka, ale coraz więcej rzeczy składnia mnie do zmiany, służbowo zamówiłam golfa (polityka pracodawcy), ale prywatnie chciałabym zostać przy subaru...

Link to comment
Share on other sites

W poprzednim forku miałem zadane w ASO pytanie chcesz takie które hamują i piszczą czy takie które nie hamuja i nie piszczą ? Wybrałem te pierwsze.

Link to comment
Share on other sites

W poprzednim forku miałem zadane w ASO pytanie chcesz takie które hamują i piszczą czy takie które nie hamuja i nie piszczą ? Wybrałem te pierwsze.

zk, ale nadal nie przekonana jestem. jak to jest, że inne auta obok różnej maści hamują i nie piszczą, a ja hamuję i piszczę - czyli co - mam to rozumieć, że dzięki temu mam lepsze hamowanie? I tak rozpoznawać jakość? czyli jak usłyszę gdzieś obok auto co piszczy przy hamowaniu, mam myśleć - "oo, widać fachura, ma super hamulce, moja krew?" nie kumam...

Link to comment
Share on other sites

Auto może kosztować i 500 tysięcy i hamulce mogą piszczeć. Jeżeli problem jest tylko przy hamowaniu to raczej wina klocków. Przerabiałem w hondzie w tamtym roku i jedne miały taki materiał że piszczały ale były dużo trwalsze. Założyłem inne były miększe ale i żywotność ich krótsza no i strasznie felgi brudzą.

Link to comment
Share on other sites

 

W poprzednim forku miałem zadane w ASO pytanie chcesz takie które hamują i piszczą czy takie które nie hamuja i nie piszczą ? Wybrałem te pierwsze.

 

zk, ale nadal nie przekonana jestem. jak to jest, że inne auta obok różnej maści hamują i nie piszczą, a ja hamuję i piszczę - czyli co - mam to rozumieć, że dzięki temu mam lepsze hamowanie? I tak rozpoznawać jakość? czyli jak usłyszę gdzieś obok auto co piszczy przy hamowaniu, mam myśleć - "oo, widać fachura, ma super hamulce, moja krew?" nie kumam...

Napisałem że piszczace to mój świadomy wybór oczywiście masz prawo poprosić ASO o inne.

Link to comment
Share on other sites

A wtedy usłyszysz..."Pani twoje życzenie jest dla nas rozkazem".

Link to comment
Share on other sites

Ja też ten temat przerabiałem, ale w imprezie. Nowe tarcze i klocki, wszystko OEM w ASO i piszczało na zimno, przy wolnym dojeździe. Sprawdzone i czyszczone było już wszystko - klocki, tarcze, smarowania, wymiana blaszek i dopiero przejechanie większego przebiegu nieco pomogło. Podobno jest to wina zbyt twardej mieszanki klocków. Ale też i dzięki temu mają lepiej hamować. Ten argument jednak nie jest zbyt przekonujący, bo w sportowej Panamerze, którą miałem przyjemność jechać, hamowanie jest takie jakby się spadochron otworzył, a pisku zero... :)

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

ja miałem podobnie, ułożyło sie po paruset km :)

Parę razy je przecheblowałem gwałtownie hamujac i złapały kształt :) (mniej lub bardzie pożądany)

Jezeli Ci bardzo sypią (tzn masz czarne felgi), to mocno je sciera.

Pojedzij trochę, twarde klocki tak mają na poczatku. Panadto one się ukladają do tarczy juz troszke jeżdzonej.

Nie masz bicia, pukania, nierównego odpuszcania to powinno byc ok.

W vitarze problem z piszczącymi klockami pojawia sie co jakis czas, więc to nie wina subaru :)

 

pzdr dzidz

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

ja miałem podobnie, ułożyło sie po paruset km :)

Parę razy je przecheblowałem gwałtownie hamujac i złapały kształt :) (mniej lub bardzie pożądany)

Jezeli Ci bardzo sypią (tzn masz czarne felgi), to mocno je sciera.

Pojedzij trochę, twarde klocki tak mają na poczatku. Panadto one się ukladają do tarczy juz troszke jeżdzonej.

Nie masz bicia, pukania, nierównego odpuszcania to powinno byc ok.

W vitarze problem z piszczącymi klockami pojawia sie co jakis czas, więc to nie wina subaru :)

 

pzdr dzidz

 

Wczoraj przy niedzieli pojechałam za miasto do lasu i kilka razy mocniej zahamowałam - jakby ciut lepiej. Zobaczymy dziś - choć dziś to nie chce mi się z łóżka wychodzić...

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...