Jump to content

Naprawa Forestera 9 miesiecy ? Serwis Kocar Poznań


pwoy
 Share

Recommended Posts

Może organizacja dealerska coś poradzi ? Mój Forster 2.0D został uszkodzony podczas burzy przez piorun, stoi w serwisie od lipca ub.roku.Naprawa w ramach AC.Płacę raty leasingowe,samochdu nie mam a serwis kombinuje od tylu miesięcy.Nie zaproponowano mi nawet auta zastępczego.Czy to dobrze świadczy o irmie i marce ?

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 149
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Samochód zastępczy leży w takim przypadku chyba w gestii ubezpieczyciela?

 

Faktycznie jednak czas naprawy poraża, trudno sobie wyobrazić okoliczności wymagające tylu miesięcy na naprawę. Taką sprawę może wyjaśnić tylko Dyrekcja, przenoszę prośbę do działu Pytania do Dyrekcji.

Link to comment
Share on other sites

Naprawa w ramach AC.

 

Nie zaproponowano mi nawet auta zastępczego.Czy to dobrze świadczy o irmie i marce ?

 

Popisując umowę AC zgodził się Pan z warunkami tego ubezpieczenia w tej właśnie firmie. Domyślam się, że polisa ta nie zapewnia Panu auta zastępczego na czas naprawy, więc trudno sie dziwić że nie zaproponowano takiego rozwiązania.

Serwis wykonuje tylko naprawę. W wypadku likwidacji szkód, po akceptacji przez ubezpieczyciela kosztorysu naprawy, lub po przekazaniu przez ubezpieczyciela takiego kosztorysu. I od tego trzeba zacząć. Ma Pan taki kosztorys?

Link to comment
Share on other sites

Ja miałem podobną sytuacje z pzredłużającą się, u mnie ewidentnie z winy ASO (obecnie już nie jest to ASO subaru) naprawą. Jeden telefon i mail do SIP załatwił sprawę z samochodem zastępczym -wykonano gest handlowy mimo że mi się samochod zastępczy nie należał nastęopnego dnia podtsawiono mi go pod blok.

Link to comment
Share on other sites

Mielimy taki przypadek, w naszym dziale, konkretnie RAV4

Naprawa trwała ok 3 miesięcy.

Po pierwsze porozumienie się w sprawie uszkodzeń z Ubezpieczycielem jest bardzo trudne.

Wykrycie uszkodzeń przez serwis też nie jest łatwe.

Większość systemów jest uszkodzonych.

Istnieje również ryzyko dodatkowych uszkodzeń po wstępnej naprawie.

Czasem w grę wchodzi nawet lakierowanie elementów. W RAV4 opaloy spoiler klapy tylnej i rant dachu.

Ubezpieczyciel twierdził na początku że to mogą być otarcia po antenie CB. :D

 

Można byłoby tak pisać i pisać. Na pewno miał Pan wielkiego pecha. Serwisy boja się takie auta naprawiać.

Co do auta zast. z polisy wynajem jest na określony termin zgodnie z warunkami umowy.

Trudno byłoby gdyby diler brał na siebie pełne koszty wynajmu, to zrozumiale.

Gdyby Dyrekcja wyraziła zgodę na auto zastępcze w tej samej klasie to tylko im bardzo dziękować.

Nie znam sprawy. Co innego jeżeli wina stoi po stronie serwisu.

Aha co do narzekań typu " płacę raty leasingowe" lub jak to jest opisane w artykule z linka od pio-ryfa "Japońskie samochody w dodatku cieszą się niezawodnością i przez pewien czas myślałem, że wybór był dobry. Teraz muszę zweryfikować swój pogląd." wydają mi się nieco żałosne.

Co ma jakość wyprodukowania pojazdu do obsługi serwisowej oraz ubezpieczeniowej Klienta.

Kupiłeś Forumowiczu dobre auto, a że stało się jak się stało to już inna bajka.

Niemniej życzę powodzenia i rychłego odbioru pojazdu z serwisu.

Edited by subydu
Link to comment
Share on other sites

Z leasingiem jest niestety tak, że brak samochodu, czyli naprawy etc. nie zwalnia z płacenia rat leasingowych, jest to określone w umowie leasingowej ( przynajmniej ja u siebie znalazłem taką formułkę)

Generalnie leasingodawcy nie interesuje, czy auto jeżdxi czy nie, raty mają wpływać i już.

Jest to typowy przykład pecha

Link to comment
Share on other sites

Generalnie leasingodawcy nie interesuje, czy auto jeżdxi czy nie, raty mają wpływać i już.

 

to normale, ale niezależnie od tego czyja to wina nie jest normalne że naprawa samochodu trwa 9 miesięcy

Link to comment
Share on other sites

  • Dyrekcja SIP

Przesłałałem zapytanie do DT i Kocara.

 

Obawiam się jednak, że odpowiedzi bedę mógł otrzymać dopiero po świętach.

Jak by nie było - 9 m-cy .... to bardzo długo ....

 

 

Pozdrwienia

Link to comment
Share on other sites

Przesłałałem zapytanie do DT i Kocara.

 

Obawiam się jednak, że odpowiedzi bedę mógł otrzymać dopiero po świętach.

Jak by nie było - 9 m-cy .... to bardzo długo ....

