Jump to content
calibra71207

Zakup Forestera 2,5 XT - czy warto, co sprawdzać?

Recommended Posts

Panie i Panowie,  

 

Jestem fanem Subaru :) i Jeździłem już wolnossakiem:) 2,0 z 2007 roku i byłem zadowolony. Autem przejeździłem 90 000 km. Było nie do zdarcia pomimo zagazowania. Dlatego planuję powrót do Forka. Ponieważ przyzwyczaiłem się do dobrych osiągów z innych aut (obecnie jeżdżę BMW 335D) myślę o 2,5 XT. Mam kilka pytań i będę wdzięczny za odpowiedzi:

 

1. Jak wygląda trwałość tych aut. Zakładam że zawieszenie i cała mechanika jest podobna do wersji 2,0 ale chodzi mi o silnik. Co pada najczęściej i po jakich przebiegach. 

 

2. Jak wyglądają koszty eksploatacji - koszty przeglądów głównie tych powyżej 60 tkm?

 

3. Czytałem że jest spora różnica w osiągach pomiędzy wersją Man i AUT. Mimo to planuje AUT - czy jest mozliwość zniwelowania tej różnicy np modem? I jaki jest tego koszt? Czy auto w trybie sekwencyjnym jeździ szybciej niż w trybie aut?

 

4. Przeglądałem oferty z Polski i DE. Co doradzacie? Czy raczej DE z pewnie nieruszonym zawieszeniem czy raczej PL? Np serwisowany? Czy jest jakiś graniczny przebieg powyżej którego odpuszczać zakup?

 

5. Na co szczególnie zwracać uwagę podczas zakupu? 

 

Będę wdzięczny za pomoc.

 

Pozdrawiam wszystkich serdecznie:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Musisz trochę poczytać forum. Wszystkie odpowiedzi na pewno się znajdą, albo napisz PW do Vilmarka

Share this post


Link to post
Share on other sites

A Vilmark już kupił ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupiłem 2.5 XT 2 miesiące temu, wcześniej jeździłem wolnym ssakiem 2.5 (US). Obydwa auta z 2005 roku, z czego wolnyssak od 2006 roku jezdzil w Polsce, a ja kupiłem go w 2012, a XT od początku tylko Niemcy/Austria/Włochy. NA sprzedałem w styczniu jak kupiłem XTka. Obydwa auta miały podobny przebieg i w obydwu było wciąż oryginalne zawieszenie. W obu wymieniałem tuleje tylnych wahaczy, więc powiedziałbym, że trwałe :) Podwozie XTka wygląda jednak dużo lepiej, praktycznie nie ma żadnych nalotów rdzy. W wolnymssaku robiłem konserwację podwozia zaraz po zakupie, wyglądało to gorzej, ale o żadnym dramacie mówić nie można.

 

2.5 NA był jak czołg, nic nie nawalało, poza wyjącym tylnym mostem. Miałem poczucie że to auto zawiezie mnie wszędzie i w każdych warunkach. W 2.5 XT niestety nie mam tego komfortu, może to kwestia poznania tego auta, jeszcze się nie przyzwyczaiłem, a może za dużo czytania forum, bo w tym silniku nawalić może sporo. Dość szybko pada uszczelka pod głowicą (często w okolicach 100k km), gdzieś tam krążą historie o pękniętym smoku oleju. Sporadycznie panewki, a auto lubi sobie wypić olej.

 

Podczas zakupu po prostu weź auto do warsztatu/ASO i nie żałuj na to kasy - zwróci się, uwierz mi. Tak na szybko to jakiekolwiek stuki i podejrzana praca silnika, bąbelki w zbiorniczku wyrównawczym sugerują dość spore koszty. Tylne zawieszenie SLS ponoć nie jest trwałe, chociaż w moich forkach się trzyma, a wolnyssak lekkiego życia nie miał.

