Jump to content
adalien

krzywe tarcze w OBK ??? znowu!!!!!

Recommended Posts

Witam Koledzy,

 

Dawno mnie nie było na forum ale jako użytkownik H-6 od 5 lat i przejechanych 235000 km moge cos podpowiedzieć.

 

Miałem ma początku ten sam problem. Cwaniakowaty "majste" namówił mnie żebym wymienił klocki i tarcze na jakies fajne i w cale nie tanie. Jako ze byłem świeży to sie zgodziłem bo kaska była, autko wymarzone więc ma byc jak najlepiej.

Po kilku tysiach km zaczęło bić.

Mądrzy ludzie podpowiedzieli, ze tylko oryginalne tarcze subaru, wcale nie drożej, a juz na pewno najlepiej sie sprawdzają. Dwa razy wymienialem i jest cały czas super.

 

Tak wiec nie ma co kombinować , słuchać mądrych ludzi i bawić się jazda subarakiem, karmić go, pieścić i wyposazać w to co najlepsze, a na pewno sie odwdzięczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupic dobre klocki i tarcze jednej firmy np EBC ja mam tak u siebie (gladkie tarcze+zielone klocki) mimo wielu ostrych hamowan i zgrzania hamulcow tarcze sa prosciutkie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W każdym samochodzie który mam/miałem, podczas wymiany tarcz hamulcowych wymagam pomiaru bicia.

Jeśli pomiar wykonany jest poprawnie, a wynik w normie tj poniżej 0,07mm bicia - nie ma szans na pogięte tarcze.

Każdy szanujący się producent tarcz hamulcowych, przyjmie reklamację na pogięty produkt jeśli jest poparty dokumentem potwierdzającym prawidłowy montaż !!

Edited by gooffy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy mógłbyś to Kolego trochę bardziej wyjaśnić?

Tzn. czy ASO Subaru zalecając wymianę tarcz (fabrycznych) już po 60.000 km - co nigdy mi się nie zdarzyło w żadnym aucie do tej pory - podpierało się "pomiarem bicia", żadnego wydruku nie dali...

Wg Ciebie skoro montaż był w fabryce Subaru, to chyba nawet od producenta tarcz by nie trzeba było dochodzić reklamacji, tylko od samego FHI?

Nie wiem, kto produkuje tarcze do fabrycznego montażu Outback-a rocznik 2011.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W każdym samochodzie który mam/miałem, podczas wymiany tarcz hamulcowych wymagam pomiaru bicia.

Jeśli pomiar wykonany jest poprawnie, a wynik w normie tj poniżej 0,07mm bicia - nie ma szans na pogięte tarcze.

Każdy szanujący się producent tarcz hamulcowych, przyjmie reklamację na pogięty produkt jeśli jest poparty dokumentem potwierdzającym prawidłowy montaż !!

 

jak to sie to mierzy ?

 

BTW. Ostatnio przetaczałem tarcze ... na samochodzie, kolega mi polecił warsztat, robota trwała ok 1h i koszt to 140zl. Plus taki, ze idealnie wyrównuje bicia i pofałdowania, które mogą tez pochodzić od piasty.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jak to sie to mierzy ?

 

każdy serwis ma lub powinien mieć odpowiednie urządzenie. W sumie dość proste ale bardzo dokładne.

Przykręcasz ustrojstwo do piasty, przytykasz czujkę do tarczy i kręcisz na około. Na zegarze pojawia się wartość zniekształcenia. Norma w ASO to 0.05mm.

 

BTW. Ostatnio przetaczałem tarcze ... na samochodzie, kolega mi polecił warsztat, robota trwała ok 1h i koszt to 140zl. Plus taki, ze idealnie wyrównuje bicia i pofałdowania, które mogą tez pochodzić od piasty.

 

taka tarcza ma znacznie mniejszą trwałość i często po paru tysiącach jest i tak do wymiany tyle, że razem z klockami.

