Jump to content

O komputerach Apple


Maruda

Recommended Posts

 

Voilá!!

Maruda...

Jak ty robisz tę kreseczkę nad "a"?

Instalujesz sobie francuską klawiaturę?

Nie.

Wybieram z menu "Keyboards" klawiaturę angielską - gdyż polska, po wduszeniu "półwanny" i naciśnięciu "e", zrobi od razu "ę".

Angielska (i inne, w tym francuska chyba też, ale nie chce mi się sprawdzać) po wduszeniu półwanny (to ten klawisz obok jabłka) daje możliwość wprowadzenia modyfikatorów takich jak prawy i lewy akcent, umlaut, tylda i "daszek" nad literą wstukaną jako następna po wybraniu modyfikatora (o ile dana czcionka, oczywiście, taki "zmodyfikowany" znak posiada w swoich zasobach).

 

Czyli: ma być ä - to wciskam półwannę i klikam na klawisz z literą "u" (modyfikator: umlaut). Nic się nie dzieje, ale jeśli zaraz potem wstukam "a" (albo inną samogłoskę "umlautowaną") to pojawia się właśnie ä (lub, jeśli inna samogłoska: ü, ë, czy też ö).

 

Ma być á - to wduszam półwannę i "e" (modyfikator: prawy akcent), a następnie "a" - i mam á (lub: í, é, ú).

As simple as that. Voilá!!

;)

(To samo dla tyldy czy "daszka". Obrazek poniżej pomoże może zrozumieć lepiej o czym mówię.)

 

Pan nie masz Maca? Pan se kup, teraz na tych Macach na Intelach Windoze też se można odpalić - biega 100% native. Boot Camp (soft do odpalenia windozy na Macu) ściąga się za darmo ze strony Appla (Windows - już nie ;)), a w nowym systemie (Leopard, ukaże się na wiosnę) Boot Camp będzie "bundled".

 

Jak to w jednej gazecie (lub czasopiśmie) skomentowali: "Hell froze over. Pigs flew."

 

 

pzdr,

M.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 288
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Z Macami, to ja mam taki problem, że ja ich po prostu nie lubię - alergię mam.

 

Parę lat pracowałem w firmie z mieszanym środowiskiem komputerowym Macowo/PC-towym i na samo wspomnienie tamtych czasów, to mi się nóż w kieszeni otwiera.

Panie Maruda - to był horror! Inne formaty plików, komunikacja w sieci, zawieszanie print serwerów przy kolejkowaniu wydrukówz Mac/PC, problemy z pocztą/kodowaniem/załącznikami, niekompatybilne czcionki, rozjeżdżające się formatowanie tekstu, konieczność kupowania podwójnego oprogramowania i cymes nad cymesami - księgowość na Macu - spowodowały u mnie uczulenie na sam widok tego nadgryzionego jabłuszka. W drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych Apple dogorywało, więc na aktualizację programu księgowo-płacowego (polskiego) liczyć nie można było. A przepisy zmieniały się dość często...

Dzień, w którym wypirzyłem ostatniego Maca przez okno ustanowiłem dorocznym świętem i dniem wolnym w firmie.

 

I nikt mnie nie namówi do powrotu. Choćby teraz Mac krawaty wiązał i usuwał ciążę.

 

PS. Czy zauważyłeś Pan, że od kiedy nam Przemysław I nastał, to kolory na Forum są jakieś takie... pełniejsze... a krój czcionki wyszlachetniał?

Link to comment
Share on other sites

Ciekaw jestem (a zaznaczam, że się nie znam) czy teraz jak już wreszcie "świnie latają" - to z kompatybilnością nie będzie już problemów? Ktoś wie? Bo może bym zainwestował w Macbooka czy jak to się tam nazywa.

 

Galu, nie tylko kolory i czcionki ale i atmosfera za Przemysława I jakaś lepsza, ale to może dlatego, że go nie ma... :wink:

Link to comment
Share on other sites

Z Macami, to ja mam taki problem, że ja ich po prostu nie lubię - alergię mam.

 

Parę lat pracowałem w firmie z mieszanym środowiskiem komputerowym Macowo/PC-towym i na samo wspomnienie tamtych czasów, to mi się nóż w kieszeni otwiera.

Panie Maruda - to był horror! Inne formaty plików, komunikacja w sieci, zawieszanie print serwerów przy kolejkowaniu wydrukówz Mac/PC, problemy z pocztą/kodowaniem/załącznikami, niekompatybilne czcionki, rozjeżdżające się formatowanie tekstu, konieczność kupowania podwójnego oprogramowania i cymes nad cymesami - księgowość na Macu - spowodowały u mnie uczulenie na sam widok tego nadgryzionego jabłuszka. W drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych Apple dogorywało, więc na aktualizację programu księgowo-płacowego (polskiego) liczyć nie można było. A przepisy zmieniały się dość często...

