Jump to content

Buty do chodzenia po górach do 350 zł.- co rekomendujecie


kropek

Recommended Posts

Był już kiedyś taki topic o butach z węża czy krokodyla, ale to nie to...

 

Interesuje mnie obuwie do chodzenia po górach w rozsądnej cenie do 350 złotych, może ktoś z forumowiczów ma jakieś doświadczenie personalne i coś poleci (konkretny model), albo powie na co zwracać uwagę, by nie wdepnąć na minę bo się rozejdzie czy będzie przemakać taki trepik... bo ja tak sobie czytam jakieś stronki i wychodzi na to, że to są wyroby podobnie skomplikowane jak samochód... oczywiście biorę zioma na zakupy co się zna na tych sprawach, ale nie chcę wypaść blado ze swoją wiedzą :) A chcę zmienić moje Wojasy na coś bardziej profi, bo dość już mam odcisków, więc czekam na rady...

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 62
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Nie wiem jakie ceny mają Salomony, ale ja jestem absolutnym fanem tych butów w kontekście amatorskiego łażenia po szlakach. Całe życie jakiekolwiek buty bym założył, to robiły mi się bąble w jednym miejscu. Do momentu, w którym zanabyłem sobie buty Salomona. Mam dwie różne pary i obydwie super skuteczne i wygodne. Ale modeli nie doradzę, za słabo się na tym znam.

Link to comment
Share on other sites

Wiem, że nie jest to dokładnie to, o co pytasz - ale rozważ Ecco z Gore-Texem.

Na pewno nie jestem specjalistą od butów trekkingowych, ale kiedyś sporo chodziłem. Od trzech sezonów używam Ecco - są piekielnie wygodne, lekkie, nie przemakają nawet w stojącej wodzie, nie ma śladów zużycia. Kosztują drożej, ale jestem przekonany, że warto za to zapłacić.

Link to comment
Share on other sites

Wiem, że nie jest to dokładnie to, o co pytasz - ale rozważ Ecco z Gore-Texem.

 

Obawiam się, że to może być mocno nie to. Ja również używam obuwia Ecco. Za najprostsze miejskie obuwie przed kostkę wykonane z zamszu płaci się w tej firmie od 400zł w górę. Za typowo górskie 'trekkingi' na Gore-Texie podejrzewam, ze bez 800zł nie ma po co wchodzić do sklepu. Ceny zabijają, ale faktycznie jest to jedna z lepszych europejskich marek.

 

Jeżeli chodzi o całkiem niezłe górskie buty w 'low-middle'owej' cenie to popatrz na obuwie włoskiej marki Dolomite. W cenie 350zł dostaniej już buty z najprawdziwszym Gore-Texem. Za takie pieniądze oczywiście dostaniesz buty lepszych producentów (Jack WolfSkin, Salomon itp.) ale będa one pozbawione jakiejkolwiek membrany wodoszczelnej, bądź będą miały jej uboższą odmianę-nazywaną różnie w zalezności od marki, Vaportex, DryTex, Texapore itp.)

 

pzdr

Seb@

Link to comment
Share on other sites

Salomony są wg mnie kiepskie. To taka opona całoroczna do wszystkiego i do niczego. Pozatym moje doswiadczenia z tą marką są nieciekawe tzn. Jedne modele wytrzymywały nawet 10 lat, inne po 2 sezonach odmawiały dalszej współpracy. Najgorsze były takie jedne cholery które w drugim sezonie zaczęły przeciekać. Ale o zgrozo nawet jeśli szedłem po mokrym chodniku !!. buty suche w butach mokro, okazało się że przez podeszwe zasysają wodę do srodka !!. W innych po 2 latach guma zaczęła się kruszyć, kawałki odpadały tak jakby buty miały 50 lat.

