Jump to content
Mario73

Szumi dyfer co robić?

Recommended Posts

Witam usłyszałem szum dyfra. Tak mi się wydaje, bo słychać centralnie dochodzące buczenie z tyłu , co to może być. Czy wymienić olej co radzicie ? 2,0XT 66kkm 2004 Może ktoś przerobił coś podobnego? Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moze to lozysko?Podnies cale auto,zapnij bieg i daj gaz-a druga osoba niech lokalizuje szum pod autem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przerabiałem, a właściwie przerabiam nadal. Jak do tej pory wymienione zostały wszystkie łożyska (nie chciałem kupować kota w worku, kompletnego mostu - używki, a właśnie tak mi radzono) i niestety nie pomogło, więc jedyne co mogę poradzić to posłuchać się reszty, poszukać używki i trzymać kciuki żeby była w lepszym stanie niż to co masz obecnie...

Możesz też wybrać się do ASO, ale ceny pojedynczych części, albo kompletnego mostu były kosmiczne (przynajmniej w Gdańsku, przy czym i tak mi tam powiedzieli że takimi rzeczami się nie zajmują i że mam problem :) )

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam kolego podobny problem. Diagnoza - dyfer do naprawy albo jak sugeruje marhof szukac używaki. U mnie słychac go przy zwalnianiu lub hamowaniu. Na razie jeżdżę ale irytuje. Nie daj się naciągnąć na łożyska. powodzenia

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie jest świst który pojawia się przy 80km/h, później zanika żeby znów być słyszalnym przy 120km/h, później już nawet własnych myśli nie słyszę, ale to już zasługa aerodynamiki Forka, a nie mostu.

Mój most był już 2 razy rozkładany, regulowany i montowany na swopje miejsce. W środku nie ma się do czego przyczepić (już, bo łożyska wałka atakującego były lekko zużyte), zęby nie są zużyte, opiłków nie ma, wszytko wygląda jak najbardziej OK, dlatego tak ciężko to naprawić. Na pocieszenie dodam, że na Forum USA człowiek z podobnym problemem, po początkowej walce olał sprawę i przejechał ponad 45000 mil z takim lekko wyjącym, buczącym mostem, po czym auto sprzedał. Nic się nie zepsuło ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie most jest słyszalny przy dohamowaniu, ale da sie z tym jeździć. Wymiana oleju też nie pomogł. W ASO powiedzieli mi jeździć i obserwować. Koszt naprawy dyferencjału to lekko 3 tyś.

Share this post


Link to post
Share on other sites
w Gdańsku, przy czym i tak mi tam powiedzieli że takimi rzeczami się nie zajmują i że mam problem

to czym Oni się tam zajmują ? (...)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam usłyszałem szum dyfra. Tak mi się wydaje, bo słychać centralnie dochodzące buczenie z tyłu , co to może być. Czy wymienić olej co radzicie ? 2,0XT 66kkm 2004 Może ktoś przerobił coś podobnego?

ja miałem ogromne doświadczenia. Naprawiłem most, wymieniłem kpl łożysk i potem i tak się rozpadł.

szkukaj używki.Mi się rozsypał wg nie na castrolu, ale zaczęło się na shell zalanym fabrycznie.najbardziej go wyciszał moutl gear 300 75w90

 

KUPIĘ: tylny most do Subaru Forester 2,5 N/A (2003-2005) ze szperą.

mam mój uszodzony w garage od 2.5t. uszkodzone są satelity ale same głowne koło z LSD jest nie ruszone

zęby ZTCP 37/9

 

tak wygląda z lsd - fota nie moja

IMG_0949.jpg

tak wygląda lsd - fota nie moja

viscuosapart.jpg

a tak mój dyfer

dyferDSC01010JPG.jpg

ścięte zęby na satelicie

dyferDSC01011JPG.jpg

 

pozdrawiam

Edited by AdaSch
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
w Gdańsku, przy czym i tak mi tam powiedzieli że takimi rzeczami się nie zajmują i że mam problem

to czym Oni się tam zajmują ? (...)

 

A to ciekawa historia, chciałem opisać jak już przygoda z mostem się skończy.

OFFTOP:

Przyjechałem, poprosiłem o pomoc, dowiedziałem się że most kosztuje ponad 11000 zł, dwa dni później umówiłem się na oględziny (sami to zaproponowali) - jeden z mechaników podniósł samochód, drugi stał pod samochodem, ja obok. Rozpędzili się do około 130 km/h, most wył niesamowicie, pokiwali głowami, powiedzieli że mam problem i tyle. Jeden gość poszarpał wałem i stwierdził że mam luzy, po czym opuścili auto, nie wykazali absolutnie żadnego zainteresowania ani zaangażowania w to co robili. Całość trwała nawet nie 5 minut. Poszedłem do kasy, gość powiedział, że za takie podniesienie to symboliczna opłata 35 zł i że życzy powodzenia. Poszedłem jeszcze do punkt magazynowego, bo kiedyś byli tam bardzo fajni ludzie którzy służyli pomocą. Wszedłem, zapytałem się o dostępność części do mostu(łożysk, uszczelniaczy), liczyłem na jakiś schemat budowy itd, kiedyś bez problemu takie rzeczy od nich dostałem . Usłyszałem w odpowiedzi, że czegokolwiek bym nie chciał kupić to Pan za biurkiem ma teraz ważniejsze rzeczy do roboty (wprowadza faktury na 20000 zł), zresztą widzi że chodzi o starego Forka i pewnie remont będę robił poza ASO, bo oni takim rzeczami się nie zajmują, więc tym bardziej mi nie pomoże. Po chwili jednak chyba zrozumiał, że pojechał za bardzo po bandzie, przeprosił, powiedział że nie ma czasu bo jest sam i dał adres mailowy do kontaktu.

