Jump to content

LEGACY 2,2 vs 2,0 TURBO


Guest MISIEK.
 Share

Recommended Posts

Guest MISIEK.

Witam.Przymierzam się do zakupu Legacy rocznik około 1992.Kupić lepiej z silnikiem 2,2 czy pakować się w 2,0 turbo?Zakładam,że oba w teoretycznie dobrym stanie.Zużycie paliwa,niezawodność itd. przy normalnej eksploatacji.Czy jest w okolicy Katowic ktoś będący w temacie i mogący pomóc w spawdzeniu stanu technicznego przy zakupie?

Link to comment
Share on other sites

Zdecydowanie 2.0Turbo

2.2 to dla mnie jakiś trochę dziwny wynalazek

W Warszawie nie ma problemu z serwisem i dostepem do większości części do tych modeli, chyba że chodzi o jw - np. zawieszenie pneumatyczne.

Zresztą oba modele są mało awaryjne... mój wszystkie krzywdy zawdzięcza tylko mnie.

Z tego co wiem to po faceliftingu wszystkie Legace miały ocynkowane blachy, więc celujesz już w dobry rocznik.

Pozdor.

PS Znam kolesia, który niedawno sprowadził pieknego, grafitowego Legaca 2T "...w stanie idealnym w porównaniu do mojego..." jak powiedział właściciel, hehe.

Link to comment
Share on other sites

Wlaśnie zastanawiam sie nad zmianą mojego legaca na turbo antyka, więc standardowo kilka pytań do użytkowników ;).

1)Jak jest z zawieszeniem, jest gorsze / lepsze / mniej wiecej takie samo w stosunku do Legacy my95 wolnossaka ?

2) Czy może posiada seryjnie szpery, chociaż w środkowym dyfrze ?

3) Jak wygląda sprawa spalania przy spokojnej jeździe ? Chodzi mi o to czy np w ruchu miejskim (bez szybkich startów spod świateł itd) będzie palił podobnie do mojego obecnego 2,2, czy raczej więcej ?

Link to comment
Share on other sites

Jak pierwszy raz jechałem zaturbionym antykiem to wydawało mi się, ze zawias jest dość twardy-twardszy niż w np. toyce Carinie E, teraz już wiem, że tak naprawdę to jest miękki jak kaczuszka.

Utrzymanie spalania na poziomie 12l/100km to dla mnie męczarnia.

A co do rozrządu to ja swój robiłem bez jakiś znajomości i po cenach sklepowych, więc za wszystko zapłaciłem ~1100pln (rolki, pasek, napinacz, pompa). Teraz wiem, że można sporo taniej, a nawet można w ogóle nie robić! Jak padnie to wymienisz, a co tam... ... turbo antyk jest też bezkolizyjny.

Pozdro!

Link to comment
Share on other sites

Jesteś pewny że jest bezkolizyjny? Czyli jak mam starego GT na hydraulice to też jest bezkolizyjny? Właśnie bardzo mi na tym zależy bo mój mechanior dal do złożenia mój rozrząd uczniowi i ten źle ustawił, pomylił się o 90' na głównym kole. Próbowali odpalić i nie dało rady. Teraz się zastanawiam czy nie mam czasem głowicy do roboty. Ale jakby był bezkolizyjny to jestem szcześliwy. Ale mechanikowi i tak już nie dam nawet koła przykręcić.

Link to comment
Share on other sites

Guest gorzel

Jeżdżę turbo antykiem od półtora miesiąca i spostrzeżenia są takie:

- miękki jak kaczuszka - dobrze powiedziane

- nie udało mi się jeszcze spalić powyżej 13/100 (max 12.9). Z turbiny korzystam często, czasem wyjdę sobie spod świateł do końca trójki itd. Spalanie minimalne 10.5/100 na trasie Warszawa-Dębki w cztery osoby i bagaż, jazda do 200 na obwodnicy, normalnie 120-160.

- i najważniejsze - nigdy więcej auta bez turbiny.

 

Torchę jeszcze muszę w tym aucie porobić mało kosztownych pierdół i mam nadzieje że od tego czasu będzie mi służyć długo bez problemów.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...