Jump to content

Miejsca, które chcielibyście odwiedzić jeszcze raz


przemekka
 Share

Recommended Posts

W związku z zimową porą, dobrą na planowanie wakacyjnych podróży, wpadł mi do głowy pomysł stworzenia wątku, w którym zamieszczalibyśmy informacje o miejscach, w których kiedyś byliśmy, a które nas tak zauroczyły, że chętnie byśmy tam powrócili.

Może nasze wspomnienia zainspirują innych do ich zwiedzenia, poznania, staną się pomysłem na kolejny fantastyczny urlop.

 

Na początek miejsce, w którym byłem trzy razy, i za każdym razem odkrywałem i zwiedzałem coś nowego. Z uwagi na fakt, że było to w czasach fotografii analogowej wspomogłem się wszystkomającym w swych zasobach googlem, i zdjęcia niestety nie są moim dziełem.

 

A więc, południowe Włochy, 200km poniżej Rzymu, miejsce nie tak często odwiedzane, jak Toskania, Dolomity, czy wybrzeże weneckie. Rejon uboższy niż powyższe, jednak pełen pięknych urokliwych miejsc, z bogatą i ciekawą historią. A wszystko w zasięgu kilkudziesięciu kilometrów, a więc przy dobrej bazie wypadowej dostępne dla jednodniowych wycieczek

1. Neapol - zobaczyć i umrzeć. Miasto słynące z największej produkcji śmieci na świecie ;), mające "mało włoską" przeszłość, miasto w którym narodziła się pizza, malowniczo położone na wzgórzach, u brzegu zatoki neapolitańskiej, i z górującym nad nim Wezuwiuszem. 

 

Neapol-960.jpg&h=440&w=960&zc=1

 

2. Wezuwiusz - aktywny wulkan, na który można wejść, i z którego przy dobrej pogodzie podziwiać wspaniały widok. Można też zaglądnąć do wnętrza krateru.

 

Wezuwiusz-krater-644x320.jpg

 

3. Pompeje i Herkulanum - dwie miejscowości, które w 97r. n.e. ucierpiały po erupcji wulkanu. Częściowo odkopane ukazują bogactwo Cesarstwa Rzymskiego tamtego okresu oraz tragedię mieszkańców po erupcji wulkanu.

 

Pompeje.jpg

 

akademia-mozaika-pompeje_min_500x491.jpg

 

rodzina.jpg

 

4. Półwysep Sorrento - oddziela zatokę neapolitańską od zatoki salernitańskiej. Od strony Neapolu można podziwiać miasteczko Sorrento, a po drugiej stronie półwyspu, na tzw. wybrzeżu amalfitańskim  przyklejone do skał nadmorskie miasteczka takie jak Amalfi czy Positano. Półwysep można objechać krętą, przyklejoną do skał wąską drogą, w sam raz dla naszych Subaraków. ;)

 

Sorrento

sorrento.jpg

 

Amalfi

amalfi-village.jpg

 

Positano

tumblr_lt5acwAJuh1qewthyo1_500.png

 

5. Capri - niewielka, górzysta wyspa położona niedaleko półwyspu Sorrento, na której urzędował cesarz Tyberiusz. Pomimo jej niewielkich rozmiarów jest wiele miejsc wartych zobaczenia, m.in. Lazurowa Grota, naturalnie podświetlona od dołu, przez promienie słoneczne wpadające przez wąskie wejście, którym wpływa się do niej na łódkach. Wejście jest tak małe, że trzeba położyć się w łódce, aby tam wpłynąć.

 

P1140617.JPG

 

800px-Habour_of_Capri.JPG

 

tumblr_lwn0fa81Ju1qca3k8o1_500.jpg

 

6. Salerno - miasto leżące po drugiej stronie półwyspu, słynące między innymi z pierwszej szkoły medycznej, założonej w IX w n.e.

 

3_9_Salerno.jpg

 

Mam nadzieję, że moje wspomnienia zainspirują kogoś z was do zwiedzenia tego regionu Włoch. Liczę na podobne prezentacje dotyczące innych miejsc wartych odkrycia i zwiedzenia. 

P.S. Jeśli Moderatorzy uznają, że wątek ten jest zbyt ogólny lub nieodpowiedni dla tego działu, zrozumiem ich działania. :)

Link to comment
Share on other sites

No to czekam na opisy ciekawych miejsc. Ja mam jeszcze kilka miejsc w zanadrzu, tylko muszę wykopać fotki. Jutro Święto, więc może coś skrobnę. :)

Link to comment
Share on other sites

Z "starych" wypraw z ub. wieku, pamiętam wypad stopem do Chorwacji i przepiękny widok z góry Św. Eliasza (Św. IIije -uwaga na węże!!).