Dzień, w którym wypirzyłem ostatniego Maca przez okno ustanowiłem dorocznym świętem i dniem wolnym w firmie.

 

I nikt mnie nie namówi do powrotu. Choćby teraz Mac krawaty wiązał i usuwał ciążę.

"Jeździłem kiedyś Subaru 360 - Panie, to był horror - ciasne jak puszka od sardynek, ani przyspieszenia, ani mocy; przy 80km/h* nie dało się tego w ogóle prowadzić, wszystko się psuło, jak śnieg spadł to strach było w ogóle do tego wsiadać, części nie szło nigdzie dostać, a jak już się udało to kosztowały majątek - a do tego kierownica po prawej stronie. W życiu do żadnego Subaru nie wsiądę, choćby nie wiem co!" - powiedział Gal, i mamrocząc przekleństwa pod nosem, gniewny, odszedł od sprzedawcy pragnącego mu zademonstrować najnowszy model Outbacka.

 

Pan nie chcesz - Pan nie musisz; nie chce, niech nie je.

Ja to rozumiem, i nie śmiem sobie szydzić - jednym zostaje trauma po szpinaku w przedszkolu, innym po ...innych rzeczach.

 

Niekompatybilność i "te sprawy" to ja znam - mój pierwszy Mac miał fabrycznie zainstalowany OS 7.6.3 (na 2GB HDD + 32 MB RAM). Jeno tylko tak "dla porządku" (i co by ulżyć swojej skłonności do marudzenia) pozwolę sobie wygłosić "uwag retorycznych" parę:

 

1. Co za ciężki inteligent wpadł na to, żeby w Polsce, w dużej firmie, używać Macintoshy do księgowości? W latach schyłku Appla pomysł tem miał jeszcze sens w Ameryce, w odniesieniu do firm z segmentu SOHO. Ale w Polsce? Toż to szukanie problemów - to tak jakby kupić leśnikowi Imprezę 1,6 (napęd na 4 ma, nie?) zamiast UAZa czy Nissana Patrola w dyzlu, a po kilku latach mówić że "Forester się nie nada - ja wiem, jak się Subaru w terenie spisują...

 

2. "Dzień, w którym wypirzyłem ostatniego Maca przez okno ustanowiłem dorocznym świętem i dniem wolnym w firmie.

I słusznie - ślusarz zawinił, kowala powiesili. Niesłusznie? A, co tam! Porządek i sprawiedliwość musi być. Nawet jeśli "ludowa"...

 

 

PS. Czy zauważyłeś Pan, że od kiedy nam Przemysław I nastał, to kolory na Forum są jakieś takie... pełniejsze... a krój czcionki wyszlachetniał?

 

Tja... I nawet mnie przestał monitor migotać... :mrgreen:

Chwała Ci, o MNP (Miłościwie Nam Panujący) Moderatorze Przemysławie Pierwszy!! Tyś większy jest niż Łukaszenka i Kim Dzong Il razem wzięci!!!

(Cholera, ale mnie się kadzielnica rozgrzała... :mrgreen:)

 

PS: Ja rozumiem, że Pan nie chcesz Maca. To Pan sobie kup zamiat tego jakiegoś Intel-boxa, z UNIXem jako OS, któren to UNIX ma GUI wzorowane częściowo na NeXT, a częściowo na MacOS. Na Maca namawiać nie śmiem... ;)

Zresztą, ich już od kilku lat nie robią. :?

_______________

*Nie czepiaj się Pan liczby - ona tylko jako "powiedzmy, na przykład" tu występuje.

 

[ Dodano: Nie Sie 13, 2006 6:41 pm ]

Ciekaw jestem (a zaznaczam, że się nie znam) czy teraz jak już wreszcie "świnie latają" - to z kompatybilnością nie będzie już problemów?

Yyyy... jaką "kompatybilnością"?

Że niby coś w WinXP nie będzie działało?

Jak coś nie działa pod Mac OS X (= nie ma programu w wersji na OS X), to się uruchamia Windozę, która sobie normalnie (natywnie) działa (100% "szybkości" ;)) - jak na każdym Intel-boxie.

 

To, co zrobił Jobs zmieniając hardware i portując OS X na Intela, to manewr podobny do ominięcia przez Niemców Linii Maginota i wejściu do Francji przez Belgię.

Popatrz sobie na prezentację z ostatniego WWDC ( http://events.apple.com.edgesuite.net/a ... index.html ) - jak sobie "jadą" po windzie i M$. A dlaczego? Bo chcą ich zniechęcić do podkradania swoich pomysłów i sprzedawania ich pod swoim szyldem (co M$ robił przez dziesięciolecia), a także już mają gdzieś, czy M$ się obrazi czy nie - i n.p. nie wypuści kolejnego nędznego i spóźnionego portu Office.

