Jump to content
Krogulec

O SJS słów kilka...

Recommended Posts

2 dni spóźnienia, które przekreślają wszystko, traktowanie „z buta“, lakoniczne odpowiedzi... To ZUS, Urząd Skarbowy, czy może inna "przyjazna" instytucja? Nie to... SJS, czyli Szkoła Jazdy Subaru.

 

Nie jestem typem narzekacza, co można łatwo zweryfikować z lektury moich postów na forum. Staram się oglądać świat przez różowe okulary, widzieć pozytywy, nie stękam, nie kwękam, nie marudzę. Jednak nie będę ukrywał, że w tej sprawie „zawory“ mi puściły, bo podejście SJS do mojego przypadku nie wystawia tej firmie najlepszego świadectwa. Tym samym wpływa też na wizerunek Subaru bo wszak marka ta jest wpisana w jej nazwę.

 

Do rzeczy, o co chodzi? Otóż mniej więcej rok temu otrzymałem w prezencie urodzinowym od moich przyjaciół voucher na kurs driftingu Subaru BRZ w SJS. Nie da się wyrazić słowami jak ogromna była moja radość! Koledzy wiedząc, że jestem subaroholikiem, a BRZ kosmicznie mi się podoba, totalnie mnie zaskoczyli i trafili z tym pomysłem w przysłowiową dziesiątkę. Nie pamiętam aby jakikolwiek wcześniejszy prezent ucieszył mnie aż tak bardzo.

 

Ponieważ zbiegło się w to czasie z zamawianiem przeze mnie Forestera XT do którego SIP oferuje gratisowe szkolenie w SJS, postanowiłem połączyć te dwie przyjemności, czyli wybrać się do Kielc już po odbiorze samochodu (październik) i zaliczyć od razu dwa szkolenia. Wraz ze mną miało pojechać dwóch znajomych z Foresterami, również na szkolenia. Zakładaliśmy oczywiście, że nie uda się wszystkiego zaliczyć jednego dnia, ale... tym lepiej! Chcieliśmy wziąć krótki urlop, odciąć się od całego świata i zrobić sobie męski wyjazd. 3 kumpli, 3 Forestery, Góry Świętokrzystkie, brak żon, dzieci, codziennych obowiązków, a do tego zabawa na torze SJS – szykowała się wspaniała przygoda!

 

Niestety, plany planami, ale życie kreśli własne scenariusze. Terminy szkoleń na Forestera XT się przeciągały, w międzyczasie nastała zima, a w pracy nawał roboty... Tak to jakoś się wszystko rozmyło, że nagle uświadomiłem sobie iż lada moment przybędzie mi kolejna wiosna na karku. W ostatnią sobotę (5 kwietnia) wygrzebałem więc ze sterty papierów rzeczony voucher i osłupiałem – jego ważność kończyła się... właśnie tego dnia (byłem przekonany, że 25 kwietnia). Totalna załamka... Pech chciał, że w soboty biuro SJS jest nieczynne. Nic to – pomyślałem – zadzwonię w poniedziałek (czyli w pierwszy dzień roboczy), trzeba być dobrej myśli, przecież nie będą robić problemu z dwóch dni, szczególnie że termin upłynął w dzień wolny od pracy. Płonne nadzieje...

 

Dzwonię w poniedziałek, wyłuszczam problem, ale moja rozmówczyni szybko ucina, że skoro termin vouchera upłynął to nie można go zrealizować. Tłumaczę więc, że faktycznie termin upłynął, ale stało się to raptem 2 dni temu w sobotę, że ich biuro w soboty nie pracuje, że to nie będzie tylko to jedno szkolenie tylko cztery bo chcieliśmy wybrać się do Kielc z Wrocławia w gronie znajomych itd. itd. Zakładałem, że to ostatnie zmienia choć trochę postać rzeczy. Pani była jednak niewzruszona, skończyło się poleceniem wysłania maila z opisem sytuacji do której SJS ma się ustosunkować. Generalnie zero zrozumienia, wczucia się w problem – czułem się jakbym rozmawiał z jakimś bezdusznym urzędnikiem...

