Jump to content

wiskoza padła w 2,0X MY06


Mont
 Share

Recommended Posts

Odgłosy terkotania przy skręconych kołach zapowiadały już nieszczęście. Jako laik, sądziłem jednak, że to może maglownica.

W drodze z Mazur, posypała się wiskoza i auto zostało w Warszawie :(

 

Miałem już Subaru z większymi przebiegami i nigdy bym się nie spodziewał takiej padaki przy 95tys. km !

Marka słynącą z bezawaryjności, tak przez ze mnie postrzegana, pakuje mnie w wydatki na kilka tysięcy złotych !

Czy usterka może wynikać z nieprawidłowej eksploatacji ?

Zdarzało mi się wjechać w błocko czy głęboki śnieg, ale to było zaledwie kilka przypadków w dodatku nie dłuższych niż 30min :(

 

Link to comment
Share on other sites

Jestem już po wymianie tylnych amortyzatorów i zaczynam się głowić, czy nie kupiłem auta z przebitym licznikiem :(

Auto niby serwisowane w ASO ale ostatnie trzy wpisy zrobione jedną ręką i jednym długopisem :/

Link to comment
Share on other sites

 

 

posypała się wiskoza

Mialem to samo w wolnym ssaku przy przebiegu 75k km.

 

 

 

Czy usterka może wynikać z nieprawidłowej eksploatacji

Moze, albo z pecha jak pisze leon.

Nie jestem pierwszym wlascicielem, wiec moze wisko mialo ciezko wczesniej i dlatego padlo. Niemniej tez bylem mocno zaskoczony taką awaria przy niskim przebiegu. Panwowie w serwisie stwerdzili ze niektore modele z poczatku prod mojej wersji Imprezy (06) mialy taką przypadłośc. Czy tak jest - nie wiem. Ale Twoj rocznik zgadza się z moim.

Link to comment
Share on other sites

Bywa, wszystko się kiedyś kończy :)

Z wiskoza, nie ma tragedii, można ja regenerować za kilkaset PLN, nawet jak przy okazji sypnal się jakiś ząb w walki skrzyni, nie kosztuje to kilku tysięcy raczej.

Link to comment
Share on other sites

Nowe wisko to prawie 3tys, ale regeneracja jest ok - masz info na priv.

Wisko padło w moim Forku MY06 przy przebiegu 190tys, mimo że go nie oszczędzałem jakoś szczególnie, łąćznie z wyciąganiem małej ciężarówki z meblami kolegi z polnego błota

Link to comment
Share on other sites

Czy usterka może wynikać z nieprawidłowej eksploatacji ?

Pewnie -- i niekoniecznie z Twojej.

NIe na darmo forek  SG wymaga ciśnienia 2.0 z przodu i    1.9 do 2.5 (obciążenie)  a zprzyczepą 2.8 na tyle.

Może ktoś jeździł autostradą ze złym ciśnieniem, albo na kółku dojazdowym , bo gaz założył?

 Kto oprócz mnie wozi manometr i małą pompkę i  sprawdza to często.- i reguluje jak obciążenie się zmienia....

1.9 a 2.5 to dużo.

Wisko wykańcza najbardziej szybka trasa ze złym ciśnieniem i upalanie na przyczepnym.

pozdr.

Edited by respect
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

W Imprezie woziłem manometr, muszę go odszukać :/

Zamierzam tym autem zrobić następne 100kkm więc nie będę się bawić w regenerację.

Pewni Panowie z Wawy, ogarniający temat, mają nowe za +/-2tys.

 

W STI mnie takie ceny części nie zaskakiwały ale ten Forek zaczyna mnie dołować.

Gdyby tak chcieć na nowych i oryginalnych częściach  to przy obecnych cenach mojego rocznika, drugie auto bym kupił.

 

- oryg. amortyzatory : 2000zł za części

- wymiana rozrządu 2.800zł

- wiskoza 2800zł

 

Następnym razem kupię nowy samochód albo gdy wszystko będzie już w nim powymieniane :/

Edited by Mont
Link to comment
Share on other sites

Mont ale ty chyba niepotrzebnie sporo przepłacasz. Ja już parę lat / kilkadziesiąt kkm jeżdżę na wiskozie za 800zł z wymianą i rozrządzie za 1400zł z wymianą. Tematu amorów jeszcze (tfu, tfu!) nie znam.

Spalanie też Twoja wina :P Ja na przykład niedawno na trasie Rzeszów-Rabka jadąc przez Sącz z 3 członkami rodziny spaliłem ćwierć baku. Wracając sam autostradą (trasa 30km dłuższa) spaliłem resztę baku :biglol:

Edited by rutra80
Link to comment
Share on other sites

Nad spalaniem nie dyskutuję może rzeczywiście mam zbyt ciężki but :/  z takim spalaniem sie zresztą liczyłem.

 

Co do naprawy :

1. uszkodzone elementy mechaniczne mają być wymienia na nowe - takiej zasady przestrzegam, szczególnie , że auto nie idzie do "Żyda" tylko będzie jeszcze długo u mnie :)

2. regeneracja wydłużyłaby czas naprawy, a to obecnie moje jedyne auto,

3. gdy wiskoza zaczęła hałasować, miałem ponad 300km do domu, bałem się dalszej jazdy i auto zostało w Wawie :(

 

na zmianę decyzji było troche zapóźno gdy wszystko rozgrzebali .

Link to comment
Share on other sites

 

Czy usterka może wynikać z nieprawidłowej eksploatacji ?

Pewnie -- i niekoniecznie z Twojej.

NIe na darmo forek  SG wymaga ciśnienia 2.0 z przodu i    1.9 do 2.5 (obciążenie)  a zprzyczepą 2.8 na tyle.

Może ktoś jeździł autostradą ze złym ciśnieniem, albo na kółku dojazdowym , bo gaz założył?

 Kto oprócz mnie wozi manometr i małą pompkę i  sprawdza to często.- i reguluje jak obciążenie się zmienia....

1.9 a 2.5 to dużo.

Wisko wykańcza najbardziej szybka trasa ze złym ciśnieniem i upalanie na przyczepnym.

pozdr.

 

a jak mam pól terenowe opony trochę wyższe niż seria to tez mam takie niskie ustawić? Bo tak sobie jezdze głupio, fajnie wygląda jak ma napompowane na 2,4 opony... a mogę się przejechać....

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...