 

Rożnice w automacie i manualu, pewnie da się zniwelować, tzn. osiągnąć takie przyśpieszenie w automacie jak w fabrycznym manualu, tyle że wiąże się to z inwestycjami w silnik. Pamiętaj, że manual ma przyśpieszenie 5.9 s, ale tylko na papierze. Trzeba naprawdę nieźle machać i mieć stalowe nerwy (w trosce o skrzynię) żeby do takiego wyniku się zbliżyć. Automat ma chyba 7.5s, ale za to zawsze i wszędzie :) Ja już automatem jeździłem (nie miał sekwencji) i był to jeden z głównych powodów zmiany auta, bardzo mi nie leżał. Nie zamieniłbym się teraz na subarowy automat, mimo że miał też swoje plusy

 

 

Koszty eksploatacji - nie zauważyłem różnicy w podstawowych częściach między 2.5 NA a 2.5 XT. Inna sprawa to taka, że do 2.5 XT można zrobić masę modów i go ulepszyć (przykładowo hamulce, wydech, większe turbo, mapa, wtryski... lista nie ma końca ;) ). Jest też więcej rzeczy które mogą się zepsuć (turbo przykładowo), i to powoduje, że wydaje się na serwis więcej kasy :)

 

Co do rynku DE/Polska to raczej koncentrowałbym się na znalezieniu zdrowego egzemplarza z pewną przeszłością. Forki XT 2.5 w Niemczech są dość drogie, a na granicy dowalą Tobie jeszcze akcyzę prawie 20%, więc jak już to musi być niezła okazja. Ja swojego prawie pół roku szukałem. Koniecznie chciałem mieć skóry, szyberdach, manual i możliwie seryjny silnik bez modów.

 

Czy warto było zamieniać NA na XT? Te auta jeśli chodzi o wrażenia z jazdy dzieli przepaść, 2 różne samochody. Jak chcesz opinii jak się jeździ 2.5 XT w automacie napisz do użytkownika @Subary :)

 

Edit:

 

Chcesz zamienić BMW 335D na Forka? Nie ma szans raczej, żeby zapewnił podobny komfort jazdy... zresztą jeździłeś 2.0 Forkiem, to co ja będę mówił, wiesz jak bardzo te auta się różnią, chociażby wyposażeniem.

 

Jako ciekawostka, o ile ma to jakiekolwiek znaczenie dla Ciebie: XT mi pali 12 - 13L, średnia z 7 tankowań. Jeżdżę 'normalnie'. Średnio tylko niecałe 2L więcej niż 2.5 NA

 

Pozdrawiam

Edited by marhof

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przede wszystkim chciałbym podziękować za wyczerpującą odpowiedź i rozpoczęcie dyskusji.

 

 

Wybór Forestera to tak naprawdę efekt dylematu jaki posiadam:) Sporo wędkuję i jeżdżę w teren gdzie warunki są niezbyt na BMW w Mpakiecie:) Z racji posiadania sporej rodziny kupilismy ostatnio dla żony Mazdę CX9 i to miało być auto w teren ale to już "klocek" nieziemski a poza tym też trochę szkoda:) Do BMW "przyspawany" nie jestem. Jeździ się super i mam sprawdzony egzemplarz z DE ale jak mówię potencjał takiego auta wykorzystuje się głównie w dłuższych trasach na autostradzie a nie w terenie. Poza tym koszta eksploatacji (obsługa turbo itp) są kosmiczne) i choć to czynnik drugorzędny to jednak odrobinę denerwujący. Dlatego pomyślałem o Forku 2,5 XT. Trochę martwi mnie to że trwałość silnika jest taka sobie. Nie za bardzo myślę o modach choć pewnie jakieś podrasowanie osiągów do 6,0 sek z hakiem jest w moim kręgu zainteresowań:)

 

Chciałem zapytać co do skrzyni - co jest w niej denerwującego? Mam obraz trzech automatów - BMW (super jednak wolny na starcie) Toyota Rav4 3,5 V6 (bardzo fajnie zrzuca biegi, wymaga przyzwyczajenia ale całkiem sprawny)  Mazda teraz (typowy american:) czyli leniwie ale do celów podróżniczo miejskich wystarczy:) Jak wypada automat Subaru? i Jak wygląda trryb sekwencyjny?

 

Co do spalania to wszystko co jest do 15 l jest ok. Wyrosłem już z butowania na każdym skrzyżowaniu co nie znaczy że nie jeżdżę dynamicznie. Nie planuję LPG w Forku (LPG będzie w Maździe bo tam spalanie to już w okolicach 10 l / 50 km:)

 

Czy Forester 2,5 XT był robiony w jakich wyjątkowo bogatych wersjach? Widziałem gdzieś w necie auta z emblematem SPORTS? Czym one się różnią od serii?