 

Napisałem więc maila opisując niefotunny zbieg okoliczności, który złożył się na przegapienie terminu ważności tego nieszczęsnego vouchera, uprzejmie prosząc na końcu o jego realizację. Dziś przyszła odpowiedź, pozwolę sobie zacytować ją w całości bo do obszernych nie należy: „Niestety decyzją firmy nie możemy Panu przedłużyć Vouchera. W celu skorzystania ze szkolenia sponsorowanego przez Subaru Import Polska należy się zarejestrować na stronie: www.subaru.pl“. Tłumacząc na Polski: spadaj frajerze, trzeba było pilnować terminu.

 

Na pierwszy rzut oka trudno mieć pretensje – przecież był rok na realizację vouchera, termin upłynął, więc o co Ci w ogóle człowieku chodzi? Pomijając rozważania czy te 2 dni na tle roku to dużo/mało, albo czy z uwagi na upłynięcie terminu w dniu w którym SJS nie pracuje, taki voucher powinien zostać uznany, czy też nie, w tej sprawie uderza mnie coś całkowicie innego – podejście do klienta.

 

Realizacja tego vouchera była dla mnie bardzo ważna ponieważ był to prezent urodzinowy od moich przyjaciół, co podkreślałem dzwoniąc do SJS. Tu nie chodziło o stratę finansową, bo koszt 45 minut szkolenia (pakiet Silver) to nie są jakieś kokosy, a raptem kilkaset złotych, chodziło o sam fakt, że był to prezent i zwyczajnie przykro mi oraz niezręcznie przed przyjaciółmi, że nie można go w jakiś sposób zrealizować.

 

Tymczasem ze strony SJS uderzyło mnie całkowite zignorowanie kontekstu, brak tzw. wyciągniętej ręki. Choć naiwnie liczyłem na uwzględnienie vouchera, to jednak w ostateczności przyjąłbym nawet choćby propozycję jakiejś dopłaty czy też jakąś inną opcję (np. upgrade do wyższego wariantu szkolenia ze zniżką). Cokolwiek co pozwoliłoby rozwiązać mój problem. Tymczasem zamiast rozwiązań zostałem potraktowany z buta. Ktoś po drugiej stronie uznał po prostu, że co z tego, że ktoś tam wydał kilkaset złotych na voucher, że to był prezent itd. - skoro termin upłynął, to niech spada na drzewo. Może mam zbyt wybujałe oczekiwania, ale nie wydaje mi się aby to było całkiem w porządku... W każdym bądź razie ochota na jakiekolwiek szkolenia w Szkole Jazdy Subaru przeszła mi całkowicie...

 

Jako fan Subaru przykro mi pisać tego posta, ale żal mam okrutny, musiałem gdzieś go wylać, więc wszystkich którzy dotarli do tego miejsca przepraszam za moje nędzne wypociny...

Edited by Krogulec
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak mam byc szczery , mimo że de fakto SJS ma racje , to serio , przyznaje Ci racje , powinno sie poczuć pewne zrozumienie . To nie jest bezduszna infolinia Orange czy Play , mysle że powinienes napisac do SIP . Byc moze chodzi o koszty kto ma to pokryc , a znajac SIP pojdzie Ci na reke :) 

Ludzie z SJS -u sa naprawde super , znam ich wszystkich doskonale , mysle ze nie miej jeszcze do wszystkich zalu , wkoncu sam zawaliles , ale badz dobrej mysli , nie takie rzeczy na forum załatwiano ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja rozumiem żebyś zarezerwował i nie przyjechał... Ale tak to formalnie SJS kosztów nie miał.

Można by się trochę nagiąć dla klienta.... ;-) W końcu to dobry klient bo z kolegami kupuje nowe Forki XT.

I tak z punktu handlowego nie chcę się wymądrzać ale lepiej go nie zrażać przez taką pierdołę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż od tego jest forum żeby pisać o swoich żalach , problemach i żeby The forum pomogło je rozwiązać.

 

Wg mnie dałeś dupy i to po całości, bo gdyby Ci tak naprawdę zależało to dzwoniłbyś w połowie roku i próbował przesunąć termin o kolejne pól roku... myślę że byłoby łatwiej tak załatwić sprawę. Umowa jest umowa, postaw się w ich sytuacji jakbyś prowadził taki biznes, co byś zrobił?.