Nie jest to pewnie reguła ale tak miałem u siebie w poprzednim OBK. 5k km bicie, przetoczenie w ASO, kolejne 800 km i całość ( tarcze i klocki ) na śmietnik i wymiana gwarancyjna na nowy zestaw.

Share this post


Link to post
Share on other sites
każdy serwis ma lub powinien mieć odpowiednie urządzenie. W sumie dość proste ale bardzo dokładne. Przykręcasz ustrojstwo do piasty, przytykasz czujkę do tarczy i kręcisz na około. Na zegarze pojawia się wartość zniekształcenia. Norma w ASO to 0.05mm.

 

Jakiś czas temu szukałem w Poznaniu warsztatu, który wymieni mi tarcze w samochodzie (nie subaru), ale zależało mi na tym, żeby wszystko było po bożemu - czysto i z pomiarem bicia w czasie montażu. I co - nie znalazłem. Nawet, te, które reklamują się, jako specjaliści od układów hamulcowych. Nie mówiąc już o "profesjonalnych" miejscach typu Norauto. Tam, gdzie zadzwoniłem, najpierw była chwila konsternacji, a potem udowadnianie, że to nie potrzebne i zawsze tak robią i nigdy nie ma problemów. A jak są, to przecież wina kierownika, który źle obchodzi się z hamulcami, albo za bramą warsztatu wjechał rozgrzaną tarczą w głęboką kałużę ;)

 

Ja sobie kiedyś taki czujnik kupiłem, po bardzo złych doświadczeniach po montażu tarcz w takim "profesjonalnym" warsztacie. Tarcze biły, jak szalone. Zdjąłem nowo założone tarcze i okazało się, że mechanik zdjął stare tarcze i na cały brud, syf i rdzę (naprawdę grubą) któą pokryta była piasta, założył nowe tarcze. Wyczyściłem piasty, zrobiłem pomiar i bicie wyszło grubo poniżej dopuszczalnej normy.

 

W gruncie rzeczy, hamulce, prosta konstrukcja i jak ma się podstawową wiedzę i trochę chęci, trudno jest coś zrobić źle. Ale lenistwo mechaników nie zna granic.

Ostatnio na przeglądzie gwarancyjnym w salonie KIA zleciłem rozebranie, wyczyszczenie i nasmarowanie zacisków hamulcowych. Odbierając auto dowiedziałem się, że tylne hamulce są zapieczone, klocki na jednym z kół krańcowo zużyte i tarcza w związku z tym do wymiany (mam to na piśmie). Cena jaką zaproponowano mi na robociznę i oryginalne części była zaporowa (prawie 1800 zł). Odebrałem samochód i umówiłem się w innym ASO na wymianę (to stosuje z powodzeniem zamienniki, w cenie kilkakrotnie niższej). Odstawiłem samochód i umówiłem się na odbiór następnego dnia. Jakież było moje zdumienie, gdy po godzinie zadzwonił Pan i powiedział, że mogę odebrać samochód, bo tylne hamulce są w kwitnącym stanie i nie wymagają wymiany. Przy okazji okazało się, że nie ma śladów jakiegokolwiek rozbierania, czyszczenia i smarowania... Ręce opadają.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jak to sie to mierzy ?

 

każdy serwis ma lub powinien mieć odpowiednie urządzenie. W sumie dość proste ale bardzo dokładne.

Przykręcasz ustrojstwo do piasty, przytykasz czujkę do tarczy i kręcisz na około. Na zegarze pojawia się wartość zniekształcenia. Norma w ASO to 0.05mm.

 

BTW. Ostatnio przetaczałem tarcze ... na samochodzie, kolega mi polecił warsztat, robota trwała ok 1h i koszt to 140zl. Plus taki, ze idealnie wyrównuje bicia i pofałdowania, które mogą tez pochodzić od piasty.