 

Dzięki wielkie 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wersja SPORTS to była wersja na rynek US

Z założenia to miało być taki FORESTER STI w wersji z kierownicą po lewej stornie, lecz dużo do STI mu brakuje, zwłaszcza jeśli chodzi o silnik i osprzęt pod maską.

 

 

PzDr

Edited by muzyk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem wersję US, wolnossącą, a tam automat nie miał sekwencji ani żadnych trybów pracy (Poza R N D 3 2 1). To co mnie najbardziej denerwowało to brak możliwości pełnej kontroli biegu na którym jestem, szczególnie na wolnych podjazdach: skrzynia w ustawieniu "3" bardzo lubiła wrzucać najwyższy bieg przy każdym odjęciu gazu, natomiast w trybie "2" skrzynia korzystała TYLKO z 2 biegu (nie zrzucała na 1) - W wersjach EU tego nie było, tylko w ustawieniu snow miało się taki efekt. Poza tym skrzynia ma tylko 4 biegi + nadbieg, rożnica między 2 a 3 była szczególnie odczuwalna, chociaż w wersji z turbo na pewno bedzie dużo lepiej. To co było naprawdę na + w moim odczuciu to ruszanie - można było naprawdę wystartować jak z katapulty oraz to że na 1 i na R przednia i tylna oś były na sztywno spięte 50:50. W manualu, np. przy ruszaniu pod górkę na żwirze czuję, że na przez chwilę pracuje tylko przód, a na tył nie idzie tyle siły ile bym chciał :) Seryjna wiskoza nie jest w stanie spiąć osi tak mocno jak sprzęgło wielopłytkowe w automacie. No i automat Subarowy jest dość pancerny, awarie są rzadkie. To był chyba jedyny element auta o który w ogóle się nie martwiłem. Bardzo łagodnie też zmieniał biegi.

Tryb sekwencyjny w wersji XT rozwiązuje większość moich problemów + w wersji XT jest chyba VDC, co oznacza, że auto sobie może przyhamować dowolne koło które np. wisi w powietrzu, co czyni takie rozwiązanie - według mnie - najskuteczniejszym napędem jeśli chodzi o właściwości terenowe ze wszystkich Subaru jakie znam.

Czemu nie zdecydowałem się na automat w XTku w takim razie? Uwielbiam ręczną zmianę biegów, międzygaz przy redukcji, dohamowaniu, pełne hamowanie silnikiem. Ręczna zmiana biegów pozwala też na wyrażanie emocji :)

 

Wersje bogate, to chyba te LUN sprzedawane w PL. Ja mam auto z rynku DE. Mam wszystko poza kompasem w samościemniającym lusterku wstecznym (to był fajny bajer w wersji LL Bean, ale w innych wersjach też je widziałem). Bogate wersje Forka XT miały:

- skóry na fotelach

- szyberdach

- 6 głośników + subwoofer w bagażniku (całość gra tak sobie, trochę lepiej niż w wersji tylko z 4 głośnikami, ale podejrzewam, że bardzo dużo zależy od samego radia, ja mam wciąż orginalne 2 DIN subaru.)

- podgrzewane lusterka i szybe przednią (ale to chyba standard we wszystkich XT)

- manuale miały na tylnym dyfrze LSD, automat miał otwarty dyfer - ale za to VDC

- wbudowaną nawigację Kenwooda w miejscu środkowego schowka

- nakładkę na tylny zderzak

- progi w drzwiach z napisem Subaru

 

Wersja sports to chyba miała dodatkowy zestaw spoilerów pod przedni zderzak, tylną klapę i trochę inne progi. Nie wiem co w mechanice było zmienione

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za kolejną porcję odpowiedzi.

 

Szczerze mówiąc dylematów nie ma końca:) Do Forestera mam największy sentyment:) Gdzieś tam dziś czytałem opinie o X3 -2004-2005 z silnikiem 3,0 benzyna i czytałem trochę o Toyocie Highlander 2004-2006 3,3 i. Do Toyoty mam zaufanie bo mimo wszystko jakościowo robią auta trwałe. 

 

Co do skrzyni to widzę że jednak automat ma wiele zalet w XT co mnie cieszy bo przyzwyczaiłem się do lenistwa w tej kwestii. 

