Jump to content

Stambuł-Istambuł


Jacky X
 Share

Recommended Posts

Byłem rok temu Saabem.

Ciekawostek multum, szczególnie jak się wpada samochodem pod Sultanahmet :)

Napisz dokładnie co chcesz wiedzieć, bo nie chce mi się opisywać całej podróży.

Link to comment
Share on other sites

Generalnie co wspominasz najprzyjemniej. Czego nie można przegapić, jakaś wycieczka, jakaś potrawa, coś ciekawego itp. Powiedzmy,że przewodniki dosyć dobrze traktują zabytki :Hagia Sofia, Błękitny Meczet ale dla turysty też coś innego może zrobić niezwykłe wrażenie, które na długo zapamięta.

Link to comment
Share on other sites

dla turysty też coś innego może zrobić niezwykłe wrażenie, które na długo zapamięta.

 

Przejazd autem, najlepiej za kierownicą, z północy na południe w ciągu dnia. :idea:

 

Jeździ się tam tak jak w Warszawie w korkach kilka lat temu czyli wjeżdżasz pod prąd, wyprzedasz z każdej strony itp., jedyna różnica to trąbisz lub na Ciebie trąbią w celach ostrzegawczych :lol:

Kręciłem się kiedyś po całym Stambule 2,5h szukając tego Błękitnego Meczetu :angry:

Link to comment
Share on other sites

Warto odwiedzic Kryty Bazar jako zabytek, a Bazar Korzenny, zeby poczuc atmosfere orientu. I koniecznie sie potargowac, bo inaczej sie obraza ;) Jak Ci sie uda, to moze Cie poczestuja baaardzo slodka herbatka jablkowa w naparsteczku;)

Edited by zoui
Link to comment
Share on other sites

No dobra, skunksie...

po pierwsze primo jedzenie. Jest mego kosmiczne, jednak nie w obrębie najstarszego miasta, tylko gdzieś tu : http://goo.gl/maps/Sou4B

Jesteś turysta, dostaniesz menu bez cen, ale ze zdjęciami, Turek dostanie bez zdjęć, ale ma ceny...reszty się sam domyśl.

 

Jeśli chodzi o bazary...to Grand Baazar, to taki Stadion. Można się przejść, ale nie warto kupować.

Samo miasto jest piękne. Meczety, pałace, cysterny, wszystko warto obejrzeć. Dla mnie świetnym miejscem są cysterny przy Błękitnym Meczecie :

yerebatan.com

Ryby nad bosforem są świetne Wogóle, żarcie rządzi po całej linii. Baran, kulki z kaszy bulgur, zawijasy w liściach winogron...szkoda słów, bo się można obślinić. Szczerze polecam sok ze świezych granatów ciśniętych na ulicy. Wycieczka statkiem startującym przy moście nad cieśniną Galata który płynie wzdłuż miasta pod dwoma mostami z Azją, jest fajna, szczególnie jak słońce parzy w ryło.

Fajnie, jakbyś miał przewodnika z Istanbulu. Ja tam spędziłem 5 tyg pare lat temu i zdecydowanie to były najlepsze wakacje.

 

Nie wiem jak cenisz finanse, ale tanio nie jest. W hoteliku...dość koszmarnym, obok mosty Galata, chcieli nas skasować 50€/os/noc. Trafiłem na "hotel" Paris2 : http://goo.gl/maps/ydkaU. Hotel jest pod władaniem Ukraińców z pobliskiego czterogwiazdkowca. Zapłaciłem 40€/3os/3dni. Parking bardzo strzeżony kosztował 5€. Ukraińcy byli przemili, generalnie Polski język wystarczył do pogadania :D. Po Angielsku ciężko się dogadać, nawet z młodymi, nie wiem, jak inne języki z naszej okolicy. Teściu po rosyjsku pomagał czasem ;)

 

Zdecydowanie polecam wycieczkę samochodem. SAm dojazd do IST. to już przygoda. Festiwal żarcia zaczyna się w Serbii (węgry przespałem). WIdoki też. Droga mało męcząca. Wyjechałem w piątek o 16 z Wawy, o 21 z PL, w niedziele o 6 rano byłem w IST. Powrót przez Rumunię na półcos, przez Trasę Transfogarską. Mistrzostwo świata pełną gębą. Rumunia jest mega fajna. Coś jak polska ~89r .Oczywiście mówię o szlaku poza głównymi trasami, bo autostrady mają lepsze niż u nas.

