Jump to content

Ile wam pali Legacy z 2006 roku 2.0 165


krzysiek1
 Share

Recommended Posts

To jest niesamowite, To pudlo (Legacy z 2006 2.0 165km) spala mi w miescie 18.5 litra jak mocno przycisne. Mocno oznacza 6.5 obrotow, gaz do dechy i tak dalej.

 

Wariant 2.

Przy jezdzie 3/4 gazu, 4tys obrotow i zmiana biegu zawsze powyzej 14.0 litrow

 

Jak duzo hamuje silnikiem i jade super delikatnie 2.5 tys obr to 13.00

 

Mam wrazenie, ze to nie jest normalne,

 

Co wy na to?

Jak wam pala wolnossace boxerki. Ten z 2006 roku mial byc oszczedny:)?

 

 

Krzysiek

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 68
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Myślę, że dużo zależy od płynności jazdy. Jak ciśniesz na max'a a potem hamujesz, to pewnie można spokojnie wyjść poza 15l. Przy czystej jeździe po mieście 12 jest dość normalnym wynikiem.

 

Spróbuj pokombinować z benzyną. Kolega Tasior_Miedziak chwalił mi się, że zmienił paliwo i zaczął mu spalać nie 15 a 13 przy tym samym stylu jazdy.

Link to comment
Share on other sites

No jest dokładnie tak jak pisze Fido. Prawie od zawsze

tankowałem na takim nowym Shellu na Ursynowie. Spalał

mi 15-16l/100km po mieście. Myślałem sobie, że ja już tak

nieekonomicznie jeżdżę. Próbowałem jeździć jak stary

kapelusznik i niewiele to dało. Ostatnio zapaliła mi się rezerwa

nie w moich rejonach i zatankowałem na BP. Własnym oczom

nie wierzyłem! Przy takim samym stylu jazdy, spala mi teraz

12-13 po mieście. Dodam, że po mieście jeżdżę głównie

praca-dom czyli Ursynów-Ochota w najgorszych godzinach

czyli jest gaz i hamulec na każdych światłach, najdłuższa prosta

ma z 800m no i korki :-( Na trasie, ostatnio na paliwie z BP,

jadąc bardzo spokojnie 80-100 km/h spalił mi 7.2l :-D

 

Kiedyś zamieniliśmy się z Fido na nasze kombiwary bo już

myślałem, że z moim jest coś nie tak. No i okazało się, że

jest wszystko OK. Fido mieszka za Warszawą i ma się gdzie

rozpędzić jadąc do pracy. W ogóle spokojniej jeździ bo już

refleks nie ten ;-) Stąd też niższe spalanie.

 

Jak jeżdzisz po mieście, na krótkich dystansach, często stojąc

w korkach i jeżeli do tego lubisz dać w gaz "nierzadko" to

spalanie na poziomie 18l/100 przy 165 kucach jest jak

najbardziej w Twoim zasięgu. Mój niechlubny rekord po mieście

kiedy rzeczywiście musiałem "ganiać" jak pies z wywieszonym

jęzorem przez pół dnia i na tym "badziewnym" paliwie z Shella wynosi 16.8l.

 

pozdrawiam,

 

Tasior Miedziak

Link to comment
Share on other sites

Witam serdecznie i dziekuje za cenne uwagi.

 

Rzeczywiscie tankuje na Shellu na Ursynowie przy centrum Onkologi. Sprawdze paliwo na innej stacji. Poprzednio mialem inna marke i tez tankowalem na Shellu. Spalanie bylo OK.

 

Odpowiadajac na pytanie o dotarcie. Mam przejechane 3000 km.

 

Jade do serwisu niech mi podlacza do komputera. Przy okazji zmienie olej jak zalecaja.

 