Link to comment
Share on other sites

Trezeta to jest bardzo porządna firma i robi buty do turystyki i wspinaczki - nie znam tego modelu ale z opisu wynika,że jest ok. Po pierwsze ma orginalne podeszwy firmu Vibram a te idą tylko do wyższych modeli i są najlepsze na rynku. Zjechałem w górach już trochę butów i innych niż na orginalnym Vibramie już nie kupię, Cordura jest materiałem superwytrzymałym - nie do zajechania. Moje poprzednie buty firmy Scarpa (polecam) rozjechały się w środku ale cordura na zewnatrz jeszcze by kilka sezonów wytrzymała. No i ważne,że są z membraną goretexową co przynajmniej na początek (sezon do kilku-zależy od intensywności używania) zapewnia dużą wodoodporność (no i fajnie się w goretexach nogi pocą hehe). Z firm polecam też Maindla, Tecnica no i Scarpa, dostępne u nas Asolo jest kiepskie a rózne pop produkty jak Salomon do mocnego używania w różnych skrajnych warunkach sie nie nadają gdyż są mało wytrzymałe i szybko tracą swoje własności (wodoodpornść,trzymanie stopy,dobre trzymanie podeszwy) - choć pewnie są wygodne. Obecnie mam buty firmy Karimor - są ok ale początkowo były bardzo niewygodne i długo je rozbijałem-nawet trochę bolało. W butach zwłaszcza dotyczy wyższych modeli czyli przeznaczonych już do poruszania się w zmiennych warunkach (błoto-skała-śnieg) używa sie dosć twardych materiałów aby przedłużyć ich żywotność i zapewnić długotrwałą sztywność buta nawet gdy jest on mokry - one się muszą ułożyc, to nie kapcie.

 

[ Dodano: Pią Sie 04, 2006 9:35 pm ]

A tak z tej stronki Polar Sportu to w tej kasie masz jeszcze do wyboru buty La Sportivy (bardzo zacna firma) i drugi model Trezety- skórzany z Gore Texem no i jeszcze Karimory - wszystkie na Vibramach, nic tylko iść i przymierzać (teraz to najlepiej zaopatrzony sklep w Kra jest w dobry i fachowy sprzet)

Link to comment
Share on other sites

Trezeta to jest bardzo porządna firma i robi buty do turystyki i wspinaczki - nie znam tego modelu ale z opisu wynika,że jest ok. Po pierwsze ma orginalne podeszfy firmu Vibram a te idą tylko do wyższych modeli i są najlepsze na rynku. Zjechałem w górach już trochę butów i innych niż na orginalnym Vibramie już nie kupię, Cordura jest materiałem superwytrzymałym - nie do zajechania. Moje poprzednie buty firmy Scarpa (polecam) rozjechały się w środku ale cordura na zewnatrz jeszcze by kilka sezonów wytrzymała. No i ważne,że są z membraną goretexową co przynajmniej na początek (sezon do kilku-zależy od intensywności używania) zapewnia dużą wodoodporność (no i fajnie się w goretexach nogi pocą hehe). Z firm polecam też Maindla, Tecnica no i Scarpa, dostępne u nas Asolo jest kiepskie a rózne pop produkty jak Salomon do mocnego używania w różnych skrajnych warunkach sie nie nadają gdyż są mało wytrzymałe i szybko tracą swoje własności (wodoodpornść,trzymanie stopy,dobre trzymanie podeszwy) - choć pewnie są wygodne. Obecnie mam buty firmy Karimor - są ok ale początkowo były bardzo niewygodne i długo je rozbijałem-nawet trochę bolało. W butach zwłaszcza dotyczy wyższych modeli czyli przeznaczonych już do poruszania się w zmiennych warunkach (błoto-skała-śnieg) używa sie dosć twardych materiałów aby przedłużyć ich żywotność i zapewnić długotrwałą sztywność buta nawet gdy jest on mokry - one się muszą ułożyc, to nie kapcie.

 

[ Dodano: Pią Sie 04, 2006 9:35 pm ]

A tak z tej stronki Polar Sportu to w tej kasie masz jeszcze do wyboru buty La Sportivy (bardzo zacna firma) i drugi model Trezety- skórzany z Gore Texem no i jeszcze Karimory - wszystkie na Vibramach, nic tylko iść i przymierzać (teraz to najlepiej zaopatrzony sklep w Kra jest w dobry i fachowy sprzet)

WOW...

Link to comment
Share on other sites

Buty w góry ważna rzecz. Można na nie bardziej ponarzekać niż na niewygodne fotele w aucie i mam wrażenie, że podstawy do narzekań bywają bardziej wyraźne (tzn odczuwalne i widoczne - pomijając bodźce zapachowe).

 

[ Dodano: Pią Sie 04, 2006 9:49 pm ]

i innych niż na orginalnym Vibramie już nie kupię

 

Właśnie takie zakupiłem jakiś rok temu i póki co jest OK.

A co powiesz na firmę F7pro?

Nie znam takiej firmy - ale na dziś jest tyle brendów na rynku,że trudno to połapać.