 

taka tarcza ma znacznie mniejszą trwałość i często po paru tysiącach jest i tak do wymiany tyle, że razem z klockami.

Nie jest to pewnie reguła ale tak miałem u siebie w poprzednim OBK. 5k km bicie, przetoczenie w ASO, kolejne 800 km i całość ( tarcze i klocki ) na śmietnik i wymiana gwarancyjna na nowy zestaw.

 

Dlaczego ma mniejsza trwalosc, przeciez nie poddaje jej sie obrobce termicznej, a samo wyrownanie to max 0,5mm ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
nie poddaje jej sie obrobce termicznej

 

Nie jestem fachowcem od obróbki metalu ale z praktyki wiem przy frezowaniu też pojawia się temperatura i to spora. Jednak główna kwestia jest w zmianie "struktury" zewnętrznej tarczy. Nie wiem dlaczego niektóre kombinacje przetoczona tarcza + klocki mają na siebie "alergię" ale takie są fakty. Warto o tym pamietać przy decyzji o reanimacji tarcz.

 

Jakiś czas temu szukałem w Poznaniu warsztatu,

 

miałem na myśli ASO :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak to czasem bywa z tymi serwisami i mechanikami.Jestem podobnego zdania ze hamulcom należy się porządne oczyszczenie z wszelkiego paskudztwa a i Molykote nie zaszkodzi.

Przynajmniej raz w roku. Zanim kupiłem Subaru śmigałem Toyotką Avensis i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu w trakcie serwisowania gwarancyjnego, hamulce zawsze były ogarnięte przez serwisantów Toyoty,naprawdę nie było się co czepiać, wyczyszczone, smar miedziany i przede wszystkim pomierzone i tarcze i klocki. Co prawda lubię się trochę pogrzebać sam ale póki auto na gwarancji oddaję pola zawodowcom ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
nie poddaje jej sie obrobce termicznej

 

Nie jestem fachowcem od obróbki metalu ale z praktyki wiem przy frezowaniu też pojawia się temperatura i to spora. Jednak główna kwestia jest w zmianie "struktury" zewnętrznej tarczy. Nie wiem dlaczego niektóre kombinacje przetoczona tarcza + klocki mają na siebie "alergię" ale takie są fakty. Warto o tym pamietać przy decyzji o reanimacji tarcz.

 

Jakiś czas temu szukałem w Poznaniu warsztatu,

 

miałem na myśli ASO :)

 

Sprawdzalem po zabiegu, tarcza byla lekko ciepla, wiec daleko jej bylo do temp roboczej.

Jak to wypadnie zobaczymu, na razie jest idealnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sherif: bez urazy ale widziałeś kiedyś frezarkę przy pracy ? Chłodziwo leje się litrami po frezowanym.

Temperatura nie jest problemem tylko rodzaj powierzchni ją otrzymujemy na tarczy.

W każdym razie trzymam kciuki żeby operacja pozwoliła jeździć długo i bezstresowo. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sherif: bez urazy ale widziałeś kiedyś frezarkę przy pracy ? Chłodziwo leje się litrami po frezowanym.

Temperatura nie jest problemem tylko rodzaj powierzchni ją otrzymujemy na tarczy.

W każdym razie trzymam kciuki żeby operacja pozwoliła jeździć długo i bezstresowo. :)

Tak stalem obok, najpierw robilo to naciesia i koles sterowal nozami, potem szlifowalo. Z ciekawosci chcialem sprawdzic glebokosc rowkow, wiec dotykqlem reka. Tj pisalem byla to frezarka zakladana na tarcze, na samochodzie, szybko i bezproblemowo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sherif: bez urazy ale widziałeś kiedyś frezarkę przy pracy ? Chłodziwo leje się litrami po frezowanym.

Temperatura nie jest problemem tylko rodzaj powierzchni ją otrzymujemy na tarczy.

