Jump to content

Uszczelka pod głowicą Forester MY09 2,0


bobsynek
 Share

Recommended Posts

Witam serdecznie dział techniczny i wszystkich wyjadaczy.

 

Mam taki oto problem z moim Subaru. W trakcie ostatniej jazdy na autostradzie zaczęła migać na czerwono kontrolka płynu chłodniczego. Natychmiast skontaktowałem się z ASO gdzie mechanicy nakazali mi natychmiast zjechać, co uczyniłem na pierwszym najbliższym zjeździe (natychmiast zwolniłem zjazd był jakieś dwa kilometry dalej). Po zatrzymaniu okazało się, że płyn chłodniczy znajduje się w zbiorniku wyrównawczym, a część została przelana do komory silnika, a w płynie były widoczne pęcherzyki powietrza. Po kolejnej rozmowie z ASO auto zostało przetransportowane na lawecie do ASO. Kontrola wykazała zawartość CO2 w płynie chłodniczym. Na tej podstawie warsztat stwierdził uszkodzenie uszczelki pod głowicą.

Moje pytanie brzmi następująco:

Czy istnieje realna szansa, żeby przyczyną był błąd przy montażu lub usterka materiałowa?

Auto w tej chwili ma 88400 km przebiegu, nigdy nie ciągało przyczep, cały czas serwisowane było w ASO Subaru (pierwszy właściciel serwisował w ASO Kocar w Poznaniu, ja serwisuje w JM Auto Wrocław). Auto jest pogwarancyjne i wiem, że naprawa leży po mojej stronie. Jednak czy taka awaria, która się wiąże z wcześniejszą wymianą rozrządu i nie ukrywajmy jest dość kosztowna jest sprawą normalną?

Wybrałem silnik 2.0 wolnossący ze względu na opinię najbardziej bezawaryjnego.

Wiem też z forum, że SIP czasem w części pomaga w naprawach nawet pogwarancyjnych, w przypadkach poważnych awarii. Czy istniała by szansa w moim przypadku na taką pomoc?

W celach kontrolnych podaję numer VIN JF1SH5LW49G055212

Z poważaniem

Link to comment
Share on other sites

Pierwsze słyszę o awarii UPG w 2.0 przy tak niskim przebiegu... Raczej rzadka, jeśli nie bardzo rzadka przypadłość. Miałem 2 forestery i żaden nie miał takich objawów po 5 latach eksploatacji.

Link to comment
Share on other sites

Wiem też z forum, że SIP czasem w części pomaga w naprawach nawet pogwarancyjnych, w przypadkach poważnych awarii. Czy istniała by szansa w moim przypadku na taką pomoc?

To jest Pytanie do Dyrekcji :)

Link to comment
Share on other sites

Wiem też z forum, że SIP czasem w części pomaga w naprawach nawet pogwarancyjnych, w przypadkach poważnych awarii. Czy istniała by szansa w moim przypadku na taką pomoc?

 

W tego typu przypadkach jest udzielany gest handlowy dealera, w którym przeważnie partycypujemy w kosztach naprawy.

Oczywiście, uczestnictwo w kosztach napraw odbywa się na wniosek dealera oraz po uprzednim zapoznaniu się tematyką spraw!

Link to comment
Share on other sites

Po prostu miałeś nie fart, przypadek jeden na "milion".
No, w mechanizmach nie decyduje o niczym przypadek. Awaria zawsze ma przyczynę - niestety bywa że trudno ja znaleźć.
Link to comment
Share on other sites

Po prostu miałeś nie fart, przypadek jeden na "milion".

No, w mechanizmach nie decyduje o niczym przypadek. Awaria zawsze ma przyczynę - niestety bywa że trudno ja znaleźć.

 

Gdyby coś było źle mechanicznie założone to myślę że problem pokazałby się dużo wcześniej.

Zgadza się, przyczynę awarii masz wykrytą (UPG).

Link to comment
Share on other sites

Witam wszystkich i dziękuję za zainteresowanie.

 

Po dzisiejszej rozmowie z ASO wyszło tak jak pisaliście, że jest to pech i przypadek jeden na milion (normalny przedmuch uszczelki i centrali nie zostanie zgłoszony ten przypadek). Naprawa spoczywa więc w całości na mnie :wacko: Teraz pytanie do wyjadaczy czy oprócz szpilek powinienem coś jeszcze zrobić, aby w miarę możliwości na następnych uszczelkach auto przejechało odrobinę więcej niż 90 tkm? Macie jakieś porady dodatkowe? Wałki rozrządu były demontowane i czy po ponownym montażu nie jest wymagane jakieś docieranie (ewentualnie wcześniejsza wymiana filtra i oleju)? Proszę o każdą radę która pozwoli mi odbudować zaufanie do "bezawaryjności" Subaru.

 

Pozdrawiam wszystkich.

 

P.S. Czy istnieje badanie, które wykluczyło by wadę materiałową uszczelki? Jakoś nie chcę mi się wierzyć w przypadkowość takiej awarii przy tym przebiegu.