 

Jeśli piszę o jeżdżeniu. W IST wystarczy załapać dynamikę ruchu Turasów. Najgorsze, to stać na środku jak ostatnia pizda i się rozglądać. Ostro przed siebie i będzie dobrze. Turasy nie są głupie, samochodu nie będą sobie psuć. Ceny paliw, z tego co pamiętam, PB~9zł, LPG ~5zł. Generalnie wszystko jest x2 w stosunku do Polski. Tak było w 2006 i w 2011.

Jakbyś chciał coś więcej, pisz. Ja zdecydowanie polecam wycieczkę, bo bardzo warto.

Link to comment
Share on other sites

Rejs po Bosforze.

Galata Tower ciekawy widok na panoramę miasta.

Dzielnica Beyoglu można się zabytkowym tramwajem przejechać.

Wszystkie bazary.

Mieszkaliśmy pod samym Błękitnym Meczetem prawie, to była połowa września hostel 15 jurków za dobę od osoby bodajże, standard raczej low budżet w cenie śniadanie na tarasie z widokiem na Bosfor, klima w pokoju i łazienka. W obsłudze pracowali Kurdowie, z którymi się całkiem nieźle zintegrowaliśmy ;)

Byłem tydzień i czasu na wszystko nie starczyło.

Jeśli interesuje Cie piłka nożna to są 3 konkretne drużyny może warto by poczuć atmosferę tureckich stadionów ;) jakiś derbowy mecz może :)

Sydney Hostel się nazywał przybytek w którym mieszkaliśmy.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli piszę o jeżdżeniu. W IST wystarczy załapać dynamikę ruchu Turasów.

 

Tia. Ja złapałem tę dynamikę jakieś 500 km na południe od IST.

Zaczęło sie od tego, że masowo ignorowano mój kierunkowskaz, klakson już nie. :biglol:

 

Tureckie żarcie - bajka. Na początku płaci się frycowe za niewiedzę. Doświadczenia nabywasz po kilku naciągnięciach.

 

W IST spędziłem niewiele czasu, dużo więcej w części azjatyckiej kraju. Jedno moge powiedzieć: jedni z najbardziej uczynnych i bezinteresownych ludzi jakich spotkałem, a zjeździłem sporo. Oczywiście pomijamy żyjących z turystów.

Link to comment
Share on other sites

Faktycznie w upalny dzień a takich tam nie brakuje cysterny to jak ulał :)

O żarciu nawet nie zaczynam pisać to trzeba poczuć :)

 

Komunikacja miejska powal w porównaniu do tego co mamy u nas w kraju, także o poruszaniu sie po mieście furą chyba lepiej zapomnieć bo po co sobie życie utrudniać :)

Edited by wolus
Link to comment
Share on other sites

W samym mieście nigdy nie byłem, ale pewnie z 20 (albo i więcej) razy przepływałem przez Bosfor i z tej perspektywy wygląda bajecznie. Szczególne wrażenie robi nocą.

Link to comment
Share on other sites

To ja też coś dorzucę, bo zdarza mi się ostatnio średnio raz w roku odwiedzić Istambuł/Stanbul/Konstantynopol :) . Jedzenie, jak już było wyżej, totalnie kosmiczne. A najlepszy kabab jedliśmy nad samym Bosforem w takim barze pod plandeką w okolicach ostatniego przystanku tramwajowego na Kabatas :). Brzmi znajomo, co?

post-280-0-59084300-1364511096_thumb.jpg Cena za kebaba - cztery "terkisz lira". No i Ayran!!!! Takie rzadkie słone mleko z wodą. A może to jogurt? W każdym bądź razie na upał i na ostre jedzenie nie ma nic lepszego.

 

Do listy obiektów do zobaczenia dorzuciłbym jeszcze spacer po deptaku Istiklal na Taksimie (ulica właściwie nigdy nie zasypia...zresztą cały Istambuł nie zasypia) i taras widokowy na Istanbul Saphire na najwyższym budynku Turcji. No i jak już będziemy na górze, to polecam odżałować te 10 czy 15 Euro i skorzystać ze 4D Sky Ride helikopterem po Istambule. Taka dzisięciominutowa symulacja. Dobrze też odwiedzić Galata Tower, jak już będziemy w tamtej części, czyli na Taksimie. Ja miałem to szczęście, że byłem tam dwa, czy trzy razy na kolacji - Dżizas, nawet nie wiem i nie chcę wiedzieć ile to kosztowało..... :D Program artystyczny z pokazem tańców ludowych z tamtego obszaru i oczywiscie belly dance - taniec brzucha. A wieczorna panorama na Golden Horn, Sułtanahmet, Bosfor i te podświetlone wieże minaretów - bezcenna!!!