Krzysiek1

Link to comment
Share on other sites

Ja też jeżdzę na tym samym silniku 2.0 ale w Leśniku. Mam go od niedawna i dopiero co minęło mi 6000 km na liczniku - czyli pewno wszyscy powiedzą że nie dotarty. Ale powiem tak - jak auto ma napęd na 4 koła to palić musi. Subaru nigdy nie było ekonomicznym pojazdem i nie dla ekonomiki jazdy się go kupuje. Ja jeżdżę sporo w trasy, głównie Belgia. Poprzednio jezdziłem Oplem Zafirą z silnikiem 1.8 (oczywiście ekonomiczny napęd na tylko 2 koła). Jak jeżdżę przez Niemcy to głównie mam na wskazówce ca 200 km/h. Wtedy spalanie Zafirki było zawsze równe - czyli 20 l na 100 km - i to równo. Czyli w trosce o ekonomikę starałęm się jechać ca 170-180 km/h. Wtedy to spalanie było na poziomie 16 l. W zeszłym tygodniu przejechałem cały bak Leśnikiem jadąć równo 195-210. I wiecie co? SZOK - tylko 14 l na 100 km!!! Czyli 6 l mniej jak Opel! Czyli jak się cylinderki dotrą to powinno być nawet mniej. A tak na boku - jak wrzuci się boxerka na 6 tyś obrotów - to czy te dwa, trzy litry więcej na setkę nie jest warte tego dzwięku? :twisted:

Link to comment
Share on other sites

potwierzdzam- miasto 11-12 przy normalnej jezdzie czyli z czestymi gazowaniami. trasa 8,5-10.przejechane 7tys km.podobno po 15-20 tys ma palic ciut mniej.

p.s.

panowie diabel tkwi w tym jak sie operuje gazem.przy ksiazkowym smyraniu pali tyle ile nalezy:>

Link to comment
Share on other sites

W zeszłym tygodniu przejechałem cały bak Leśnikiem jadąć równo 195-210. I wiecie co? SZOK - tylko 14 l na 100 km!!!

Aż mi się wierzyć nie chce .... :wink:

Link to comment
Share on other sites

W zeszłym tygodniu przejechałem cały bak Leśnikiem jadąć równo 195-210. I wiecie co? SZOK - tylko 14 l na 100 km!!!

Aż mi się wierzyć nie chce .... :wink:

 

Jakieś " tajemne turbo" ma ten F2.0. Przejechałem takim ok. 3k po niemieckich autostradach ( tylko po nich ) i przy prędkości 140 km/h miał niecałe 4tys.obrotów - spalanie ok. 11 - 12 litrów. 160 km/h to już ponad 4,5 tys. obrotów i ponad 13 litrów na 100km.

Coś nie bardzo wierzę w 210km/h ponieważ powyżej 5 tys. kochany F2.0 nie bardzo chciał już ciągnąć. Nie miałem możliwości sprawdzić go do końca ( nowa bestia była ) ale 210 km/h na zegarze to chyba trochę dużo....

Link to comment
Share on other sites

ale 210 km/h na zegarze to chyba trochę dużo....

Ja jestem jeszcze skłonny uwierzyć, że auto rozpędzi sie do 210.....ale stała jazda z butem w podłodze moim zdaniem nie da spalania 14 litrów :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

To auto 210 nie pojedzie, chyba,że przez moment - z wiatrem i z górki, ale stała jazda z taką prędkościa, no i takie spalanie, 14 to ja miałem jadąc 140-150 co prawda z boxem ale jada 160 bez to mi wychodzi coś między 13 a 14. W Legacy przy jeździe powyżej 160 spalanie zaczyna rosnąc drastycznie o kilka litrów, przy opływie Forysia to się boję nawet pomyśleć.

Link to comment
Share on other sites

Bez problemu na autostradzie Katowice-Kraków rozbujałem

mojego Legasia do 210km/h. Nie było ani z górki, ani z wiatrem.

Na zwykłej benzynie 95 oktanów.

 

Inna sprawa, że liczniki samochodów nieco zawyżają prędkość.

Nie wiem czy dotyczy to wszystkich marek czy tylko mojego

modelu. Z tego co pamiętam w poprzednim samochodzie

miałem podobnie.

To co pokazane na liczniku, nijak się ma do rzeczywistości.

Z moich obliczeń wynika, że licznik zawyża zawsze o 10% w

górę, niezależnie od prędkości. Tak jest przynajmniej w moim

Legasiu. No chyba, że to co pokazuje mój odbiornik GPS jest

niezgodne z rzeczywistością. Przy wskazaniach licznika trzeba

jeszcze doliczyć tolerancję odczytu wynikającą z błędu

paralaksy, który jest różny w zależości od położenia wskazówki

licznika. Dla odbiornika GPS, gdzie wskazania są prezentowane

cyfrowo błąd paralaksy nie występuje.

 

Licznikowa prędkość 100 km/h daje na odbiorniku GPS 90km/h,

natomiast 200 km/h na liczniku na GPS'ie pokazuje 180km/h.

 

Ciekawe co mierzą policyjne radary?

