Jump to content

Subaru Impreza GC 2,0 '97 - nowy nabytek i kilka pytań


boulik
 Share

Recommended Posts

Witam Forumowiczów.

Jestem tutaj nowy, zupełnie nieobeznany w temacie tej marki i od początku prosiłbym o pomoc.

Przerobiłem już klika ciekawych samochodów i każdy z nich miał swoje charakterystyczne przypadłości, które z biegiem czasu poznawało się jak własną kieszeń.

Nigdy jednak nie miałem Subaru, a czas najwyższy nadszedł by to zmienić i oto stałem się wlascicielem Imprezy GC kombi '97 2,0 wolnossące, czyli zupełny standard. Auto oczywiście bez LPG (i tak zostanie), w kraju od 1,5 roku. Nie chodziło mi o auto do pałowania, tylko o skuteczny, ale w miarę nietuzinkowy pojazd na zimę, głównie dla żony. Jestem z małego miasteczka, nie mam dostepu do ASO, a i mało który mechanik widział Subaru na oczy, więc chciałbym co się da weryfikować w gronie fachowców.

Także na początek kilka pytań startowych, na które odpowiedź być może pozwoli mi zaoszczędzić trochę nerwów, pieniędzy i czasu :

1. Silinik po odpaleniu na zupełnie zimno przez kilka minut wydaje z siebie nieprzyjemne regularne stuki, które z czasem zupełnie cichną. Wyczytałem, że prawdopodobnie jest to typowy dla tej marki piston slap i niby nie nalezy się tym przejmować, jednak lepiej nigdy nie będzie, a tylko gorzej. Nie znam realnego przebiegu auta, licznik wskazuje 150.000, silnik suchy, wnętrze idealne więc pół miliona pewnie nie ma, a motory te, zwłaszcza bez turbo mają opinie raczej trwałych, więc troche dziwi mnie luz na tłoku. Machanik, który badał auto twierdzi że to raczej zawór i zalecił na początek zmienić oliwę na półsyntetyk (zaznaczam że nie wiem co tam było zalane, on po gęstości twierdził że chyba minerał). Wlałem jakiegoś półsyntetycznego castrola, ale bez efektu. I tu pytanie - czy jest jeszcze poza "pistonem" jakaś typowa przypadłość, która ma taki objaw? Czy może źle zrobiłm lejąc półsyntetyk i powinienem zalać coś w pełni syntetycznego mimo że nie mam pewności co było wcześniej? Panewka z tego co wiem stuka raczej bardziej na ciepło, więc ją wykluczyłem, ale może się mylę...?

2. Po porządnym rozgrzaniu się - czasem, choć nie zawsze, silnik zaczyna głupieć - jakby gubił zapłon. Przewywa, szarpie, gaśnie, mruga check engine, ogólnie jak to mówią "nie idzie jechać" ;) Nieraz przechodzi samo, nieraz dopiero po przestygnięciu... I tu wspomniany machanik zalecił wymianę przewodów i świeczek, proponując produkty BOSCHa. Tak też zrobiłem, oczywiście bez efektu. Za przewody zapłaciłem ok 90 zł, świeczki chyba po 15, więc nie były to rzeczy z najwyższej półki. I teraz zastanawiam się czy inwestować w Magnecor i do tego jakieś platynowe świece, czy to bez sensu do wolnossaka i przyczyna leży zupełnie gdzie indziej (może cewka lub lambda)?

 

To tyle na początek. Poza tym auto jest ekstra, jeździ się fajnie, mocą nie grzeszy, choć jak na 115 km to bardzo ładnie sobie radzi, prowadzi się świetnie i wszystko byłoby super gdyby nie w.w.

Oczywiście nie proszę, żeby ktoś z Was zaparzył dzban herbaty i wszystko mi z fusów wywrózył, ale może komus przyjdzie do głowy coś co jest najbardziej prawdopodobne....?

Będę wdzięczny za wszelką pomoc.

pozdrawiam serdecznie.

Boulik

Link to comment
Share on other sites

Pierwsza sprawa to wypadałoby się przywitać w odpowiednim wątku :) . Co do stukania na zimno to pewnie piston i tym bym się nie przejmował , mój miał 216kkm jak kupiłem i też stukał, teraz ma 300kkm i stuka tak samo i jeździ jak jeździł.Olej półsyntetyk jaj najbardziej . Co do wymienionych przez Ciebie objawów to podejrzewam czujnik spalania stukowego. Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli przewody to polecam niebieski ngk...Magnecor to już przegięcie do ssaka (aczkolwiek jak kto woli) świece? platynowe lub irydowe również ngk...wspaniale na nich Mój ssak się spisywał....