To była moja ostatnia przygoda z ASO w Gdańsku. Nie mam żalu do gościa w magazynie, bo widać było że roboty kupa, jest sam to i poziom frustracji rośnie (sam też kiedyś pracowałem w podobnych warunkach), ale przepełniło to czarę goryczy. Już nawet mi się odechciało oglądać Forka IV który stał w salonie obok. Z takim podejściem do serwisowania aut, strzelają sobie w kolano. Ok, mam auto z USA, prawda, nie było sprzedawane w sieci dealerskiej, racja. Ale zamiast wykazać chociaż odrobinę zainteresowania i pokazać się od dobrej strony (na pewno bym to zapamiętał i w przyszłości polecił albo poważnie rozważał zakup i serwisowania tam auta) a tu taki klops...

Powiem tak, jeśli przyjdzie mi kiedyś kupić nowe auto z salonu (młody teraz jestem, nawet nie 27 lat, więc może kiedyś będzie mnie stać ;) ) to na 100% NIE kupię go w Gdańsku. Specjalnie z premedytacją pojadę do innego salonu Subaru, a są na forum takie, które cieszą się dobrą opinią :)

Jednocześnie poznałem w Trójmieście 2 super miejsca gdzie moim autem zaopiekowali się ludzie z pasją, zainteresowaniem i szczerą chęcią pomocy i mimo, że problemu nie udało się rozwiązać, to nie żałuję i mogę z czystym sumieniem te miejsca polecić (zainteresowanym na PW).

 

Koniec OFFTOPU

 

 

Dzięki AdaSch za foty i zainteresowanie, samo LSD mam dobre, to cała reszta jest wątpliwa ;) Szukam przełożenia 4.444 do automatu.

Czy wiesz może, czy samo LSD można przełożyć do innego mostu (tzn czy jest "wymienne" ze zwykłym otwartym dyfrem?)

Np. kupuję most z otwartym dyfrem i wymieniam go na swoje LSD - koło główne z otwartego dyfra będzie pasować na LSD?

 

Wracając do tematu:

 

najprawdopodobniej (najczęściej) w moście wyją/buczą łożyska na wałku atakującym (tam gdzie wchodzi wał napędowy od skrzyni biegów). Na tym wałku masz 3 łożyska: jedno zwykłe i 2 stożkowe. Koszt jednego to 250-300 zł w ASO. Taka wymiana to droga zabawa i wcale nie gwarantuje sukcesu...

Edited by marhof

Share this post


Link to post
Share on other sites

Historia smutna, a najgorsze, że problem nadal nierozwiązany...

Marhof, powodzenia w naprawie i daj znać o pozytywnym rezultacie....

Share this post


Link to post
Share on other sites

byłeś w ASO w gdańsku?

mi tam właśnienaprawiali. to ten zmielony na fotach :D

 

co do LSD. Możesz zabrać dyfer do znajomego serwisu i niech spróbują przełożyć.

przywiózłbym go na spot, ale nie dam rady czasowo.

 

Część spotowców słyszało ten pamiętny zgrzyt :D

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
w Gdańsku, przy czym i tak mi tam powiedzieli że takimi rzeczami się nie zajmują i że mam problem

to czym Oni się tam zajmują ? (...)

 

Jak to czym. Wymieniają olej i klocki w Foresterach Boxer Diesel. I chyba nic więcej.

 

Jakość serwisu strasznie spadla, a nowy pracownik dzialu Części to jakas masakra. Jak się zapytalem o filtr oleju do GC8 turbo to nie wiedzial o czym mowie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temat przerabiałem 2 lata temu. Wyło, zadzwoniłem do pewnego ASO, 3,5kzł za wałek, 10kzł za dyfer. Podjechałem do MTSu, dowiedziałem się, że częśći zamiennych jest baaaaardzo dużo do dyfra. Maras walczył 4 razy z moim, wymieniliśmy wszystkie łożyska, winny okazal się wałek atakujący który forumowicz z talerzem sprzedał mi za 300zł. Stary wałek wygladał jak nowy ale cos go bolało. Całościowo zamknełem się w 1,5kzł.

Dla samego serwisu wezmę następne Subaru.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki panowie będę was informował jakie podejmę kroki.!

!