Link to comment
Share on other sites

Coś nie bardzo wierzę w 210km/h ponieważ powyżej 5 tys. kochany F2.0 nie bardzo chciał już ciągnąć. Nie miałem możliwości sprawdzić go do końca ( nowa bestia była ) ale 210 km/h na zegarze to chyba trochę dużo....

 

Witam, powiem tak nie pisałem że ciągle jechałem 210 km/h. Jechałem ca 200 przez praktycznie cały bak. Czasami było to 210 a czasami 190. Ponieważ to była ciemna noc to ruch jest niewielki na autostradach w Niemczech. Pogoda była bezwietrzna. Trzeba zaznaczyć że jeżdzę zawsze w trasy 98 oktanów i wtedy przy próbie wracałem do Polski - tym samym jechałem na dobrym paliwie tankowanym w Niemczech. Była to moja pierwsza tak daleka trasa. Nie chciałem jechać przy przebiegu poniżej 2, 3 tyś. Wybrałem się dopiero jak minęło 3 tyś km na liczniku. Prędkość była testowana na zegarze a nie na GPS-ie. Nie podejmuję dyskusji co do przekłąmań licznika. Powiem tylko tak że Oplem Zafirą jeżdziłem z licznikową prędkością ca 200 przez ponad godzinę i dochodziła ona chwilami do 205-208 z silnikiem 1.8 przy ilości koni 126. Fakt że auto było przegonione po trasach i to w znacznej ilości. Dodatkowo powiem że Zafira jest autem wysokim o kiepskim CX. Leśniak ma dużo mniejszą powierzchnię czołową. Prędkość maxymalna zależy również od tego jak rozgrzany jest silnik. Gdy pojedziecie w długą trasę i pojedziecie przez dłuższy czas z prędkościami rzędu koło 200 km/h - nie na tzw "autostradzie" w Polsce przez kilkanaście minut a naprawdę długo na Niemieckiej bez konieczności ciągłego hamowania to sami zobaczycie ile auto może pojechać. Jak jeżdżę regularnie dalekie trasy. Auta na naszych blachach jadą góra 160 bo ekipa oszczędza paliwo. Ja zwylke max 180 ale chciałem autko sprawdzić. Znam dwa nowe Leśniaki w Szczecinie - rocznik 2006 - oni potwierdzili że po przebiegu 20 000 Leśniakowi po dobrym rozgrzaniu potrafi się zamknąć licznik na max czyli na 220. Ja się pod tym nie podpisuję, ale 210 widziałem u siebie i to nie raz i wiem że ten silnik to potrafi. Co ciekawe wskazówka temperatury silnika jest ledwie na połowie - czyli nie jest to przegrzewanie silnika. Co do spalania - to całkiem ilaczej pali auto przy stałęj nawet szybkiej prędkości a całkiem inaczej jak się jedzie nawet szybko co chwila hamujac i potem przyspieszając.

 

Obiecuję że przy następnym wyjeździe odnotuję wszystkie parametry i podam je wam. Tak po prostu dla doświadczenia - nie po to by się kłócić czy sprzeczać. Ja jestem dopiero początkującym użytkownikiem nie tylko Leśnika ale w ogóle Subaru i auta 4x4. Wszystkie ciekawe doświadczenia dopiero przede mną. Generalnie już byłem chory na Subaru na długo przed jego zakupem, teraz to tylko kontynuacja choroby. Pozdrawiam wszystkich jeszcze bardziej chorych jak ja :wink:

Link to comment
Share on other sites

Po 1000 km - 10.5 - 12.00 w mieście. W trasie jeszcze nie byłem. Nie kręcę powyżej 4000 obrotów. Średna oczywiście korzystniejsza po pierwszych 100 km na baku - potem gorzej, bo liczy z całości.

Swoją droga czy sprawdzaliście wiarygodność wskazań komputera?

Link to comment
Share on other sites

Wiarygodne jest lanie pod korek z tego samego dystrybutora :) Przynajmniej przekłamanie na litrach będzie takie samo.

 

Przekłamiania spalania według komputera i faktycznego sa niewielkie. Sprawdzałem wielokrotnie. Tak samo jak sprawdzałem wszelkie możliwe opcje "lepszego"paliwa. Od Power Racing po zwykłe z BP. OBK zawsze palił podobnie i nie odczułem praktycznie żadnych różnic poza większymi kosztami. :D

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...