W każdym razie trzymam kciuki żeby operacja pozwoliła jeździć długo i bezstresowo. :)

Tak stalem obok, najpierw robilo to naciesia i koles sterowal nozami, potem szlifowalo. Z ciekawosci chcialem sprawdzic glebokosc rowkow, wiec dotykqlem reka. Tj pisalem byla to frezarka zakladana na tarcze, na samochodzie, szybko i bezproblemowo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Frezowanie krzywych tarcz hamulcowych na aucie to eliminacja samego efektu problemu.

Przyczyna problemu pozostała i z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że prędzej czy później powróci.

 

Analogiczny przypadek:

Bicie kierownicy przy określonych prędkościach (wyeliminowane krzywe tarcze). Można wyważyć koła na aucie i zapomnieć o temacie.

Niestety problem dalej istnieje i niszczy inne podzespoły auta. To, że nie czujemy tego na kierownicy, nie znaczy że jest ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Można wyważyć koła na aucie i zapomnieć o temacie. Niestety problem dalej istnieje i niszczy inne podzespoły auta. To, że nie czujemy tego na kierownicy, nie znaczy że jest ok.

Trochę uprościłeś sprawę i problem.

Nowe auto,nowe felgi i opony,załóż bez wyważenia-będzie bicie,wyważysz-bicia nie będzie.

Gdzie problem i jego przyczyna? :P;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Frezowanie krzywych tarcz hamulcowych na aucie to eliminacja samego efektu problemu.

Przyczyna problemu pozostała i z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że prędzej czy później powróci.

 

Analogiczny przypadek:

Bicie kierownicy przy określonych prędkościach (wyeliminowane krzywe tarcze). Można wyważyć koła na aucie i zapomnieć o temacie.

Niestety problem dalej istnieje i niszczy inne podzespoły auta. To, że nie czujemy tego na kierownicy, nie znaczy że jest ok.

 

To jakie widzisz potencjalne przyczyny, bylo dobrze, jest zle ?

 

Niestety niektore auta maja tndencje do wichrowania tarcz i Obk do nich nalezy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uporządkujmy temat.

 

Samochód "nowy" (max roczny) z przebiegiem 15-20 tyś km. Zakładamy brak jakiegokolwiek wpływu czynnika zewnętrznego na pojawienie się bicia.

Krzywe tarcze. Reklamujesz w ASO do skutku. Przy każdej wymianie tarcz na nowe prosisz o wpis do książki serwisowej. Nie pamiętam dokładnie przy której nieskutecznej próbie naprawy (chyba trzeciej), masz możliwość wymiany na nowy produkt wolny od wad. Ktoś kto się na prawie zna musiałby mnie poprawić.

Przy tak postawionym problemie SIP MUSI pochylić się nad tematem i spróbować go rozwiązać.

 

Samochód używany (powyżej 2 lat) z przebiegiem powyżej 40tyś km. Tutaj można już dopuścić wpływ czynnika zewnętrznego na pojawianie się problemu.

WG sztuki podczas wymiany tarcz wykonujesz pomiar bicia. Jeśli jest powyżej "normy", wykonujesz dodatkowe pomiary tj.

Pomiar bicia piasty oraz pomiar równoległości jarzma (trzymającego zacisk) do piasty.

Jednocześnie musimy mieć pewność, że prowadnice zacisku (górna i dolna) są w idealnym stanie oraz gumki osłaniające je - nieuszkodzone.

Jeśli po tak wykonanym montażu tarcz po jakimś czasie problem wraca, zmień technikę jazdy i nie wjeżdżaj na rozgrzanych tarczach w kałuże :)

 

Na rynku są tarcze hamulcowe z znacznikami temperatury.

Działa to tak, że po osiągnięciu danej temperatury znacznik zmienia się z np czerwonego na zielony.

Znaczników jest z tego co pamiętam 3 i każdy z coraz wyższą temperaturą.

