Jump to content
pwoy

Naprawa Forestera 9 miesiecy ? Serwis Kocar Poznań

Recommended Posts

:facepalm:

Utrata wartości pojazdu, w tym wszelkich jego podzespołów to proces stały, do czasu aż pojazd stanie się zabytkiem, lub białym krukiem, wtedy wartości te mogą rosnąć. Pojazdy i części/podzespoły używane są po prostu tańsze - prawo rynku.

Wnioskuję o zamknięcie wątku bo zaczyna się dyskusja o wyższości jednych świąt nad innymi. W moich oczach temat przedmiotowy został omówiony.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W moich oczach temat przedmiotowy został omówiony.

Autor wątku jest innego zdania i ma nadzieję, że Dyrekcja znajdzie jeszcze trochę czasu by udzielić odpowiedzi na poniższe pytania:

Były przedstawione pytania i wątpliwości , na które nie uzyskałem odpowiedzi , więc jeszcze raz. Ubezpieczyciel zatwierdził kosztorysy przedstawione przez serwis jeszcze w lipcu i sierpniu 2012 następnie serwis po wymianie sterownika silnika,zegarów,programowania wtryskiwaczy nie potrafił wykazać konkretnych uszkodzeń ,które rzeczoznawca mógłby zatwierdzić-to opinia ubezpieczyciela przedstawiona w piśmie do Rzecznika Ubezpieczonych oraz w programie TVN Turbo(Turbokamera). Chciałbym wiedzieć jakie prace wykonał serwis później tzn np. od listopada do marca.Czy korzystano (zgodnie z sugestią) z pomocy innych ekspertów ? Jeżeli tak to jakich.Czy dyrekcja sprawdził jak wygląda faktycznie proces diagnostyki i naprawy czy też oparł się na tym co przekazał serwis. Dlaczego nie otrzymałem do dzisiaj pisemnej odpowiedzi na moje pismo do Głównego Biura Subaru ,które było przekazane do SIP ? Czy wyjaśniono dlaczego serwis nie odpowiedział na pismo z prośbą o wyjaśnienie sytuacji od mojego pełnomocnika prawnego ? Czy wyjaśniono dlaczego nie dopuszczono do oględzin przysłanego przeze mnie rzeczoznawcy ?- miało to na celu wsparcie serwisu w starciu z ubezpieczycielem. Tych pytań mam więcej ale może wystarczy...

 

Poza tym, poruszona w ostatnich postach tematyka Komisji Nadzoru Finansowego jako narzędzia nacisku na nierzetelnych ubezpieczycieli jest bardzo interesująca. Co prawda wiedza ta nie pomoże już "piorunującemu" foresterowi, ale może pomóc w innych, równie trudnych przypadkach :idea:

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Utrata wartości pojazdu, w tym wszelkich jego podzespołów to proces stały, do czasu aż pojazd stanie się zabytkiem, lub białym krukiem, wtedy wartości te mogą rosnąć. Pojazdy i części/podzespoły używane są po prostu tańsze - prawo rynku.

Części tracą wartość, to oczywiste. Osoba, która poniosła szkody w kolizji spowodowanej przez posiadacza OC nie może ponosić kosztów w związku z naprawą samochodu.

Ubezpieczyciel ma obowiązek zapłacić za naprawę samochodu z użyciem części w stanie takim, w jakim były przed kolizją.

W moim przypadku ubezpieczyciel mógł by dostarczyć i zamontować 18-to miesięczne sprawne tłumiki. Jako, że dostawa takich części była by raczej niemożliwa ;) musi zapłacić za nowe.

Mniej więcej o tym stanowi zasada pełnego odszkodowania.

Chyba nikt rozsądny nie stwierdzi, że samochód po kolizji będzie więcej wart niż przed... bo tłumiki są nowe :) Tylko w takim wypadku orzeczenie utraty wartości tłumików było by dopuszczalne.

 

Wnioskuję o zamknięcie wątku bo zaczyna się dyskusja o wyższości jednych świąt nad innymi. W moich oczach temat przedmiotowy został omówiony.

 

Masz rację. Sam uważam, że moje wywody związane ze KNF są nie na temat, a na pewno już nie pomogą w sprawie piorunującego Forka.

Poproszono mnie więc napisałem.

