Jump to content

Skrzynia aut. sportshift a manual.


boros
 Share

Recommended Posts

Witam,

 

Jestem nowym furumowiczem.

Właśnie przymierzam się do zakupu Forestera XT.

W grę wchodzi manual lub automat sportshift.

Mam kilka pytań, na które nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi w sieci.

Może ktoś gdzieś czytał lub użytkował ten wynalazek..

:)

Czy owy "automat z opcją manualną" przyspiesza równie szybko jak manual,

czy jak zwykły automat?

Czy w skrzyni ze sportshift można równie dowolnie "przeciągnąć" obroty silnika

jak w manualu?

Czy jest możliwość wrzucenia biegu jałowego i jak to się odbywa?

Jak wygląda sprawa wytrzymałości tej skrzyni?

 

Będę wdzięczny za wszelkie informacje.

Link to comment
Share on other sites

Skrzynia automatyczna w Subaru nie jest jakichś najwyższych lotów. Zmiana biegów trwa wieki. Automat przyspiesza sporo wolniej, niż manual.

 

Jednym słowme - kup manuala.

 

Howgh!

Link to comment
Share on other sites

Skrzynia automatyczna w Subaru nie jest jakichś najwyższych lotów. Zmiana biegów trwa wieki. Automat przyspiesza sporo wolniej, niż manual.

 

Jednym słowme - kup manuala.

 

Howgh!

Owoc dobrze gada :mrgreen:

Automat jest leciwej konstrukcji, znacznie wolniejszy i chyba czterobiegowy :(

Kup manuala :mrgreen:

 

Zaglądnij też tu: http://www.forum.subaru.pl/viewtopic.php?t=101104

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za pomoc.

Tak też myślałem, że jest coś nie tak. Niby wersja z tą skrzynią (dla nowego auta) jest droższa od manuala, a używane już bywają dużo tańsze. Np. na mobile wersja z 11/05 ze sportshift 230 KM jest tańsza przeszło 2000 euro od innych ofert z 2005 z manualem i to w wersjach 210 KM. 2 kafle piechotą nie chodzi i dało mi do myślenia.

Tak czy inaczej już nawet nie szukam w automatach, zwłaszcza jak sobie pomyślę że miałbym posługiwać się lewarkiem bez sprzęgła..

czarna magia :)

Link to comment
Share on other sites

Gdyby to bylo takie oczywiste....

 

Faktem jest, że przyspieszenia w MT są lepsze. Z klilku powodów - przede wszystkim więcej biegów/lepsze zestoponiowanie i brak strat na konwerterze momentu obrotowego.

 

Ale z drugiej strony - tak normalnie na codzień automaty jeżdżą na ogół szybciej. Głównie dlatego, że nigdy nie są leniwe i nie zdarza im się paląc w lewej ręce papierosa wychodzić z zakrętu na 4 biegu z przędkościa 30/h (manualom się zdarza).

 

W przypadku Forysia jest jeszcze jeden aspekt, z którego nie zdawałem soboe sprawy, ale który może mieć duże znaczenie - sprzęgło w MT jest twarde, co generalnie jest b męczące np na trasie Janki - Maryjot o 9 rano.

 

Ja kolejne Subaru kupię z automatem (obecnie tez mam z automatem). Soft do AT jest coraz lepszy, jak się dobrze wjeździć w AT, to można z niej cuda wykręcić. Prawdę mówiąc AT to nie jest do końca AT, tylko skrzynia sterowana m in pedałem gazu i to w dość zaawansowany sposób. A w Sport Shifcie jedyne, czego mi na dzisiaj brakuje, to kolejkowania poleceń. Np wchodzę w zakręt, mam 60/h, chcę zredukować do jedynki, a on piszczy, że za wysokie obroty. Powinien zapamiętać, że chcę zredukować i jak tuz przed zakrętem dohamuję do ~40-50, powinien sam wrzucić tą jedynkę bez konieczności kolejnego stukania w lewarek.

Link to comment
Share on other sites

Tak czy inaczej już nawet nie szukam w automatach, zwłaszcza jak sobie pomyślę że miałbym posługiwać się lewarkiem bez sprzęgła..

W manualu tez mozesz zmieniac biegi bez sprzegla, uzywa sie go tylko do ruszania z miejsca.

