Jump to content

Justy 1 gen - zwiększenie prześwitu


hans
 Share

Recommended Posts

Koledzy jestem tu nowy na forum, przeszukałem archiwum ale nie znalazłem podobnego tematu:

 

Justy ma u mnie cięzko - dojazdówki w trudnym terenie, jak do tej pory sprawdza sie lepiej niz poczatkowo zakładałem.

Obawiam sie jednak ze przeswit moze sie okazac przeszkoda, która powstrzyma Justyne przed wjazdem na górki.

Jest jakis niedrogi patent na podmiane sprezyn zawieszenia? Od jakiego modelu podeszły by springi zeby dzwignac auto do góry o jakies 4-6cm? Moze ktoś z Was przerabiał podobny temat?

 

Korzystając z okazji chciałbym zapytać o dwie sprawy:

 

- czy palaca sie kontrolka check engine moze byc spowodowana nieszczelnym wydechem? dziura w kolektorze.

 

- czy zuzycie oleju mineralnego na poziomie 1l na 1000km jest w tych autkach czymś niespotykanym czy te silniki po prostu tak maja (1,2 75KM) po pewnym przebiegu? co jest najczestsza przyczyna powodujaca ubytek oleju w tym motorze? Auto nie dymi, ma odpowiednia dynamike, ładnie sie wkręca na obroty.

Link to comment
Share on other sites

- co do checka odkrec plastik pod kierownica, zlokalizuj komputer i zepnij dwie zielone wtyczki ze soba i z mrugajacej kontrolki checka odczytaj kod bledow, bedziesz wiedzial co sie dzieje bez zgadywania. kody bledow znajdziesz tu na forum.

- 1l olleju / 1000km Justyna zjadla mi tylko raz w zimie przy maksymalnym palowaniu po sniegu all day all night wiec to calkiem sporo tym bardziej mineralnego. normalnie dolewam ok szklanke :) na 1k km. sprawdzales czy nic Ci nie cieknie na postoju? plam nie ma?

- co do sprezyn to pisz do Huzara, moze bedzie mial checi i czas cos samemu Ci sklecic :)

Edited by durrrr
Link to comment
Share on other sites

Dzięki, liczyłem po cichu, że moze Huzar się odezwie w tym temacie - poczytałem - wiem że siedzi mocno w temacie.

 

Z checkiem spróbuje odczytać tak jak radzisz - nie wiedziałem ze w Justynie tez tak to działa.

 

Mam niewielki wyciek oleju, silnik jest troche obrzygany, ale plam oleju nie zostawiam. Obawiam się, ze jak zaczne szukać przyczyny wycieku krok po kroku skonczy sie na remoncie..

 

Dzięki za rade Huzar :)

A tak na poważnie, da sie coś pokombinować z tymi springami? Auto musi stanąć wyżej - oponami tego osiągne.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

czesc

Nie kombinuj .....już wyjaśniam ........zdjęcia i filmik z usterki dam chyba jutro w moim temacie dam linka jutro

jeśli auto ci siadło to tylko doprowadź do fabrycznej wysokości ....

 

ja podniosłem autko tzn.kupiłem tylne sprężyny i wsadziłem do przodu auto nieźle wstało wrecz super nie za dużo nie za mało a z tyłu wykombinowałem tak.ze starego pasa transmisyjnego taśmociągu taki gruby pas gumy wyciełem odpowiednio kwadraty i wsadziłem z tyłu nad sprężynę ( guma miała 1cm grubości dwa kwadraty skręciłem wkrętami czyli 2 cm na jedno koło)

 

i tu moja mała przestroga żebyś nie kombinował bo .....

---auto z tynymi sprężynami z przodu jest zdecydowanie twardsze i niezbyt wygodnie się jeździ wręcz na garbach skacze do góry a jak już jest w powietrzy to spręzyny tak odbijają wystrzeliwują całe zawieszenie w dół czyli amora i koło ( i to mnie zaskakuje dalej przecież tył jest lżejszy i sprężyny też powinny byc miększe ! ? a no i jeden amor mi padł moze od tego ? )

 

---przez takie podniesienie zmieniły się znacznie kąty pracy półosi ( nie leżą poziomo ) co ciekawe zbierznośc jest ok opony dobrze traz się ściwrają !! ale po pierwsze kilkumiesięczna gumowa osłona zawnętrznego przegubu przy kole zaczeła pękac i co gorsze po podniesieniu rozwałiłem chyba przeguby wewnętrzne przy skrzyni których nie moge znaleśc

 