 

 

Pozdrwienia

 

Czy to oznacza że Dyrekcja nie zna sprawy i dowiaduje się z forum o takim przypadku ?

Ja mam kilka zastrzeżeń do Kocara w podobnym tonie ale chyba nie warto .

Link to comment
Share on other sites

@@lojszczyk, Przecież Dyrektor nie monitoruje na codzień pracy wszystkich ASO, a forum jest m. in. również do zgłaszania problematycznych spraw, bo to umożliwia wprowadzanie korekt i poprawek podnoszących jakość naszych serwisów.

 

Dla mnie to oznacza że ASO nie stanęło na wysokości problemu . Skoro nie mogli sobie dać rady , to dlaczego nie informowali centrali ?

Jakoś nie mogę w to wszystko uwierzyć . To niedopuszczalne że klient musi się uciekać do pisania na forum w sprawach oczywistych . Auto to nie jest maszynka do golenia bez której da się wytrzymać na co dzień i kosztuje sporo .

Link to comment
Share on other sites

Nie znamy szczegółowo sprawy. Bywa ,że coś utyka na styku ASO, klient, towarzystwo ubezpieczeniowe - różne są tego przyczyny. Trzeba poczekać aż Dyrekcja coś ustali.

Edited by Dobi1972
Link to comment
Share on other sites

@@lojszczyk,zwróć uwagę na

Naprawa w ramach AC.

Nie jest to naprawa gwarancyjna czy zlecona przez użytkownika.

Zakres i kosztorys napraw musi być uzgodniony z ubezpieczycielem,a firmy ubezpieczeniowe nie lubią wydawać dużych sum.

Resztę sobie dośpiewaj,domyśl się,albo poczekaj na wyjaśnienia Dyrekcji.

Link to comment
Share on other sites

@@lojszczyk, Przecież Dyrektor nie monitoruje na codzień pracy wszystkich ASO, a forum jest m. in. również do zgłaszania problematycznych spraw, bo to umożliwia wprowadzanie korekt i poprawek podnoszących jakość naszych serwisów.

 

Dla mnie to oznacza że ASO nie stanęło na wysokości problemu . Skoro nie mogli sobie dać rady , to dlaczego nie informowali centrali ?

Jakoś nie mogę w to wszystko uwierzyć . To niedopuszczalne że klient musi się uciekać do pisania na forum w sprawach oczywistych . Auto to nie jest maszynka do golenia bez której da się wytrzymać na co dzień i kosztuje sporo .

 

Zawsze mogłes dać wolną rękę serwisowi żeby działał , wystawili by Ci rachunek , a Ty dochodż swoich spraw , najczesciej w sądzie . Jak sądze ASO za kazdym razem konsultowało zakres napraw bo ubezpieczyciel od razu nie zezwoli na zamawianie wszystkiego i dlatego to trwa niestety

Link to comment
Share on other sites

awsze mogłes dać wolną rękę serwisowi żeby działał , wystawili by Ci rachunek , a Ty dochodż swoich spraw , najczesciej w sądzie . Jak sądze ASO za kazdym razem konsultowało zakres napraw bo ubezpieczyciel od razu nie zezwoli na zamawianie wszystkiego i dlatego to trwa niestety

 

najczęsciej chodzi o to kto ma zaplacić....i czy ma ochotę... :)

 

Mnie chodzi o to że Dyrekcja wysyła pismo i z tego wynika że nic nie wie o sprawie . Dla mnie to dziwne . ;)

 

a dlaczego ma wiedzieć....Dyrekcja ma sie zajmować naprawami aut i ustaleniami z ubezpieczycielem ?..... Przy okazji wiazka głowna For.D. to +- 20 tys zł :rolleyes:

Link to comment
Share on other sites

Może organizacja dealerska coś poradzi ? Mój Forster 2.0D został uszkodzony podczas burzy przez piorun, stoi w serwisie od lipca ub.roku.Naprawa w ramach AC.Płacę raty leasingowe,samochdu nie mam a serwis kombinuje od tylu miesięcy.Nie zaproponowano mi nawet auta zastępczego.Czy to dobrze świadczy o irmie i marce ?

Carfit, klient w dobrej wierze oddaje pojazd do ASO, chcą rozwiązać problem w możliwie optymalny, finansowo i czasowo sposób. Po czym po 9 miesiącach oczekiwania, podczas których wykazał się niesamowitą cierpliwością, próbuje ostatniej szansy rozwiązania problemu, czyli kontaktu z Dyrekcją. A tu otrzymuje odpowiedź, że w zasadzie sam jest sobie winien, bo mógł rozliczyć naprawę za gotówkę i później walczyć o odzyskanie pieniędzy przed Sądem. Na pewno wiedząc a priori jak sprawy się potoczą, nigdy by się w taki 'kanał' nie pchał. Ale niestety po fakcie to każdy jest mądry. Wykaż trochę empatii...

Link to comment
Share on other sites

Ależ ja nie wskazuję winnego zaistniałej sytuacji . Dziwi mnie że taki przypadek jest nieznany dyrekcji . Moim skromnym zdaniem to ten przypadek powinien być analizowany przez projektantów FHI a nie tylko przez SIP . Chodzi mi o przypadek zniszczenia przez piorun . :wacko:

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...