Jeśli ktoś ma problem z ubezpieczycielem, który kwalifikował by się do KNF niech założy nowy wątek. Wtedy będziemy się produkować bez robienia OT.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie dziwią mnie twoje przygody z serwisem Subaru.Ja mam jak najgorszą opinię o autoryzowanym serwisie Subaru w Szczecinie-firma Agrykoleks przy ulicy Struga.W moim Foresterze doszło do uszkodzenia silnika-kawałem korbowodu urwał się,wbił do cylindra i zniszczył cały silnik.To co przeżyłem podczas naprawy woła o pomstę do nieba.Przeciągali wymianę tzw. małego silnika do 6-ściu miesięcy tłumacząc,że tyle czasu trwa transport morski części z Japonii do Polski.Przez ten czas jeździłem rozklekotanym samochodem zastępczym-mój Forester był na gwarancji.Bezczelność i chamstwo osób pracujących w firmie Agrykoleks przechodziła ludzkie pojęcie.Celował w tym kierownik działu technicznego Jacek Łata i szef Agrykoleksu niejaki Tadeusz (nazwiska nie pamiętam).Po sześciu miesiącach odebrałem niesprawny samochód-na moje uwagi,że silnik nie ma mocy i nie równo pracuje ten,że Jacek Łata wyjaśniał,że miesiąc czasu samochód musi nauczyć się czytać nowy silnik.Efekt-po miesiącu szlag trafił nowy silnik i samochód wrócił do serwisu.Wymieniono mi po raz drugi tzw.krótki czy mały silnik-określenie padło z ust szefostwa serwisu Subaru.Po odbiorze po kilku miesiącach silnik nie pracował jak trzeba.Na tablicy rozdzielczej ciągle zapalały się jakieś kontrolki.Byłem stałym bywalcem serwisu-samochód zabierano do naprawy,dawano mi rozklekotany samochód zastępczy niższej klasy,a mnie wciskano totalne bzdury traktując jak idiotę.Przeciągano naprawy do czasu aż skończyła się gwarancja i w bezczelny sposób informowano mnie,że po upływie gwarancji naprawy będą płatne.Z takim chamstwem i bezczelnością nie spotkałem się w żadnym serwisie-a miałem dużo samochodów.Serwis Subaru Agrykoleks Szczecin jest najgorszym ze znanych mi serwisów.Wiem,że mechanicy pracujący w tym serwisie uciekli z niego do innych firm,bo nie mogli godzić się na warunki panujące w tym serwisie.jeszcze raz przestrzegam przed firmą Agrykoleks Subaru Szczecin.Szefostwo Subaru Polska powinna zamknąć tę firmę i zwolnić ludzi tam pracujących,bo przynoszą wstyd i hańbę firmie Subaru.Ludzie-umijajcie firmę Agrykoleks Subaru Szczecin.Będziecie zdrowsi.A firmie Agrykoleks życzę jak najgorzej.To tylko powierzchowna moja opinia,ale jak trzeba mogę opisać wiele szczegółów świadczących o kompletnej niekompetencji firmy Agrykoleks i jej bezczelnego szefa pana Tadeusza oraz równie bezczelnego i w dodatku chamskiego Jacka Łatę-który potrafił wrzeszczeć na mnie mówiąc że to on decyduję co ma mi wpisać w książeczce gwarancyjnej samochodu.Raz jeszcze apeluję ludzie-omijajcie firmę Agrykoleks Subaru Szczecin.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dziadekjerry, To żeś pojechał... I w dodatku na dzień dobry... :huh: Przypominam o dziale powitań. Warto tymczasem poczekać na obronę Agrykoleksu. Bo krucjat przeciwko ASO było tu już parę i nieraz prawda leżała pośrodku. :rolleyes:

Share this post


Link to post
Share on other sites

dziadekjerry -współczuję ,ale jakoś nie jestem zaskoczony specjalnie.Ten czas sprowadzania części (też to przerabiałem) poraża i dlaczego transport morski a nie lotniczy? może znowu koszty? Co do kompetencji to one też kosztują .Wymiana części na gwarancji też. Cała firma jakoś oszczędna bardzo nie tylko Poznań :rolleyes:

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w SIP wszystko dzieje się jakby wolniej ;) Odpowiedzi na postawione pytania jakoś nie ma ani od dyrekcji ani od serwisu(a oni sami pytali o moje zastrzeżenia i nawet CD ze zmieniarki nie oddali :) ). Może postanowiono zwyczajnie wszystko zamilczeć..sam nie wiem.

Nasuwa mi się myśl, że to słabość organizacji i rzecznika konsumentów powoduje ,że takie sytuacje są dopuszczalne a SIP to toleruje.

