Jump to content

Wymiana fotela kierowcy w Foresterze


Boombastic
 Share

Recommended Posts

Cześć!

 

Po ostatnim wyjeździe na Ukrainę postanowiłem albo wymienić już auto na coś bardziej komfortowego, albo wymienić fotel kierowcy na cos dostosowanego gabarytowo do wielkiego Europejczyka (197 cm wzrostu) a nie kurduplastego ryżojada. I teraz mam pytanie: czy ktoś przerabiał temat wymiany przedniego fotela w Foresterze na coś innego? Jakieś Recaro, OMP czy jeszcze coś innego? Czy uda mi się dopasować jakiś fotel sportowy do siebie? Rozumiem że poduszkę boczną trzeba jakoś zdeaktyować.

Link to comment
Share on other sites

Jest kilka możliwości ale wielkiej rewelacji nie uzyskasz. Mi przy wzroście 181 pomogła wymiana na kubełki z Imprezy US 07 (jedyne jakie udało mi się zdobyć z bocznymi airbag'ami, bo większość ich nie ma i trza kombinować z oszukaniem kompa albo wydać dobre kilka k zł na Recaro albo coś z nowszych Subaru). Teraz nad głową do szyberdachu mam ponad 15 cm i nie czuje już zmęczenia w nogach po dłuższej podróży ale zaczynają boleć plecy przez brak regulacji odcinka lędźwiowego :(

Poczytaj sobie moje dawne wypociny i poprzeglądaj linki znajdujące się w tekście -może Ci pomoże.

http://www.forum.subaru.pl/index.php?/topic/47936-wymiana-foteli-forester-my07-na-wersje-us-z-airbag/

Link to comment
Share on other sites

Poczytaj sobie moje dawne wypociny i poprzeglądaj linki znajdujące się w tekście -może Ci pomoże. http://www.forum.sub...je-us-z-airbag/

 

Dzięki za linka. trochę poczytałem, ale to zdaje sie nie jest rozwiązanie mojego problemu. Nawet wymiana na inne fotele z Imprezy raczej mi nie pomoże, bo one nigdy nie były przeznaczone dla ludzi o mojej posturze. W tych fotelach co mają rozbudowaną górę (te dodatkowe skrzydełka) w ogóle bym nie usiadł. Aby zobrazować problem powiem tyle, że w serii górna krawędź fotela kończy się u mnie na środku łopatek, a ramiona sięgają do połowy zagłówka. Wkładanie kolejnego japońskiego fotela dla kurdupli ryżowych (i to bez regulacji podparcia lędźwi) mija się z celem. Całe oparcie musi być zdecydowanie wyższe.

Link to comment
Share on other sites

Boombastic, sądzę, że trudno tu będzie o poradę w tej kwestii, bo tokiem myślenia kolegi Izotoma w innym wątku - masz Pan się cieszyć fun'em z jazdy (zwieszenia, napędu etc.) autem marki subaru (bo tylko po to te auta się kupuje za ciężkie pieniądze), a jeślisz jesteś niezadowolony, zmieniaj Pan auto na innej marki, gdzie standard europejski jest zachowany, ale za to fun z jazdy do dupy, albo nie marudź Pan ;))))), a muzyka ma grać tylko na tyle by rozróżnić czy to brodka śpiewa czy nosowska - normalnie CZAD. Czy tu są posty sponsorowane? :D

Edited by Kadrowy
Link to comment
Share on other sites

@@Kadrowy,ale o co chodzi?Nie może mieć własnego zdania,opinii?Nie musisz podzielać czy popierać zdania,opinii innych.

Jak widać masz odmienną i dobrze.Cały smaczek w tym by się różnić poglądami ,opiniami i gustami. ;)

Link to comment
Share on other sites

tutaj ciężko o obiektywizm,

Ciężko z obiektywizmem we wszelkich dziedzinach.Co dla jednych obiektywne,drugim wydaje się baardzo subiektywne. ;)

Jednak na Forum można przedstawić swój punkt widzenia,najwyżej spotkać się można z odmiennym.

Ja tam tłumiony się nie czuję. ;)

@@Kadrowy również nie tłum niczego w sobie. ;)

Link to comment
Share on other sites

Cześć!