Byłem kilka razy na szkoleniu, kilka razy załatwiałem szkolenie dla kogoś i nigdy problemów nie było, jedynie terminy zawsze były dość odległe.

Nie zniechęcaj się jednak bo uważam, że te szkolenia są dla nas, dla kierowców, a nie dla SJS. Dużo się nauczysz, wyeliminujesz błędy które uskuteczniałeś od zrobienia prawa jazdy. Ja na szkolenie I stopnia pojechałem jako kozak, a wyjechałem jako laik który musi jeszcze wiele pracować...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dałem d****, jestem tego absolutnie, niezaprzeczalnie i w pełni świadomy. Nie mogłem się wcześniej umawiać na szkolenie BRZ z powodów o których pisałem, co jednak - ponownie podkreślam - nie zmienia faktu, że to JA dałem d****.

Niemniej jednak w moim poście chodzi o co innego - rozumiem, że to biznes i nikt nie ma czasu rozczulać się nad każdym przypadkiem, ale mimo wszystko spodziewałem się jednak odrobiny zwykłego ludzkiego zrozumienia... Oto mam żal i tylko oto.

Edited by Krogulec

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem stałym gościem SJS i jeszcze nigdy nie miałem problemu z przekładaniem terminu szkolenia jeżeli była taka potrzeba. Robiłem to jednak zawsze w określonych regulaminem ramach czasowych. Pani z drugiej strony słuchawki/maila jest zawsze bardzo miła i uczynna.

Przykro czytać że stało się jak się stało, bo jak już ktoś wczśniej wspomniał ludzie z SJS są naprawdę super.

Zastanawiam się jak to wygląda od strony technicznej z takimi voucherami dla SJS. Chodzi mi właśnie o wcześniej przywołane urzędy skarbowe itd. a w szczególności ubezpieczenie które to może właśnie być głównym problemem. Wyślij może jeszcze raz zapytanie z prośbą o szersze wyjaśnienie i zaproponuj że jak trzeba pokryć jakieś dodatkowe koszty to bierzesz je na klate.

 

 

 

 

Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk

Edited by matros1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Calkowicie rozumiem zal Krogulca... Nie korzystalem z uslug SJS i nie wiem jacy tam ludzie pracuja ale w biznesie poza pieniedzmi licza sie tez relacje z ludzmi.... Napisalbym, ze licza sie wrecz najbardziej bo pieniedzy nie bedzie jesli firma zrazi do siebie klientow.... Podejscie SJS wg mojej oceny tragiczne. Zainkasowali kilkaset zlotych za voucher a nie chca isc "na reke" klientowi aby przelozyc termin... Mialem bardzo podobny przypadek tylko nie z SJS a ze stronka wyjatkowyprezent.pl. Dostalem od dziewczyny voucher na 45min jazde Porsche 911 Turbo na torze w Kielcach.... Kilka razy sie umawialem i kilka razy przekladalem termin.... Zawsze mi cos wypadalo i nie moglem sie pojawic na torze. Oczywiscie informowalem o tym fakcie z wyprzedzeniem i zawsze spotykalem sie z pelnym zrozumieniem. Zblizal sie termin waznosci vouchera i mialem zadzwonic aby sie juz ostatecznie umowic na jazde... Oczywiscie przeoczylem termin i zapomnialem o wszystkim. Po 2-3mcach dziewczyna mnie zapytala czy kiedys wykorzystam ta jazde... Siodme poty sie na mnie pojawily jak przypomnialem sobie, ze voucher juz stracil waznosc... Powiedzialem wiec partnerce, ze wszystko pod kontrola i wkrotce sie umowie na jazde... Zadzwonilem do firmy tj bezposrednio do organizatora na torze w Kielcach, ktory bez jakichkolwiek prosb z mojej strony od razu powiedzial, ze nie ma najmniejszego problemu i daje mi dodatkowy rok na odbior wykupionej jazdy... Jak widac jak sie chce to mozna. Podejscie SJS oceniam negatywnie. Mialem wykupic u nich szkolenie i moze jeszcze to zrobie ale przyznam, ze wyjatkowo draznia mnie praktyki takie jak ta zastosowana na Krogulcu.... Trzymam natomiast kciuki, zs jednak SJS pojdzie po rozum do glowy i umozliwi Ci odbior vouchera w dogodnym dla Ciebie terminie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm, chyba wszystko już zostało napisane na ten temat.