1-szy krok głośniej słucham radia!! ;) Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites

W moim forku też miałem objawy szumiacego dyfra, dwa razy go osłuchiwałem na podnośniku i za każdym razem był najgłośniejszym elementem napędu. Pojechałem też do ASO i razem z Panem Markiem męczyliśmy go na drodze. Pan Marek zaopiniował padające łożysko koła, ze wskazaniem jeżdzenia aż będzie wyrażnie słychać które. Ponieważ ten dyfer nie dawał mi spokoju to zdjeliśmy go w znajomym warsztacie i odkręciliśmy "dupkę" i pokrywki łożysk półosi porządnie go wymyłem wewnątrz i wysuszyłem, taka inspekcja ujawniła stan dyfra na 5- czyli nic niepokojącego, więc zamontowaliśmy spowrotem.

Pojeździłem tak jeszcze ze 2kkm i radia już zaczęło brakować, teraz na podnośniku wyraźnie było słychać łozysko koła. (odpukać w niemalowane nie musiałem wykosztować się na dyfer).

Co ciekawe okazało się że już ktoś grzebał w piastach bo prawe łożyska były kulkowe a lewe stożkowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mały update w mojej sprawie:

 

Przypomnienie:

 

wyje mi tylny most, przy podniesionym aucie bolą zęby od słuchania. W czasie jazdy słychać gwizd przy 120km/h i wzwyż. Wymienione były wszystkie łożyska w tylnym dyfrze, bez zmian. Auto tak miało od momentu jak je kupiłem od poprzedniego właściciela.

 

Aktualny stan:

 

Dyfer dalej wyje, auto w tym czasie pojechało do Rumunii (Subariada) i zaliczyło Plejady (Trasa Terenowa) i mimo szczerych prób z mojej strony, bardziej zepsuć się nie chce... W sumie od momentu jak je kupiłem przejechałem już ponad 30000 km i nic w zasadzie się nie zmieniło przez tan czas. Czy to możliwe że sam hałas, poza tym że irytujący (radio rozwiązuje problem) ma znikomy wpływ na zużycie elementów? No bo przecież już dawno powinno się rozsypać... :)

 

Edit:

 

Byłem świadkiem rozsypania się tylnego dyfra w Landroverze, jako pasażer. Od momentu ułyszenia "dziwnego dźwięku" do totalnej katastrofy to było jakieś 20 km..., Dlatego intryguje mnie mój przypadek.

Edited by marhof

Share this post


Link to post
Share on other sites

A CO może buczeć również na luzie? A do tego w okolicach 60–70 km/h pojawiają się drgania (drży np. schowek pomiędzy fotelami), najsilniejsze przy zmniejszaniu obrotów? Pierwsza diagnoza to łożysko w PT kole — wymienione, bez zmian.

Edited by L'aik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na luzie buczy przy wciśniętym sprzęgle? Czy cały czas? Bo jak przy wciśniętym, to u mnie szumiało łożysko oporowe, po czym się rozleciało :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

A CO może buczeć również na luzie? A do tego w okolicach 60–70 km/h pojawiają się drgania (drży np. schowek pomiędzy fotelami), najsilniejsze przy zmniejszaniu obrotów?

Podpora wału do kontroli. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czas cały:/

Edited by L'aik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za sugestie. Hałasowało łożysko koła. Drgania nadal są, choć podpora wału też wymieniona(?)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, czym się objawia kończący się dyfer?? Mój forek świszczy przy szybszej jezdzie, dźwięk wydobywa się z tyłu samochodu. W zaprzyjaźnionym warsztacie powiedzieli mi, że to końcówka wydechu. Forek 2.0 NA AT 158km

BTW gdzie serwisujecie swoje Suby?

Edited by Pioo

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

BTW gdzie serwisujecie swoje Suby?

Zalecamy Autoryzowane Stacje Obsługi (ASO).

 

 

 

czym się objawia kończący się dyfer??

bardziej wyciem, niż świszczeniem. Można auto wziąć na podnośnik i rozpędzić do 100 czy 140 km na godzinę i posłuchać od spodu, oczywiście z mechanikiem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, czym się objawia kończący się dyfer?? Mój forek świszczy przy szybszej jezdzie, dźwięk wydobywa się z tyłu samochodu. W zaprzyjaźnionym warsztacie powiedzieli mi, że to końcówka wydechu. Forek 2.0 NA AT 158km

BTW gdzie serwisujecie swoje Suby?

To tłumik dużo subarakow tak ma..asz turbo bez turba;)

 

Wysłane z mojego Honor 7.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Panowie, czym się objawia kończący się dyfer?? Mój forek świszczy przy szybszej jezdzie, dźwięk wydobywa się z tyłu samochodu. W zaprzyjaźnionym warsztacie powiedzieli mi, że to końcówka wydechu. Forek 2.0 NA AT 158km

BTW gdzie serwisujecie swoje Suby?

To tłumik dużo subarakow tak ma..asz turbo bez turba;)

 

Wysłane z mojego Honor 7.

 

Wolnossący

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...