 

Jeszcze zapytam o koszty przeglądów? Jak wygląda np koszt rozrządu? I co ile się go robi? I jak kształtują się koszty napraw tych największych bolączek silnika?

 

Zawieszenie jest takie samo jak w wersji XA 2,0? Pamiętam że tam walczyłem z samopoziomem z tyłu ale nie-ASO mieli fajne zestawy. 


Wersja LL Bean to chyba największy wypas? Jeśli dobrze kojarzę?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozrząd przy 105000 km, zwykle pierwsza wymiana bez pompy wody. Koszt części w takim przypadku to około 1300 zł. Reszta ceny zależy od tego gdzie się zdecydujesz to zrobić. UPG to ~4000 zł, ale dużo zależy od tego ile rzeczy chcesz przy okazji zrobić, łatwo podwoić tę kwotę. Panewka podobnie lub drożej. Nie wiem ile kosztuje wymiana smoka oleju, ale chyba trzeba sporo rozebrać żeby się tam dostać. Sprzęgło z dociskiem to około 1300 - 1500 zł, regeneracja wiskozy około 600 zł, nowa coś ponad 2000 zł. SLSy tył 1500zł za sztukę albo regeneracja. Tarcze przód (nieseryjne, Zimmermany): od 850 zł za 2 sztuki, klocki nieseryjne EBC zielone: 290 zł. Tarcze tył 300zł, klocki ~200zł, świece 200 zł. Knock sensor ~300 zł. Łożyska tylnego mostu 4.444, w sumie 5, od 180 do 300 zł za sztukę.

 

Subarowe 'nic' można oszacować na tak około 300 zł, chociaż dużo rzeczy jest względnie tanich (łączniki stabilizatorów, elementy gumowe). Warto do ASO zadzwonić i się popytać. To na co trzeba być przygotowanym to dość ubogi rynek zamienników. Nie dramatyzowałbym z kwestią UPG, wychodzę z założenia, że tak jak każda inna uszczelka w końcu ta też wyzionie ducha i cudów tutaj nie ma. Nie da się jednak ukryć że jest wiele przypadków kiedy awaria ta następowała przy dość niewielkim przebiegu...

 

Ceny orientacyjne, podaję z pamięci. Mogę się mylić, nie bijcie :) Panewki ani UPG nie robiłem u siebie, takie kwoty mi się gdzieś w pamięć wryły z czytania forum.

 

Seryjnie wszystkie XT miały SLSy z tyłu. LL Bean to była taka specjalna edycja na rynku US ale tylko dla wersji 2.5 NA, przynajmniej do 2005 roku: jasne skóry, szyberdach, pakiet all weather (powiększone, podgrzewane lusterka i miejsca spoczynku wycieraczek, LSD z tyłu), ponoć trochę lepsze głośniki (ale nie miałem okazji porównać ze zwykłą wersją), twarde wykończenie bagażnika. Specjalne dywaniki i przetłoczenia na fotelach. Poza przetłoczeniami, to wszystko powyższe można było mieć w XTku w wersji LUN. XT miały też seryjnie ksenony. Koszt jednego reflektora około 2000 zł.

Edited by marhof

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli widzę tak kolorowo nie jest:) Jak przeglądałem allegro i ceny części to używki drogie nie są. Co do cen eksploatacyjnych to tragedii nie ma:) Najbardziej wkurzające jest  to z tego co piszesz że tak naprawdę kupno egzemplarza z niewielkim przebiegiem nie daje gwarancji:) że można się cieszyć eksploatacją i nie martwić o nic:) Orientacyjnie powyżej jakich przebiegów mogą wystąpić UPG i panewka? Tak szacunkowo co piszą na forach?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temat dotyczy 2.5 w STI, ale dość szybko zszedł ogólnie na 2.5T

http://www.forum.subaru.pl/index.php?/topic/68640-zywotnosc-silnika-25-sti-zenujacy-temat/

