Jump to content

SVX Alcyone


Recommended Posts

Jego cena (15800) w tej ofercie w kontekście braku zrobionego rozrządu (22 lata i 110kkm na fabrycznym) jest/była mocno nieadekwatna, chociaż wnętrze na zdjęciach ok i felgi chociaż w dobrym kierunku były :mrgreen:

Link to post
Share on other sites
  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Gdyby ktoś jeszcze nie widział to mój SVX miał wczoraj sesję zdjęciową u mojego ulubionego fotografa... i jest przeciąg Wiecej fotek tutaj: https://www.facebook.com/skowronekmillenium/photos/?ta

Kwa, na mojego to by 202 napraw zabrakło...

witam! Minęło już trochę czasu od zakupu svx'a, trochę już w nim zrobiłem i pozamawiałem części, chciałem się jednak podzielić odkryciem- może komuś się przyda. Łączniki stabilizatora przód tak bardzo

Posted Images

Co do wnetrza, tez mialbym pewbe zastrzezenia. Chociazby kierownica z "poduchą" bez zadnych napisow, jakby obszyta po wystrzale. A rozrząd? No cóż, kazdy rozsądny i tak wymieni po zakupie.

Link to post
Share on other sites

Oglądać nie, choć próbowałem się zgadywać ze sprzedającym dwukrotnie i za każdym razem po prostu nie wygospodarowałem czasu. Auto podobno przyjechało samo do Polski, więc nie mogło być dramatycznie złe, stan foteli też raczej potwierdzał przebieg poniżej 200kkm.

 

Natomiast sprzedający pilnie potrzebujący kasy przy cenie ogłoszeniowej 12200 zapytany o możliwości zejścia stwierdził, że poniżej 11500 to nie widzi opcji, a że jak ktoś mu zaproponował 9500 to go wyśmiał.

Po czym cena schodziła na 11200, 10700 i 10200, więc podejrzewam, że tenże wyśmiany osobnik mógł go kupić za 9k PLN.

 

Dodatkowo auto załóżmy, że za 10k PLN i na dzień dobry do zrobienia papierologia za kolejne parę tysięcy, wymiana płynów i filtrów wszelakich, instalacja chłodnicy i już się robi cena stosunkowo wysoka - zwłaszcza zważywszy na to, że za kwoty rzędu 15-20k to można mieć już Subaru nowsze i szybsze.

 

Chyba, że kogoś stać na posiadanie ładnych szybek :mrgreen:

 

Osobiście po rozpoznaniu tematu uważam, że 10k PLN może być uczciwą ceną dla SVX z aktualnymi papierami i w dobrym stanie, czyt. tylko rzeczy eksploatacyjne do zrobienia.

 

Aaa, no i kierownica była MOMO albo jakaś w stylu, ogólnie bezpoduszkowiec.

 

A co, czyżbyś był nowym właścicielem? ;>

Link to post
Share on other sites

Pozwolę sobie nie zgodzić się z opinią kolegi na temat ceny SVXa w dobrym stanie. Jeśli chcesz mieć coś z przebiegiem faktycznie poniżej 200k bez dramatycznej historii wypadkowej, to jednak zbliżamy się do 20k pln. Do tego oczywiście trzeba doliczyć kilka tysięcy na standardowy serwis. Popatrz na ceny na zachodzie, są one znacznie wyższe. Oznacza to, że to co w większości dociera do nas, to szroty, które nie znajdą na zachodzie nabywców.

Porównywanie SVXa do innych, nowszych, szybszych Subaru jest chyba trochę nie na miejscu. SVX jest bardzo inny od każdego, szybkiego Subaru:)

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Ja tam nie wiem, ja tam kupiłem za połowę ceny o której Voldemort mówi i nawet z poprawkami blacharskimi (tylne nadkola i drzwi) nie planuję przekroczyć 15k. Z rzeczy już zrobionych przeze mnie jest rozrząd, świece, płyny, swap skrzyni na pancerne 4.44, gumki gumeczki sworznie i inne pierdoły do zawieszenia, nowe wysokiej klasy wtryski i parownik LPG, zaworki PCV i przeróbka chłodnicy na w pełni aluminiową oraz inne takie, a w bliskiej przyszłości - wymiana gumowych węży silnika. Z tym wszystkim jak do tej pory lekko przekroczyłem 10k (wliczając auto).