Ale obstawiam, że do wieczora będzie 5-10 stron dyskusji :D

 

@Krogulec, tak, to czynnik ludzki, po obu stronach telefonu... ;)

Edited by Knurek

Share this post


Link to post
Share on other sites

W związku z tym,że korzystałem dwa razy z SJS powiem coś od siebie.

 

1) Ludzie - tu jestem pod wrażem.Zarówno ich kultura osobista jak też umiejętności(jazdy jak też edukacji) bardzo mi odpowiadały.Każde szkolenie było dla mnie miłe i konstruktywne.Serecznie pozdrawiam.

2) Bezpieczeństwo SJS- tu także jestem pod wrażeniem.Naprawdę SJS się przykłada i jest profi.Tak aby ktoś sam nie narobił przysłowiowych głupot jak też ,żeby inny uczestnik nie zaparkował na czyjejś masce. Dodam tylko,że w porównaniu do innych pojeżdżawek gdzie czasami włos mi się jeżył na głowie od awaryjnych sytuacji. Brawo dla SJS.

 

3) Ale szkolenie mija szybko a pamiątką i wspomnieniem mogą być zdjęcia.I tu podobny przypadek. W zasadzie nie ma problemu ale SJS olało nas w tym zakresie chociaż się upominaliśmy i sami mówili,że gdzieś na serwer po jakimś czasie wrzucą. Myślę,że to po prostu głupie tracić tam gdzie się nie musi.Wystarczy dobra wola.Profesjonalizm lub po prostu zachowanie fair. Nikt nie lubi być potraktowany jak naciągacz kiedy oczekuje zwykłej ludzkiej życzliwości i zrozumienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nigdy nie miałem problemu żeby dostać fotki od któregoś z instruktorów jak akurat robił + nawet moim aparatem robili mi filmik i fotki.

 

 

Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

spróbuj może porozmawiać z Januszem Dudkiem (SJS), myślę że jest to osoba, która może zrozumieć sytuację od strony użytkownika Subaru, a ma  możliwości decyzyjne.

 

maila do Janka znajdziesz na stronie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam przeczucie, ze sprawa zakonczy sie pomyslnie, czego Krogulcowi zycze.  :)

 

 

Edytka - no i naturalnie mnostwa zabawy wraz z kumplami.

 

 

Edytka2 - kufa, ta "zabawa" jakos pedalsko sie moze kojarzyc, takze masy radosci z jazdy.  :)

Edited by H4lik

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Krogulec, mam nadzieję, że sytuacja rozwiąże się po Twojej myśli. Oczywiście potwierdzam, że dałeś ciała, ale po drugiej stronie powinno być zrozumienie, bo kiedyś na te auta, którymi jeździmy na SJS, musimy zarabiać, a jeszcze rodzina i inne obowiązki - po prostu wylatuje z pamięci i tyle. Dlatego polecam przypomnienia w telefonie, ja tak robię np. w kwestii badania technicznego, o którym ciągle zapominałem, aż kilka lat temu skończyło się to wiadomo jak ($...). Miałem tak kiedyś z kursem golfa (gra, nie VW ;) ) i po ponad 1,5 roku mojego "spóźnienia" (!) Pan z klubu zapytał i przeprosił, że może dopiero go zorganizować za miesiąc. Da się? Da!

 

Co do SJS, to potwierdzam, że było bardzo fajnie i pełna profeska na torze, ale... Otrzymałem od żony voucher na I stopień do wykorzystania bodajże do 12 lub 14 grudnia zeszłego roku. Oczywiście zaspałem trochę i zadzwoniłem do SJS w celu umówienia szkolenia około 16 listopada. Ustaliłem szkolenie na 21.11, ale gdyby mi nie pasował ten termin, to voucher przepadał :excl: . Czyli krótko mówiąc, gdybym zadzwonił umówić się np. 22 listopada, to pomimo jeszcze około 3tyg ważności vouchera, byłby on nieważny. Mnie akurat pasowało, ale gdyby "odpukać", to byłaby awantura :evil2: .