Zabraliśmy za mało wody i zimne Ožujsko & Karlovačko w Orebic, na suche języki smakowało najlepiej pod słońcem....

 

Galeria (nie moja) w linku poniżej:

 

https://www.google.com/maps/@42.9967693,17.1703944,3a,13.1y,90t/data=!3m5!1e2!3m3!1s-mWi-GhFSejM%2FVJszW1MyovI%2FAAAAAAAABNw%2FPNXXOrU9hBw!2e4!3e15

 

Górka jedyne 961m.n.p.m. ale idzie się z poziomu 0.

Link to comment
Share on other sites

No dobra :)

 

Miejsca do których chcielibyśmy wrócić.....

Trochę mamy z tym problem,bo zazwyczaj szkoda nam czasu na powroty skoro tyle innych miejsc nie widzianych ;)

Może gdyby było więcej kasy i kilka wyjazdów w roku to by się wracało :biglol:

 

Jednak,jeśli uda się w tym roku wyjechać na wakacje to po raz pierwszy od niepamiętnych czasów będzie to właśnie powrót na Naxos :)

Fotek tu nie wklejam,bo dość szczegółowy opis naszej wycieczki jest w podróżach a zdjęcia w galerii :)

 

Ale,żeby nawiązać do południowych Włoch zaproponowanych przez Przemka,pomijając wyspy(też opisałem w podróżach) polecam:

 

Pompeje oczywiście

16212079541_57aea8f1f8.jpgIMG_7815

16026646400_2ca6d6ba54.jpgIMG_7915

 

Z Wezuwiuszem 

16214002795_df89347716.jpgIMG_7776

 

Piękne Pizzo z zamkiem Murata gdzie Scylla czyha na żeglarzy ;)

 

16026455908_263bbcc35c.jpgSAM_0235

16026599520_607947dcca.jpgSAM_0258

 

Tropea,perła Kalabrii

 

16027889689_23b2971d01.jpgSAM_0107

16213948955_5e6e05c6c0.jpgSAM_0371

 

Reggio,ostatnie miasto półwyspu Apenińskiego

 

16026462528_9321a99082.jpgSAM_0217

16026468548_cbb3009b4d.jpgSAM_0211

 

To tak w wielkim skrócie.

 

Dwa lata temu mieliśmy wielką ochotę zwiedzić Apuglię z pięknymi plażami i zabytkami,ale po sprawdzeniu,że podobnie jak na Kalabrii działa tam wszechogarniająca mafia a drogi od Neapolu na południe są w zasadzie nie remontowane i w opłakanym stanie daliśmy spokój.Tak to mafia niszczy turystykę niestety.

Jednak prawdziwe południe Włoch warto choć raz zobaczyć.

 

PS.Wszystkie fotki mojego autorstwa :)

Link to comment
Share on other sites

Chciałbym jeszcze raz przejechac przez Pireneje, zatrzymać się m.in w Lourdes.

Odwiedzić Chamonix, następnie Saint Tropez (przy okazji wpaść do Nicei i Marsylii na które nie starczyło czasu)

Poza Europą chciałbym znaleźć się jeszcze raz w Kapsztadzie, wjechać na Górę Stołową.

Table-Mountain-Cape-Town-480x211.jpg

 

Table-Mountain-cabel-car-480x321.jpg

Chciałbym tez jeszcze raz wpaść do Hong Kongu

71-240x179.jpg

 

81-240x150.jpg

 

25-240x150.jpg

 

i Singapuru (tu koniecznie z dzieciakami do ZOO - rewelacja

Edited by mechanik
Link to comment
Share on other sites

Miejsce, do którego chętnie powrócę..znajduje się na Suwalszczyźnie. Miejsce wybrane przypadkowo i dość spontanicznie, bez snucia planów i wcześniejszej  rezerwacji miejsc noclegowych.  Znany był nam jedynie kierunek , północny – wschód Polski , i to że wakacje chcemy spędzić nad wodą. 

Będąc w Grodzisku Mazowieckim przez głowę przeszła myśl, że może by tak pojechać na Suwalszczyznę i zobaczyć ten Polski biegun zimna latem :)

Jak powszechnie wiadomo w okolicy Suwałk znajduje się wiele malutkich, uroczych miejscowości, położonych tuż nad brzegami jezior. My wybraliśmy okolicę jeziora Wigry i miejscowość Rosochaty Róg. Znaleźliśmy tam w jednym z gospodarstw agroturystycznych całkiem przyzwoity pokój za naprawdę niewielkie pieniądze.  Do naszej dyspozycji  była też stołówka z możliwością skosztowania regionalnych przysmaków (prowadzona przez teściową  gospodarza), prywatny pomost (wyremontowany) i łódki z których mogliśmy korzystać do woli. W niewielkiej odległości od naszej bazy noclegowej znajdowała się też wypożyczalnia kajaków i rowerów.