 

Byłem dzisiaj u przemiłego pana zajmującego się tapicerką i fotelami samochodowymi na terenie warszawskich Włoch. Już pierwszy rzut oka wystarczył by stwierdzić że trafiłem w dobre miejsce, bo pan był mojego wzrostu i nieco tęższej postury, więc od razu załapał o co mi chodzi. Zresztą jest on również posiadaczem m.in. Imprezy, więc jesteśmy w domu.

Miał na składzie wspominane fotele z GT i STI i przymierzyłem się do nich. Niestety, fotel z GT jest lepie wyprofilowany, ale brakuje podparcia lędźwi, a zagłówek kończy sie na mojej potylicy, więc strzał w tył auta grozi mi wbiciem fotela w czaszkę. Fotel z STI był jeszcze krótszy. Ślepa uliczka jak dla mnie.

Następny krok - inne fotele. Dosyć tanie są rózne kubełki typu OMP czy Sparco, ale jak pan słusznie zauważył - w codziennej eksploatacji to będzie utrapienie.

I ostatni krok - Recaro. Wybór spory, ale w końcu wpadł mi w oko pewien model - Recaro Style XL. Jak się słusznie domyślacie - model przeznaczony dla bydlaków :P Sprzedawca potwierdził że jeździł dwoma autami z tymi fotelami. Okazuje się, że te fotele były stosowane w modelach Audi RS, czyli dobra rekomendacja. Niestety, tacy jak by nigdy nie będą się dobrze czuli w japońskich autach, bo nawet w lexusie fotel jest raczej kanapowy niż trzymający. Ze swoich doświadczeń dodał, że niestety w grę wchodzą głównie fotele w autach niemieckich, ze wskazaniem na Audi (co potwierdzam, bo jak jeżdżę z kolegą A6 Allroad to jest bardzo przyjemnie). Ale ja tam nie pałam miłością do aut niemieckich.

No i co ten fotel ma w topowej wersji? Ano wszystko czego mi potrzeba, czyli elektryczna regulacja oparcia, wysokości fotela, podparcia lędźwiowego, ręczna regulacja długości siedziska, grzanie i uwaga - wentylacja. Do tego może być tapicerka materiałowa (najbardziej podobna do Subarowej lub różne kombinacje skóry. Jak usiadłem na najprostrzym modelu to od razu poczułem różnicę w siedzisku.Do tego jest adapter do Imprezy, czyli do Forka też podejdzie a będzie niżej i nie trzeba będzie przerabiać seryjnego fotela, tylko powędruje do piwnicy i w przypadku sprzedaży auta wróci na swoje miejsce (polecane rozwiązanie przez wspomnianego pana sprzedawcę). A fotel można będzie wykorzystać na przykład w kolejnym aucie. Wszystko fajnie, ale jest jeden mankament - fotel jest drogi, bo zakup fotela + adaptera + montaż może skończyc się kosztem ok. 10 000 zł (wkrótce poznam dokładną cenę). Cena spora, ale cały czas konsultuję się z moimi plecami :biglol:

Idąc tym tropem można kupić nowego Forka i wywalić kiepskie fotele i wsadzić Recaro.

http://www.recaro-automotive.com/en/product-areas/aftermarket-seats/products/recaro-style.html

style_topline_product_01.jpg

Link to comment
Share on other sites

No ładnie to wygląda Bombastic... aż się oblizałem - ale cena zaporowa - chętnie bym fotel taki wciągnął - nawet dwa, bo przeca z przodu są dwa fotele - i nie musi być elektryczny i z wentylacja - może wtedy cena byłaby sporo niższa. No i koniecznie kolor jasny - bo wnętrze mam jasne.

Link to comment
Share on other sites

i nie musi być elektryczny i z wentylacja - może wtedy cena byłaby sporo niższa.

 

No nie wiem czy aż tak sporo niższa, szacuję na jakieś 1500-2000 zł mniej. Jak dostanę konkretną rozpiskę kosztową to wrzucę info na forum. A co do drugiego fotela to żona akurat pasuje do japońskich foteli (164 cm wzrostu), więc nie widzę sensu podwajać wartości auta, szczególnie że głównie jeżdżę sam :P

Cały czas się biję z myślami co zrobić. Z jednej strony cena wysoka, ale przy sprzedaży auta wsadzam stary fotel, wyciągam Recaro i albo będę mieć fotel do nowego auta (i wtedy nie muszę już wybrzydzać na fotele bo mam swój dopasowany), albo go po prostu sprzedam. Plecy jednak są ważne. Nie zrozumie tego ktoś kto nie jeździł w za małych fotelach.

