Jump to content

Jak mocno trzeba przydzwonic, zeby popsuc subaru? ;)


Recommended Posts

Hej.

Z gory przepraszam, ze znow pytam teoretyzujac, ale dzis mialem mala przygode i chcialbym wiedziec ile moze zniesc moje autko?

A mianowicie:

Jadac sobie na zakupy, tuz przed marketem, wydzwonilem w kraweznik i wjechalem na trawnik :(

Bylo to na zakrecie, 90 stopni, ktory doskonale znam i wiem, ze jak popada to jest tam slisko jak na lodzie. Ale mimo tej wiedzy wszedlem w niego zbyt szybkoo, co zaowocowalo nadsterownoscia :( Zamiast skrecic, pojechalem prosto na skreconych kolach. Jak doszlo do mnie, ze nic sie nie da zrobic, tuz przed kraweznikiem puscilem hamulec i wyprostowalem kierownice. Przez kraweznik, wysoki na 10 cm przejechalem pod lekkim katem, mysle ze z predkoscia nie wieksza jak 20-30 km/h.

Po tej przygodzie nie ma zadnych widocznych ani slyszalnych uszkodzen. Felgi proste, auto jedzie prosto.

Ale nurtuje mnie to czy jednak moglem cos popsuc?

Oczywiscie pytanie jest bardziej teoretyczny i wiem, ze na konkretny przypadek sklada sie molion zmiennych, tylko chcialbym rozwiac moje watpliwosci.

Nie jednym autem mialem podobne przygody i nigdy nic sie nie stalo, ale co do idiotoodpornosci subaru, to jestem dopiero w fazie testow ;)

 

Pewnie nie jeden z was mial podobna sytuacje, wiec prosze o info co okazalo sie najsłabszym ogniwem?

Chce wiedziec, czy sie spinac, jechac na stacje diagnostyczna i szukac dziury w calym, czy traktowac to jak ciut za szybkie przejechanie przez prog zwalniajacy :)

Pozdr i szerokosci :P

Link to post
Share on other sites

co zaowocowalo nadsterownoscia :(

Podsterownoscia. Jezeli auto jedzie prosto to raczej nic sie nie stalo. Najlepiej pojedz na zbieznosc i pomierz katy wyprzedzenia sworznia zwrotnicy bo jak sie cos mialo stac to przedni zawias by najbardziej dostal. Zreszta jak na oko jest ok i prowadzi sie bez zmian to raczej wszystko jest w porzadku.

Edited by wiechu100
Link to post
Share on other sites

A masz odlaczony abs?

Zbieznosc mysle ze wlasnie bedzie do zrobienia, ale za dwa trzy dni dopiero bedziesz czul nieznaczne zmiany w prowadzeniu. Mialem kiedys podobnie bardzo, tylko ze sie zagapilem i uciekalem na chodnik zeby w tyl innego auta nie wjechac. Oprocz wspomnianej zbieznosci ktora sie pojawila za kilka dni to rozcialem opone. Bylo szybciej mocniej glosniej :)

 

Mysle ze takie "przygody" jak Twoja raczej duzo nie popsuly, ale nie sprawdzaj ile moze jeszcze wytrzymywac :P

Najgozej jakbys bokiem kola/kol uderzyl w taki kraweznik. Jest co sie giac (wachacze rozne, zwrotnica itp) a idac dalej polos mozna wbic w naped, co juz naprawde moze bolec finansowo.

Link to post
Share on other sites
nie ma zadnych widocznych ani slyszalnych uszkodzen. Felgi proste, auto jedzie prosto.

 

mi się kiedyś w podobnej sytuacji skrzywił wahacz, przez co koło miałem cofnięte i geometrię rozjechaną, ale auto o dziwo jechało w miarę prosto.

różnica jest taka, że ja przeleciałem przez krawężnik na skręconych kołach.

 

aha, skończyło się wymianą wahacza, na inny używany z allegro + geometria.

Link to post
Share on other sites
Jak doszlo do mnie, ze nic sie nie da zrobic, tuz przed kraweznikiem puscilem hamulec i wyprostowalem kierownice.

To była najlepsza reakcja w tym momencie, która pewnie uratowała felgę/zawieszenie. Dużo gorzej jest przydzwonić bokiem felgi. Na wszelki wypadek jednak sprawdziłbym przy okazji geometrię, mogła się nieco rozjechać, nawet jeśli tego zewnętrznie nie widać.

