Jump to content

Przegrzanie silnika 2.5xt


dedecjusz
 Share

Recommended Posts

Wczoraj na trasie przy 30 stopniowym upale przy predkosci 170k/h odrobine podniosla mi sie wskazowka temperatury, czy tak moze sie dziac, czy to normalne w takich warunkach? Miesiac temu silnik przeszedl generalny remont,poziom plynu chlodniczego jest ok.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 50
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Zrobiłeś 3kkm dotarcia grzecznie jeżdżąc a potem zmieniając olej ?

 

Sorry za OT, ale muszę się wyżalić:

Szkoda, że Subaru nie robi silnika, którym można latać po autobahnie 200 km/h i nic nie walnie.

Zrobiłem 50kkm między Berlinem a Monachium najpierw BMW 330i a potem Mesiem 320 cdi, długimi odcinkami z butem w podłodze (> 200 km/h) i kompletnie nic się nie działo. Temperatura ani drgnęła, poziom oleju od wymiany do wymiany taki sam a auta nalatane miały grubo powyżej 100kkm.

Coraz bardziej tracę nadzieję, że Subaru zaoferuje coś równie wytrzymałego.

Link to comment
Share on other sites

Chyba na długie trasy to nie subaru bo sbd miał być dobry a wyszło jak zwykle. Ja mam w forku 200 kkm i na razie bez awarii ale nie latam nim 180 bo mi go szkoda

Link to comment
Share on other sites

Zrobiłeś 3kkm dotarcia grzecznie jeżdżąc a potem zmieniając olej ?

 

Sorry za OT, ale muszę się wyżalić:

Szkoda, że Subaru nie robi silnika, którym można latać po autobahnie 200 km/h i nic nie walnie.

Zrobiłem 50kkm między Berlinem a Monachium najpierw BMW 330i a potem Mesiem 320 cdi, długimi odcinkami z butem w podłodze (> 200 km/h) i kompletnie nic się nie działo. Temperatura ani drgnęła, poziom oleju od wymiany do wymiany taki sam a auta nalatane miały grubo powyżej 100kkm.

Coraz bardziej tracę nadzieję, że Subaru zaoferuje coś równie wytrzymałego.

Niestety Subaru to słaby "autostradowiec" choć innych zalet ma bardzo duzo . Ganianie subaru z predkosciami blizej maksymalnej , predzej czy pozniej cos klęknie , nie wspominając już o zasiegu max. 300km. 

Dlatego sam w trasy wybieram zawsze Focusa RS a tam mozesz jechac i godzinę z butem w podłodze , a olej spradzam co 3-5tys. i nie wiem co to dolewka . Wymiana co 7kkm. W subaru niestety to nie do pomyslenia , chyba ze H6 jako w miare nowy . 

 

Ale wracajac do meritum , owszem moze sie tak dziac ze temp. wyzej troche podskoczy na wskazówce przy mocnym obciazeniu i wysokiej temp. zewnetrznej. I jesli nie ma nagłych wahań , nie wyrzuca ze zbiorniczka płynu to moze byc wszystko ok . Pamietajmy ze czujnik temp fabryczny działa nie liniowo, i nie pokazuje wahań na wskażniku od podaj 85-105 st.,  powyzej zaczyna sie piac liniowo 

Edited by carfit
Link to comment
Share on other sites

ja mam 99 s-turbo, robię dwa razy w roku  odcinki 2x 850 km, na młynku mam 220 tyś, i zdarzało się że dusiłem na autostradzie blisko 200 km/h przez okresy dłuzszy niż 1h, nawet mi przez myśl nie przyszło że nie można :) moje myślenie było takie masz konie to je goń :) jak na razie nic się nie dzieje, może dlatego że automat, a może  że składany był u Niemca :) kto to wie, jak wrócę nie jeżdżę Forkiem, no chyba że do biedronki:) ale pod warunkiem że 15 minut go zagrzeje by ruszyć, a jak już wrócę z zakupów to drugie tyle czasu poświęce na studzenia auta :)

Kompletnie bezsensu, może i prawdziwe, ale zaczynam odsuwać się od tej marki!