Edited by Boombastic
Link to comment
Share on other sites

Wszystko fajnie, ale jest jeden mankament - fotel jest drogi, bo zakup fotela + adaptera + montaż może skończyc się kosztem ok. 10 000 zł (wkrótce poznam dokładną cenę). Cena spora, ale cały czas konsultuję się z moimi plecami :biglol:

 

 

 

Czyli dokladnie tak jak pisalem.

Gdyby w salonie stal Forester o 20k drozej z tymi fotelami to pewnie by sie pisalo ze cena z kosmosu...

A wiekszosc ludzi o mniejszych gabarytach by sie pytala na co komu takie fotele.....

 

No chyba ze mi kto udowodni ze 197cm to jednak wiekszosc.

 

Tak na marginesie to o ile dobrze pamietam nie "wzrostu" a dlugosci.

"wzrost" to pojecie dynamiczne - przynajmniej tak kiedys argumentowala grupa lekarzy w CZD.

No ale moze wiekszosc ich przeglosowala.

Link to comment
Share on other sites

Czyli dokladnie tak jak pisalem. Gdyby w salonie stal Forester o 20k drozej z tymi fotelami to pewnie by sie pisalo ze cena z kosmosu... A wiekszosc ludzi o mniejszych gabarytach by sie pytala na co komu takie fotele.....

 

Za bardzo uogólniasz, bo: ja opisałem topowy fotel co sam kosztuje ok. 7500 zł + adapter + montaż i konieczność podłączenia elektryki. A fotel Subaru też kosztuje. Ja mam kupić za cenę dla indywidualnego odbiorcy a nie serię 50 000 sztuk. Ile więcej trzeba by było dopłacić za takie fotele? 5000 zł/szt.? Jakoś renomowani producenci zamawiają fotele w Recaro (Porsche, Audi, chyba Lambo i do niektórych modeli usportowionych aut pakują seryjnie Recaro z innym znaczkiem). I tu pojawia się właśnie kwestia pozycji na rynku - Subaru to jednak co najwyżej średniak, a te aspiracje do klasy premium to chyba śmiech wariata. Porównanie serii Subaru z Recaro to jakby porównywać drewniane krzesło z fotelem klubowym. I nie mówię już o tych drogich modelach, ale nawet te niższej klasy mają lepsze trzymanie i wyprofilowanie. Nikt nie oczekuje takich foteli w słabych wersjach, ale zwróć uwagę, że inni producenci do wersji sportowych pakują lepsze fotele w standardzie. Jakoś STI nie ma standardowych płaskich subarowych foteli, nie? A wiesz co się dzieje na zakrętach na standardowym fotelu? Zamiast kierować autem muszę się trzymać kierownicy i albo leżeć na oknie, albo na podłokietniku, bo fotel zupełnie nie trzyma. To po co te 240 KM jak się nie da tego wykorzystać za zakrętach? Czyli wracamy do wcześniejszych stwierdzeń - nowy Forester nie jest sportowym suvem.

 

Tak na marginesie to o ile dobrze pamietam nie "wzrostu" a dlugosci. "wzrost" to pojecie dynamiczne - przynajmniej tak kiedys argumentowala grupa lekarzy w CZD.

 

Nie bardzo kumam o co ci chodzi. Wzrost zmienia się wprawdzie w ciągu dnia, ale mówimy o różnicy rzędu centymetra.

 

No chyba ze mi kto udowodni ze 197cm to jednak wiekszosc.

 

Jakoś w niemieckich autach (nie rzebym był zwolennikiem) usiądzie zarówno ten co ma 197 cm wzrostu jak i ten co ma 165 cm. Jakoś nie słyszałem by ci mniejsi się skarżyli.

Link to comment
Share on other sites

Czyli dokladnie tak jak pisalem. Gdyby w salonie stal Forester o 20k drozej z tymi fotelami to pewnie by sie pisalo ze cena z kosmosu... A wiekszosc ludzi o mniejszych gabarytach by sie pytala na co komu takie fotele.....

