Jump to content

Ten model tak ma ?


leon
 Share

Recommended Posts

Ujeżdzam moje kąąąbi od jakiegoś czasu i myślę sę, czy ten model tak ma, czy pecha mam ja.

Otóż zastanawia mnie charakter silnika. Wiadomo, że na niskich obrotach mocy nie ma. Ale ta moc powinna rosnąć równomiernie. W praktyce wygląda to tak: od 2000rpm do 3000rpm przyśpieszenie malczana, od 3000rpm do 4000rpm coś miedzy CC900 i Sporting. Dopiero po przekroczeniu 4krpm dostaje kopa w nery i czuje że jadę. Ten kop niezbyt silny jest, ale jest.

W ŻADNYM z dotychczas powożonych wolnossaków nie było tego zjawiska. Moc przybywała równomiernie, bez "kopów w nery".

Jak to jest?

Link to comment
Share on other sites

LeonID Ten pierwszy muł pomiędzy 2-3 tys obr. jest spowodowany gazem. Czasem pomaga wymiana świec + przewody wysokiego napięcia. Powyżej 3 tys w sumie autko powinno ciągnąć już równo, z oczywistą żwawością pomiędzy 4 a 5,5 tys obr gdzie przypada największy moment i moc.

Link to comment
Share on other sites

Czy to się po prostu nie nazywa tzw. kulturą pracy silnika? Może po prostu Twój kombiak jest (w tym znaczeniu) niekulturalny? :D.

 

Pamiętam, jaki szok przeżyłem po przesiądnięciu się z niemieckiego samochodu, na japoński - japończyk kompletnie nie jechał w dolnych zakresach obrotów...

Link to comment
Share on other sites

Pamiętam, jaki szok przeżyłem po przesiądnięciu się z niemieckiego samochodu, na japoński - japończyk kompletnie nie jechał w dolnych zakresach obrotów...

 

Czyli mówicie Towarzyszu, coby nie myśleć za dużo. Ino jeździć dalej.

Całe szczęście że mam muchozol, dół ciut lepszy niż na benie. Ciut.

Link to comment
Share on other sites

Czy to się po prostu nie nazywa tzw. kulturą pracy silnika?

 

 

 

Dla mnie niekulturalna praca to np. szarpanie, brak momentu w dole taki że auto zwalnia, gaśnięcie etc.

 

Widzisz Kuba ja też tak myślałem ale dobrze, że mamy Przemeq to nas oświecił ( tu miał być wesoły ryjek ale nie mogę go włączyć)

Link to comment
Share on other sites

Czy to się po prostu nie nazywa tzw. kulturą pracy silnika?

 

 

 

Dla mnie niekulturalna praca to np. szarpanie, brak momentu w dole taki że auto zwalnia, gaśnięcie etc.

 

To, o czym piszesz, nie ma nic współnego z kulturą. To się nazywa po prostu "usterka" :twisted:.

 

Określenia "wysoka/niska kultura pracy silnika" używa się między innymi w testach samochodów nowych, gdy chodzi o określenie, na ile trzeba katować silnik, żeby coś z niego wycisnąć. A w przypadku takich samochodów raczej nie ma mowy o usterkach.

Link to comment
Share on other sites

Czy to się po prostu nie nazywa tzw. kulturą pracy silnika?

 

 

 

Dla mnie niekulturalna praca to np. szarpanie, brak momentu w dole taki że auto zwalnia, gaśnięcie etc.

 

To, o czym piszesz, nie ma nic współnego z kulturą. To się nazywa po prostu "usterka" :twisted:.

 

Określenia "wysoka/niska kultura pracy silnika" używa się między innymi w testach samochodów nowych, gdy chodzi o określenie, na ile trzeba katować silnik, żeby coś z niego wycisnąć. A w przypadku takich samochodów raczej nie ma mowy o usterkach.

 

a kultura pracy to nie jest też że idzie z piątego biegu z 60 km/h przyspieszać? :)

Link to comment
Share on other sites

Czy to się po prostu nie nazywa tzw. kulturą pracy silnika?

 

 

 

Dla mnie niekulturalna praca to np. szarpanie, brak momentu w dole taki że auto zwalnia, gaśnięcie etc.

 

To, o czym piszesz, nie ma nic współnego z kulturą. To się nazywa po prostu "usterka" :twisted:.

 

Określenia "wysoka/niska kultura pracy silnika" używa się między innymi w testach samochodów nowych, gdy chodzi o określenie, na ile trzeba katować silnik, żeby coś z niego wycisnąć. A w przypadku takich samochodów raczej nie ma mowy o usterkach.

 

Przemeq to co piszesz to po mojemu jest dynamika i elastyczność a kultura pracy silnika to to co pisze Kuba. Dodałbym do tego jeszcze głośność pracy silnika i charakter (wiecie co mam na myśli) tego dźwięku, wibrację które wytwarza etc. Silniki TDI znane są ze swojej dynamiki i elastycznośći ale kulturalnymi to jeszcze nie słyszałem żeby ktoś je nazwał.

Ale to tylko moje zdanie.

Link to comment
Share on other sites

Określenia "wysoka/niska kultura pracy silnika" używa się między innymi w testach samochodów nowych, gdy chodzi o określenie, na ile trzeba katować silnik, żeby coś z niego wycisnąć. A w przypadku takich samochodów raczej nie ma mowy o usterkach.

 

 

Kurcze czyli wszystkie Lancie Delty Integrale były zepsute z fabryki bo one dokładnie opisane przeze mnie objawy miały. Sierry Cossiena komputerze Marelli L6 też bo tam trzeba ruszac z 2500rpm inaczej auto gaśnie.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...