Jump to content

FORUMOWI KRWIODAWCY - razem ratujemy życie !!


Recommended Posts

9 godzin temu, hemi112 napisał:

ze oddawanie powoduje nadciśnienie

Nie powoduje. Oddajemy +/- 450ml krwi, czyli mniej niż 10%. Nie jest to ilość, którą organizm odczuwa jako zagrażającą życiu i zwęża naczynia zwiększając ciśnienie krwi.

9 godzin temu, hemi112 napisał:

powoduje osłabienie immunologiczne

"Osłabienie" to stricte występuje. W końcu wraz z erytrocytami oddaliśmy leukocyty, fagocyty, limfocyty i masę innych komórek odpornościowych. Nie jest to jednak stan wpływający na zdrowy organizm!

9 godzin temu, hemi112 napisał:

ktoś intensywnie oddaje krew po 4-6 razy na rok i chce zaprzestać ,to lepiej stopniowo  zmniejszając częstotliwość

To także mit. Zdrowy organizm STALE unicestwia własne "zużyte" komórki np. w śledzionie giną trombocyty i erytrocyty. STALE też buduje nowe komórki z odzyskanego w śledzionie żelaza.

Jeżeli zaprzestaniemy oddawania, dla ZDROWEGO organizmu nic wielkiego się nie stanie. Będzie więcej komórek unicestwiał w śledzionie... Równowaga morfotyczna krwi musi być zachowana. :)

Dlatego właśnie przeprowadzane są KAŻDORAZOWO badania lekarskie przed donacją.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 156
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Wczoraj zdane , dziś byłem w moim zaznajomionym PCK i stwierdziłem,że skoro medale i honory mi sie należą ,to można odebrać :P Po podliczeniu wyszło 17 litrów, czyli II stopień (po 6l) i II stopień

No to ciach ,akurat dzisiaj z rana po nocnym dyżurku wbiłem do krwiobusa (niestety brak stałego punktu) i oddałem ostatni raz w tym roku , w sumie piąty raz Pozdrawiam i zachęcam

W grudniu zaliczyłem 18-tkę. Zajęło mi to 11 lat. Bardziej honorowy już być nie mogę Najbardziej upierdliwe są rzeczy "okołooddaniowe" - sam proces pompowania jest naprawdę bezstresowy - 10 minut

Posted Images

WOJO są różne mity ,ale i wiele rzeczy sie słyszy.

Co do kwesti ,ze stopniowo trzeba wyhamowywać z oddawaniem krwi ,to są dwa obozy ,jedni,że hamujemy stopniowo,a inni ,ze można spokojnie nagle przestawać (czasem to względy chorobowe).

Z drugiej strony skoro organizm sam się reguluje i ogarnia,to i po przestaniu oddania krwi  sam sobie poradzi ,bo się zregeneruje i działa spokojnie dalej.

 

Odlecieć przy oddawaniu krwi może zdarzyć się każdemu.

Lepiej oczywiście coś zjeść,wypić,wypocząć itd,ale na odjechanie może mieć różniasta niedyspozycja,której nawet nie czujemy.

 

Ostatnie  oddawanie krwi: 30.08 ,po dobie na dyżurze (7-7), upał,temperatura po oddaniu ok 28 stopni, szybkie zakupy tu i tam ,i spokojnie bez problemu.

Raz wyspany przez 10h,październik ,12 stopni na zewnątrz, konkretna kolacja, i śniadanie , po oddaniu krwi jade autem ,a tu mroczki po może 2-3 min, zjazd na chodnik połową auta, zyby w dół ,kilka oddechów i po ok.30s wsio elegancko :)

Link to post
Share on other sites
  • 3 months later...

Z okazji sw. Mikolaja dalem cos od siebie - 450 ml. Czuje sie dobrze, w nagrode wypilem pol litra Coli ;) 

 

Austriacki Czerwony Krzyz - Rotes Kreuz wprowadzil centralny rejestr krwiodawcow i karty do donacji - wszelkie dane sa przetwarzane i gromadzone w systemie, wiec nie trzeba zbierac papierkow i kwitow. 

 

System moze przypominac o kolejnej akcji - zaproszenie na Blutspendeaktion; blokuje dawce do uplywu 56 dni od ostatniej donacji i monitoruje ilosc donacji w ciagu kolejnych 12 miesiecy: 4 dla kobiet i 6 dla mezczyzn. 

 

Ale najfajniejszym jest, kiedy niespodziewanie ktoregos dnia przychodzi sms z mniej wiecej takim powiadomieniem: 

 

Drogi Dawco! Twoja krew zostala podana i przysluzyla sie zdrowiu pacjenta. Dziekujemy za Twoja ofiarnosc.