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

ja mam 99 s-turbo, robię dwa razy w roku  odcinki 2x 850 km, na młynku mam 220 tyś, i zdarzało się że dusiłem na autostradzie blisko 200 km/h przez okresy dłuzszy niż 1h, nawet mi przez myśl nie przyszło że nie można :) moje myślenie było takie masz konie to je goń :) jak na razie nic się nie dzieje, może dlatego że automat, a może  że składany był u Niemca :) kto to wie, jak wrócę nie jeżdżę Forkiem, no chyba że do biedronki:) ale pod warunkiem że 15 minut go zagrzeje by ruszyć, a jak już wrócę z zakupów to drugie tyle czasu poświęce na studzenia auta :)

Kompletnie bezsensu, może i prawdziwe, ale zaczynam odsuwać się od tej marki!

 

Bo te starsze dawały(ją) radę ;)  http://www.subaruofkeene.com/history-of-subaru.htm

"In 1996, the new Subaru Forester won the renowned Hulman Trophy for setting a new world record with an average speed of 111.9 MPH(180km/h) in the 24-hour challenge at the Indianapolis Motor Speedway.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Bo te starsze dawały(ją) radę   http://www.subaruofk...y-of-subaru.htm "In 1996, the new Subaru Forester won the renowned Hulman Trophy for setting a new world record with an average speed of 111.9 MPH(180km/h) in the 24-hour challenge at the Indianapolis Motor Speedway.

 

Też mi się coś tak zdaje! Dlatego nie uważam że posiadać nowszą generację to coś lepszego!? Przed kupnem dużo czytałem i pytałem, wybór padł na 1 w turbo, kupiłem od Niemca który się chciał szybko pozbyć :) było to 3 lata temu, jak do tej pory nie narzekam! i oby jak najdłużej!!!!

Swoją drogą gdzieś wyczytałem że te silniki dobrze eksploatowane wytrzymują przebiegi grubo ponad 600 tyś!?

Swojego wystawiłem na sprzedaż ponieważ zachciało mi się nowego egzemplarza, ale odpuszcze sobie nowsze Subaru :) co nie znaczy że nie chcę sprzedać :)

Postawiłem na Infiniti fx 45 :) ciekawe....? 

Link to comment
Share on other sites

Od dłuższego czasu czytam wypowiedzi na temat silnika 2,5 XT i z dnia na dzień jestem coraz mniej przekonany do zakupu Forester z ww silnikiem. Jak to w końcu jest z nim. Czy jest to kwestią eksploatacji ? Czy można jakoś zapobiec tego typu usterką ? Czy jest tylko opcja zakucia ? Mam aktualnie Volvo S60 z silnikiem diesla 2,4 D5 i mam dość tego samochodu a szukam samochodu typu forester z mocnym silnikiem i napędem 4x4. Z góry mówię że z Subaru nie miałem nigdy do czynienia i jestem zupełnym laikiem.

Link to comment
Share on other sites

 

Zrobiłeś 3kkm dotarcia grzecznie jeżdżąc a potem zmieniając olej ?

 

Sorry za OT, ale muszę się wyżalić:

Szkoda, że Subaru nie robi silnika, którym można latać po autobahnie 200 km/h i nic nie walnie.

Zrobiłem 50kkm między Berlinem a Monachium najpierw BMW 330i a potem Mesiem 320 cdi, długimi odcinkami z butem w podłodze (> 200 km/h) i kompletnie nic się nie działo. Temperatura ani drgnęła, poziom oleju od wymiany do wymiany taki sam a auta nalatane miały grubo powyżej 100kkm.

Coraz bardziej tracę nadzieję, że Subaru zaoferuje coś równie wytrzymałego.

Niestety Subaru to słaby "autostradowiec" choć innych zalet ma bardzo duzo . Ganianie subaru z predkosciami blizej maksymalnej , predzej czy pozniej cos klęknie , nie wspominając już o zasiegu max. 300km. 

Dlatego sam w trasy wybieram zawsze Focusa RS a tam mozesz jechac i godzinę z butem w podłodze , a olej spradzam co 3-5tys. i nie wiem co to dolewka . Wymiana co 7kkm. W subaru niestety to nie do pomyslenia , chyba ze H6 jako w miare nowy . 

