Jump to content

Ankieta - Czy kupiłbyś nowego Forestera XT?


chudy_b
 Share

Czy kupiłbym nowego Forestera?  

79 members have voted

You do not have permission to vote in this poll, or see the poll results. Please sign in or register to vote in this poll.

Recommended Posts

Temat związany z nowym Forkiem jest długi. Opinie różne. Pomyślałem, że można by zrobić ankietę, która pokazałaby jak przyjmowany jest nowy model. Ograniczam się do XT, bo inne są jakimiś tam kompromisami. Nie chcę by ktoś zaznaczył "nie kupuję" bo za dużo pali, a ten ktoś codziennie dojeżdża 100 km do pracy i chętnie wziąłby diesla

Edited by chudy_b
Link to comment
Share on other sites

Pozwolę sobie zauważyć, że ankieta (jak każda inna :) ) ma braki i jest tendencyjna. Np. nie ma odpowiedzi, która mówi - nie kupię z innych powodów - auto generalnie interesujące (nie złom), ale jest kilka "ale". Wydaje mi się, że dodanie w odpowiedzi nr.4 "widać na zdjęciach że to złom" nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem.

Ja osobiście jakoś nie mam przekonania do skrzyni bezstopniowej i przydałaby się opcja "manuela" do wyboru. Ponadto frapujący jest temat bezpośredniego wtrysku. Ile to podziała? Jak bardzo jest ta technologia dopracowana? Jakie są rzeczywiste oszczędności paliwa względem wtrysku pośredniego - bo na razie TSI zbiera pochwały u ludzi jeżdżących w trasie 90km/h (kapelusznicy :D ) i jest krytykowane przez jeżdżących szybko i dynamicznie, że oszczędności brak.

Link to comment
Share on other sites

Prafrazując klasyka... brałbym :evil2:

 

Gdybym miał wybrać tylko jedno auto, które ma być:

  • szybkie
  • przestronne
  • niezawodne
  • dawać przyjemność jazdy
  • i do tego mieć mozliwość realnej jazdy w terenie

 

 

brałbym Forka bez dwóch zdań.

Link to comment
Share on other sites

Prafrazując klasyka... brałbym :evil2:

 

Gdybym miał wybrać tylko jedno auto, które ma być:

  • szybkie
  • przestronne
  • niezawodne
  • dawać przyjemność jazdy
  • i do tego mieć mozliwość realnej jazdy w terenie

 

brałbym Forka bez dwóch zdań.

+ 1 B)

Link to comment
Share on other sites

Prafrazując klasyka... brałbym :evil2:

 

Gdybym miał wybrać tylko jedno auto, które ma być:

  • szybkie
  • przestronne
  • niezawodne
  • dawać przyjemność jazdy
  • i do tego mieć mozliwość realnej jazdy w terenie

 

 

brałbym Forka bez dwóch zdań.

 

A ja cayen

Link to comment
Share on other sites

A ja raz widziałem cayen w Międzygórzu, które miało przednią oś na luźnym śniegu i nie mogło wyjechać. Wzbudziło to mój szczerze złośliwy śmiech, bo kilka godzin wcześniej podjechałem forkiem pod oblodzony, długi i stromy podjazd, na końcu którego był parking ośrodka. Właściciel wciągał tam samochody linką na zbloczu silnikiem elektrycznym, bo nic nie dawało rady B)

Link to comment
Share on other sites

jesli by mial 6 manualna skrzynie i mechaniczna lub visco szpere z tylu to tak, polaczenie CVT z dolaczanym napedem tylnej osi i z elektroniczna kontrola trakcji rodem z VW dyskfalifikuje dla nie ten pojazd

Link to comment
Share on other sites

A ja raz widziałem cayen w Międzygórzu, które miało przednią oś na luźnym śniegu i nie mogło wyjechać. Wzbudziło to mój szczerze złośliwy śmiech, bo kilka godzin wcześniej podjechałem forkiem pod oblodzony, długi i stromy podjazd, na końcu którego był parking ośrodka. Właściciel wciągał tam samochody linką na zbloczu silnikiem elektrycznym, bo nic nie dawało rady B)

 

To całe szczęście że mnie nie stać :)

 