 

Co warto zwiedzić i czy warto być przygotowanym wcześniej?
 

Najpierw odpowiedź na  pytanie czy warto być wcześniej przygotowanym. Wg mnie nie musicie się o nic martwić, bo mapę regionu z zaznaczonymi zabytkami  można kupić np. w lokalnych sklepach, wypożyczalniach kajaków, Muzeum Wigier.

A teraz co warto zwiedzić:
 

- Klasztor w Wigrach.
Na terenie klasztoru można zwiedzić Apartamenty Papieskie, Krypty, Wieżę Zegarową (ciekawe widoki na okolicę), ogród w którym stoją stare, drewniane rzeźby.
http://wigry.pro/index.php?option=com_content&view=article&id=102&Itemid=98
 

- Wigierski Park Narodowy, Muzeum Wigier w Starym Folwarku
WPN – można zwiedzać pieszo, rowerem, kajakiem, kolejką wąskotorową lub statkiem – rejs po jeziorze białą flotą. Trasy rowerowe i piesze malownicze w pełnym słońcu lub pod osłoną drzew.
Spływy kajakowe podzielone na etapy/odcinki  po rzekach Czarna Hańcza i Rospuda. (Cena wynajmu kajaku nie obejmuje opłat na śluzach).
Muzeum Wigier – w muzeum można zwiedzić wystawę przyrodniczą i etnograficzną ukazującą kształtowanie się wigierskiego krajobrazu, jest też mała sala laboratoryjna i sala projekcyjna, w której prezentowane są filmy, zdjęcia.  Jeśli ktoś lubi wędkować to właśnie w tym miejscu może wykupić pozwolenie.
http://www.wigry.win.pl/
 

-  Jezioro Wigry – jezioro jest objęte strefą ciszy, nie można na nim pływać motorówką czy skuterem wodnym. Podziwiać można niespłoszone ptactwo wodne oraz przy brzegu małe ryby. Woda bardzo czysta i ciepła. Plaż w okół jeziora nie ma zbyt dużo, zazwyczaj te bardziej popularne są zatłoczone.
 

- Bunkry w Bakałarzewie – zbudowane przez Niemców w czasie II Wojny Światowej, zachowane w niezłym stanie.

 

2hgvleh.jpg    6ql5ib.jpg

Edited by malprz
Link to comment
Share on other sites

Suwalszczyzna jest piękna wiosną, latem i jesienią. Piękna jest też zimą, ale trochę upierdliwa. Musiałem zwiedzić kawał świata, by się o tym upewnić. Wiosną zaczynam szukać tam działki, siedliska, by sobie jakiś skromny domek nad jeziorem postawić, ale trochę bliżej Augustowa niż Suwałk, oczywiście w bezpiecznej odległości od turystycznej stonki. Chociaż wychowałem się mieszkając w bloku, to przez wiele lat odwykłem od takiego życia. Nosi mnie szczególnie latem.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Ten wątek nie powinien się czasem nazywać "Chwalę się gdzie byłem"?

 

Zależy w jakim celu się chwalisz. Ja pisząc o Włoszech chciałem pokazać, że w tym rejonie jest też wiele miejsc wartych odwiedzenia i zachęcić innych do tego. 

 

Jeśli chodzi o Suwalszczyznę, to byłem w dzieciństwie w miejscowości Ateny :) nad jeziorem Blizna. Pamiętam ciszę, krystalicznie czystą wodę, w której można było obserwować raki. Też chętnie bym kiedyś tam wrócił. Poza tym jakby co to byłem w Atenach. ;)


A propos Włoch, przypomniało mi się jeszcze jedno miejsce, które odkryliśmy zupełnie przypadkiem. 3 lata temu wykupiliśmy noclegi w gospodarstwie agroturystycznym w miejscowości Lajatico w Toskanii. Pierwszy szok był, gdy okazało się, że jest to miejsce urodzenia Andrea Bocelli, a jego brat ma tam winnice, i produkuje bardzo dobre wina. :)

 

Następnie odkryliśmy, że w czasie naszego pobytu odbędzie się coroczny koncert organizowany przez Bocelli-ego w specjalnie do tego celu stworzonym amfiteatrze. Nazywa się on Teatro del Silenzio, ponieważ cały rok panuje tam cisza, a tylko w jednym  dniu lipca odbywa się w/w koncert. Co roku koncert poświęcony jest innej tematyce, a Bocelli zaprasza znanych (nie tylko we Włoszech) gości, którzy wykonują (niejednokrotnie wraz z nim ) utwory zarówno operowe jak i popowe, rokowe i inne. W teatrze mieści się kilka tysięcy osób, a sądząc po ilości ochroniarzy oraz czarnych limuzyn, na widowni było też trochę "szych".  