 

Ale wracajac do meritum , owszem moze sie tak dziac ze temp. wyzej troche podskoczy na wskazówce przy mocnym obciazeniu i wysokiej temp. zewnetrznej. I jesli nie ma nagłych wahań , nie wyrzuca ze zbiorniczka płynu to moze byc wszystko ok . Pamietajmy ze czujnik temp fabryczny działa nie liniowo, i nie pokazuje wahań na wskażniku od podaj 85-105 st.,  powyzej zaczyna sie piac liniowo 

 

właśnie - prędkości autostradowe...

dlatego na urlop jadę "starą jedynką" :)

Link to comment
Share on other sites

Od dłuższego czasu czytam wypowiedzi na temat silnika 2,5 XT i z dnia na dzień jestem coraz mniej przekonany do zakupu Forester z ww silnikiem. Jak to w końcu jest z nim. Czy jest to kwestią eksploatacji ?

W pewnym sensie tak. Jak nie będziesz go ganiał po 150-160 km/h dłuższymi okresami, będziesz sprawdzał olej często, poprawisz smok olejowy, będziesz grzecznie rozgrzewał i studził to odwleczesz moment padnięcia :)

 

Czy można jakoś zapobiec tego typu usterką ? Czy jest tylko opcja zakucia ?

Mądrzy tego forum wyjaśniali, że kucie rozwiązuje jedne problemy a stwarza inne.

 

Mam aktualnie Volvo S60 z silnikiem diesla 2,4 D5 i mam dość tego samochodu a szukam samochodu typu forester z mocnym silnikiem i napędem 4x4.

A co jest nie-tak z tym autem ? Silniki 2.4 D5 są wymieniane jednym tchem obok 3 litrówek BMW i 2.2 Hondy jako najlepsze diesle.

Jak już jesteś przy Volvo to kup V70R AWD i będziesz zadowolony :)

Edited by RoadRunner
Link to comment
Share on other sites

Z pewnym przebiegiem auta (nie koniecznie licznikowym :) ) robi się kumulacja fuckupów, począwszy od głowicy, turbiny po skrzynie biegów i dwumas :rolleyes: Szukam auta troszkę mniej awaryjnego w którego nie będę musiał wrzucić 17 tys  przez 1,5 roku, od tak. Co do V70R to niestety te auto wzorem bezawaryjości nie jest więc temat Volvo odpuszczam. Skłaniam się bardziej ku Subaru w polotach do BMW :P

Link to comment
Share on other sites

Ktoś na tym forum pisał, że relatywnie wysokie wydatki na samochód zaczynają się tam gdzie zaczyna się przyjemność z jazdy.

 

To adekwatne nie tylko do Forka 2.5XT ale i każdego innego ponad przeciętnego samochodu ;)

Link to comment
Share on other sites

Wielu osobom na forum 2.5 XT się wykrzaczył (UPG), to się zdarza i trzeba się z tym pogodzić. U mnie w rodzinie w każdym posiadanym aucie wywiało w końcu uszczelkę przy bardzo różnych przebiegach (Cinquecento, Punto, VW Polo 1.4, Mondeo 1.6, Opel Astra 1.6, wszystkie benzynowca). Jedynym autem w którym uszczelka nie była robiona nigdy był poprzedni Forek 2.5 NA, jeździłem nim niecałe 60 tyś km (od 90000 do ~145000) bez awarii. Czy to coś znaczy? Myślę że nie. Zdecydowałem się na 2.5 XT z pełną świadomością że silnik może się kiedyś wysypać (jak w każdym aucie) i że naprawa uszczelki będzie dużo droższa niż w normalnym samochodzie. Poza uszczelką jest jeszcze ten nieszczęsny smok. Jak się wysra, to trudno, naprawię. Nie ma tu jakiejś większej filozofii, auta się psują niezależnie od marki i wieku, więc wolę mieć frajdę z jazdy zagwarantowaną za każdym razem jak wsiadam do auta niż złudne poczucie bezawaryjności kosztem osiągów... 

Link to comment
Share on other sites

Z pewnym przebiegiem auta (nie koniecznie licznikowym :) ) robi się kumulacja fuckupów, począwszy od głowicy, turbiny po skrzynie biegów i dwumas :rolleyes: Szukam auta troszkę mniej awaryjnego w którego nie będę musiał wrzucić 17 tys  przez 1,5 roku, od tak.

Ja w 2.0XT wrzuciłem tyle przez rok ( panewki, tłoki, SLSy, sprzęgło, itp. ), więc jak szukasz czegoś mniej awaryjnego z osiągami w podobnym budżecie to ja bym szedł w 3 litrowe benzynowe BMW jeszcze przed wtryskiem bezpośrednim.
Link to comment
Share on other sites

a co sądzicie o infiniti plan mam na fx 45 i gazować, lub fx 35 i nie gazować! ? co lepsze?

