Jump to content

Blacharka - demontaż przedniego błotnika w II generacji


marhof
 Share

Recommended Posts

Hej,

 

powoli przymierzam się do wymiany prawego przedniego błotnika w swoim Forku. Miał on dawno temu przygodę (jeszcze nim zostałem jego właścicielem), przedni prawy błotnik został dość niedbale wyklepany i razi teraz moje poczucie estetyki :) Znalazłem na allegro zamiennik za dość małe pieniądze (do lakierowania) i zastanawiam się, czy da się w miarę łatwo i bezboleśnie samodzielnie zdemontować ten element blacharki celem oceny, czy jest sens tam wstawiać nowy element (może np. się okazać, że zerwane są jakieś mocowania, coś jest krzywe i gra jest niewarta świeczki), nim wydam kasę na aukcje i lakiernika.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

w moim Forku błotnik wymieniałem sam, myślę, że z XT jest to równie prosta operacja - wyjęcie reflektora + zdjęcie nadkola + odkręcenie kilku śrubek.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Błotnik przedni nie kosztuje tak dużo żeby opłacało się go klepać.Poszukaj na allegro ori błotnika w kolorze swego auta. Zamienniki maja z reguły kiepską trwałość a i spasowanie ich często jest trudne i ruda może szybko się pokazać.

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Dla potomności:

 

Dzisiaj zabrałem się za wymianę błotnika. Zadanie miałem ułatwione ponieważ Forek postanowił zjeść swoje własne prawe przednie nadkole na tresie terenowej Plejad (przeżute nadkole zostało odnalezione na pustyni). W każdym razie, jakby ktoś chciał się w to bawić, to w drugiej generacji prawy błotnik trzyma się na 6 śrubach:

- 2 śruby przy krawędzi przednich drzwi, górna widoczna i dostępna po maksymalnym otwarciu drzwi. Dolna wymaga zdjęcia górnej nakładki progu - demontaż nakładki nie wymaga narzędzi, trzyma się na 2 zatrzaskach, dałem radę bez żadnych uszkodzeń to zdjąć i założyć

- 3 śruby na górnej krawędzi błotnika, widoczne po otwarciu maski, bez żadnych utrudnień

- 1 śruba pod reflektorem, z boku. Wymaga niestety wyciągnięcia reflektora, a to wymaga zdjęcia brewki pod nim (2 czarne piny od góry trza zdjąć, a później brewkę odgiąć lekko do przodu i wysunąć w bok, na zewnątrz!!! Trzyma się to na 4 zatrzaskach, łatwo je połamać, chociaż u mnie obyło się bez szkód). Jak już uporamy się z brewką, to pozostają 3 śruby mocowania reflektora. ALE, reflektor na 2 zatrzaskach trzyma jeszcze grill przedni. Ja to olałem, całość na tym etapie dawała się odgiąć na tyle, by uzyskać dostęp do ostatniej śruby błotnika.

- błotnik jest jeszcze przymocowany 2 pinami do zderzaka (widoczne po demontażu nadkola), u mnie został jeden pin, musiałem go uciąć, bo plastik miał cechy plasteliny. Piny w tamtym miejscu można łatwo zastąpić trytytkami.

- błotnik jeszcze się trzyma na takim wątłym kawałku blachu do wnęki nadkola, trudno dostępne miejsce, ale da radę

 

Ok, to tyle jeśli chodzi o demontaż. Po zdjęciu swojego błotnika widok przedstawiał się bardzo nieciekawy. 2 pełne dni plejad jazdy bez nadkola - błoto i piach były WSZĘDZIE. Radzę każdemu kto zjadł nadkole dokładne wyczyszczenie tamtych rejonów...

 

Przymierzyłem zamiennik który kupiłem z allegro (190 zł) i z grubsza pasował, dokładne spasowanie wymagałoby jednak trochę zabawy w gięcie blachy i wiercenie otworu, o dziwo dostosowanie kształtu blachy było bardzo łatwe. Da się to zrobić rękoma bez użycia większej siły... z gównolitu jest chyba ten zamiennik, pomyślałem.

 

Przyjrzałem się swojemu staremu błotnikowi, obmyłem z błota i... śladu szpachli ani uszkodzeń nie znalazłem, za to na górnej krawędzi napis subaru (na zamienniku tego nie ma). Co więcej, kilka sprawnych ruchów i uformowałem błotnik w satysfakcjonujący mnie kształt. Koniec końców do auta trafił stary błotnik, trochę zabawy ze śrubkami i odchylenia krawędzi między prawą i lewą stroną są nie większe niż 1mm, co już nie razi mojego zmysłu estetyki. Reflektor też mi wcześniej ktoś z dupy mocował, bo jedno z mocowań było ułamane, dlatego był lekko krzywo. Ech, jak chcesz coś zrobić dobrze, zrób to sam.... no i jaka satysfakcja z pracy.

 

Całość zabawy zajęła mi jakieś 2,5h, z czego 1,5 demontaż, 0,5h "formowanie" i dopasowywanie na nowo błotnika i 0,5 ponowny montaż.

 

W razie czego mam do sprzedania zamiennik - prawy przedni błotnik do Forestera SG 2005 rok, przed liftem. Wersja US, czyli bez otworu na kierunkowskaz ;)

Edited by marhof
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...