Jump to content

Silnik, skrzynia, napęd czy może alternator?


obcy17
 Share

Recommended Posts

Dzień Wam dobry!

Pacjent to wolnossący Hawk z silnikiem 160KM.

Od wczoraj trapią mnie i nękają czarne (niestety) myśli..... Wszystko się zaczęło o dziwnego terkotania (tak około 2500 obr.) z okolicy lewarka skrzyni. Wiem, dźwięk się niesie po blachach..... No to "na miasto" zobaczyć czy pod obciążeniem też tak będzie. Terkotania nie było. Pojawiło się za to coś innego. Niespodziewanego - co bardziej mnie martwi :( Pomiędzy 5 a 6 tys obr. dźwięk silnika i szlifierki kątowej. Poniżej i powyżej brak. Utrzymanie zakresu tych obrotów daje odgłos ni to szlifu metalu o metal ni to (wiem dziwnie zabrzmi) skwierczenia. Nie jest ważne czy jedzie czy stoi, słychać to tylko w środku, zaś od strony podniesionej maski silnik zagłusza. Temperatura silnika normalna, olej jest wymieniony w silniku jakieś 3000 temu, wisko wymienione wraz z jednym z łożysk....... Auto generalnie po przeglądzie i przelatane w trasie. Nic z niego nie kapie i się nie ulatnia. Dodatkową atrakcją zaobserwowaną jest duża - hmmmm - ciepłota w komorze silnika? Smrodu czegoś topionego lub tlącego się nie ma.....

Nie mam pojęcia...

Jakieś pomysły, koncepty lub inne rozwiązania.

Nie dosyć że jestem na fest chory, spłukany to jeszcze "to"...... Załamka

Przy dywagacjach fajnie by było mnie przygotować (mniej więcej) kwotę wydatków związanych z ewentualną naprawą.

Wiem też że takie zdalne diagnozowanie to jak wróżenie z fusów ale nadzieja umiera ostatnia - liczę na jakąś duperelę........

Edited by obcy17
Link to comment
Share on other sites

Tak na bank zrobię.... pojadę do serwisu (już się nawet umówiłem), gdyż jak pisałem wcześniej tak na forum to wróżenie z fusów a ja zdaję sobie z tego sprawę . Miałem (i mam dalej) jednak nadzieję że ktoś, coś podobnego już przerabiał u siebie. Mało tego. Jak się wszystko ostudziło to było normalnie. Jak tylko doszedł do temperatury nominalnej to objaw wrócił. Może wydech gdzieś strzelił, może łożysko któreś (z osprzętu).....? Nie wiem. Ja się z czymś takim pierwszy raz spotkałem.

Link to comment
Share on other sites

Dzisiaj było troszkę lepiej...... Do czasu :( Teraz to już nawet wcześniej zaczyna się ten odgłos tarcia metalu o metal. Dziwne jest tylko że z pół godziny jeździłem i było ok. Zatrzymałem na 5 minut i ruszyłem. Od 4,5tys jest znowu. Nawet syn który siedzi na tyle zwrócił na to uwagę. Wcześniej tego nie słyszał.

Sprawdziłem wszystkie płyny - ok. Olej czysty, płyn w chłodnicy czysty (i nie ubywa). Akurat właśnie jak muszę dużo jeździć to taki syf się robi.

Stanowczo nie lubię tego.

Jutro może (jak sam nie odkryję) będę wiedział co to jest. No i postaram się nagrać dla potomnych :/

 

Wiem..... Wiem..... Wiem.....

Byłem u elDoctore samochodowego :) - który jeśli to czyta to:

DZIĘKUJĘ MU BAAARDZO :)

 

Łapa wybieraka na skrzyni wpada w rezonans i daje takie "kijwieco" akustyczne.

Edited by obcy17
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

W moim GX'ie miałem podobną przypadłość pojawiającą się dokładnie przy 3000rpm.Zdiagnozować tego nie mogłem,jeździłem,jeździłem i przestało.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...