Link to comment
Share on other sites

1. Silinik po odpaleniu na zupełnie zimno przez kilka minut wydaje z siebie nieprzyjemne regularne stuki, które z czasem zupełnie cichną. Wyczytałem, że prawdopodobnie jest to typowy dla tej marki piston slap i niby nie nalezy się tym przejmować, jednak lepiej nigdy nie będzie, a tylko gorzej. Nie znam realnego przebiegu auta, licznik wskazuje 150.000, silnik suchy, wnętrze idealne więc pół miliona pewnie nie ma, a motory te, zwłaszcza bez turbo mają opinie raczej trwałych, więc troche dziwi mnie luz na tłoku. Machanik, który badał auto twierdzi że to raczej zawór i zalecił na początek zmienić oliwę na półsyntetyk

Mój ma 300 kkm, zalany syntetykiem i w silniku nic nie stuka. Mineral to jest dobry do starego opla ;) Zacznij od wymiany oleju, może pomoże.

 

BTW:

Nie bierz tego do siebie, ale gdzie ty miałeś oczy, a raczej uszy jak ją kupowałeś?

No chyba, że to wyszło dopiero po czasie.

Powodzenia

Link to comment
Share on other sites

Ok, Sorry zapomniałem - przywitanie nadrobione.

 

Wiem że minerał nie licuje, dlatego tak jak pisałem wyżej olej już wymieniłem - na półsyntetyk, ale bez efektu.

Uszy miałem na miejscu, ale wystarczy, że auto pochodziło przez 10 min, 2 godziny przed moim zakupem i już nic nie słychac mimo że niby wg wskazówki płyn zimny.

Mój ma 300 kkm, zalany syntetykiem i w silniku nic nie stuka.

Gratuluję! ;).

 

Jeśli przewody to polecam niebieski ngk...Magnecor to już przegięcie do ssaka (aczkolwiek jak kto woli) świece? platynowe lub irydowe również ngk...wspaniale na nich Mój ssak się spisywał..

 

Tzn - radzisz żeby wyrzucić te BOSCHe w kubeł i kupić NGK?

W związku z całkowitym brakiem róznicy pomiędzy starymi a NGK a nowym BOSCHem obawiam się ze może być to zamiana siekierki na kijek ....

Link to comment
Share on other sites

Nie namawiam i niestety nie gwarantuje poprawy- aczkolwiek Moja babcia na bosch'owskich świeczkach/ przewodach nie pracowała zbyt dobrze...stąd moja sugestia :D

Proponuje przeczyścić elementy dolotu...sprawdzić kostki/ moze zaśniedziały...przyczyn tego stanu może być wiele...Niestety nie jestem zbyt techniczny dlatego też moja pomoc w tej materii się kończy :P

Mimo wszystko szczere i gorące powodzenia :D

Link to comment
Share on other sites

Postaraj sie wlac jednak syntetyk bo zima idzie i olej bedzie bardziej gesty a to= gorsze zapalanie po nocnych spadkach ,radze jeszcze przed mrozamy wyczyscic czujniki stukowy i walka a nastepnie zobaczyc jak 1 sonda lambda pojezdzisz troche i zobaczysz czy jest poprawa a wymienic zawsze jest czas,popatrz tez w jakim stanie sa filtry,paliwowy,powietrzny bo kto wie jak bylo dbane bobry wybor na subarke bedziesz mial ucieche z niej w zimie :biglol:

Link to comment
Share on other sites

Faktycznie, może w pierwszej kolejności postaram się zająć ww czujnikami i sondą. Filtry też wymienię przy najbliższej okazji (chociaż na logikę myślę, że nie mają one związku ze sprawą, bo objawy "wypadania zapłonu" pojawiają się i znikają nieregularnie, a wydaje mi się, że gdyby zarypany był filtr powietrza - auto ogólnie jeździło by kiepsko, a gdyby paliwa - też objaw byłby regularny, a w dodatku na pewno by go nie zalewało...) Dlatego mam przeczucie, że problem jest raczej "elektryczny"

 

Postaraj sie wlac jednak syntetyk bo zima

No chętnie bym wlał, ale panuje obiegowa opinia, że z gorszego na lepsze nie powinno się zmianiać, bo się rozszczelni, wypłucze i w ogóle masakra..;)

Myślicie, żeby lać syntetyk i się nie przejmować?

 

boulik - a robiłeś rozrząd?

Jeszcze nie. Sprzedający niby zapewniał mnie, że jeszcze nie czas. Pewnie mimo wszystko wymienię, ale najpierw chciałbym żeby auto jeździło jak należy - wtedy nie będzie tak bardzo żal.