 

Automat jest lepszy w jezdzie terenowej (nie palimy sprzegla przy malych predkosciach) i moze byc szybszy podczas przyspieszania (jesli tylko sie odpowiednio wystartuje) w samochodach z turbo, poniewaz przy zmianie biegow nie zamykamy przepustnicy i turbo caly czas pracuje na wysokich obrotach.

Link to comment
Share on other sites

W manualu tez mozesz zmieniac biegi bez sprzegla, uzywa sie go tylko do ruszania z miejsca.

 

Sure. Niestety niedługo potem siada skrzynia - najpierw synchronizatory, potem zębatki... Zaraz - pominąłem jeszcze pouszkadzane cięgna!

Link to comment
Share on other sites

W manualu tez mozesz zmieniac biegi bez sprzegla, uzywa sie go tylko do ruszania z miejsca.

 

Sure. Niestety niedługo potem siada skrzynia - najpierw synchronizatory, potem zębatki... Zaraz - pominąłem jeszcze pouszkadzane cięgna!

Od ponad dwuch lat tak jezdze moim WRX'em po miescie (ponad 30kkm), to samo w Miacie i nie mam zadnych problemow ze skrzynia. Zaden z moich samochodow nie ma ciegien.

Link to comment
Share on other sites

Jak chce to zrobic bardzo szybko to uzywam sprzegla, bo obroty za wolno spadaja, wtedy synchronizatory musza troche popracowac. W normalnym ruchu zmieniam caly czas bez sprzegla, czekasz az obroty spadna do odpowiednich wyzszemu biegowi, lub troche przygazowujesz przy redukcji i nie ma problemu. Wtedy synchronizatory wogole nie pracuja. Jezdzilem tez tak kilkona samochodami ze skrzynia na kable i jedyna roznica jest w czuciu lewarka ale tez da sie przyzwyczaic. Jezdze bardzo duzo w korkach i ze sprzeglem to chyba by mi noga odpadla.

Link to comment
Share on other sites

Kuba masakryczne rzeczy opowiadasz. Synchronizatory działają zawsze - wynika to z konstrukcji skrzyni. Polecam lekturę:

 

http://auto.howstuffworks.com/transmission.htm

 

A synchro's purpose is to allow the collar and the gear to make frictional contact before the dog teeth make contact. This lets the collar and the gear synchronize their speeds before the teeth need to engage

 

Dlatego wlasnie napisalem ze trzeba czekac az obroty spadna to takich jak sa na nastepnym biegu (przy przyspieszaniu), zeby synchronizatory nie musialy nic synchronizowac. Nastepny bieg wrzucasz kiedy oba kolka kreca sie z ta sama predkoscia. Nie jest to trudne, ale troche praktyki sie przydaje, na poczatku mialem kilka zgrzytow, ale dawno mi sie to nie przytrafilo.

Link to comment
Share on other sites

A jak radzisz sobie z siłami przenoszonymi przez zębatki, które muszą się "zagryźć" pod obciążeniem? Nawet przy wyrównanych oporach nie masz szans trafić idealnie.

 

Zmierzam do tego, że nawet jeśli przy strasznej ilości praktyki stosujesz taki sposób zmiany biegów, to nie ma szans na długie życie przekładni. Nie mówiąc już o tym, jakie to niepraktyczne.

 

Może pomyśl o automacie? Ja sobie chwalę... Szkoda, że stosowane kiedyś w Justy przekładnie CVT (o płynnym przełożeniu) nie przyjęły się choćby jako opcja...

Link to comment
Share on other sites

A jak radzisz sobie z siłami przenoszonymi przez zębatki, które muszą się "zagryźć" pod obciążeniem? Nawet przy wyrównanych oporach nie masz szans trafić idealnie.

Wlasnie caly bajer polega na tym ze biegi zmieniasz bez zadnego obciazenia. Po zdjeciu nogi z gazu musisz trafic na moment, ktory jest zaraz przed hamowaniem silnikiem i wtedy mozna dac skrzynie na luz. Jak juz silnik zacznie hamowac autem to sie tego nie da zrobic, podobnie przyspieszasz dopiero wtedy jak wskoczy nastepny bieg. Poza zmiana z 1 na 2 (gdzie jest duzy spadek obrotow i dlugo trzeba czekac) taka zmiana trwa niewiele dluzej od nozmalnej zmiany ze sprzeglem.

