Jump to content

Kłopoty z po dolaniu paliwa.


Bartek1983r.

Recommended Posts

Witam.

Swierzo upieczony właściciel z problemem.

Od kilku dni jestem posiadaczem subaru legacy 98 r. 2,5 GX w automacie.

Auto stało przesło bez urzywania 5 miesięcy, ale po wymianie bateri odpaliło na dotyk. Olej był wymieniany w 2013 roku i poprzedni włascicel zrobił na nim tylko 2 tys km.

Przebieg 179620 tys km.

Z czego ja zrobiłem 126km i nadszedł moment zatankowania auta, chodź wskaznik pokazywał jeszcze koło ćwiartki do wykorzytania.

 Po otworzeniu korka usłyszałem zdycdowany swist wciąganego powietrza. Zalałem  12 litrów paliwa 95Pb, chodź odbywało się to z wielkim trudem bo cały czas odbijał pistolet.

Po zalaniu wskaznik ani drgnoł, odpaliłem auto, wyjechałem po przejechaniu około 1km wskaźnik zaczoł się podnosić.

Ale niestety wraz z podnoszącym się wskaznikiem auto zaczeło szarpać, straciło moc, zjechałem na pobocze auto staneło zapliła się kontrolka sinika.

Ja strach w oczach. Odczekałem jakies 60 sec odpalam jak ręką odjoł, jadę, następne 5km wjeżdzam pod sporą górkę o sporym koncie nachylenia i znów odczówam szarpanie ale już zdecydowanie mniejsze. Bez zapalenia się kontrolek auto odzyskało moc dojechałem do domu auto stoji na letkiej pochyłości ku tyłowi wstawiam P nie miaj 5 sec auto gaśnie.

Odczekałem z mniute odpalięłm i auto chodziło 5 min bez problemu,

Nie wiem troszkę jest przestraszoany moze coś mi doradzicie?

Co może powodować takie dławienie? dlaczego nie da się normalnie zatankować?

Edited by Bartek1983r.
Link to comment
Share on other sites

Do tankowania musisz znalezc odpowiednia pozycje pistoletu wlewowego, lekko presuniesz i wybija. No chyba ze odpowietrzenie zbiornika nie dziala. Lepiej sprawdz co sie dzieje z silnikiem, najlepiej w serwisie Subaru.

Link to comment
Share on other sites

Nie nie nic z takich.

Normalna bezołowiowa benzyna na Esso tankowana.

Może on potrzebóje 98 oktanowej?

Nie ma pojęcia równo tydzień mija od zakupu, jazdy próbne  nic się nie działo opróczu rozładowanego amkulatora.

Przedwczoraj ubezpieczyłem zarejstrowałem, zrobiłem 20km i do garażu.

Wczoraj pierwsza nocna jazda wszystko działa na autostradzie około 30km doszłem do 200km/h zero wysiłku ani sprzeciwu.

Ale zaniepokojiło mnie że po takiej jezdzie wskazówka paliwa ani drgneła.

Zjechałem na sprwdzoną stację benzynową wlałem 12 litrów paliwa, a było to trunde bo pistolet cały czas skakał.

wskaznik ani drgnoł.

Wyjechłem ze stacji pare set metrów i zaczynam widzieć że wskazówka idzie w górę i kiedy osiągneła połowę skali silnik zaczyna sie dławiać szarpać traci moc i miga kontrolka power zjeżdzam w zatoczkę sinik gasnie swieci sie kontrolka sprawdź silnik.

Odłaczyłęm całkowicie stacyjkę, odczekałem minutę, odpalam zero problemu prócz swiecącej się kontrolki check , ale delikatne musniecie gazu kontrolka gasnie sinik chodzi na około 850 obrotów na minute równo, ruszam jadę 5 km zero problemów, wjeżdzam do miasta, światła i ostanie 3km mam dosyć stromo pod górę ogrnicznie do 30 więc tyle jadę i w połowie góry czuje, że znowu szarpie, ale po chwili przestał  wszystko do normy wróciło, zajechałem na miejsc postoju przełaczam na P i kilka sec auto gaśnie. odpalam chodzi bez problemu 5 min. wyłaczyłem,  dziś nie wiem co robić.