 

Miejcie to proszę na uwadze umawiając szkolenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fakty są takie jakie są ,wizerunkowo SJS by zyskał bardzo jakby poszedł na rękę klientowi w tym przypadku.

Ja ze swoich doświadczeń z SJS powiem tylko tyle - wszystko da się załatwić a pani Joanna jest bardzo pomocna i naprawdę potrafi nagiąć rzeczywistość za co dziękuję również tutaj. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm tak staram się zrozumieć, ktoś kupując ten voucher zapłacił już za szkolenie, które nie zostało zrealizowane, więc kasa poszła na czysto, bez żadnych kosztów, tak więc, czy idąc na rękę Krogulcowi, SJS coś by stracił? Wyszli by na tym tak samo, jakby ten voucher został zrealizowany w terminie, ba, wg mnie wyszli by jeszcze lepiej, bo uśmiech i zadowolenie klienta zaprocentowałoby, zwłaszcza tak jak tutaj wspomniano, planowane były kolejne szkolenia.. Hmm strzał w stopę?

Share this post


Link to post
Share on other sites

DOstalem parę lat temu od żony "kurs" pilotażu. też zwlekałem bo byłem zarobiony pod korek i zgłosiłem sie 4 dni przed końcem więc teoretycznie całości nie miałem szans wykorzystać (2x kurs teoretyczny a dopiero potem lot). Nie było problemów żadnych a lot miałem 1,5 miesiąca po terminie ważności bo sami zaproponowali, że nie ma co na siłę (jesień) i trzeba poczekac na extra pogodę. Impreza kosztowała 1,5k więc mieli więcej do "zaoszczędzenia" ale zachowali sie elegancko. Jak widac można.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozwolę sobie również zajać stanowisko:

uważam, że SJS powinno w tym i podobnych wypadkach wykazać się odrobiną dobrej woli i choćby dbając o swój wizerunek (w konsekwencji dobrze pojęty własny interes) wyjść do Klienta z sensowną propozycją, a z zaistniałej sytuacji ' z twarzą'.

Przedawineinie vouchera i zaniedbanie ze strony Kolegi nie budzi tu watpliwości, natomiast wyrozumiałość ze strony SJS to coś na co w tej sytuacji możnaby liczyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm tak staram się zrozumieć, ktoś kupując ten voucher zapłacił już za szkolenie, które nie zostało zrealizowane, więc kasa poszła na czysto, bez żadnych kosztów, tak więc, czy idąc na rękę Krogulcowi, SJS coś by stracił? Wyszli by na tym tak samo, jakby ten voucher został zrealizowany w terminie,

Chyba, że kalkulując cenę vouchera przyjmują X% "no show", a tak też może być. Podobnie, jak wszyscy dziwią się jakim cudem pewna firma zarabia na karnetach dla pracowników... Otóż zarabia nie na tych którzy korzystają lecz na tych, którzy mając i płacąc nie korzystają.

Oczywiście jest kwestia wizerunkowa i tutaj trudno oszacować zysk (albo jego brak).

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Byc moze chodzi o koszty kto ma to pokryc

Tylko jakie koszty. SJS dostał za ten voucher kasę rok temu nie ponosząc do tej pory żadnych kosztów. Jak dla mnie to trochę żenująca postawa SJSu..........

Share this post


Link to post
Share on other sites

Troche jestem zdziwiony. Jeśli nie było dodatkowych okoliczności to jakoś mi nie pasuje takie zachowanie to tej grupy.

 

To jest tak jakby odsetki liczyć od pierwszego dnia po terminie płatności. Podstawa oczywiscie jest niepodważalna ale korzystają z tego tylko banki skarbówka i media (woda, energia). W normalnych relacjach biznesowych to sie właściwie nie zdarza

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

natomiast wyrozumiałość ze strony SJS to coś na co w tej sytuacji możnaby liczyć.