Co do cen, utrzymanie i serwisowanie 2.5 NA kosztowało mnie przez niecałe 2 lata mniej niż Forda Mondeo Mk1 1.6 (nie licząc benzyny), więc dramatu nie ma :) Ceny które podałem dotyczą nowych części, w większości oryginałów lub zamienników oryginałów - np. sprzęgło Excedy. Można cieszyć się eksploatacją i nie martwić o nic - to tylko zależy od nastawienia. Wszystko się kiedyś zepsuje :) Ja np. mam odłożoną kasę na UPG, psychicznie się z tym pogodziłem już w trakcie użytkowania 2.5 NA. Przy okazji ogarnę smok oleju i tyle. Naprawi się i będę jeździł dalej. Radość z jazdy i osiągi w pełni mi to rekompensują. Jak na to co to auto oferuje to i tak według mnie obsługa jest bezproblemowa a wady niewielkie :) 
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem wersję US, wolnossącą, a tam automat nie miał sekwencji ani żadnych trybów pracy (Poza R N D 3 2 1). To co mnie najbardziej denerwowało to brak możliwości pełnej kontroli biegu na którym jestem, szczególnie na wolnych podjazdach: skrzynia w ustawieniu "3" bardzo lubiła wrzucać najwyższy bieg przy każdym odjęciu gazu, natomiast w trybie "2" skrzynia korzystała TYLKO z 2 biegu (nie zrzucała na 1) - W wersjach EU tego nie było, tylko w ustawieniu snow miało się taki efekt. Poza tym skrzynia ma tylko 4 biegi + nadbieg, rożnica między 2 a 3 była szczególnie odczuwalna, chociaż w wersji z turbo na pewno bedzie dużo lepiej. To co było naprawdę na + w moim odczuciu to ruszanie - można było naprawdę wystartować jak z katapulty oraz to że na 1 i na R przednia i tylna oś były na sztywno spięte 50:50. W manualu, np. przy ruszaniu pod górkę na żwirze czuję, że na przez chwilę pracuje tylko przód, a na tył nie idzie tyle siły ile bym chciał :) Seryjna wiskoza nie jest w stanie spiąć osi tak mocno jak sprzęgło wielopłytkowe w automacie. No i automat Subarowy jest dość pancerny, awarie są rzadkie. To był chyba jedyny element auta o który w ogóle się nie martwiłem. Bardzo łagodnie też zmieniał biegi.

Tryb sekwencyjny w wersji XT rozwiązuje większość moich problemów + w wersji XT jest chyba VDC, co oznacza, że auto sobie może przyhamować dowolne koło które np. wisi w powietrzu, co czyni takie rozwiązanie - według mnie - najskuteczniejszym napędem jeśli chodzi o właściwości terenowe ze wszystkich Subaru jakie znam.

Czemu nie zdecydowałem się na automat w XTku w takim razie? Uwielbiam ręczną zmianę biegów, międzygaz przy redukcji, dohamowaniu, pełne hamowanie silnikiem. Ręczna zmiana biegów pozwala też na wyrażanie emocji :)

 

Wersje bogate, to chyba te LUN sprzedawane w PL. Ja mam auto z rynku DE. Mam wszystko poza kompasem w samościemniającym lusterku wstecznym (to był fajny bajer w wersji LL Bean, ale w innych wersjach też je widziałem). Bogate wersje Forka XT miały:

- skóry na fotelach

- szyberdach

- 6 głośników + subwoofer w bagażniku (całość gra tak sobie, trochę lepiej niż w wersji tylko z 4 głośnikami, ale podejrzewam, że bardzo dużo zależy od samego radia, ja mam wciąż orginalne 2 DIN subaru.)

- podgrzewane lusterka i szybe przednią (ale to chyba standard we wszystkich XT)

- manuale miały na tylnym dyfrze LSD, automat miał otwarty dyfer - ale za to VDC

- wbudowaną nawigację Kenwooda w miejscu środkowego schowka

- nakładkę na tylny zderzak

- progi w drzwiach z napisem Subaru

 

Wersja sports to chyba miała dodatkowy zestaw spoilerów pod przedni zderzak, tylną klapę i trochę inne progi. Nie wiem co w mechanice było zmienione

Ja mam wersję FXT BOV - beżowe wnętrze, skórki, szyberdach,bez nawigacji (na desce jest schowek dodatkowy)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę że musze sobie odświeżyć doznania z jazdy Subaru:) żeby się nie okazało że po Toyocie i BMW Subaru mnie nie rozczaruje ale myślę że nie:) Generalnie muszę się przejechać wersją turbo. Śledzę ogłoszenia i powiem szczerze że nie jest łatwo jak widzę na rynku polskim znaleźć ładną wersję XT. Macie koncepcje gdzie można jeszcze szukać takiego auta?

