Jump to content

Czy Forester MY04 2.5XT US spec to SOHC, czy DOHC


kudlatypawelek
 Share

Recommended Posts

Witam,

 

znalazłem ofertę sprzedaży wspomnianego w temacie Forka i przegądam ceny części (m.in rozrząd). W jednym ze sklepów internetowych komplet OEM jest jakieś 2 stówy tańszy od wersji EU. Z czego to wynika - US spec 2.5 to rzeczywiście jest SOHC?

 

I drugie bardziej ogólnikowe pytanie - czy warto brać wersję amerykańską; dokładnie chodzi o ten egzemplarz: http://otomoto.pl/su...30340246.html .Na tę chwilę mam podejrzenia, że lewy tylny amor trochę opadł (auto stoi pod moim blokiem od zeszłego roku, więc oglądam je regularnie) - chyba szykuje się wymiana na KYB? Do tego maska i błotnik nie do końca spasowane - wypadek?

Edited by kudlatypawelek
Link to comment
Share on other sites

Co do pytania o silnik, pewien nie jestem, ale chyba wszystkie turbo w II generacji to DOHC. Lewy tylny amorek - bardzo często jest niżej na postoju od prawego -> Kierowca jest z lewej i auto jest nierównomiernie obciążone. Ktoś kiedyś nawet w ASO próbował walczyć, ale ten typ tak ma ponoć. U mnie jest to samo, od momentu zakupu. Czasem 0,5 cm niżej, czasem nawet 2 (jak auto jest zawalone w środku na czas postoju). Po krótkiej przejażdżce wszystko wraca do normy. Przebieg mam aktualnie o około 10.000 km mniejszy niż tego auta w ogłoszeniu, wciąż mam oryginały SLS i nie ma śladów wycieków. Co do spasowania, no niestety jak auto miało przygodę a blacharz leniwy to może być krzywo. Moje miało jakąś przygodę (prawy przód) i też było krzywo, na Plejadach urwałem sobie nadkole i zebrałem tam mnóstwo błota. Później chciałem zrobić z tym porządek, wszystko rozkręciłem (prawy błotnik, reflektor, grill) żeby to wyczyścić. Po skręceniu do kupy już nic nie jest krzywo, kwestia odpowiedniego przykręcenia części (mają pewien margines regulacji). Najważniejsze żeby auto było proste -> blacharke można zawsze ogarnąć, ale banana nie wyprostujesz ;) Cena jest trochę podejrzanie niska, no ale okazje czasem się trafiają. Przy ewentualnym rozważaniu kupna poza przeglądem w ASO zajedź też to porządnej stacji gdzie robią geometrię, pomierzą wszystko i będziesz wiedział czy auto nie jest 4ro śladem ;)

Link to comment
Share on other sites

@muzyk - tak na to zwrócłem uwagę, ale już nie będę czepiał się szczegołów, jedyne co to brak spryskiwaczy może ewentualnie świadczyć o wymianie zderzaka. @marhof - dzięki za opinię, ile +- wg Was powinno kosztować autko w tej specyfikacji?

Link to comment
Share on other sites

Wersje z rynku US nie miały spryskiwaczy reflektorów, przynajmniej do liftingu w 2005 roku, więc tutaj bym się nie doszukiwał teorii spiskowych :) Też nie mam spryskiwaczy, a rzekomo moja to najbardziej wypas wersja LLBean. Tak na moje oko to takie auto to jakieś 32000... ale różnie to w życiu bywa. Na allegro widziałem już 2.5 XT za 23000 zl... W każdym razie (niezależnie od egzemplarza jaki kupisz) to zachowaj sobie z 5000 na fundusz "pozakupowy", tak na wszelki wypadek i koniecznie jedź z autem przed zakupem do jakiegoś warsztatu co zna się na Subaru, powinni wyłapać wszelkie "dolegliwości skłaniające do okazyjnej sprzedaży": objawy padania upg, SLSy, kończąca się wiskoza itp. Sprawdź też mechanizm szyberdachu, bo to zajebista rzecz, ale niestety droga w naprawie. Dach powinien otwierać się samoczynnie i zatrzymywać w 2/3 drogi (jak się jeszcze raz wciśnie to otwiera się do końca), analogicznie przy zamykaniu, szyber zatrzymuje się po przebyciu 2/3 drogi i jeszcze raz trzeba wcisnąć przycisk żeby go zamknąć.

 

 

Edit:

 

A, i umów się na jazdę, ale pozwól obecnemu właścicielowi żeby prowadził. Zwróć uwagę czy czeka aż silnik się rozgrzeje nim da w palnik, możesz delikatnie się zapytać jakiego oleju używa i czy studzi turbinę po ostrzejszej jeździe. To powinno dać jakiś obraz jak auto było traktowane. Zapytaj się o numer VIN, jeśli auto było sprowadzone z USA i tam walnięte, to może uda się (po uiszczeniu opłaty) sprawdzić JAK było walnięte. Ja tego nie zrobiłem przy zakupie swojego (klasyczny zakup pod wpływem emocji :) ), kupowałem jako "bezwypadkowe", dopiero po jakimś czasie zorientowałem się, że auto miało przygodę, a między nadkolem a błotnikiem znalazłem kawałek hamerykańskiej gazety :lol: .

Najlepiej zrób to wszytko PRZED tym jak sam będziesz miał szansę autem się przejechać, inaczej będziesz już stracony :biglol:

Edited by marhof
Link to comment
Share on other sites

@muzyk -> już wczoraj zadałem tam pytanie, ale póki co nie trafiłem na odpowiedź. Za to tutaj fajnie mi pomagaci swoimi spostrzeżeniami. Marhof bardzo dziękuję. Z Towjego opisu wnioskuję, że chyba muszę jeszcze "trochę" poczekać i odłożyć więcej niż zakładałem; liczyłem, że te 5k golda starczy na ubezpieczenie + naprawy, ale jak widac muszę mieć grubszą "poduszkę bezpieczeństwa" :P

 

Aha i jeszcze jedno, gdzie w Poznaniu (poza ASO) można w miarę sensownie sparwdzić/serwisować auto. Znalazłem 2 firmy, których nazw nie podam, żeby nie było kryptoreklamy... - jedna to Chartowo, druga Wysogotwo (lub okolice)

Edited by kudlatypawelek
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...