O jeszcze evoque

Link to comment
Share on other sites

A ja raz widziałem cayen w Międzygórzu, które miało przednią oś na luźnym śniegu i nie mogło wyjechać. Wzbudziło to mój szczerze złośliwy śmiech, bo kilka godzin wcześniej podjechałem forkiem pod oblodzony, długi i stromy podjazd, na końcu którego był parking ośrodka. Właściciel wciągał tam samochody linką na zbloczu silnikiem elektrycznym, bo nic nie dawało rady B)

 

To całe szczęście że mnie nie stać :)

 

O jeszcze evoque

Bo to jakieś popierdówki ;)

 

Z dużych suvów tylko Range Rover, w wersji sport też może być :)

Link to comment
Share on other sites

A ja raz widziałem cayen w Międzygórzu, które miało przednią oś na luźnym śniegu i nie mogło wyjechać. Wzbudziło to mój szczerze złośliwy śmiech, bo kilka godzin wcześniej podjechałem forkiem pod oblodzony, długi i stromy podjazd, na końcu którego był parking ośrodka. Właściciel wciągał tam samochody linką na zbloczu silnikiem elektrycznym, bo nic nie dawało rady B)

Trzy tygodnie temu widziałem Forestera, który miał problemy aby włączyć się do ruchu z podjazdu o nachyleniu maksymalnie 5%. Przyznam szczerze, byłem zszokowany. Zatem takie uogólnianie nie ma sensu, gdyż istnieje zbyt wiele czynników (opony, kierowca, przyczepność podłoża, która się może zmienić w ciągu kilku godzin) które wpływają na trakcję pojazdu.

 

A propos kupna Forestera, obecnie na pewno nie, ale za 2 lata gdy przeminą problemy wieku dziecięcego (może ich w ogóle nie będzie) będzie to bardzo fajna propozycja.

 

http://www.youtube.c...h?v=VbetkMgQJC8

Link to comment
Share on other sites

Oglądałem, macałem i faktycznie troche korea, ale i tak jest lepiej niż w poprzednim modelu.

W moim subiektywnym odczuciu brakuje mu tego czegoś co miała 2 gen. Dla niektórych może brzydka sylwetka przypominająca lodówke była tym co mnie w tym samochodzie urzekło, był inny niż obłe koreańce, czy kosmiczne hondy. Obecny forek nie jest ani troche wyjątkowy, wyglądem niczym się nie wyróżnia na plus.

 

 

Czy kupiłbym XT ??? , Tak, ale drugiej generacji z manualem, i chooolera chyba tak zrobię :)

 

ps. zaskoczyła mnie ciekawa postawa pracowników salonu, pomimo że byłem jedynym oglądającym nikt, kompletnie nikt się nie pofatygował żeby ze mna pogadać, ale może to i lepiej spokojnie mogłem go sobie obejrzeć.

Link to comment
Share on other sites

A ja raz widziałem cayen w Międzygórzu, które miało przednią oś na luźnym śniegu i nie mogło wyjechać. Wzbudziło to mój szczerze złośliwy śmiech, bo kilka godzin wcześniej podjechałem forkiem pod oblodzony, długi i stromy podjazd, na końcu którego był parking ośrodka. Właściciel wciągał tam samochody linką na zbloczu silnikiem elektrycznym, bo nic nie dawało rady B)

Trzy tygodnie temu widziałem Forestera, który miał problemy aby włączyć się do ruchu z podjazdu o nachyleniu maksymalnie 5%. Przyznam szczerze, byłem zszokowany. Zatem takie uogólnianie nie ma sensu, gdyż istnieje zbyt wiele czynników (opony, kierowca, przyczepność podłoża, która się może zmienić w ciągu kilku godzin) które wpływają na trakcję pojazdu.

 

A propos kupna Forestera, obecnie na pewno nie, ale za 2 lata gdy przeminą problemy wieku dziecięcego (może ich w ogóle nie będzie) będzie to bardzo fajna propozycja.

 

http://www.youtube.c...h?v=VbetkMgQJC8

Ok, wstyd się przyznać, ale byłem wtedy na letnich :blush:

 

Właściciel ośrodka, nie mógł uwierzyć, dosłownie przecierał oczy ze zdumienia B)

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
O jeszcze evoque

 