Masz Maca na Intelu - odpalasz se Windows i Office pod Windows, a Gates może kupę zrobić ze złości co najwyżej.

A do netu i poczty (i innych "fajniejszych" rzeczy) używasz OS X - I masz w głebokim poważaniu wirusy i trojany, sterowniki, niekompatybilności - i inne takie.

 

Powtórzę: Mac OS X to UNIX (BSD UNIX, to be precise) z graficznym (i działającym) interfejsem.

 

Ktoś wie? Bo może bym zainwestował w Macbooka czy jak to się tam nazywa.

http://www.apple.com.pl/resellers/siec/index.html

W Wawie masz dziewięć "authorised resellers". Przejdź się, zapytaj, zobacz. Kto pyta, nie błądzi... ;)

(Ja Ci nie odpowiem - nie znam się na tym tak dogłębnie, oraz nie wiem jakiej "kompatybilności" oczekujesz.)

 

Galu, nie tylko kolory i czcionki ale i atmosfera za Przemysława I jakaś lepsza, ale to może dlatego, że go nie ma... :wink:

BLUŹNIERCA!!!

NA PAL, HERETYKA JEDNEGO!!! I NA STOS!!!

 

:mrgreen:

 

M.

Link to comment
Share on other sites

Powtórzę: Mac OS X to UNIX (BSD UNIX, to be precise) z graficznym (i działającym) interfejsem.

M.

 

:shock: :shock: :???: Bleeee :!: Fuj :!: :roll: Tyć tygo nawet przeczytać się nie da, zwłaszcza, kiedy wzorem ustandaryzowanego Obywatela IV RP, człowiek czyta sylabizując z trudem i przenosząc teksta tak mądre, że aż oleum z nich kapie, drukowanom czcionkom i wężykiem na kartkę ku rozkosznemu zdziwieniu i poniżeniu potomnych... :roll: :mrgreen:

 

Przerażenie mnie ogarnia, człowieka buszu i buszmena, którego łuk i dzida, tudzież tarcza wiszą sobie w przedpokoju a świat wydaje się nie trudniejszy do zrozumienia od składu kaczej karmy, albo intencji powołania CBA choćby, zaś wszyscy światli wokoło, których stroje jak i brody stanowiące skomplikowany ekosystem dla wszy i innych takich (o bogactwie życia pod nakryciem głowy nie wspomnę) prawią, że w kompjuterze mrówki uczone i tuczone na bezsensowynych postach biegają :mrgreen:

 

I nagle ten mój prosty i nieskomplikowany, niczym droga C2H5OH do żołądka od gębowej jamy, świat w gruzy walić się zaczyna, bo Waść niczym Demiurg się objawia i burzy nasze świnte przeświadczenie o mrówkach i innych takich :roll: :shock: :mrgreen:

 

Fuj rzeknę tylko, acz z drżeniem schabów, bo rzyć moja nie tylko kopnięcia się obawia ale o wiele bardziej wygaszenia monitora i napisu "Game Over" by Maruda :roll: :mrgreen:

 

Tłumaczy Waszmość jedynie fakt, iż Wielki Nasz Moderator, (który wróci z pewnością, po zaliczeniu wszelkich niewiast łaski Jego i dotyku wartych) nie takie cudeńka zrozumieć jest w stanie… :roll: 8) :mrgreen:

 

Niech żyje nam… :!: :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Powtórzę: Mac OS X to UNIX (BSD UNIX, to be precise) z graficznym (i działającym) interfejsem.

 

Mam nadzieję, że to nie znaczy, że obrażasz mnie jakoś wyjątkowo wulgarnie? :mrgreen:

 

 

A z "kompatybilnością" (mówiłem, że się nie znam) to chodziło mi o to czy w wypadku intelowego Maca wszystko co pod Windows działa jak należy? Z twojej odpowiedzi rozumiem, że tak :D

Link to comment
Share on other sites

Powtórzę: Mac OS X to UNIX (BSD UNIX, to be precise) z graficznym (i działającym) interfejsem.

 

Mam nadzieję, że to nie znaczy, że obrażasz mnie jakoś wyjątkowo wulgarnie? :mrgreen:

Wyjątkowo... nie. :mrgreen:

 

BSD = Berkeley Software Distribution - http://en.wikipedia.org/wiki/Berkeley_S ... stribution .

 

 

A z "kompatybilnością" (mówiłem, że się nie znam) to chodziło mi o to czy w wypadku intelowego Maca wszystko co pod Windows działa jak należy? Z twojej odpowiedzi rozumiem, że tak :D

POWINŁO, na zdrowy rozum. Ja też nie wiem do końca.