BTW - czy w Subaru pasek rozrządu wymienia się jak w większości innych aut: co 60 tys. km?

 

Dodam jeszcze, że wg mechanika po podłączeniu do kompa, nie wyskakują żadne błędy poza składem mieszanki - co przy tych objawach akurat zrozumiałe.

 

bobry wybor na subarke bedziesz mial ucieche z niej w zimie

Dzięki, też tak myślę. No chyba że nie uda się ogarnąć tego focha z przeplataniem, to wtedy będą tylko nerwy nie uciecha:) Wczoraj jeździłem cały dzień po mieście i było OK, a dzisiaj żona ledwo z pracy wróciła bo nie chciał jechać :(

 

Dzięki, pozdrawiam

Boulik

Link to comment
Share on other sites

Spokojnie mozez zalac syntetykiem i napewno bedzie leiej chodzil ale 5W40,bo jak dasz 5W30 to woda jak na starsze silniki,jak juz ktos napsal rozrzad wymienia sie co 105 a pompa wody co 2 wymiana rozrzadu chyba ,ze mechanik stwierdzi iz sie juz poci to trzeba wymieniac

Link to comment
Share on other sites

A jest w niej czujnik temperatury płynu chłodzącego (to do wiedzących) ? Wiem, że ktoś tutaj z forum miał straszne jaja z autem właśnie przez uszkodzony czujnik płynu tylko nie jestem pewien czy to był klasyk :/

Link to comment
Share on other sites

W takim razie jak już wóz zacznie jeździć jak należy, to w nagrodę zmienię mu olej na syntetyczny.

Co 105 tys. rozrząd powiadacie..? Dziwna cyfra ;) Ciekawe dlaczego akurat 105 a nie 100? W takim razie jeśli nikt nie kręcił licznikiem to mam jeszcze 56 tys jazdy. Myślę, że i tak zmienię, ale jak wyżej - w nagrodę ;)

 

Nie wiem nic o czujniku temperatury, ale podsunę mechanikowi koncepcję.

Pozdrawiam

Boulik

Link to comment
Share on other sites

A propos tych stuków - ciężko przez net wywróżyć, czy to pisto slap, czy panewka, czy luzy na zaworach. To tak jakbyś poszedł do lekarza i powiedział mu w progu "coś mię boli" i poprosił o diagnozę :) W MY97 to jak były regulowane zawory? Jeśli śrubki to ja od tego bym zaczął.

Co do propozycji czujnika spalania stukowego - jak miałem go uwalonego, to owszem coś tam poszarpało, poszarpało, ale absolutnie nie w taki sposób, żeby się nie dało jeździć. Pewnie dla kogoś mniej ogarniętego byłoby to zupełnie normalne i nie zwróciłby na to uwagi.

 

Co do tego drugiego - może i przydałaby się cewka na podmianę? Bo ja mam wsadzone normalne jednoelektrodowe NGK i kable Beru - też nie jakiś super HI-END i jeździ co najmniej dobrze. Mało tego - na poprzednich kablach, które w nocy dawały dyskotekę pod maską też jeździł w miarę dobrze, tylko lekko poszarpywał od 5krpm. IMO - nie myśl nawet o zmianie tych Twoich świeczek i kabli - pewnie są ok.

 

Rozumiem, że z błędów wymrugało/wyświetliło Ci tylko błąd złego składu mieszanki? Pamiętasz jaki to był numer? Prędzej by to na wariującą sondę lambda wskazywało.

Link to comment
Share on other sites

boulik co do wymiany rozrządu weź poprawkę na użyte części jeśli na zamiennikach to max 60kkm. Ja za kompletny OEM rozrząd z pompą wody do ej22 1350pln zapłaciłem i na 100kkm spokój. A w te 150kkm przelotu nie wierzyłbym jak na ten rocznik trochę mało.

Edited by andre82
Link to comment
Share on other sites

Co do przebiegu to bywa roznie znam takich co rocznie obia Subarka 3-4tys km czyli nic a sa tacy co przecietnie robia rocznie 30-40tys wiec taki przebieg spoko jest mozliwy ;)

3-4 tys to robia niemieccy dziadkowie :P :P :P

Link to comment
Share on other sites

3-4 tys to robia niemieccy dziadkowie :P :P :P

 

I Ja- i Ja...Wuem robię rocznie nie wiele więcej...więc proszę nie wątpcie w to, że autko ma taki przebieg - może mieć...ja w to wierzę :)

 

@Ricardo, :D

Link to comment
Share on other sites

Witam!

Dzięki za odpowiedzi.

