Jump to content

Gdzie w Poznaniu umyję silnik i inne bebechy podmaskowe?


Monika
 Share

Recommended Posts

...jak w temacie...

 

Tak, żeby odpaliło po operacji...

 

Daruj sobie ! Czystości silnika nie wpływa na jego osiągi i trwałość. Przy sprzedaży zaraz pozwiedza ze auto było kombinowane i umyto silnik żeby zatrzeć ślady. No chyba ze masz fioła na punkcie estetyki i przez to nie spisz po nocach... to nie masz wyboru :)

Link to comment
Share on other sites

Jakoś sobie nie wyobrażam Moniki zasuwającej z pędzelkiem benzyna PB95 pod maską...

 

Nie żeby nei był to interesujący widok :-) , ale wątpię że ktoś go ujży.

 

No chyba nie ujrzy. :-P

 

Daruj sobie ! Czystości silnika nie wpływa na jego osiągi i trwałość. Przy sprzedaży zaraz pozwiedza ze auto było kombinowane i umyto silnik żeby zatrzeć ślady. No chyba ze masz fioła na punkcie estetyki i przez to nie spisz po nocach... to nie masz wyboru

 

A mam Ci ja gdzieś co będą mi chcieli powiedzieć przy sprzedaży. ;) Może nie to, że spać po nocach nie mogę z powodu szoku estetycznego, ale jak nalewam spryskiwacza to mi sie mantel brudzi. ;)

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem czy zwykłe mycie silnika (nawet wysokocisnieniowe z detergentem) coś pomoże w przypadku Subaru. Nasze silniczki są pokryte dziwną jasnozieloną substancją zabezpieczającą przypominającą wosk i chyba tylko coś agresywniejszego jest w stanie to ruszyć (uwaga na plastiki i gumę!!). Tak jak Graf radził-benzyna, bądź specjalne preparaty w sprayu do mycia silnika. Ja ostatnio spędziłem ok. 2h na usuwaniu tego ustrojstwa i jeszcze brakuje kolejnych 2h do zadowalającego efektu. Ale chciałbym podkreślić, że ja akurat mam totalnego świra na punkcie czystości auta-innym być może godzinka zabawy wystarczy :)

 

pzdr

Seb@

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś w dostawczym wolnossącym dieslu robiłem to w myjni na ul. Dmowskiego i odpalił po tym zabiegiu.

Ta myjnia wydaje się być bardzo solidna, pierwsza jaka widziałem w okolicy która na automacie ma paski gąbki zamiast szczotek.

Ale mimo wszystko bał bym się trochę, ponieważ myjnie zazwyczaj używają mocnej chemii i jadą po silnikiu myjką ciśnieniową.

 

Dlatego ja myję sobie sam.

Scoobiego też ostatnio nauczyłem.

Link to comment
Share on other sites

kiedys jak bylem w KOCARze w poznaniu na serwisie to jeden z Kociałkowskich pokazał mi intercooler po tym jak go lepek potraktowal karcherem na myjni... :/ nadawal sie tylko do wymiany

Link to comment
Share on other sites

kiedys jak bylem w KOCARze w poznaniu na serwisie to jeden z Kociałkowskich pokazał mi intercooler po tym jak go lepek potraktowal karcherem na myjni... :/ nadawal sie tylko do wymiany

 

Słyszałem o takich co po takiej akcji mieli wieczór przy winie i prostowaniu blaszek od intercoolera :P

Link to comment
Share on other sites

To wszystko bardzo zachęcająco brzmi... Normalnie skończę z tym pędzelkiem...

Bardziej polecam preparat Arva.

 

Czy to jest tzw "różowe coś", czy też jakiś inny specyfik?

 

 

Tey, ale ja nie chce myć wnętrza silnika... Bez przesadyzmu.

 

Tam przy Góreckiej to Ty coś myłeś, czy tylko kojarzysz, że myją?

Link to comment
Share on other sites

To wszystko bardzo zachęcająco brzmi... Normalnie skończę z tym pędzelkiem...

Bardziej polecam preparat Arva.

 

Czy to jest tzw "różowe coś", czy też jakiś inny specyfik?

 

To jest coś takiego:

http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=119025449

Sprawdzony, niedrogi, dobry preparat.

 

Wcześniej miałem też:

Greenteca Castrola:

http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=117912644

oraz: "Czysty Silnik"

http://http://moto.allegro.pl/show_item ... =117973799

 

Używałem wszystkich tych preparatów do mycia motocykla i silnika a jakichś różnic w działaniu nie zauważyłem a w dodatku to jest tanie i można lać do oporu.

Kumpel który prowadzi serwis motocyklowy przetestował już wiele preparatów i też wybrał Arve.

Link to comment
Share on other sites

  • 6 months later...
kiedys jak bylem w KOCARze w poznaniu na serwisie to jeden z Kociałkowskich pokazał mi intercooler po tym jak go lepek potraktowal karcherem na myjni... :/ nadawal sie tylko do wymiany

Ciekaw wlasnie bylem, jak sie myje karcherem Subaru z kurnikiem - mam pilnowac lepkow, coby nie skierowali strumienia we wlot?

 

p.s. A swoja droga, to intercooler cokolwiek daje w korkach?

Link to comment
Share on other sites

Ciekaw wlasnie bylem, jak sie myje karcherem Subaru z kurnikiem - mam pilnowac lepkow, coby nie skierowali strumienia we wlot?

 

 

Nie powinni za bardzo tam lać bo mogą pogiąć blaszki.

 

 

A swoja droga, to intercooler cokolwiek daje w korkach?

 

Jak stoisz to turbina nic nie spręża i to nie ma większego znaczenia.

Link to comment
Share on other sites

Ciekaw wlasnie bylem, jak sie myje karcherem Subaru z kurnikiem - mam pilnowac lepkow, coby nie skierowali strumienia we wlot?

 

 

Nie powinni za bardzo tam lać bo mogą pogiąć blaszki.

 

 

A swoja droga, to intercooler cokolwiek daje w korkach?

 

Jak stoisz to turbina nic nie spręża i to nie ma większego znaczenia.

W sumie tak, ale postoje postoje w korkach, a potem na jedyneczce-dwojeczce wciskam gaz do oporu, to jest zbyt mala chyba predkosc, by sie zdazylo schlodzic?

 

p.s. o ile dobrze rozumiem, to intercooler, to taka chlodnica, w ktorej zamiast plynu chlodniczego jest powietrze idace do kolektora, a czynnikiem chlodzacym jest to, co sie dostaje z kurnika?

Link to comment
Share on other sites

Slyszalem kiedys o podpoznanskim ginekologu ktoremu odebrano prawo do wykonywania

zawodu. Gosc otworzyl mechanike samochodowa i automyjnie .Ponoc prze-fachowiec . Robi

powoli i starannie . Terminy u niego dosc dlugie i czas naprawy dosc dlugi poniewaz wszystkie usterki usuwa przez rure wydechowa . :wink: :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

  • 6 months later...
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...