Poprzednie auto miałem też w benzynie.

 

Cały już jestem spocony stan przed zawałowy

Link to comment
Share on other sites

1. Wskazówka się podnosi z opóźnieniem, to normalne

 

2. Jak się pokazuje check to trzeba zczytać błędy, to Ci powinno dać odpowiedź

 

I nie stresuj się tak, to nie prom kosmiczny :)

 

Swoją drogą, pędzić 200km/h świeżo kupionym, dobrze nie poznanym autem to też trzeba mieć pewną dozę odwagi... :)

Link to comment
Share on other sites

Nie palnowałem osiągnąc takiej prędkości.

W moim poprzednim aucie (Nissan Primera p11) to faktycznie czuć, że mineło się 160km/h.

A tu nawet nie zauważyłem kiedy wskazówka mineła 200km/h.

A jaka  stysfakcja jak się mija paro letnie 325i bez stresu.

Niesmowicie odporne to auto na podmuchy bocznego wiatru.

Ale suma sumarum teraz boje, może to prom kosmiczny nie jest ale  emocje u mnie nie mniejsze wyzwala.

.A teraz boje się że mój nabytek może kryć w sobie kilka tajemnic które wolałbym poznac przed zawrciem związku.

Niestety zmuszony byłem ubezpieczać i rejstrować auto na terenie RFN a to uszupliło mój budżet.

A wiem że czeka mnie rozrząd i pewnie pełan regulacja zaworowa.

Edited by Bartek1983r.
Link to comment
Share on other sites

Ok rozumiem. :blush:

Czyli nawet jak na Subaru to za dużo. Ale naprwdę trwało to chwilę, i auto było tak niesamowicie stabilne że dopuki nie spojzałem na licznik doputy nie pomyślałbym że jest wiecje niż 160km/h.

I jeszcze te magiczny dzwięk sinika który im wyżej obroty tym...

Może to przez to że tak się "rozgrzał" teraz wali focha...

Aż boje sie go dziś odpalić.


No i po kolejnej przejażdzce jestem.

I coś jest na rzeczy 50km zero problemu.

Normalnie jedzie, 100km na normalnej drodze wszystko ok, na autostradzie 140km/h zero problemu.

W górach pod góre zero problemu, zjazd z góry i... dławienie deliktne, ale tylko chwile, zatrzymanie na świtłach auto się wyłacza, zapal się kontrolka sprawdź silnik.

Wyłaczam całkowicie zapal spowrotem zero kontrolki jedzie jak po sznurku.

Już zgupiłem co jest grane.

Czy to tylko pompa pliwa nie domaga, czy może to skrzynia ma problem.

Edited by Bartek1983r.
Link to comment
Share on other sites

Nie ma co gdybać i myśleć tylko trzeba podjechac do kogoś kto ogarnia subaru, zobaczyc jakie kody błędów wyskakują, sprawdzić pompę paliwa i wtryski. Po 5 miesiącach bez odpalania to bym wlał do baku jakiś preparat do usuwania wody albo wyczyścił układ paliwowy, na pewno jakiś syf się uzbierał. 

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za odpowiedź.

Tak własnie zrobie na przysły tydzień już umówiony termin w ASO.

Olej oraz filtr diagonstyka koputerowa, i zobaczymy co się urodzi.

Zakochałem się w tym aucie.

Jak by miał nawet do końca roku bułki z serm jesć do doinwestuje nową wybrankę.

Miłość nie wybacza, miłość kosztuje, a zakochałem się po uszy.

Edited by Bartek1983r.
Link to comment
Share on other sites

Witam.

 Po wizycie w ASO.

Olej wymieniony wraz filtrem i śrubą, 4.2 litra pojemności ma układ.

Podpiełem pod komputer i wyskakuje kod 23. prawdopodbnie przepłymowież szwankuje.

Czy ktoś miał podobne problemy? Da się to renimować, czy tylko nowe wchodzi w grę.

Oraz orjetacyjna cena wymiany rozrządu i korekcja luzu zawrowego ?

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...