---opon wysokich też nie polecam jeśli jeździsz blisko lub powyrzej 100km/h

raz miałem prawie zawał ......na średnio łagodnym łuku w lewo jakieś obwodnicy autostrady były 3 pasy wyprzedzałem z lewego pasa koleśia co jechał środkowym po kilku sek znalazło się autko na dupie to ja po wyprzedzeniu skręciłem na prawy pas przy około 110km/h i skątrowałem żeby na nim pozostac ( łuk drogi alej w lewo) i w tym momęcie auto prawy przód zanurkowało tak jakby opona magicznie znikneła i jechałbym na feldze tak wygieło oponę do ziemi !! w ciągu następnej sek lub dwóch auto podskoczyło zatrzęsło właściwie zabujało na oponach na boki ale auto utrzymało się na środkowym pasie ....nie wiem jakim códem nie zdjeło mi opony z felgi czy jej rozwaliło boku ....ale przy tych 110km/h to nie było miłe doświadczenie ale już wiem że coś takiego może się stac i teraz myślę !!

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś był na forum koleś co kupił nowego legacy i ciągle tylko narzekał tu już powoli można pod to podciągnąć :)

 

mówie jak jest :D gdyby amory bardziej trzymały do tych sprężyn to ogólna zwiększona twardośc zawieszenia nie przeszkadzał by mi ale ona skacze jak żabka na tych małych krótkich progach :biglol:

 

obiecałem dac fotki z podniesionego autka ( wiem miały byc wczoraj )

https://picasaweb.google.com/SLAWKO4x4/BIAY28Maja2013?authkey=Gv1sRgCP731svqvpb7BA

 

jakbyś chciał spróbowac podnieśc to ja zrobiłem tak jakak pisałem wyżej ( sporo zabawy przy zmianie sprężyn z przodu robiłam sam samiuśki w lesie na niby powojskowym kanale ale nigdzie mi się nie śpieszyło B)

Link to comment
Share on other sites

Miałem pełne "offroadowe" zawiesznie z kompletnie innym zawieszenie.

Bez większego problemu goniłem Patrole po poligonie.

Zdjęciu już kilkukrotnie pokazywane:

P1160448.jpg

 

Meritum jest takie przerabiajmy auta! Tylko z głową :)

Edited by huzar105
Link to comment
Share on other sites

Miałem pełne "offroadowe" zawiesznie z kompletnie innym zawieszenie.

 

a mógłbyś powiedziec z czego dpoasowałeś zawieszenie albo jak co tam robiłeś ?

 

 

na zdjęciu jest te zawieszenie Off-road ?

wygląda jak seryjne tyle że auto stoi po skosie na dwóch kołach a dwa pozostałe wiszą prawie w powietrzu

 

z tyłu nie ma problemu ale nie wiem co z przodem robic

Link to comment
Share on other sites

Miałem wydłużone amortyzatory nowe sprężyny z zmienną charakterystyką plus brak stabów oraz górna regulacja trzymania, do tego chciałem jeszcze założyć taki lift kit co się do terenówek zakłada to znaczy podnieść samą karoserie (dystans między amortyzatorem, a budą).

Oczywiście przeguby z racji wieku zaczęły stukać, ale to nie było zaskoczeniem.

Do tego jeszcze fajna miekka zimówka. Czaiłem się na kostkę, ale w tym tych czasach nie miałem kasy.

Może znowu na zimę coś wyrzeźbię, fajnie się tym lata po polach ze śniegiem.

 

Zawsze miałem proste założenie, przejadę wszystko do czasu, aż się nie powieszę.

Dlatego często gdzie chłopaki w patrolach zapinali reduktory ja cofałem i brałem delikatny rozpęd.

Oczywiście z przodu miałem z blachy kilku mm osłonę która robiła jako sanki.

Osłona nie musiała być mega pancerna, ważny aby się auto po niej ślizgało (zawsze też uważałem, aby nie trafić na jakiś ogromny kamień).

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Widze, że pojawiło sie kilka odpowiedzi - za rzadko odwiedzam forum.

Auto mi nie siadło - po prostu do dojazdówek jakie robiłem Justy było po prostu za niskie. Napęd dawał rade, bez problemu wygrzebywałem sie nawet błota. Niestety prześwit to było to co najbardziej ograniczało zdolności terenowe. Raz przez to urwałem tłumik - dobrze ze niedaleko był chłop z kanałem...

Nie sądze zeby założenie wyższej opony + nawet gumy które ludzie wstawiaja w spęzyny mogło powodować takie akcje na drodze... przekombinowaleś ze sprezynami.

Dla mnie temat w sumie nieaktualny - kupiłem Forestera - Justy najprawdopodobnie idzie na sprzedaż albo zostanie do zabawy jako 3 auto w domu.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...