 

Mam jeszcze pytanie odnośnie warsztatów? Wiem o nie-ASO że sa godni polecenia. Ale czy inne wartsztaty w pobliżu Łodzi ogarniające temat?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tutaj, zgodnie z regulaminem, wypada mowic tylko o ASO.

Edited by KamilP

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ogólnie to tak, warto ASO sprawdzić. U Zdanowicza widziałem XTka automacie, ale to było z 1,5 miesiąca temu. Od innych dealerów też można coś wyrwać, Vilmark swojego z salonu Lexusa kupił o ile dobrze kojarzę ;) Można też śledzić Forum w dziale sprzedam, ale niektóre okazje sprzedają się w mniej niż 24h więc trza być szybkim ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Generalnie muszę się przejechać wersją turbo.

 

2,5XT w manualu odjezdza pieknie nawet na 4 biegu, automat z tym samym piecem wydaje sie byc powolny... :huh:  wiem, bo odbylem jazde probna przed zakupem :P

Edited by Artur Wróbel

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

2,5XT w manualu odjezdza pieknie nawet na 4 biegu, manual z tym samym piecem wydaje sie byc powolny... :huh:  wiem, bo odbylem jazde probna przed zakupem :P

 

może popraw bo cięzko się połapać o co Ci chodzi ;-)

Edited by vonda

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale za to jak automat pięknie startuje! Mi ani razu nie udało się sprawnie szybko ruszyć. Za duży opór psychiczny mam w trosce o sprzęgło i 2gi bieg :) W ogóle w trosce o Subaraka kupiłem parę dnie temu dupowóz do typowej jazdy do pracy po mieście i po bułki - Suzuki Swifta 15-letniego. 53 KM, jakieś 70 Nm momentu i.... od 3 dni nie jeździłem Subaru, tak zabawnie się tym małym prusakiem jeździ. Wczoraj w korku wyprzedziłem WRX'a! :)

 

Mam nadzieję, że na Trasie Terenowej ta psychoza się skończy, przełamię się i zacznę używać XTka zgodnie z zastosowaniem :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

hej Calibra71207

moj jest wlasnie na sprzedaz :)

2,5 XT 2008r. kupiony i serwisowany w Dawoju i uwaga ... 46tys km przebiegu :)

jakby co to prv

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

2,5XT w manualu odjezdza pieknie nawet na 4 biegu

Odjeżdża tak pieknie nawet na 5 .... :D Ma gromny zapas mocy ten silnik i niesamowicie się zbiera. No za to go uwielbiam  :wub:

 

 

W ogóle w trosce o Subaraka kupiłem parę dnie temu dupowóz do typowej jazdy do pracy po mieście i po bułki

Ja swoim jeżdżę po bułki :biglol: Ale mam prawie 5 km  ;)  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja po bułki mam 300m i często się zastanawiam czy nie pojechać gdzieś dalej ;-)

 

Mam 2.5XT po Ratinalu i Barcie900 i koledze Bartka, kupiłem przy przebiegu 118k rok temu.

Teraz ma 141k przejechane bez najmniejszej awarii, po roku nadal mam kupę frajdy :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja po bułki mam 300m i często się zastanawiam czy nie pojechać gdzieś dalej ;-)

 

Mam 2.5XT po Ratinalu i Barcie900 i koledze Bartka, kupiłem przy przebiegu 118k rok temu.

Teraz ma 141k przejechane bez najmniejszej awarii, po roku nadal mam kupę frajdy :-)

 jednak czasem warto kupic auto z forum :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Potwierdzam: forek 2,5T w manualu sprawdza sie super. Także w III generacji. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Potwierdzam: forek 2,5T w manualu sprawdza sie super. Także w III generacji.

Ja mam właśnie w III generacji 2,5T w manualu i banan z gęby nie schodzi  :D Nie wiem czy w automacie forek też ma takie odejście i kopa, bo nie mialam okazji wypróbować ale M/T daje wyjątkowo dużo frajdy  ;)  

Swoją drogą ciekawe czy pojawi się jeszcze kiedyś w sprzedaży nowy XT z manualną skrzynią.....Oby.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...