 

Gdybym miał dać za samo auto 20k, a potem część z tych rzeczy (rozrząd, świece a w przewidywalnej przyszłości zapewne i skrzynia) i tak musieć robić (a z mojej obserwacji wynika, że prawie każdy SVX dostępny w sprzedaży ma coś do zrobienia)... to wolałbym chyba kupić coś lepszego w tej cenie. Choć na pewno nie tak unikatowego.

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Dodatkowo atomic nie jestem w pełni przekonany, czy SVXy aż tak znajdują nabywców w bogatszych krajach. Gros społeczeństwa woli jednak kupić bezproblemowe auto z salonu, a używki zostają dla bardziej oszczędnościowo nastawionych przybyszów ze wschodu bliższego (czyt. m.in. Polacy) lub dalszego (ale bliskiego, czyt. Turcy).

 

A, i żeby nie było. Nie mówię o cenach jakie są uważane za rozsądne przez sprzedawców i widocznych chociażby teraz na portalach ogłoszeniowo-aukcyjnych (ok. 25k PLN). Mówię o kwocie, jaką ja, ze świadomością wielu zalet, ale także i wad SVXa oceniłem za słuszną w kontekście dostępnych dla mnie alternatyw.

Link to post
Share on other sites

Svx,a kupuje się jedbak z pasji, sercem, a nie chodną kalkulacją.

Jezeli ktoś chce zdroworozsądkowo podchodzic do jego zakupu to sorry, ale nie jest to auto dla niego.

Jak porównam sobie ceny np gtów do cen SVXa to za cenę ulepa w przypadku Gt mozna kupic calkiem nie najgorszego SVXa. Nie mowie juz o GT w dobrym stanie za ktore trzeba zaplacic zdecydowanie wiecej niz za svxa. Argument ze jest szybsze itp jakos do mnie nie przemawia.

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Żeby nie było, uważam że to jest boskie auto. Ale nie zmienia to faktu, że nie ma na nie wielkiego popytu, dlatego sprzedać egzemplarz za cenę >20k udaje się rzadko - zresztą, na Allegro w kółko wiszą i powracają te same sztuki. Przypadek?

 

W tym smutnym Kraju jak ktoś chce:

- Usportowione AWD: kupi GT

- Luksusowe szybkie AWD: kupi S6

- Luksusowe coupe: kupi Merca CL/CLS/CLK

- Luksusowego japońca: kupi LS'a

- Usportowionego luksusowego japońca: SC, anyone?

Do wszystkich powyższych łatwiej o części zamienne i eksploatacyjne, a mechanicy nie reagują emotką :o na ich widok.

 

Moja dotychczasowa przygoda z SVX to takie love-hate relationship. Jak jeździ to jest cudnie, jak tankuje to jest średnio, jak pada kolejna pierdoła i zaczyna się karuzela śmiechu... to sukinsyna nienawidzę.

Link to post
Share on other sites

Voldemort, wstępnie kupiłem to auto będąc świadomy jego niedoskonałości i trudnej dostępności serwisu. Ma to być auto do odrestaurowania i weekendowej jazdy. Jeżeli uda się dograć brakujące dokumenty to auto niedługo do mnie trafi. Bylem, oglądałem i uważam, że w porównaniu do innych svx które widziałem to stan jest naprawdę spoko, pomijając lakier, który wymaga kompleksowej odnowy. Porównywanie svx do innych szybszych subaru chyba trochę mija się z celem. To jest auto nietuzinkowe które ma wzbudzać podziw i zainteresowanie dając masę przyjemności z spokojnej, objazdowej jazdy. Jak ma być szybkie to gt albo sti... szybkie juz mam (FXT 2.5), nietuzinkowe tez (saab 9-2x), luksusowe także ( vovlo v70 R 300hp), i stare również (celica st182), ale takiego auta jAK svx jeszcze nie miałem... I jeżeli ktoś pyta co w nim jest takiego wow to powiem, że nie wiem, ale ma to coś, łączy w sobie po trochu wszystkie moje samochody. Jak raz się przejechalem to zapragnąłem takie mieć, tak po prostu.

