Jump to content

Świsty nadwozia ,prawa strona,przod....


lookita
 Share

Recommended Posts

Mam pytanie.Czy szukac tylko winy w uszczelkach wokol drzwi,szyb,czy moze gdzies indziej,ale nie mam lepszego pomyslu,niz ta wlasnie lokalizacja?Chodzi o swisty,ktore pojawiaja sie poczatkowo w przedziale 60-90 km/h,potem ustepuja,znow slyszalne 115-130 km/h.Nie wiem,co sie stalo,ale po zalozeniu bagaznika,jezdzeniu z nim przez ok. 2 tyg. nastepnie po jego zdjeciu,pojawily sie owe swisty.Wqrza mnie to bardzo,gdyz tego po prostu nie bylo.Dodatkowo,bylem na wymianie rozrzadu,paskow klinowych,ale daje sobie glowe uciac,ze nie ma na postoju i przy zwiekszaniu v obrotwej silnika swistow,zatem wg. mnie,tylko oplyw powietrza powoduje te swisty,prawa strona,jakby od przedniego kola.Otwieralem okna w czasie jazdy,hamowalem lekko,klocki nie piszcza,jedynie po deszczu i myciu auta,po postoju dluzszym ,nie wiem,co ten delikatny swist swierszcza,okresowo wywoluje.Cos mozecie pomoc?Dodam,ze ujawnilo sie to w trasie doslownie 3 dni temu,po miescie tego nie ma....

Link to comment
Share on other sites

na 99% coś przy z jakimś plastykiem lub gumą. Sprawdź czy któryś element nie rusza się zbyt mocno. Ja przy swoim legusiu też mam świst i nie mogę zlokalizować przy prędkości powyżej 80km/h jestem pewny , że to jakiś plastyk.

Link to comment
Share on other sites

Nie wytrzymalem i wlazlem pod samochod,gdyz uwazam,ze to powod zaburzenia oplywu bryly auta przez powietrze.Zlokalizowalem , co prawda tuz po nawalnicy,jaka przeszla pod i nad wawa w ub. niedziele,wybity z mocowania na pinach chlapacz przedni,taka guma ,ktora wisiala na jednym pinie,ale raczej z tym we wczesniejsza trase nie jechalem.Poprawilem zatem to,nastepnie mocowanie calego nadkola,gdyz zle zachodzily na siebie oba elementy,po drugiej stronie,bedac przekonanym od 1.5 roku,ze poprzedni wlasciciel urwal taki sam gumowy ochronny chlapaczyk ,znalalzme go odwroconego na jednym pinie o 180 st. ,wiec tego i nadkole lewe ,zderzak rowniez spasowalem.Niestety dziwi mnie to,ze niezauwazono tego na jednym zimowym przegladzie w aso,oraz przy ostatniej wymianie rozrzadu,a przeciez pokrywe silnika spodnia demontowano .Tu akurat wiem,ze chlapacz caly czas byl przekrecony,gdyz od roku go ja nie zauwazylem,ze wisi,ale tym razem,samochod podnioslem na podnosniku....Poki co,nie mam jak sie bujnac bezstresowo i wysluchac swistow z nadwozia w miescie...Ale poczekam.Niemniej,ciesze sie,ze wymiane klockow sam umiem zrobic w tym modelu oraz poprawilem sobie spasowanie gumowych elementow.Za uszczelki wokol szyb recze glowa,sa cale i w stanie niezmienionym od 1.5 roku.

CB,ani zadnegop innego niz fabrycznu elementu na ,wokol ,pod autem nie mam..Nawet anteny niem am,bo w szybie jest?Nawet nie wiem gdzie....

Edited by lookita
Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Po dluzszym czasie,zmianie odglosow,samodzielnym oczyszczeniu zaciskow,klockow,stwierdzilem,ze zrodlem dziwnych i nowych piskow,przy mniejszych v,sa klocki....Ich nierowne branie tarcz.Oczyscilem,teraz po naprawde wstepnym obejrzeniu i oczyszczeniu z rdzy,tarcze sa hamowane,rdza z nich schodzi.Ale mam pytanie.Niestety jadac powoli slysze szuranie,obcieranie klockow w miejscach dotad niedotartych,o rdze na tarczach.Czy moge z tym jezdzic,dotrzec po jakims czasie?Dodam,ze ostrzejsze hamowanie niewiele mi pomoglo,po prostu zew. obszar klocka i tarczy musi sie wytrzec,to bedzie wtedy spokoj.Czy dobrze mysle?Auto hamuje podobnie,jak wczesniej....Piski ,szuranie nasila sie przy przejezdzaniu zakretow,a wiec w przechyle lekkim auta,na malej v.Tylko tyl mi szura...Klocki TRW,tarcze,jakies wymienione przez poprzednika,na pewno nie oryginaly....

Link to comment
Share on other sites

Jak są z kiepskiego materiału i duzo stoją to będą łapały rudą. Trzeba albo kupić lepsze tarcze i np. klocki Ferodo - na tył cena jest ok, i problem powinien się zminimalizować jeśli nie ustąpić. Jak nie będziesz używał auta to niestety szuranie będzie się pojawiało.

Link to comment
Share on other sites

Tak tez myslalem......Czeka mnie spora trasa,ale moze sie dotra....Nastepne,na tyl pojda juz nie TRW.Mam je w civicu takze,dokladnie te same problemy,te same przebiegi...tak male...Myslalem o EBC,ale sa duzo drozsze,Ferrody,takze wezme pod rozwage.Dzieki...

Link to comment
Share on other sites

Jednorazowa trasa załatwi problem na krótko. Najlepiej jest używac autka regularnie, wtedy wszystko jest czyszczone na bieżąco. Sprawdź tarcze czy nie mają rowków, klocki czy sa równo zdarte. Jeśli to będzie ok to możesz spokojnie jechać.

Link to comment
Share on other sites

Sprawdzilem,wlasnie po oczyszczeniu wszystkiego,zaczelo gorzej szurac.Dzisiaj recznym podciagnalem do staniecia prawie w miejscu,tarcza,rant z rdza zeszlifowal sie bardziej,jakby mniej,ale pewnie po nocy,umyciu,wszystko wroci.Auto krotkie odcinki robi po miescie....Z Honda mialem to samo,Kilka lat temu,jezdzilem innym autem duzo wiecej,nie mialem takich problemow,jak teraz...MAsz racje,dzieki.

Link to comment
Share on other sites

Jak robisz krótkie odcinki to po prostu przejdź na zasadę TTTM, i dopiero jak przyjdzie czas na wymiane tarcz i klocków to wrzucisz tam cos innego.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...