 

Komunikacja publiczna (tramwaje, autobusy, metro), przynajmniej w obrębie tej częśći turystycznej, bardzo efektywna. Ale z kolei przejażdżka taksówką, zwłaszcza, jak się podpuści kierowcę, to dopiero niezapomniane, ekstremalne przeżycie. Spokojnie można to nazwać wariactwem, nawet z naszego polskiego punktu widzenia!!!!

 

Ciekawostaka z ostatniego wyjazdu, która wprawiła mnie w osłupienie totalne:

Teraz w styczniu zatrzymalismy sie w tym samym hotelu, w którym bylismy w czerwcu zeszłego roku. I niedaleko od hotelu jest taki deptak ze sklepami, barami. Deptak jakich wiele. W jednym z barów byliśmy wtedy ze dwa razy na kebabie. Teraz zdecydowalismy, że też tam pójdziemy. Na miejscu stanęliśmy w kolejkę. Zimno było. Ja czapka na głowie, kurtka zimowa, rękawiczki. Generalnie zero niebieskiego koloru. Żadnych objawów zewnętrznych. Nic... I nagle gościu zza baru mówi do mnie:

- "Hey, I remember you. You are Subaru man ".... :o :o :o :o :blink: :blink: :blink: SZOK!!! Mówię mu:

- "No!! It is not possible. You cannot remember me. I was here 8 months ago"

- Yes, yes. I remember, you are from Polonia, yes?"

Kurde!! Rozwalił mnie totalnie. Istambuł, 15, czy ile tam milionów ludzi. Pewnie drugie tyle turystów, a gościu zza baru zapamiętał jakiegoś fana Subaru z Polski.

Nie pozostalo mi nic innego, jak rozpiąć kurtke zimową, pokazać niebieski polar jako ewidencje i zrobić sobie zdjęcie z gościem zza baru :) :)

Zaznaczam, że nie rozrabialiśmy wtedy w czerwcu, ale byłem ubrany rzeczywiście na subarowo. No i dużo rozmawialismy o zbliżającym się EURO. Może dlatego nas zapamiętał. Ale i tak jestem zszokowany.

 

post-280-0-75340300-1364510818_thumb.jpg

pzdr

Edited by Golfstrom
Link to comment
Share on other sites

  • 5 months later...

Właśnie wróciłem z Istambułu. Polecam wszystkim,miasto jest niesamowite i bardzo mi się podobało. Jeszcze nigdy wcześniej nie zrobiłem w 7 dni 350 zdjęć. Turcy są przemili no może na bazarach jest to nie do zniesienia ale poza bazarami są naprawdę otwarci,często żartują i są to żarty na poziomie.

 

Z obowiązowych punktów programu:

1) Hagia Sofia

2)Błękitny Meczet

3)Pałac Topkapi

4)Pałąc Dolmabachce

5)Cysterny

6)Wyspy książęce !!!

 

O kebabach nie wspomnę. Pychota: doner,durum,szisz,iskander. Pyszne desery. Itp. Ceny umiarkowane.

Link to comment
Share on other sites

Witaj

Zapewne w sieci i różnego rodzaju przewodnikach pięknych kolorowych zdjęć Stambułu jest bez liku.Bazarów,meczetów,ulic itp. Mnie urzekł widok Hagi Sofia i Błękitnego Meczetu na tle Bosforu. Ale to zdjęcie nie oddaje tego zapierającego dech wrażenia:

 

aac8ce6811291b37.jpg

Link to comment
Share on other sites

Byłem w czerwcu tego roku i na mnie największe wrażenie zrobił ogrom tego miasta i wszechobecne korki o każdej porze dnia i nocy

 

post-2365-0-99058200-1377981163_thumb.jpg

Edited by lukass
Link to comment
Share on other sites

Ogrom miasta to fakt. Chyba 20 mln mieszkańców :o . Ja niezapuszczałem się na azjatycką część oprócz Taksim i Istikal. Kręciłem się głównie po starym mieście i zabytkach to było w miarę. Taksówką jechałem kilka razy i rzeczywiście ścisk,trąbią i jeżdżą na gazetę ale nie ma tragedii. W metrze i tramwaju bywa konserwa. Ale i tak było MEGA.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Odkopuje, bo chciałem polecić hostel w dzielnicy Kadikoy (strona azjatycka):

http://pl.tripadvisor.com/Hotel_Review-g293974-d1765295-Reviews-Hush_Hostel_Lounge-Istanbul.html

 

Hostel bardzo blisko promu zaraz obok mnostwa kanajpek i sklepow. 16eur/os z wypasionym sniadaniem.

 

A sam Istambul polecam zdecydowanie - robi wrazenie przeogromne :ok:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...