 

Za bardzo uogólniasz, bo: ja opisałem topowy fotel co sam kosztuje ok. 7500 zł + adapter + montaż i konieczność podłączenia elektryki. A fotel Subaru też kosztuje. Ja mam kupić za cenę dla indywidualnego odbiorcy a nie serię 50 000 sztuk.

 

 

 

Nie demonizowal bym zbijania ceny dlugoscia serii.

W wiekszosci przypadkow produkt wysokiej jakosci kosztuje tyle samo bez wzgledu na to czy kupujesz 100 czy 1000.

 

skoro Subaru to jednak co najwyżej średniak, nie powinnismy oczekiwac zbyt wiele :P a juz napewno foteli jak w Audi.

 

Moze i racja ze Subaru powinno sobie zaprojektowac dwa rodzaje foteli i do europy slac z opcja "mastodont" (na wszelki wypadek pokresle ze to tak dla smiechu)

 

Zony Forester z roku 2002 ma w porownaniu z nowym kompletnie plaskie taborety, wiec postep jest.

to tak apropo zakretow...

Mnie, a wlasciwie zonie najbardzij niepodoba sie makabrycznie wysoko zamocowany fotel pasazera.

Nawet argument - Ty tak zwykle za kieronica bedziesz siedziala - nie trafia.

A o zakretach dalej ciagnac to;

jak ostro pokonuje je statystyczny kierowca?

o ile bardziej goraco jest w fotelu z wysokimi bokami?

dlaczego jeszcze nikt nie zaproponowal fotela "plywajacego", takiego ktory by sie przechylal w strone zakretu?

 

 

Tak na marginesie to o ile dobrze pamietam nie "wzrostu" a dlugosci. "wzrost" to pojecie dynamiczne - przynajmniej tak kiedys argumentowala grupa lekarzy w CZD.

 

Nie bardzo kumam o co ci chodzi. Wzrost zmienia się wprawdzie w ciągu dnia, ale mówimy o różnicy rzędu centymetra.

 

 

Nie, to nie to.

Kiedys, dawno temu, grupa lekarzy w CZD (centrum zdrowia dziecka) walczyla o zmiane terminologii.

Uwazalo sie za blad mowienie xxx cm wzrostu.

Bo wzrost jest bardziej pojeciem dynamicznym. Cos wzrasta/rosnie z pewna predkoscia.

Preferowana byla forma xxx cm dlugosci (ciala) jesli chodzilo o male dzieci i wysokosc juz dla tch co chodza ( pomiar jest na stojaco).

A jak ostatecznie zostalo i jak sie teraz pisze w pracach naukowych to nie wiem.

Link to comment
Share on other sites

dlaczego jeszcze nikt nie zaproponowal fotela "plywajacego", takiego ktory by sie przechylal w strone zakretu?

jakby ktoś chciał pływający w drugą stronę (przeciwnie do zakrętu) to wystarczy że poluzuje śruby mocujące ;)

Link to comment
Share on other sites

 

 

Nie, to nie to.

Kiedys, dawno temu, grupa lekarzy w CZD (centrum zdrowia dziecka) walczyla o zmiane terminologii.

Uwazalo sie za blad mowienie xxx cm wzrostu.

Bo wzrost jest bardziej pojeciem dynamicznym. Cos wzrasta/rosnie z pewna predkoscia.

Preferowana byla forma xxx cm dlugosci (ciala) jesli chodzilo o male dzieci i wysokosc juz dla tch co chodza ( pomiar jest na stojaco).

A jak ostatecznie zostalo i jak sie teraz pisze w pracach naukowych to nie wiem.

 

Leci na oftop i to ostro... Ale gwoli ścisłości w Polsce poprawnie jest ile masz wzrostu, a nawet bardziej niż - jakiej jesteś wysokości. A lekarze niech leczą lepiej, a nie bzdurami się zajmują - bo to nie ich działka i chyba nie kumają poprawnej polszczyzny. To tak jakby nabijać się z niemców i amerykańców, że gadają, pytając o wiek: jaki jesteś stary ;)

Link to comment
Share on other sites

Gdyby w salonie stal Forester o 20k drozej z tymi fotelami to pewnie by sie pisalo ze cena z kosmosu...