Link to comment
Share on other sites

i innych niż na orginalnym Vibramie już nie kupię

 

Właśnie takie zakupiłem jakiś rok temu i póki co jest OK.

A co powiesz na firmę F7pro?

 

Ja tam na Rally of Sweden zakupiłem Columbia, po przecenie i tylko mnie stopy nie marzły....(G-seven wytrzymał w "Urban Shoes" nawet -30st. C, ale on jest nienormalny ;-))

Link to comment
Share on other sites

Z firm mogę polecić jescze Boreala. Mam ich Bulnesy już bodajże 9 rok. Buty niedozajechania, z tych bardziej pancernych, 2 sezony rozbijałem. Mogę sie jedynie przyczepić do podeszwy nie trzyma tak jak powinna na mokrym.

Scarpa ok, Salomon (połówki zwane halbkami ) - mam mieszane uczucia, raz rewelka, raz do dupy ale wytrzymałe.

 

Musisz sobie odpowiedzieć na jaki sezon potrzebujesz buty ( jak z oponami). Latem wystarczy membrana z cordurą, a jesień ew. lekka zima, musi być skóra. (latem się zagotujesz)

Jeśli planujesz poważniej pochodzić po górach nie oszczędzaj na butach - wiem banał, ale cholera nic tak Cię nie wk.... jak odparzone lub przemoczone stopy.

 

Krótka kalkulacja dodasz do butów, które posłużą Ci 10 lat 100zł to wychodzi dycha na rok - warto!

Link to comment
Share on other sites

Ja użytkuję od 4 lat Karimory na Vibramie. Model trekkingowy do lekkich wypadów turystycznych, do żadnych śniegów, wielkiego łażenia po górach się nie nadaje. Vibram niestey na jednej podeszwie pęknął (dlatego muszę kupić nowe niestety) ale ja używam tych butów cały rok niezwykle intensywnie, do pracy, do kościoła, na rower. ?Nigdy nie miałem wygodniejszych i mocniejszych butów i chętnie kupiłbym identyczny model ale już takich nie produkują. Szukam podobnych. 4 lata temu kosztowały ok 300zł.

Link to comment
Share on other sites

Do takiego użytkowania te buty za ok. 400 zł powinny Ci spokojnie wystarczyć. Każdy but ma swoje zakresy zastosowania oraz wady i zalety. Lekki but trekingowy z membraną z gore i osłoną z cordury jest bardzo uniwersalny i można go stosować cały rok (chyba,że sie dużo chodzi to ma się 2-3 pary butów na różne pory ale to już luksus). Pamiętaj - im but sztywniejszy tym cięższy i trudniejszy w rozbiciu. Buty lekkie na stosunkowo miękkiej i lekkiej podeszwie nie Vibramowej są tanie i służą do chodzenia spacerowego lub typu beskidzkiego -nie nadają się na zimę - szybko przemokną, przemarzną i są mało sztywne, po dłuższym chodzeniu czuć kanienie przez podeszwę więc w góry jak Tatry(tu jeszcze dają radę na upartego) albo typu alpejskiego się nie nadają (polecam schodzenie w takich butach ruchomym piargiem z plecakiem np przez 2 godziny albo prostą wspinaczkę po litej skale w łatwym terenie). Te buty, które zalinkowałeś to model nieco wyższy jak przypuszczam, bardziej uniwersalny o nieco sztywniejszej podeszwie - nieco cięższy, w Tatry sie już nadać powinien a i zimą bez ekstremy da radę. Do amatorskiego-nawet bardzo intensywnego użytkowania są całkowicie wystarczające. Większość moich znajomych używa butgów z tej grupy ze względu na ich uniwersalność i, wytrzymałość i relację cena/jakość. Wyższe modele są jeszcze cięższe (pomijając najdroższe bo tam sie używa nieco lepszych materiałów) i sztywniejsze, można je użytkować zimą i nawet do nich przypiąć raki-nawet automatyczne. Mają też swoje wady, jak wspomniałem cieżko je rozbić, są cholernie sztywne co przy dłuższych marszach z obciążeniem męczą stopę a do tego latem jest w nich bardzo gorąco i łatwo odparzyć stopę. Trudniej też je dobrać bo muszą dobrze pasować do stopy - błędny dobór (za wąskie lub za niskie na przykład) wręcz uniemożliwia roschodzenie i użytkowanie.