Link to post
Share on other sites
co zaowocowalo nadsterownoscia

Pomyliło się mnie ;)

 

A masz odlaczony abs?

 

Do ABS'u zrobiłem sobie wyłącznik, ale akurat wtedy był włączony :) Jak zaczęło odbijać pedał to i tak już było za późno.

I tak się cieszę, że udało mi się zdążyć z wyprostowaniem kół.

Mysle ze takie "przygody" jak Twoja raczej duzo nie popsuly, ale nie sprawdzaj ile moze jeszcze wytrzymywac

Obiecuję, że nie będę, ale czy słowa dotrzymam? Mam nadzieję, że zima w końcu przyjdzie ;)

Najgozej jakbys bokiem kola/kol uderzyl w taki kraweznik

Wypluj synek te słowa :D

 

Patrzyłem przez okno i powietrze z przodu jest. Zaraz pójdę oglądać wszystko za widoku.

 

Zbieżność robiłem dopiero raz, w innym aucie i wtedy skroili mnie prawie 200 zł, bo podobno zapieczone wszystko.

A powiedzcie mi ile orientacyjnie można zapłacić za samo sprawdzenie zbieżności, a nie robotę?

Edited by pajac_am
Link to post
Share on other sites

Z dwóch podobnych przygód. Raz poszła opona, a dokładniej bąbel na wewnętrznej stronie. Szczęście że krótko przed wymianą opona się to stało. Drugi raz felga. powietrze spadało wolno, ok. pół atm na tydzień.

Link to post
Share on other sites

Kiedyś omijałem gościa, który nie popatrzył w lusterko i wjechał mi prosto przed nos. Przy prędkości ok. 80 km/h jedną stroną wjechałem na krawężnik powyżej 10 cm i kompletnie nic się nie stało. Auto - GL '99

Link to post
Share on other sites
Kiedyś omijałem gościa, który nie popatrzył w lusterko i wjechał mi prosto przed nos. Przy prędkości ok. 80 km/h jedną stroną wjechałem na krawężnik powyżej 10 cm i kompletnie nic się nie stało. Auto - GL '99

:) No w to aż się wierzyć nie chce :)

Ale skoro tak twierdzisz to na prawdę ogromne pocieszenie dla mnie :) I dla wszystkich posiadaczy klasyków :D

 

P.S. Ponawiam pytanko o orientacyjny koszt samego sprawdzenia zbieżności?

Link to post
Share on other sites
P.S. Ponawiam pytanko o orientacyjny koszt samego sprawdzenia zbieżności?

Ustawienie całej geometrii to koszt 150-250 zł,zależnie od warsztatu i regionu.

Link to post
Share on other sites
Ustawienie całej geometrii to koszt 150-250 zł,zależnie od warsztatu i regionu.
Zbieżność robiłem dopiero raz, w innym aucie i wtedy skroili mnie prawie 200 zł, bo podobno zapieczone wszystko.

Chodziło mi o koszt samego sprawdzenia, a nie roboty ;)

 

Tak czy inaczej dziś trochę pojeździłem i nie zauważyłem niczego niepokojącego.

Dodatkowo z ciekawości zmierzyłem rozstaw osi z obu stron i okazało się, że jest tylko 1mm różnicy, co można uznać jako błąd pomiarowy.

Ciśnienie w oponach zmierzone z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku i też nic nie ubyło ;)

Podsumowując: Miałem więcej szczęścia niż rozumu :D I myślę, że obejdzie na strachu ;)

Ale może podjadę gdzieś to obejrzeć :P

Dzięki chłopaki za rady ;)

Link to post
Share on other sites

ok. 30 km/h - identyczna sytuacja jak Twoja - nic się nie stało

ok. 50 km/h - idealnie bokiem w krawężnik - przód: nic się nie stało, tył: skrzywione wahacze

ok. 80 km/h - bokiem (tył) w wyryp przed tarkami na torze - złamana zwrotnica, bananowa felga, urwany przegób, złamane wahacze, skręcony wahacz podłużny, itd..

ok. 100 km/h - przeleciałem przez dużą dziurę nie pamiętam czy na hamulcu czy nie - krzywe felgi, bąble na oponach, zawieszenie OK

nieznana prędkość - przejechałem przez twardą zmrożoną zaspę - złamany wahacz tylny

 

także różnie może być, chyba nie ma granicymiędzy nicsięniestało/stałosię

Edited by adaś
Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...