Edited by bobsynek
Link to comment
Share on other sites

Tak sobie myślę, że w sumie nie wiadomo, co pierwszy właściciel wyprawiał z autem, wiem że to zwykłe N/A ale ludzie jak chcą to wszystko potrafią zarżnąć... Albo zwykły pech po prostu, raz na milion to się części nawet w promach kosmicznych psują ;)

Link to comment
Share on other sites

wiem że to zwykłe N/A ale ludzie jak chcą to wszystko potrafią zarżnąć...
To prawda, fakt że auto ma drugiego właściciela nie jest tu bez znaczenia, nie można chyba być niczego pewnym i winy zrzucać na producenta, czy wadę montażu czy elementu.
Link to comment
Share on other sites

Witajcie

 

To prawda, że nie sprawdzę jak pierwszy właściciel się obchodził z autem, tym bardziej, że wymieniałem już sprzęgło bo było spalone. Wiem tylko, że pierwszym właścicielem była lekarka, a Forek był wzięty w leasing. Jak kupowałem Subaru to już mieli nowe BMW jako następcę.

Nie chcę też zrzucać winy na producenta, bo zdaję sobie sprawę, że mogło mnie spotkać wiele gorszych awarii. Chcę tylko znaleźć przyczynę i wykluczyć wszelkie inne możliwości. Mimo wszystko dziwi mnie po prostu fakt, że w tak krótkich głowicach może dojść do przegrzania (bo chyba to najczęściej jest przyczyną uszkodzenia UPG).

Link to comment
Share on other sites

Witajcie

 

To prawda, że nie sprawdzę jak pierwszy właściciel się obchodził z autem, tym bardziej, że wymieniałem już sprzęgło bo było spalone.

 

Nie napisałeś co prawda, jaki był przebieg kiedy kupowałeś auto, ale ileś już przejechałeś a skoro auto teraz ma zaledwie 90kkm a pierwszy właściciel zdążył wcześniej spalić sprzęgło :facepalm: w N/A :o to wniosek sam się narzuca, że auto musiało być nieźle katowane i to zapewne tłumaczy dziwną historię, jaka ci się przydarzyła...

Link to comment
Share on other sites

Nie chcę robić OT w tym dziale. Auto kupiłem z przebiegiem około 72 tkm. Przy przeglądzie 75 tkm zgłosiłem pisk z silnika, który jak się okazało pochodził z łożyska wyciskowego, a co za tym idzie zostało wymienione kompletne sprzęgło (dodam że tarcza sprzęgłowa była fioletowa). Jak więc łatwo policzyć ja przejechałem około 16000 km. Z poprzednią właścicielką mam dotąd kontakt i nie będę jej o nic obwiniał. W końcu kupiłem auto używane po gwarancji.

Wracając do tematu wiem teraz, że naprawa silnika leży w mojej gestii i nic tutaj nie ma do dodania. Jednak chciałbym przynajmniej poznać przyczynę takiego stanu rzeczy, żeby w przyszłości cieszyć się w pełni z auta. Proszę was jedynie o dodatkowe rady i odpowiedź na moje pytania ze strony SIP bądź was doświadczonych Subaroholików :)

Link to comment
Share on other sites

Spalone sprzeglo nie oznacza, ze ktos dawal w palnik tym autem. Wystarczy jazda miejska plus zla technika jazdy i sprzeglo do wymiany. Niektore osoby maja technike jazdy z noga na pedale sprzegla co powoduje jego minimalny docisk ale zawsze. Moze byc tez, ze latali tym autem po gorkach i dolinach, i dlatego tak sie stalo. Prawdy pewnie sie nigdy nie dowiesz:)

Link to comment
Share on other sites

Chcę tylko znaleźć przyczynę i wykluczyć wszelkie inne możliwości. Mimo wszystko dziwi mnie po prostu fakt, że w tak krótkich głowicach może dojść do przegrzania (bo chyba to najczęściej jest przyczyną uszkodzenia UPG).

 

Byc moze po wymianie UPG pojawi sie przyczyna...termostat , nieszczelność itd......bo z problemem UPG w 2.0 praktycznie sie nie spotkalem ...a jeżeli juz to przyczyna nie były UPG ....

Link to comment
Share on other sites

  • 3 years later...

Witam ponownie.

W sobotę znów padła UPG. Przebieg 174 tyś km.

Jadąc autostradą w nocy sam na tempomacie, z prędkością ustawioną między 130 a 140 km/h. Identycznie jak ostatnio. Kontrolka temperatury miga na czerwono. Zjazd na parking, wygotowana woda a na bagnecie mleko. Termostat i płyn chłodniczy wymieniany był w styczniu, po tym jak zalany jeszcze przez ASO płyn chłodniczy zamarzł przy -15 stopniach (SIC). Nie mam siły do tego samochodu :unsure:.

Oleje wymieniane co 10 tyś. km stan sprawdzany systematycznie.

Podsumowanie

1 UPG przy 88 tyś km.

2 UPG przy 174 tyś.km. (przejechane 86 tyś. km)

Auto gazu nie widziało. Haka holowniczego nie mam. Nie był przeładowany ani upalany.

To tyle w temacie

Link to comment
Share on other sites

Pojedz do JM Auto na serwis (nie teraz to chyba się Pleyada nazywa) to będziesz robił trzeci raz. Dziwne że aż tyle przejechał

 

 JM Auto to Wrocławiskie ASO Subaru a Plejada to byłe Rm auto czy jakos tak.

Pojedz do zakładu gdzie robiłes UPG i z nimi rozmawiaj jeżeli było to ASO to może kolejna naprawa nie bedzie bolesna dla kieszeni

Edited by Karas
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...