Link to comment
Share on other sites

Z firm mogę polecić jescze Boreala. Mam ich Bulnesy już bodajże 9 rok. Buty niedozajechania, z tych bardziej pancernych, 2 sezony rozbijałem. Mogę sie jedynie przyczepić do podeszwy nie trzyma tak jak powinna na mokrym.

Scarpa ok, Salomon (połówki zwane halbkami ) - mam mieszane uczucia, raz rewelka, raz do dupy ale wytrzymałe.

 

Musisz sobie odpowiedzieć na jaki sezon potrzebujesz buty ( jak z oponami). Latem wystarczy membrana z cordurą, a jesień ew. lekka zima, musi być skóra. (latem się zagotujesz)

Jeśli planujesz poważniej pochodzić po górach nie oszczędzaj na butach - wiem banał, ale cholera nic tak Cię nie wk.... jak odparzone lub przemoczone stopy.

 

Krótka kalkulacja dodasz do butów, które posłużą Ci 10 lat 100zł to wychodzi dycha na rok - warto!

 

Też polecam Boreale. Zdeptałem w górach wiele marek, ale Boreales uber alles ;)

Po 8 latach straciły bieżnik, ale z zewnątrz wyglądają jak nowe. Skóra oczywiście zmieniła kolor. Co ważne w przeciwieństwie do innych w Borealach montowane były (nie wiem czy są nadal) membrany Sympatex, które są odporniejsze na zginanie niż Goretex.

Salomonów nie polecam bo są brzydkie ;)

Link to comment
Share on other sites

Ja mam ECCO. Niestety - nie na Vibramie.

 

Ale moje, to głównie do lansu służą.

 

Ja tylko chodzę w ecco.

 

Kupuje buty za 500 zł i starczą na 5 lat teraz chyba już 6 jest więc nie opłaca się kupować w markecie :P

Link to comment
Share on other sites

Ja tylko chodzę w ecco.

 

Kupuje buty za 500 zł i starczą na 5 lat teraz chyba już 6 jest więc nie opłaca się kupować w markecie :P

 

W ecco IMHO nie kupisz butów butów trekkingowych za 500 PLN. Tyle kosztują pantofle. Wyższe buty z membraną goretexową, które zakładam na moto, kosztowały w ecco jakieś 850 PLN. Ecco jest zwyczajnie drogie. Ale za jakość trzeba płacić.

Link to comment
Share on other sites

Ja tylko chodzę w ecco.

 

Kupuje buty za 500 zł i starczą na 5 lat teraz chyba już 6 jest więc nie opłaca się kupować w markecie :P

 

W ecco IMHO nie kupisz butów butów trekkingowych za 500 PLN. Tyle kosztują pantofle. Wyższe buty z membraną goretexową, które zakładam na moto, kosztowały w ecco jakieś 850 PLN. Ecco jest zwyczajnie drogie. Ale za jakość trzeba płacić.

 

Fido, kupowalem Kaylandy jakies 3 lata temu - za okolo 550 PLN - w sklepie w Klodzku. Co do wytrzymalosci i odpornosci na wode/snieg nie mam zastrzezen. Do tego jak na ten typ buta nie sa jakos specjalnie ciezkie.

to jest ten model:

http://www.kayland.pl/kolekcje/2003/new ... t1000.html

pozdr.

Pumex

Link to comment
Share on other sites

Mimo tego, że bardzo szanuję firmę Ecco i na codzień używam jej produktów to chyba butów trekingowych tej firmy bym nie kupił. Po pierwsze: cena tych butów oscyluje obok topowych modeli firm specjalizujących się w takich produktach, po drugie buty trekingowe to oni chyba nie za długo produkują, po trzecie w tej branży (obówie sportowo-turystycznego) to chyba nie jest jeszcze marka - na to trzeba popracować, po czwarte - nie znam nikogo, kto by to przez dłuższy czas "użytkował" więc lekko nie sprawdzone jest. Buty trekingowe nie są do lansowania się tylko do katownia ich - jak się nie sprawdzą to albo skatują nam nogi, zabiorą przyjemność i trochę kasy. Nie twierdzę jednak, że są złe - ja po prostu nie wiem a to nie jest dobra płaszczyzna do eksperymentów (zwłaszcza za te pieniądze. Co do przecen w Ecco - z 10 lat tam pewno coś kupuję ale przeceny to są małe - większe tylko dotyczą nietypowych numerów i niezbywalnych fasonów. Zresztą wystarczy sobie wejść do sklepu.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...