 

Jeśli ktoś będzie w południowo zachodniej Toskanii i nie żal mu 70Euro (tyle kosztowały najtańsze bilety, a dzieci, które da radę jeszcze wziąć "na kolana", mogą wejść gratis), to polecam. Warto to przeżyć, usłyszeć i zobaczyć.

 

screen_00.jpg

 

post-3997-0-68657700-1420632890_thumb.jpg post-3997-0-44758200-1420632920_thumb.jpg

 

Więcej informacji pod tym adresem 

http://teatrodelsilenzio.it

Link to comment
Share on other sites

Ależ ja nie krytykuję. Odnoszę wrażenie, że ideą tego działu miało być właśnie takie opisywanie przez forumowiczów odwiedzonych regionów wraz ze zdjęciami i garścią przydatnych info. Ale wydaje mi się, że wygodniejsze - zwłaszcza z pkt widzenia późniejszego wyszukiwania - byłoby opisywanie każdego takiego kraju/regionu/wyprawy/whatever w osobnym wątku. Bo tak mamy "super wątek" powielający ideę całego działu w trochę zubożonej formie ;)

Link to comment
Share on other sites

Ja ten wątek traktuję jak źródło inspiracji. Przed chwilą pokazałem synowi fotki Przemekka i google Wezuwiusza i młody już się napalił...

Dla chcącego nic trudnego, mamy takie czasy, że do Sydney, czy Rio można obrócić za 3 tysie, więc nie można odbierać tego, że ktoś podróżuje i się tym chwali, bo go stać. Podziwiać trzeba że ma takie priorytety energię i siłę, coby się zerwać ze smyczy szefa, własnej działalności i gdzieś się wyrwać.

 

Na Suwalszczyźnie byłem całe dwa dni. Wymarzone miejsce na pełny reset, oczywiście kiedyś tam wrócę ;)

Moje miejsce, gdzie czuję się jak u siebie to południowe Morawy. Winnice, browary, stawy, zbliżony język i kultura. Wszędzie blisko, środek cywilizowanej Europy. Klimat małych mieścinek jak z "pod jednym dachem", wszyscy znają wszystkich, w knajpie na rynku od południa czuć już atmosferę fajrantu, dysputy przy piwie i winie do północy. Odgrażam się otoczeniu i tubylcom że na emeryturę kupię tam winnicę i się przeniosę na stałe. Fotek nie wstawię, bo leniwy jestem.

Link to comment
Share on other sites

@@BiP, jak nie masz fotek, to napisz chociaż jakieś namiary ciekawych miejsc na Morawach, bo to mógłby być cel forumowego, weekendowego "winnego" wyjazdu. :)

 

 

 

Ja ten wątek traktuję jak źródło inspiracji.

 

Taki też był mój zamysł (oczywiście poza chęcią zbierania kilogramów zielonych ;) ). Czasem jest tak, że jedziemy w jakieś miejsce, a potem post factum okazuje się, że gdzieś niedaleko, było coś mało znanego, a wartego zwiedzenia. Kto z Was słyszał o miejscowości Lajatico w Toskanii? :)

Link to comment
Share on other sites

Bardzo jeszcze pasuje mi czeska kuchnia i boczne drogi obsadzone jabłonkami.

Na weekendowy wyjazd za winem polecam zespół pałacowo-parkowy Lednice-Valtice, dawną posiadłość Liechtensteinów większą od ich księstwa. Warto zwiedzać rowerami, park ma z 10 km długości, nie ma problemu z wypożyczeniem. W Valticach jest Narodowe Centrum Winiarstwa, kolekcja najlepszych win, organizują degustacje.

 http://www.vinarskecentrum.cz/pl/o-nas-aktivity-nvc/

Wokół zatrzęsienie małych winiarni, te preferuję, pogadać można, a muszę się fachu do emerytury nauczyć.

Najsmaczniejsze czeskie wino, jakie piłem, kupiłem na stacji benzynowej, więc do odkrywców świat należy.

Lednice boczne skrzydło znalazłem, powinno dać pojęcie o rozmiarze tego domku letniskowego. Żywopłoty są z cisa, nigdzie takich nie widziałem. Ten tunel po prawej to taka skromna oranżeria.

107s8pv.jpg

Edited by BiP
Link to comment
Share on other sites

BIP fajny temat i nie daleko

Dzięki :) za "inspiracje" ;)

i jak widać po twojej propozycji :

można ?

MOŻNA.

 i nie musi to być "chwalipięctwo"

aczkolwiek jak ktoś wrzuci fajne foty z Nowej Zelandi to też chętnie zobaczę i uwierzę że che tam wrócić :D

Edited by TYLKOV8
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...