 

I tu jest miejsce na fotele jako dodatkowe akcesoria. Jak ktoś chce to dokupuje i już. Cena podstawowego modelu bez zmian. Niestety Subaru (i nie tylko) nie idzie w tym kierunku.

Link to comment
Share on other sites

Nie demonizowal bym zbijania ceny dlugoscia serii. W wiekszosci przypadkow produkt wysokiej jakosci kosztuje tyle samo bez wzgledu na to czy kupujesz 100 czy 1000.

 

Zawsze można opracować swój własny model fotela i powielac go w róznych wersjach. Nawet pomiędzy podstawową wersją Forka a pakietem Platinium jest róznica w fotelu - dochodzi elektryka. Dlaczego nie moze dojść zmiana profilowania?

 

Mnie, a wlasciwie zonie najbardzij niepodoba sie makabrycznie wysoko zamocowany fotel pasazera.

 

Pisałem też o tym w mojej relacji dgy oglądąłem nowego Forka. Czułem się mało komfortowo na takim wysokim stołku, a osoby małe to już pewnie jak w barze. Ale to jest podobno to czego chcieli użytkownicy. Ja jakoś nigdy nie słyszałem by użytkownicy Foresterów narzekali że siedzą na podłodze i chcą siedzieć wyżej.

 

A o zakretach dalej ciagnac to; jak ostro pokonuje je statystyczny kierowca?

 

Statystyczny kierowca nie kupuje auta 240 KM. To Subaru oferuje model niepełny, bo z mocnym silnikiem, fajnym napędem, ale z kiepskimi hamulcami (jak do tej mocy i osiągów) i kiepskimi fotelami. Oszczędności producenta widać od razu. Nie bez przyczyny dilerzy oferowali upgrade hamulców jeszcze w salonie. Coś tu jest nie tak. Tak się zastanawiam i dochodzę do wniosku że nowy Forester to taka Dacia wśród suvów klasy premium. Auto pozbawione pewnych elementów wyposażeniowych w zamian za niższą cenę. Jak poprawimy fotele, hamulce, przednie światła, dodamy wybór tapicerek, zmienimy nieco przestarzałą i tandetną deskę rozdzielczą na coś nowoczesnego to otrzymamy Audi, BMW czy też od biedy Evoqa. Skoro Platinium kosztuje teoretycznie 170 tys. to dokładając koszty tych dodatków wpadamy na półkę bardziej prestiżowej konkurencji z która, umówmy się, nie ma co konkurować.

 

o ile bardziej goraco jest w fotelu z wysokimi bokami?

 

Jak masz wentylowane fotele to jest nieco lepiej.

 

dlaczego jeszcze nikt nie zaproponowal fotela "plywajacego", takiego ktory by sie przechylal w strone zakretu?

 

Na przechylanie fotela nie ma miejsca w aucie. Ale zrobiono fotele pneumatyczne które dopompowują automatycznie bok fotela w zakręcie. Zdaje się że ktoryś Mercedes ma coś takiego.

 

Preferowana byla forma xxx cm dlugosci (ciala) jesli chodzilo o male dzieci i wysokosc juz dla tch co chodza ( pomiar jest na stojaco). A jak ostatecznie zostalo i jak sie teraz pisze w pracach naukowych to nie wiem.

 

Lekarze niech się zajmą leczeniem ludzi a nie polszczyzną. Jakoś moi koledzy Słowacy zawsze pękają ze śmiechu słysząc samochód czy samolot, bo nic samo nie chodzi i nie lata.

Edited by Boombastic
Link to comment
Share on other sites

Nie, to nie to.

Kiedys, dawno temu, grupa lekarzy w CZD (centrum zdrowia dziecka) walczyla o zmiane terminologii.

Uwazalo sie za blad mowienie xxx cm wzrostu.

Bo wzrost jest bardziej pojeciem dynamicznym. Cos wzrasta/rosnie z pewna predkoscia.

Preferowana byla forma xxx cm dlugosci (ciala) jesli chodzilo o male dzieci i wysokosc juz dla tch co chodza ( pomiar jest na stojaco).

A jak ostatecznie zostalo i jak sie teraz pisze w pracach naukowych to nie wiem.