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Ja tam kupiłem nie jeżdżąc... samymi oczami i opisem doznań się na to auto zdecydowałem. W sumie nie żałuje :P

Edited by BelegUS
Link to post
Share on other sites

 

 

W tym smutnym Kraju jak ktoś chce: - Usportowione AWD: kupi GT - Luksusowe szybkie AWD: kupi S6 - Luksusowe coupe: kupi Merca CL/CLS/CLK - Luksusowego japońca: kupi LS'a - Usportowionego luksusowego japońca: SC, anyone? Do wszystkich powyższych łatwiej o części zamienne i eksploatacyjne, a mechanicy nie reagują emotką na ich widok.

SVX nie jest dla takich osób.

 

 

 

za kwoty rzędu 15-20k to można mieć już Subaru nowsze i szybsze.

Dla szukających nowszego i szybszego subaru za 15-20 tysięcy też nie. Zresztą "nowszych" SVX-ow to po prostu nie ma :P   

 

 

 

Svx,a kupuje się jedbak z pasji, sercem

No właśnie. SVX-a kupują ci, którzy chcą mieć SVX-a ;)  

Link to post
Share on other sites

Ojcze Chrzestny wybacz, zgrzeszyłem :P

 

Na marginesie... zamówiłem dywaniki z 4mat... szkice/wzornik robił mi Amerykanin na podstawie lustrzanego odbicia dywaników sfotografowanych przez Australijczyka... trzymajcie kciuki :P

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

 

 

... to wolałbym chyba kupić coś lepszego w tej cenie. Choć na pewno nie tak unikatowego.

No właśnie co nawet jesli milalobyc mniej byc unikatowe.

 

Podalej same koszty części. Dolicz do tego swoj czas poswiecony na zglebianie tematu.

 

Wyobras sobie ze ktos kupuje za 5kpln svx w takim stanie jak Ty i oddaje do warsztatu z hasłem: prosze mi zrobic to to i to. Jak myslisz jaka kwote wystawi watszat?

 

Wg mnie 20kPLN to uczciwa cena za svx jeśli jest sprawny, kompletny i bez przeszloacji powupadkowej

Link to post
Share on other sites

Widzę, że udało mi się wywołać gorącą dyskusję:)

Wydaje mi się, że cała kontrowersja wynika z pomieszania dwóch podejść do tego modelu.

Pierwsze z nich, to podejście w duchu kolekcjonera. Czy SVX jest właściwym obiektem kolekcjonerskim, ewentualnie czy stanie się takim w przyszłości? Sądzę, że chyba wszyscy czytający ten wątek zgodzą się z taką tezą.

Drugie, to podejście użytkowe. Czymś jeździć trzeba, a SVX ma swoje walory. 

Jeśli popatrzymy na kwestię ceny z drugiej perspektywy, to faktycznie im mniej płacimy tym lepiej. To tylko samochód. 

Natomiast pierwsza perspektywa trochę zmienia wnioski. Jeśli szukam samochodu, który ma zadatki na bycie youngtimerem, to kluczowy jest stan samochodu, jego przebieg i historia. Nie zależy mi, żeby sprawdzał się na co dzień, ale był w możliwie perfekcyjnym stanie. 

Stąd według mnie kontrowersje na temat cen, czy pytanie o to czy ludzie na zachodzie EU szukają SVXów ( na rynku kolekcjonerskim te samochody w Niemczech czy Szwajcarii zaczynają dobijać do 10k EUR, choć mówimy o stanie prawie perfekcyjnym ).

 

uff


Tak przy okazji. Padł mi napęd CD w moim kosmodronie. Panasonic uznał, że napęd jest nieosiągalny. Może ktoś ma do sprzedania cały deck albo jakiś pomysł jak ugryźć temat?

Link to post
Share on other sites

 

... to wolałbym chyba kupić coś lepszego w tej cenie. Choć na pewno nie tak unikatowego.