 

Zmierzam do tego, że nawet jeśli przy strasznej ilości praktyki stosujesz taki sposób zmiany biegów, to nie ma szans na długie życie przekładni. Nie mówiąc już o tym, jakie to niepraktyczne.

Tak sie zmienia biegi w ciezarowkach i skrzynie wytrzymuja po kilka milionow km.

 

Może pomyśl o automacie? Ja sobie chwalę... Szkoda, że stosowane kiedyś w Justy przekładnie CVT (o płynnym przełożeniu) nie przyjęły się choćby jako opcja...

Mialem automat i to nie dla mnie, WRX'a jak i Miate wykorzystuje tez do sportu gdzie automat wogole sie nie sprawdza.

Link to comment
Share on other sites

Widzę, że się wątek nieco rozwinął pod moją nieobecność :)

 

Właśnie wróciłem w nocy z nowym nabytkiem - jednak z manualem, choć przyznam, że spodziewałem sie skrzynia będzie chodzić nieco lepiej. Biegi wchodzą dość ciężko, piątki trzeba gdzieś szukać i nieco się namocować.. może to kwestia przyzwyczajenia.. Tak czy inaczej generalnie tego mi brakowało. Jestem pod wrażeniem tego auta. Osiągi, trzymanie drogi, ruszanie z miejsca w deszcz jak po suchym... daje radę. Wcześniej miałem kilka motorków i przyznaję, że adrenalinka po pierwszej jeździe (ponad 1000 km) była na porównywalnym poziomie. :)

 

Pytanie do Kuby: Jak redukujesz bieg 5 > 3, żeby szybko ruszyć z kopyta, to też to robisz bez sprzęgła? Założę się, że na tą operację potrzebujesz ładnych paru sekund, żeby przygotować obroty najpierw pod 4-kę, a potem 3-kę... Mi głównie o tego typu zastosowania sprzęgła chodziło. Zadałem pytanie o szybkości skrzyni manual i AT, a nie o kwestię techniczną zmiany przełożeń bez sprzęgła. Swoją drogą, zabawy bez sprzęgła, jeszcze na swoim pierwszym maluchu z 15 lat temu trenowałem :) (bez 1-ki oczywiście).

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

No ale niestety nikt nic nie napisał n/t wytrzymałości tej skrzyni i ewentualnych kosztów napraw. Może ktoś miał z nią jakieś kłopoty i jak je rozwiązał. Generalnie Forestery A/T są do nabycia w dużo lepszym stanie niż M/T (w Niemczech) i właśnie to skłania mnie do szukania właśnie czegoś w tym sektorze. Nie jestem fanem naprawiania samochodu gdyż jestem raczej zwolennikiem bezawaryjnej (no i wolę wydać kasę na samochód i paliwo a nie na naprawy), aczkolwiek szybkiej, jazdy.

Link to comment
Share on other sites

Rozumiem, że chodzi o ostrą jazdę a nie o jazdę w trudniejszym terenie? No i czy koszty ewentualnych napraw A/T są porównywalne z M/T czy może też należą do grupy kosztów kosmicznych. Mam info (co prawda sprzed paru lat) że w Polsce są problemy z naprawami automatów gdyż wymagają one wyspecjalizowanego serwisu a z tym jest (może było) b. cienko. Mieszkam na zadupiu jakim jest (niestety) Szczecin i serwisy u nas raczej cienkie i nie ma w czym wybierać. Śmiech na sali ale sa ludzie którzy robią to w Niemczech. :???:

Link to comment
Share on other sites

potwierdzam praktyke kolegi Kuba,

 

samemu tez bardzo czesto zdarzlo mi sie i nadal (w foresterze) zdarza ime sie zmiec biegi w podobny sposob (czyt. bez sprzegla)

 

co prawda poprzednie auto to byl automat i bardzo sobie go chwalilem to w przypadku forestera niestety zdecydowalem sie na manuala ze wzgledu ze kupowalem wersje "niskobudrzetowa" 2.0 N/A

 

Kolejne auto to bedzie zdecydowanie: 4x4, automat, min 6 cylindrow...

 

 

Co do kosztow napraw automata. powiem na przykladzie moejego bylego passata VR6:

 

kompletne sprzeglo do wersji manual kosztuje ~1400PLN (markowe zamienniki + robota)

kompletny remont generalny skrzyni automat 1800-2000PLN (markowe zamiennki + robota)

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...