 

Leci na oftop i to ostro... Ale gwoli ścisłości w Polsce poprawnie jest ile masz wzrostu, a nawet bardziej niż - jakiej jesteś wysokości. A lekarze niech leczą lepiej, a nie bzdurami się zajmują - bo to nie ich działka i chyba nie kumają poprawnej polszczyzny. To tak jakby nabijać się z niemców i amerykańców, że gadają, pytając o wiek: jaki jesteś stary ;)

 

Czasami male odejscie od tematu jest dobre. Poszerza horyzonty :)

 

Wiesz, lekarz tez czasem cos napisac potrzebuje.

No i co wazne, znaczyc to musi dokladnie to, co mial na mysli. Nie ma pola manewru w stylu slynnego "co autor chcial powiedziec".

Dlatego sie nie zgadzam i uwazam ze to wlasnie lekarz powinien zadecydowac jakich slow sie stosuje.

A co sie przyjelo za forme poprawna to juz inna para kaloszy. Ja tylko zasygnalizowalem zjawizko.

I oczywiscie nie bedziemy tu, na tym temacie debatowac co jest sluszniejsze.

 

Gdyby w salonie stal Forester o 20k drozej z tymi fotelami to pewnie by sie pisalo ze cena z kosmosu...

 

I tu jest miejsce na fotele jako dodatkowe akcesoria. Jak ktoś chce to dokupuje i już. Cena podstawowego modelu bez zmian. Niestety Subaru (i nie tylko) nie idzie w tym kierunku.

Owszem, ale cena idzie w gore i to ostro.

Bo zaoferowanie nowej opcji to nie jest tylko cena samego przypierdu.

To nie jest tak prosto;

- ten fotel super kosztuje 10k

- ten co jest normalnie kosztuje 2k

wiec za dodatkowe 8k masz ten lepszy.

Te lepsze musza gdzies byc skladowane. Trzeba porobic testy by miec pewnosc ze jest conajmniej tak bezpiecznie jak z typowymi.

Trzeba dodrukowac informacje ze takie sa dostepne.

Klient tak z obrazka sie nie zdecyduje. Przydal by sie samochod pokazowy z tymi lepszymi.

Gdzie ma byc magazyn i kto ma zaplacic za to magazynowanie.

Dodatkowe szkolenie mechanika w montowaniu..

A moze chcesz czekac az specjalnie dla Ciebie jednego zmontuja w Japonii i przy okazji nastepnego transportu przysla.....

Jak to mowia, nie tak smykiem jak jezykiem.

 

 

o ile bardziej goraco jest w fotelu z wysokimi bokami?

 

Jak masz wentylowane fotele to jest nieco lepiej.

 

Mam jak za to zaplace. Wracamy do ceny.

 

Nie demonizowal bym zbijania ceny dlugoscia serii. W wiekszosci przypadkow produkt wysokiej jakosci kosztuje tyle samo bez wzgledu na to czy kupujesz 100 czy 1000.

 

Zawsze można opracować swój własny model fotela i powielac go w róznych wersjach. Nawet pomiędzy podstawową wersją Forka a pakietem Platinium jest róznica w fotelu - dochodzi elektryka. Dlaczego nie moze dojść zmiana profilowania?

 

Takie opracowanie tez kosztuje.

Chyba idealem bylby fotel wykorzystujacy technologie butow narciarskich.

Podgrzewamy, siadasz, formuje sie do indywidualnego tylka.............

 

Ale ja osobiscie popieram to co ktos juz napisal.

Plecy, czy tam co innego boli, nie od zlego fotela w samochodzie, ale od zlego siedzenia przy biurku.

Potem siadamy inaczej, nie wazne ze bardziej prawidlowo, na godzine w samochodzie i boooliiiii.........

Link to comment
Share on other sites

Bo zaoferowanie nowej opcji to nie jest tylko cena samego przypierdu. To nie jest tak prosto; - ten fotel super kosztuje 10k - ten co jest normalnie kosztuje 2k wiec za dodatkowe 8k masz ten lepszy.

 

Jak przeglądam stronę internetową Recaro to sie okazuje że fotele do Subaru Lanosa robi właśnie Recaro. Da się? Widać się da.

 

Plecy, czy tam co innego boli, nie od zlego fotela w samochodzie, ale od zlego siedzenia przy biurku.

 

Mam biurko indywidualnie zaprojektowane pod moje gabaryty, stolarz je później zrobił. Nikt inny wygodnie przy nim nie wysiedzi. Do tego odpowiedni fotel. Czasem siedzę cały dzień i pół nocy i jest git. Ale przejadę 200 km autem i ledwo się wygrzebuję z niego.