O to chyba w tym wszystkim chodzi, że na wyrozumiałość czy dobrą wolę można liczyć albo czasami ich oczekiwać, ale nie wymagać czy wręcz żądać. Nie widzę w tym nic żenującego, obdarowany zawarł z SJS umowę i zgodził się na warunki zawarte w regulaminie, a tam jak byk stoi:

14. W celu zmiany terminu realizacji prezentu na inny termin, Obdarowany zobowiązany jest skontaktować się z Biurem SJS S.A. odpowiednio wcześniej, ale nie później niż 7 dni roboczych przed ustalonym terminem. Taką zmianę można dokonać maksymalnie 2 razy. Trzecie odwołanie terminu jest jednoznaczne z rezygnacją z realizacji prezentu i z tego tytułu nie przysługują ani Obdarowanemu ani Klientowi żadne roszczenia, w szczególności roszczenie o zwrot zapłaconej kwoty.

 

15. Nie zrealizowanie prezentu w ciągu 12-mcy od dnia wystawienia Vouchera oznacza odstąpienie od umowy oraz wygaśnięcie wszelkich praw z nią związanych, w szczególności powoduje brak możliwości realizacji Prezentu SJS przez Obdarowanego i z tego tytułu nie przysługują ani Obdarowanemu ani Klientowi żadne roszczenia, w szczególności roszczenie o zwrot zapłaconej kwoty

 

Jakoś nikt nie ma oczekiwań, czy żądań do T-mobile że wyłączyli nam telefon bo nie zapłaciliśmy rachunków. Nie dotrzymaliśmy warunków umowy to zrobili to co zaakceptowaliśmy w regulaminie.

A skąd się bierze to oczekiwanie, że SJS musi się teraz nagiąć? Bo to fajne chłopaki? Bo SJS musi bo mamy Subaru? Bo zapłacono z góry? Dla mnie to argumenty żeby to właśnie nam bardziej zależało niż im...

 

Co nie zmienia faktu, że to fajne chłopaki są, dlatego warto nadal rozmawiać i próbować się dogadać ;)

 

Nikt nie bierze pod uwagę dlaczego ten regulamin jest tak skonstruowany i dlaczego taki nacisk SJS kładzie na tą sprawę. Nie ma tu ich przedstawiciela żeby mógł się wypowiedzieć.

Edited by Premo

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to ja dorzucę jeszcze 3gr od siebie. Umowa umową, regulamin regulaminem, Krogulec przegapił termin, ale jest jeszcze coś takiego jak postanowienia niedopuszczalne w umowach z konsumentami, a w takiej roli występiwał tu kupujący voucher na szkolenie dla Krogulca. I jak znalazł do tej sytuacji pasuje przepis o niedopuszczalności postanowienia, które "wyłączają obowiązek zwrotu konsumentowi uiszczonej zapłaty za świadczenie niespełnione w całości lub części, jeżeli konsument zrezygnuje z zawarcia umowy lub jej wykonania".

 

Zatem w mojej ocenie zapis regulaminu:

 

Nie zrealizowanie prezentu w ciągu 12-mcy od dnia wystawienia Vouchera oznacza odstąpienie od umowy oraz wygaśnięcie wszelkich praw z nią związanych, w szczególności powoduje brak możliwości realizacji Prezentu SJS przez Obdarowanego i z tego tytułu nie przysługują ani Obdarowanemu ani Klientowi żadne roszczenia, w szczególności roszczenie o zwrot zapłaconej kwoty
jak byk podpada pod powyższy przepis, więc SJS nie robi łaski, jeśli nie chce zrealizować vouchera, powinien oddać kasę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

skoro termin vouchera upłynął to nie można go zrealizować.

 

coś w tym jest....  :wacko:

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i wizerunek firmy zostal nadszarpniety, podejscie SJS jest z punktu marketingowego bez sensu. Prowadzac wlasna firme wiem ze zadowolony klient nawet w konfliktowych sytuacjach jest bardzo cenny bo poleci lub opowie o dobrym zachowaniu wielu osoba , natomiast niezadowolony klient opowie nie fajna sytuacje klienta do potegi, tak to juz jest. Ale jestem pewien ze sytuacja pozytywnie sie zakonczy i wiara w profesjonalizm SJS wroci.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...