Tymczasem życzę szczęśliwego Nowego Roku dla SIP i forumowiczów

Share this post


Link to post
Share on other sites

No sorry, ale pół roku to osiołkiem przez Himalaje chyba. :biglol: Chyba że ten statek to galera z wioślarzami-niewolnikami. :biglol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
w dodatku na dzień dobry

Coś mi się wydaje, że kolega Dziadek nie pisze na forum po raz pierwszy. Po latach przypomniał sobie o naszym istnieniu i postanowił odkurzyć swoją starą sprawę: Opinia o Subaru Forester i firmie Agrykolex Szczecin i niestety ponownie w nie najlepszym stylu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chyba że ten statek to galera z wioślarzami-niewolnikami.
Statek potrzebuje około 4tyg, ale jest przecież transport lotniczy - 'cargo'.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytałem link podany przez Urabus - opinia o Subaru Forester itd. Tak z ciekawości zapytam : czy SIP jakoś wyjaśnił i ocenił postępowanie serwisu w tej sprawie ? Czy jeżeli naprawa gwarancyjna jest nieskuteczna po kilku miesiącach , nie powinni wymienić auta ?(to chyba sfera marzeń,ale z formalnego punktu widzenia?)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś mi się wydaje, że kolega Dziadek nie pisze na forum po raz pierwszy. Po latach przypomniał sobie o naszym istnieniu i postanowił odkurzyć swoją starą sprawę: Opinia o Subaru Forester i firmie Agrykolex Szczecin i niestety ponownie w nie najlepszym stylu.

 

ależ ty masz pamięć :bowdown::)

Share this post


Link to post
Share on other sites
w dodatku na dzień dobry

Coś mi się wydaje, że kolega Dziadek nie pisze na forum po raz pierwszy. Po latach przypomniał sobie o naszym istnieniu i postanowił odkurzyć swoją starą sprawę: Opinia o Subaru Forester i firmie Agrykolex Szczecin i niestety ponownie w nie najlepszym stylu.

Co ma do tego styl ?

Lepiej wywalić z forum forowicza niż naprawić ASO . Jak się pozbędziemy wymagajacego klienta to problem zniknie :yahoo:

Share this post


Link to post
Share on other sites

No wlasnie, tez tak czytam oba watki, i odnosze wrazenie ze niezadowolony klient nie ma prawa glosu na tym forum poniewaz jest to forum importera subaru... wiadomo ze nie kazdy pisze prawde, i rozne rzeczy sie zdzarzaja, ale wnioski zawsze trzeba wyciagac. Jak juz kiedys pisalem popsuta opinie jest trudniej naprawic niz utrzymac dobra. Przykladem niech bedzie sytuacja opisana w ponizszym linku:

 

http://jalopnik.com/owner-of-camaro-zl1-crashed-by-dealership-is-getting-a-1501366861

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lepiej wywalić z forum forowicza niż naprawić ASO .

A kogo wywalono z Forum i kto? :huh:

odnosze wrazenie ze niezadowolony klient nie ma prawa glosu na tym forum poniewaz jest to forum importera subaru..

No przecie napisali niezadowoleni,niektórzy niejednokrotnie. :P

Chyba obaj trochę przesadzacie. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
klient nie ma prawa glosu na tym forum poniewaz jest to forum importera
Nieprawda. Można wypisywać co się chce, byle nie naruszać prawa. Problem polega na tym, że wiele krucjat przeciwko ASO tutaj na Forum było bardzo nierzetelnie przeprowadzonych i na końcu okazywało się, że prawda leżała albo pośrodku, albo, co najgorsze, winnym okazywał się inkwizytor... ;):) Inna sprawa, że często zbyt pochopnie wystawia się armaty do dosyć błahych przewinień ASO. Muszę przyznać, że sam miałem kilka konfliktów z autoryzowanymi stacjami, ale ponieważ ostatecznie szefostwo przeprosiło za błędy - rozstaliśmy się w pokoju bez pośrednictwa Forum. :rolleyes: Edited by sebachon

Share this post


Link to post
Share on other sites
A kogo wywalono z Forum i kto? :huh:

Wystarczy zablokować temat .

Zwykle w takie tematy włączają się inni forowicze którzy nie maja pojęcia o konkretnym przypadku . Często stają w obronie ASO , a przecież każdy przypadek jest inny . Widzę że niektórzy staja w obronie konkretnego ASO , chyba tylko po to aby zaistnieć albo przypodobać się właścicielowi . Z psychologicznego doświadczenia wiem , że ludzie stają po stronie osoby którą znają - a takim jest ASO . Forowicz który wszedł na forum się poskarżyć jest osoba obcą i nie znaną , więc z góry powinien się spodziewać niechęci .

To takie moje luźne spostrzeżenia i przepraszam za off top .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zwykle w takie tematy włączają się inni forowicze którzy nie maja pojęcia o konkretnym przypadku
Ale mają już pojęcie o co najmniej kilku, które pojawiły się wcześniej i rezultaty były nieraz zaskakujące.
Widzę że niektórzy staja w obronie konkretnego ASO , chyba tylko po to aby zaistnieć albo przypodobać się właścicielowi .
Dobre... :D Przypominam, że to raczej ASO musi się starać o klientów, a nie odwrotnie. Taki mamy kapitalizm... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przypominam, że to raczej ASO musi się starać o klientów

 

Tylko o nowych, później różnie bywa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Widzę że niektórzy staja w obronie konkretnego ASO , chyba tylko po to aby zaistnieć albo przypodobać się właścicielowi .