Link to comment
Share on other sites

 

 

A o zakretach dalej ciagnac to; jak ostro pokonuje je statystyczny kierowca?

 

Statystyczny kierowca nie kupuje auta 240 KM. To Subaru oferuje model niepełny, bo z mocnym silnikiem, fajnym napędem, ale z kiepskimi hamulcami (jak do tej mocy i osiągów) i kiepskimi fotelami. Oszczędności producenta widać od razu. Nie bez przyczyny dilerzy oferowali upgrade hamulców jeszcze w salonie. Coś tu jest nie tak. Tak się zastanawiam i dochodzę do wniosku że nowy Forester to taka Dacia wśród suvów klasy premium. Auto pozbawione pewnych elementów wyposażeniowych w zamian za niższą cenę. Jak poprawimy fotele, hamulce, przednie światła, dodamy wybór tapicerek, zmienimy nieco przestarzałą i tandetną deskę rozdzielczą na coś nowoczesnego to otrzymamy Audi, BMW czy też od biedy Evoqa. Skoro Platinium kosztuje teoretycznie 170 tys. to dokładając koszty tych dodatków wpadamy na półkę bardziej prestiżowej konkurencji z która, umówmy się, nie ma co konkurować.

 

 

Nie zgadzam sie. Ale niech bedzie.

Moze tylko dodam.

Hamulce musza spelniac pewne normy i zapewne je spelniaja.

Podobnie z innymi elementami samochodu.

Nie bierz tego osobiscie, ale spora czesc roznych poplakiwan nad "niedociagniecia" w Subaru bierze sie z dziwnej maniery krytykowania majacego wykreowac wizerunek krytykanta.

Przypomina mi tematy o wybieraniu samochodu.

- bicie pianki tylko po to by pokazac jakie to mamy wielkie potrzeby i wymagania, jakim to wyrafinowanym klientem jestesmy.

 

Bo zaoferowanie nowej opcji to nie jest tylko cena samego przypierdu. To nie jest tak prosto; - ten fotel super kosztuje 10k - ten co jest normalnie kosztuje 2k wiec za dodatkowe 8k masz ten lepszy.

 

Jak przeglądam stronę internetową Recaro to sie okazuje że fotele do Subaru Lanosa robi właśnie Recaro. Da się? Widać się da.

 

Plecy, czy tam co innego boli, nie od zlego fotela w samochodzie, ale od zlego siedzenia przy biurku.

 

Mam biurko indywidualnie zaprojektowane pod moje gabaryty, stolarz je później zrobił. Nikt inny wygodnie przy nim nie wysiedzi. Do tego odpowiedni fotel. Czasem siedzę cały dzień i pół nocy i jest git. Ale przejadę 200 km autem i ledwo się wygrzebuję z niego.

Skoro jestes takim indywidualista to pewnie jedyna droga to zaprojektowac specjalnie fotel do samochodu dla Ciebie.

Napewno jest to mozliwe.

Link to comment
Share on other sites

Przypomina mi tematy o wybieraniu samochodu. - bicie pianki tylko po to by pokazac jakie to mamy wielkie potrzeby i wymagania, jakim to wyrafinowanym klientem jestesmy

 

Czy przez ten sarkazm poczułes się lepiej? Tak, tak, a ci wszyscy idioci modyfikujący swoje auta by poprawić fabrykę pewnie są od bicia piany. Nieee, na pewno producent się nie mogł pomylić i dlatego zamontował mi plastikowa płytę ochronną pod silnikiem auta opisywanego jako terenowe. Również opony wybrał najlepsze (Geolandary), łącznie z układem hamulcowym spełniającym normy do pierwszego hamowania. Ty mozesz sobie wierzyć że producent wie najlepiej, ale jest wielu użytkowników tutaj i na innych forach którzy jednak decyduja sie na poprawianie fabryki.

 

Skoro jestes takim indywidualista to pewnie jedyna droga to zaprojektowac specjalnie fotel do samochodu dla Ciebie. Napewno jest to mozliwe.

 

Kurduple nie mają takich problemów, Wujku Dobra Rada z Kraju Rad.

Edited by Boombastic
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...