W ubiegły piątek w końcu znalazłem chwile i podjechałem do salonu Range Rovera obejrzeć ich modele. Zaczynamy od Evoqua. Jak dla mnie to jest to pewnie konkurent Forestera ale II gen. a nie IV gen. Co ciekawe, miły pan sprzedawca jak usłyszał że ja jeżdżę Subaru (ale nie wiedział którym) wypalił że nad Evoque zastanawiają się i wybierają właściciele Foresterów II gen., wie Pan, z tym silnikiem 2,5 turbo. Wiem doskonale, proszę pana Nadwozie: na zewnątrz wymiary są porównywalne z II gen., podobnie trochę wewnątrz. Ale bagażnik jest nominalnie o wiele większy, ale to dzięki innemu układowi - jest płytszy a wyższy, odwrotnie niż w Forku, a w nowym Forku jest i głęboki i długi, więc jakiś dziecięcy rowerek lub wózek gondolowy lepiej się wpasuje niż w RR. Pozycja za kierownicą - RR bezkonkurencyjny, zakres regulacji góra/dół i wzdłużnie rozkłada Forka na łopatki. Nawet przy moich gabarytach mogłem zająć wygodną pozycję za kierownicą. Niestety, wychodzi różnica w kraju pochodzenia auta czego zaczynam coraz bardziej doświadczać - japońskie nie są projektowane na europejskich dryblasów.

To samo miałem w motocyklu Hondy - była trochę przymała i nawet duże turystyki miały tą samą wadę, a brytyjski Triumph jest jakby skrojony na miarę dla mnie. W RR siedzi się tak samo jak w II gen., czyli siedzenia nie są jakoś specjalnie wysoko nad drogą, ale wyżej niż w osobówce, jak dla mnie optymalnie. W IV gen. siedzenia są zdecydowanie wyżej i siedzi się jak na stołku. Ilość miejsca na tylnej kanapie: jak odsuwam fotel na maxa do tyłu to nawet ciut mniej niż w II gen., a o niebo mniej niż w IV gen. Materiały wykończeniowe/wersje: nie ma nawet czego komentować, bo RR to poziom nawet nie ścigany przez Subaru, bo po prostu nie ten poziom marki. Subaru nawet się nie zbliża (powtórzę że Premium i Subaru nie idą w parze). Ale wiadomo - cena jest zdecydowanie wyższa.

Czy Evoque jest konkurentem IV gen.? W moim odczuciu nie, bo raczej konkuruje z XV gabarytowo. Konkurentem IV gen. może być Freelander w którym również siedziałem i oglądałem. Auto absolutnie nie przypadło mi do gustu zarówno pod względem wyglądu zewnętrznego jak i wnętrza. Nazwałbym to wyglądem siermiężnym, w Land Roverze mówią tradycyjny . Siedzi się tak samo na stołku jak w IV gen. i tak samo ilość miejsca nad głową dla mnie jest ograniczona, a można by się spodziewać olbrzymiej ilości miejsca, a tu figa z makiem. Z tych dwóch wolałbym już zdecydowanie IV gen.

Co bym wybrał? Jak już wcześniej pisałem II gen. pasuje mi gabarytowo (głównie jazda w mieście) i pozycja za kierownicą, więc skłaniałbym się w kierunku Evoqua, ale fajna wersja kosztuje ponad 200 000 zł. II gen. była bezkompromisowa pod względem prowadzenia i osiągów, ale miała słabe wnętrze, RR jest raczej porównywalne do IV pod względem prowadzenia i osiągów (czyli gorzej niż II gen.), ale daje bonus super wyglądu i wnętrza, a dla 3 osobowej rodziny wystarczyłby gabarytowo. No i w przyszłym roku ma być skrzynia ZF 9 biegów (hmm, zaleta czy wada?). A IV gen.? Osiągi RR, ale reszta to typowe Subaru z ceną nieco niższą. Wybór dalej jest trudny.

I jeszcze jedna drobna uwaga co do obsługi klienta: ja rzadko chodzę po salonach samochodowych, ale sposób obsługi u RR jest bardzo dobry, miałem wrażenie że to ja jestem najważniejszy, sprzedawca sprytnie wyciągnął ode mnie adres emailowy pod pretekstem przesłania dodatkowych materiałów, pytał się o ewentualny późniejszy kontakt (takie jeszcze nienachlane naciskanie klienta które z punktu widzenia sprzedaży RR może przynieść efekt), od razu zaproponował przejażdżkę modelem pokazowym, nie wypuścił mnie bez wizytówki oraz katalogu Evoqua. Niestety, w salonie Subaru brakowało kilku elementów dopieszczania klienta. Czy to jest kwestia różnicy marki Premium i typowej? To tylko raczej kwestia odpowiedniego szkolenia.

 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...