Równie dobrze można napisać,że niektórzy prowadzą krucjatę przeciwko wszystkim ASO,lub tylko chcą zaistnieć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Widzę że niektórzy staja w obronie konkretnego ASO , chyba tylko po to aby zaistnieć albo przypodobać się właścicielowi .

Równie dobrze można napisać,że niektórzy prowadzą krucjatę przeciwko wszystkim ASO,lub tylko chcą zaistnieć.

 

ASO ma się bronić dobra pracą i szanowaniem klienta . Nawet jak mu się klient nie podoba to ma wyjaśnić a nie obrażać . Dla mnie ASO nie muszą istnieć .

Jak mi wymienili trzeci kolektor wydechowy i znów popękał to mi zaproponowali wymianę . Ja go pospawałem i śmiga dwa lata . Nie widzę powodu do narzekań ale czasem warto posłuchać klienta zanim się go przegoni . Jeżdżę do ASO z autami na gwarancji ale czwartego subaru chyba nie kupię .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wystarczy zablokować temat.

Tak zmuszony jestem postąpić również w przypadku tego wątku. I to wcale nie dlatego, żeby uniemożliwić komuś napisanie krytycznej wypowiedzi na temat sieci dealerskiej, czy produktów z logo Subaru. Robię to ponieważ kontrowersyjne wątki, szczególnie te w Pytaniach do Dyrekcji, prędzej czy później stają się pożywką dla tych, którzy nie mając nic do napisania w danej sprawie, postanawiają ubrać ten fakt w słowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam Forumowiczów,

Udawanie ,że problemów nie ma, nie spowoduje, że znikną...

 

W związku z kolejnym zablokowaniem tematu na forum (Naprawa Forestera 9 miesięcy? Serwis Kocar Poznań) mam pytania do Dyrekcji.

Ponieważ nie otrzymałem od Dyrekcji wyjaśnień i odpowiedzi na temat ciągnącej się prawie rok naprawy i nieudolnej próby udowodnienia przez ASO w Poznaniu ubezpieczycielowi tego ,że koszty naprawy są zbyt wysokie, pytam czy etyczne jest zamykanie wątku (mającego prawie 12 tyś wyświetleń) przed wyjaśnieniem sprawy.

Czy chodzi o skazanie problemu na zamilczenie ?

Czy to norma w SIP, że udzielanie odpowiedzi ,naprawy, sprowadzanie części trwa miesiące?? Niedługo minie rok od mojej prośby o wyjaśnienia.

Czy zaciemnianie,pomijanie problemów to zasada zgodna z normami etycznymi określonymi m.in. przez prezydenta FHI oraz SIP?

Czy Dyrekcja ma jakikolwiek wpływ na autoryzowane serwisy i dealerów ?

Jeżeli zadane pytania w zablokowanym wątku są niejasne proszę pytać chętnie wyjaśnię.

Czy wątek zablokowano ze względu na niepochlebne opinie mimo,że od tematu bardzo nie odbiegały ?

Umiejętność rozwiązywania problemów, mierzenie się z nimi to są wartości...chciałbym wierzyć,że znane w SIP

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja chciałem ci zwrócić uwagę że to nie Dyrekcja zablokowała tamten wątek tylko moderator. Ja bym rozwiązywał problem z @Urabusem, a nie zawracał gitarę Dyrekcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja chciałem ci zwrócić uwagę że to nie Dyrekcja zablokowała tamten wątek tylko moderator.

Tak jest w rzeczy samej.

 

@@pwoy, pisałem już o tym wcześniej, jeśli masz jakieś uwagi co do moich działań to zapraszam na PW.

 

Było nie na temat .

Dokładnie.

 

Wątek był otwarty tak długo dopóki nie zaczęły pojawiać się w nim posty niezwiązane z tematem, a nawet dłużej. Zamknięcie wątku niczego nie zamilcza, gdyż jest on wciąż dostępny do przeglądu dla wszystkich zainteresowanych. Każdy może go czytać do woli i wyrobić sobie własną opinię na temat tego kto zawinił w sprawie naprawy "piorunującego" forestera. Osobiście najbardziej przekonała mnie opinia Carfita, wyrażona tu, myślę że byłoby to najlepsze rozwiązanie w tym przypadku, może nie komfortowe, ale optymalne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...