No właśnie co nawet jesli milalobyc mniej byc unikatowe.

Gacek H6? Na pewno nudne, ale idea podobna + mniej problemów z częściami.

 

 

Podalej same koszty części.

To już są akurat koszty z robocizną - mechanik zarzeka się, że taryfy ulgowej dla mnie nie miał, a upierdliwej roboty w sumie nie było wiele (wymiana skrzyni to w sumie ponoć zadanie porównywalne, jeśli nie prostsze, od wymiany sprzęgła). :)

 

 

Dolicz do tego swoj czas poswiecony na zglebianie tematu.

Tego moim zdaniem nie można liczyć - to jest pasja, gdybym jej nie miał to nie pakował bym się w ten samochód. ;) Ja wertowanie forów i googlanie za częściami traktuje jako rozrywke i miłą odmianę od studiów czy pracy zawodowej.

 

 

Wyobras sobie ze ktos kupuje za 5kpln svx w takim stanie jak Ty i oddaje do warsztatu z hasłem: prosze mi zrobic to to i to. Jak myslisz jaka kwote wystawi watszat?

Zależy od warsztatu. Większości rzeczy (swap skrzyni, PCV, rozrząd) nie zrobi bez dostarczenia wiedzy i/lub części z prostego względu, że jest to pojazd nietypowy. Mój mechanik twierdzi że praca nad tym autem nie była bardziej upierdliwa niż nad jakimkolwiek innym Subaru H6 (czy nawet H4 Turbo), problem stanowiło jedynie zdobywanei części.

 

 

Wg mnie 20kPLN to uczciwa cena za svx jeśli jest sprawny, kompletny i bez przeszloacji powupadkowej

Ja bym stawiał na okolice 15k. Pozostaje jeszcze kwestia czy ktoś chce zachować seryjną skrzynię - jeśli nie to lepiej od razu kupić z padniętą.

Co do przeszłości powypadkowej... stawiam że mój oberwał na którymś etapie swojego życia w tylne nadkole po stronie kierowcy, blacha jest tam w nieco słabszym stanie niż na reszcie auta. Biorąc jednak pod uwagę, że wszystko jest proste i dobrze spasowane, a geometria wyszła fabryczna... nie wiem, czy jest to powód do zmartwień. Mimo wszystko, dla mnie jest to auto na codzień.

 

 

Czy SVX jest właściwym obiektem kolekcjonerskim, ewentualnie czy stanie się takim w przyszłości?

Tak i z całą pewnością tak ;)

 

 

Jeśli szukam samochodu, który ma zadatki na bycie youngtimerem, to kluczowy jest stan samochodu, jego przebieg i historia. Nie zależy mi, żeby sprawdzał się na co dzień, ale był w możliwie perfekcyjnym stanie.

Trafna uwaga - ja patrzę na to z perspektywy codziennego użytkowania. Dopieszczam ten samochód, ale pewne rzeczy po prostu po fabryce poprawiam (skrzynia biegów). W przebiegi nie wierzę (mój ma niby 160 tysięcy, stawiam że realne są okolice 300k), historia... ciekawe postacie tym samochodem jeździły - ale czy SVXy kupowali nudni ludzie? :P A co do stanu... ja wolałem zdrową bazę, kilka porysowanych plastików, szyb i purchli na karoserii mnie nie przerażało (pegi twierdzi, że blacharkę ciężko jest zarżnąć w SVX, oby tak było i w moim przypadku :P ) - i tak zakładałem budżet na remont niemal dwukrotnie przekraczający wartość samego auta. Mając specyficzne wymagania (końcówka produkcji) i tak wielkiego wyboru nie miałem.

Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem cała ta dyskusja nie ma najmniejszego sensu w odniesieniu do SVXa. Po pierwsze jest to model ktorego nie da sie porównac z zadnym innym subaru. Poza tym skoro ktos kupuje samochód ktory zostal zaprojektowany od nowa i zupelnie oderwany konstrukcyjne od calej gamy modelowej Subaru to nie ma się co dziwić, że czasem występuje problem z częściami. Choć moim zdaniem az takiej tragedi w tej materii nie ma. Zawsze da się coś znaleźć. Na szczęście nie trzeba zbyt czesto czegoś wymieniać bo SVX się nie psuje. Chcąc posiadać samochód tak inny od wszystkich, unikatowy i jednak w duzej mierze ponadczasowy, trzeba byc swiadomym pewnych niedogodniści z tym związanych. Jeszcze raz powtórzę, że to auto kupuje się sercem nie rozumem i jezeli ktoś dokonuje chlodnej kalkulacji to lepiej sobie odpuścić ten temat. Tak samo zresztą jak temat innych youngtimerow podobej klasy, jak chociazby lexus sc300/400, e31 850, czy Hondę Legend coupe ka8. Legendę akurat miałem i wcale cześci nie były dużo łatwiej dostępne niz do svxa, a ich ceny niekiedy wyższe. Nie mówiąc już o 850 bo suma kosztów jego eksploatacji przez rok pozwoliła by pewnie na zakup dość zadbanego SVXa.

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Aleście na mnie naskoczyli, chłopaki :P

 

Myślę że czekając cierpliwie półtorej roku na egzemplarz, a pół na remont, po wszystkich zabawach z pompą wody, skrzynią, chłodnicą, gotowaniem... chyba dowiodłem że potrafię akceptować trudności? ;)

 

Tak tylko sobie narzekam. Drugiego na części nadal chętnie kupie :P

Link to post
Share on other sites

Ja to bardziej odebrałem naskok na mnie, że jestem studentem dusigroszem i nie chce rozdawać tysięcy handlarzom za stare graty :twisted:

 

A że ładne? Giorgio zaprojektował też FSO Poloneza, a po 25k nie chodzi na allegro.

I że fajnie się tym cruise'uje? No cóż, pewnie dlatego szukam egzemplarza dla siebie :mrgreen:

Edited by Voldemort
Link to post
Share on other sites

Tak Voldemort, to bylo w glownej mierze do Ciebie. Ja też jak kupowalem Legende czy SVXa bylem studentem zarabiającym jakieś grosze. Ale zawsze marzyłem o pewnych samochodach i chcialem te marzenia realizować. Niektórzy dziwili mi się jak to jest mozliwe ze jezdze na codzien takimi samochodami. Bo "panie to duze silniki, ile to pali, zobaczysz jak cos sie zepsuje to nie bedzie Cie stać na naprawę" itp itd. Zawsze śmiałem się z tego typu myślenia i śmieje się do dziś. Podchodząc do sprawy w taki sposób o realizacji marzeń moglbym tylko pomarzyć.

A jeżeli Ty nie marzysz o SVXie to go nie kupuj, bo będzie Ci tylko uwierał.

Kup e36 328i, tez bedzie youngtimer, wiec bedzie hipstersko, osiagi bedzie mial podobne, czesci dostaniesz w kazdym sklepie czy szrocie, a i śmigło na masce będzie robić robotę.

Peace ;-)

  • Upvote 2
Link to post
Share on other sites

No way, to nie śmigło, a najjaśniejsza gwiazda Plejad mi się wkręciła w banię i będę tę gwiazdkę z nieba chciał schować do garażu.

 

Tak naprawdę gdyby barthelemy1989 nie zdecydował się przed sobotą to bym pewnie już nie dywagował o cenach aut tylko zamawiał chłodnice i upgrade'y ECU z USA.

 

pegi, zgrywałem się z tym Polonezem, nie bij :(

 

BTW odnośnie kombinowania z wtryskami i przepływomierzami - jest sens na seryjnej skrzyni z chłodnicą czy tylko swapowana?

Pytanie bonusowe: skrzynie z najnowszych generacji dogadają się z silnikiem czy no way? Tutaj myślę o CVT.

Link to post
Share on other sites

Kombinowanie z wtryskami i przeplywka maja sens na oem skrzyni czemu nie. Przeciez i tak kiedys padnie ;-)

Cvt? 5at? Wszystko sie dogada jak stworzysz do tego odpowiednie oprogramowanie :-D

Czy jest sens?

Pomyśl.

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...