Wychodziło by 9.375 km rocznie. Niby możliwe, chociaż ja do przebiegu tego auta podchodzę z rezerwą i wiem, że równie dobrze może mieć te 250 tys. Więcej to raczej nie ma sądząc po idealnym stanie wnętrza (w tym kierownicy, foteli, lewara od biegów). U mnie jest to czwarte auto w domu (zimowe wozidło dla żony, żeby przyoszczędzić jej letni zabytek) i myślę, że też więcej niż 5 tys w roku nie zrobi. No chyba, że ja na dobre się do niego przesiądę na wiosnę,

Tym niemniej rozrząd myślę niebawem wymienić, ale najpierw rzecz podstawowa - auto muszi zacząć jeździć jak należy. A w tym temacie nic się nie zmienia. Nieraz pół dnia jeździ super, a za chwilę dostanie focha, przeplata, gaśnie, kontrolka mruga jak dyskoteka i jest kicha. Mechanik stawia teraz na przepływomierz, ale żeby nie robić bezsensownych kosztów czeka, aż znajomy pożyczy taki na podmiankę. Po przeprowadzonej diagnozie sondę, czujniki, cewkę raczej wykluczył, chociaż ja mam jakieś dziwne przeczucia, że to jednak ta cewka.

Kurcze - guwniana pierdoła jakaś, a jak potrafi zdrowia napsuć i człowieka wkurzyć na starcie. ....

Pozdrawia zniechęcony

Boulik

Edited by boulik
Link to comment
Share on other sites

3-4 tys to robia niemieccy dziadkowie :P :P :P

 

I Ja- i Ja...Wuem robię rocznie nie wiele więcej...więc proszę nie wątpcie w to, że autko ma taki przebieg - może mieć...ja w to wierzę :)

 

@Ricardo, :D

Jeszcze paru takich jest co robi tyle co ty :biglol: :biglol: :biglol:

 

Witam!

Dzięki za odpowiedzi.

Wychodziło by 9.375 km rocznie. Niby możliwe, chociaż ja do przebiegu tego auta podchodzę z rezerwą i wiem, że równie dobrze może mieć te 250 tys. Więcej to raczej nie ma sądząc po idealnym stanie wnętrza (w tym kierownicy, foteli, lewara od biegów). U mnie jest to czwarte auto w domu (zimowe wozidło dla żony, żeby przyoszczędzić jej letni zabytek) i myślę, że też więcej niż 5 tys w roku nie zrobi. No chyba, że ja na dobre się do niego przesiądę na wiosnę,

Tym niemniej rozrząd myślę niebawem wymienić, ale najpierw rzecz podstawowa - auto muszi zacząć jeździć jak należy. A w tym temacie nic się nie zmienia. Nieraz pół dnia jeździ super, a za chwilę dostanie focha, przeplata, gaśnie, kontrolka mruga jak dyskoteka i jest kicha. Mechanik stawia teraz na przepływomierz, ale żeby nie robić bezsensownych kosztów czeka, aż znajomy pożyczy taki na podmiankę. Po przeprowadzonej diagnozie sondę, czujniki, cewkę raczej wykluczył, chociaż ja mam jakieś dziwne przeczucia, że to jednak ta cewka.

Kurcze - guwniana pierdoła jakaś, a jak potrafi zdrowia napsuć i człowieka wkurzyć na starcie. ....

Pozdrawia zniechęcony

Boulik

Ale jak juz go zrobisz to bedzie mega przyjemnosci z jazdy,sprawdziles jakie kody bledu wychodza? ;)

Link to comment
Share on other sites

Moja ma ~234tyś i skórzana gała od biegów jest tak wytarta że ledwo na niej widać 1 i 2 bieg a reszta dawno znikła, więc jak auto nie sprawia wrażenia "ogólnie potarganego" to moim zdaniem są dobre podstawy do uwierzenia w przebieg (oczywiście zakładam że nikt nie jest tak nawiedzony aby wkładać 1-1.5kpln (patrząc na ceny z allegro np Momo z jaśkiem 200pln) i czas w wymienianie wnętrze w aucie które jest warte z 15kpln ?)

Link to comment
Share on other sites

Slady zuzycia w samochodzie ,to zaleza duzo od ludzi co uzytkuja ,jedna z moich subarek ma 211tys a kierownica i galka jak nowe a watpie aby ktos je wymienial ,samochod 200tys i 10 lat to zwykly przebieg bo rocznie robione 20tys czyli miesiecznie zrobione ok 1650km to co to jest :P ale sa tacy ktorzy robia tylko 3-5tys rocznie i wtedy taka subarka ma 50tys i tez mozliwe ;)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...