Mogą gry niektóre nie działać - one często odwołują się "na skróty", z pominięciem OS-a, do "specyficznego" hardware. Najlepiej spytać w sklepie, albo zapisać się na listę dyskusyjną - n.p. Szarlotka ( http://www.szarlotka.pl/ ) - czy na inne cóś podobnego.

Link to comment
Share on other sites

Mac'i są super! Od jakiegoś czasu mam chrapkę na takiego, a dokładniej - od dnia, gdy się pobawiłem. Niedawno miałem przyjemność siedzenia na G5 Quad - poezja. Teraz wprowadzili Mac Pro z dwoma dwurdzeniowymi Xeonami do 3GHz, do 16GB ramu i 2TB dysków. 58000zł... :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
Mac'i są super! :mrgreen:

 

no Pollinku..masz plusiora..a nawet dwa:mrgreen:

MAC'owki sa SUPER EXTRA FANTASTYCZNE

:mrgreen: Sie wie... 8)

Dzięki. :D

 

Matko z corka, czy ktos tu w ogole uzywa siersciucha? :twisted:

 

devlin@pb12"1.33 GHz 1.25 GB ram & pb15"1.67 GHz 2 GB ram :mrgreen:

 

No dobra, przyznac sie - kto ma jeszcze biale jablko naklejone na subaraku?

Link to comment
Share on other sites

Michalis jest "Apostołem Macintosha". Dlatego często z shodanem, przy wódce, jak już się robi sennie, rzucamy niewinnie temat Mac'ów i mówimy, że są słabe i nijakie, a PC-ty to w ogóle istna rewelacja i mamy gwarancję, że będzie sie działo :mrgreen:.

 

PS. graża - a może by tak wydzielić wątek apple'owski gdzieś indziej? :D

Link to comment
Share on other sites

Michalis jest "Apostołem Macintosha". Dlatego często z shodanem, przy wódce, jak już się robi sennie, rzucamy niewinnie temat Mac'ów i mówimy, że są słabe i nijakie, a PC-ty to w ogóle istna rewelacja i mamy gwarancję, że będzie sie działo :mrgreen:.

 

Zli ludzie... Michalis ma slabe serce i jest nerwowy na tym tle, chcecie go wykonczyc? :twisted:

 

 

PS. graża - a może by tak wydzielić wątek apple'owski gdzieś indziej? :D

 

Getto nam szykujecie? Niedoczekanie... :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Michalis jest "Apostołem Macintosha". Dlatego często z shodanem, przy wódce, jak już się robi sennie, rzucamy niewinnie temat Mac'ów i mówimy, że są słabe i nijakie, a PC-ty to w ogóle istna rewelacja i mamy gwarancję, że będzie sie działo :mrgreen:.

 

PS. graża - a może by tak wydzielić wątek apple'owski gdzieś indziej? :D

No pokaż co potrafisz ;)

Link to comment
Share on other sites

Matko z corka, czy ktos tu w ogole uzywa siersciucha? :twisted:

 

devlin@pb12"1.33 GHz 1.25 GB ram & pb15"1.67 GHz 2 GB ram :mrgreen:

 

No dobra, przyznac sie - kto ma jeszcze biale jablko naklejone na subaraku?

Na forysiu tylko logo forumowe.

Będę pisał małymi literami, bo specjalnie nie ma się czym chwalić: QuickSilver G4 800/ 1,5 GB RAM (a po co aż tyle? a nie wiem... ;)) + Iijama 22" (CRT).

Do zbierania kurzu: PB G3 400/ 512 MB.

 

Sierściucha - :?: :shock:

 

M.

Link to comment
Share on other sites

Consider it done 8).

 

We shall go on to the end.

We shall fight in France, we shall fight on the seas and oceans, we shall fight with growing confidence and growing strength in the air.

We shall defend our forum whatever the cost may be.

We shall fight on beaches, we shall fight on the upload grounds, we shall fight in the fields and in the threads. We shall fight in the hills.

 

We shall never surrender.

 

;)

Link to comment
Share on other sites

Ja się zbieram do zakupu Maca za jakiś czas, bardzo mnie to kusi. :twisted:

 

Osttanio pomacałem sobie i pobawiłem się Pro z 2x Xeon 2GHz... O mamo! :D

 

Jakbys chcial obwachac OSX 10.4.7 na szybkim powerbooku, to mozna jakis spocik zrobic i wpadne z laptopem :twisted:

 

O, tu przyklad - trzy minuty na pb w iMovie i juz jest filmik :D

 

http://homepage.mac.com/wojnar/iMovieTheater52.html

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...