Piękne auta :) kiedyś tez się zastanawiałem nad fx , większość to jednak wersje us , fx 45 wiadomo v8 :) fx 35 ma ten sam silnik co u mnie w nissanie i raczej bezawaryjny. Aha  i nie wszystkie fx35 miały 4x4

Edited by tomi79
Link to comment
Share on other sites

 

Z pewnym przebiegiem auta (nie koniecznie licznikowym :) ) robi się kumulacja fuckupów, począwszy od głowicy, turbiny po skrzynie biegów i dwumas :rolleyes: Szukam auta troszkę mniej awaryjnego w którego nie będę musiał wrzucić 17 tys  przez 1,5 roku, od tak.

Ja w 2.0XT wrzuciłem tyle przez rok ( panewki, tłoki, SLSy, sprzęgło, itp. ), więc jak szukasz czegoś mniej awaryjnego z osiągami w podobnym budżecie to ja bym szedł w 3 litrowe benzynowe BMW jeszcze przed wtryskiem bezpośrednim.

 

RoadRunner pisałeś wyżej, ze użytkowałeś BMW 330i, możesz napisać coś więcej o osiągach i spalaniu tego auta?

To byla wersja o mocy 258PS, A/T, M/T, xDrive?

Link to comment
Share on other sites

Spodziewam się że w 2,5 XT może paść uszczelka i biorę to pod uwagę przy zakupie. Napęd 4x4 w BMW niestety nie jest stały tzw. haldex, załącza się tylko w chwili pośligu przednich kół. Nie wiem jak to jest w przypadku x-drive ale pewnie podobnie tylko jeszcze więcej elektroniki :P Co do tego nieszczęsnego smoka olejowego, to można go jakoś wzmocnić ? Gdzieś widziałem na stronie mapteka że mają w ofercie już wzmocniony smok :) Forester mnie przekonuje do siebie głównie praktycznością oraz osiągami :D gdzie w przypadku konkurencji tego nie uzyskam.

Link to comment
Share on other sites

a co sądzicie o infiniti plan mam na fx 45 i gazować, lub fx 35 i nie gazować! ? co lepsze?

Spalanie miedzy 45 vs 35 będzie bardzo podobne. Zawsze lepiej V8, tylko znaleźć coś sensownego nie będzie prosto.

Edited by Wielki Szu
Link to comment
Share on other sites

 

 

Z pewnym przebiegiem auta (nie koniecznie licznikowym :) ) robi się kumulacja fuckupów, począwszy od głowicy, turbiny po skrzynie biegów i dwumas :rolleyes: Szukam auta troszkę mniej awaryjnego w którego nie będę musiał wrzucić 17 tys  przez 1,5 roku, od tak.

Ja w 2.0XT wrzuciłem tyle przez rok ( panewki, tłoki, SLSy, sprzęgło, itp. ), więc jak szukasz czegoś mniej awaryjnego z osiągami w podobnym budżecie to ja bym szedł w 3 litrowe benzynowe BMW jeszcze przed wtryskiem bezpośrednim.

 

RoadRunner pisałeś wyżej, ze użytkowałeś BMW 330i, możesz napisać coś więcej o osiągach i spalaniu tego auta?

To byla wersja o mocy 258PS, A/T, M/T, xDrive?

 

To była stara, dobra E46 czyli 231PS, M/T. Osiągi miodzio. Spalnie ( ~20-25litrów ) jak się cisnęło mocno (>200km/h). Z silnikiem absolutinie zero problemów. E90 byłoby o tyle lepsze, że tam już skrzynia 6tka i ekomika lepsza, ale w jakiejś wersji był problem z wtryskiem bezpośrednim. Początkowo były też E90 bez wtrysku bezpośredniego, ale nie wiem czy skrzynia 5tka czy 6tka.

Link to comment
Share on other sites

 

a co sądzicie o infiniti plan mam na fx 45 i gazować, lub fx 35 i nie gazować! ? co lepsze?

Piękne auta :) kiedyś tez się zastanawiałem nad fx , większość to jednak wersje us , fx 45 wiadomo v8 :) fx 35 ma ten sam silnik co u mnie w nissanie i raczej bezawaryjny. Aha  i nie wszystkie fx35 miały 4x4

 

A co jest nie tak z wersjami usa? 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...