Dzięki temu mamy informację czy tarcze są przegrzewane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niestety niektore auta maja tndencje do wichrowania tarcz i Obk do nich nalezy

 

może nie do końca. Odpowiedni dobór klocki / tarcze potrafią znacznie zredukować takie zagrożenie.

W OBK/L MY04-MY06 ASO wkładało zestaw od Forestera XT. Sam na seryjnych zrobiłem 5k km a po wymianie tarcze ponad 120km a klocki około 60k km.

Share this post


Link to post
Share on other sites

zrobilem moim obk xt juz 120 tys km. zakladalem tarcze z aso zakladalem tanie drogie od lancera bo tez dalo rade wsadzic I za przeproszeniem dupa blada. to auto poprostu tak ma Kilka ostrych hamowan I tarcze do wymiany. teraz zakladam najtansze bo szkoda kasy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

zrobilem moim obk xt juz 120 tys km. zakladalem tarcze z aso zakladalem tanie drogie od lancera bo tez dalo rade wsadzic I za przeproszeniem dupa blada. to auto poprostu tak ma Kilka ostrych hamowan I tarcze do wymiany. teraz zakladam najtansze bo szkoda kasy.

jaki masz seryjny rozmiar tarcz: 294 czy 315 mm?

 

w Tribece sa takie same hamulce przednie, co i w spec.B/LGT, tj. 315 mm (a Tribeca jest sporo ciezszym autem)

krzywiace sie tarcze to znany problem... nie bawilem w przetoczenia, prawie od razu zalozylem heble od STI i jak reka odjelo (a niby taka nieduza roznica, tarcze 315x30 vs 326x30)

Share this post


Link to post
Share on other sites

tarcza 294mm przy 315mm od OBK H6 czy L GT wygląda jak zabawka :)

315stka jest o wiele grubsza. Niestety trzeba zmienić zaciski i w wcześniejszych wersja również felgi.

Od MY10 315mm wejdą na seryjne 17stki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

tarcza 294mm przy 315mm od OBK H6 czy L GT wygląda jak zabawka :)

315stka jest o wiele grubsza (...)

 

a no wlasnie... dlatego jak ktos ma 294x24 mm, to imho warto przejsc na 315x30 mm (seryjne klocki tez gna tarcze, ale ponoc przy dobrych zamiennikach problem znika)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niestety niektore auta maja tndencje do wichrowania tarcz i Obk do nich nalezy

 

może nie do końca. Odpowiedni dobór klocki / tarcze potrafią znacznie zredukować takie zagrożenie.

W OBK/L MY04-MY06 ASO wkładało zestaw od Forestera XT. Sam na seryjnych zrobiłem 5k km a po wymianie tarcze ponad 120km a klocki około 60k km.

 

Nie do konca, zakladalem w poprzednim zestaw Forka xt i ja nie czulem roznicy poza cena. W obecnym mialem tarcze ebc ktora sa podobno lekiem na cale zlo i tez zaczelo sie bicie coraz wieksze i wieksze. Przynajmniej u mnie ta teoria sie nie sprawdza.

Oczywiscie zawsze trzeba podejsc do problemu kompleksowo i przy wymianie sprawdzic zacisk (serwis sprawdza poprzez obrocenie sruby czy zacisku) oraz piasty, ktora nie tak latwo skrzywic. To wszytsko mialem sprawdzane i jest ok a tarcze okazalo sie ze byly delikatnie zwichrowane. Szkoda ze nie wiedzialem o tej metodzie pomiarowej, ale pojezdzimy zobaczymy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Samochód "nowy" (max roczny) z przebiegiem 15-20 tyś km.
Krzywe tarcze. Reklamujesz w ASO do skutku.

Pod warunkiem przyjęcia reklamacji.Mam spore wątpliwości co do tego. ;)

Na bank przez kilka miesięcy użytkowania,przynajmniej raz padało i były kałuże. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...