 

 

Edited by Christoph
  • Upvote 2
Link to post
Share on other sites

Christoph bardzo fajny komunikat dostałeś ,który pewnie podbudował - i o to chodzi :)

Akurat pracuję na SOR i czasem mamy pacjentów ,którzy w trybie pilnym trafiają na blok i potrzebna jest krew i wtedy sie to widzi.

Ale typowego normalnego toczenia krwi np.na oddziale wewnętrznym(interna) w sytuacji kiedy morfologia u pacjenta jest słaba ,lub leci w dół - tego nie widzimy.

 

Ogólnie: krew jest potrzebna jak cholera: od reperowania osób ,które maja pewne braki ,przez operacje planowe gdy normalnie idzie krew ,po  pilne ratowanie życia gdy mamy skomplikowany nagły zabieg ratujący życie.

Sam oddaje krew i wiem,że moja jednostka mogła być powoli kapana choremu pacjentowi lub szybko przetaczana ,bo walczyli o czyjeś życie.

Link to post
Share on other sites

@hemi112, dzisiaj bylem drugi w kolejce. Przede mna jako pierwszy gosc, ok. 60 lat i oddawal krew 88 raz (!). Powiedzial, ze w mlodych latach mial bardzo powazny wypadek i potrzebowal krwi, pietnascie zlamanych kosci i liczne operacje. Od tego momentu ceni kazdego krwiodawce. Sam, odkad mu wolno, regularnie oddaje krew, bo wie, ze ona ratuje zycie. 

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Ja sam staram się w miarę regularnie  oddawać krew i od 2006 r oddaję ,raz 2 razy w roku innym razem 6 razy, ogólnie pękło 20 litrów

Ale jak w kolejce mam jakiegoś seniora co powie,że oddał np.100 litrów ,to jest mega  kozak i mi szczena opada...

Ale każdy pojedyńczy dawca ,każda osoba ,która odda krew ratuje życie

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

Co do mitów, to generalnie jest ich dużo i naprawdę nie warto ich słuchać. Temat oddawania krwi został naprawdę dobrze zbadany i żaden z tych mitów się potwierdził.

Jak ktoś oddaje pół życia krew i nagle przestanie, to myślę że bardziej odczuwa to na poziomie psychicznym niż fizycznym. I pewnie stąd te różne dolegliwości o jakich wspominają w tych mitach.

 

Ja lecę za tydzień oddać krew :) W 2019 udało się 6 razy, mam nadzieje że i w tym roku się uda :)  Na liczniku już 5l 

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

I pyk kolejny raz.Teraz uzupełniam płyny i przy okazji zdrowie dawców :)

krew.jpg

Link to post
Share on other sites

Taki przypadek: W mojej wsi zorganizowano akcje oddawania krwi - odpowiednio wczesniej dostalem powiadomienie listowne z ankieta dawcy. Zaskoczylo mnie rowniez, ze pani koordynator z „wojewodzkiej” (Bundesland) stacji krwiodawstwa zadzwonila do mnie osobiscie i zapraszala mnie do oddania krwi (!) Naturalnie potwierdzilem i podalem godzine, o ktorej sie stawie. Taka troska wynika pewnie z tego, ze w szpitalach pilnie potrzeba krwi. 

 

Wybralem sie wieczorem na wspomniana akcje, ale w drodze zadzwonil mi telefon (kierownik Czerwonego Krzyza), ze jesli jestem w domu, to abym nie przychodzil, poniewaz przerwano akcje oddawania krwi, poniewaz w pobliskim przedszkolu wykryto i potwierdzono 1 (jeden) przypadek zakazenia odra, a wsrod dawcow moglby sie znajdowac ktos, kto ma kontakt z nosicielem. Przedszkole zamknieto, zdezynfekowano, personel poddano badaniom krwi na obecnosc wirusa i poddano trzydniowej domowej kwarantannie. Konserwy z krwia od ponad trzydziestu dawcow musiano zutylizowac. 

 

Jakas paranoja z tymi wirusami. Ale jesli oddana krew mialaby byc ryzykiem dla biorcy...  

 

Czekam na kolejna akcje w kwietniu. 

Edited by Christoph
Link to post
Share on other sites
W dniu 9.03.2020 o 20:37, hemi112 napisał:

I pyk kolejny raz.Teraz uzupełniam płyny i przy okazji zdrowie dawców

Ja mam wizytę 16. ;)

Link to post
Share on other sites

Christoph trochę to dziwne ,bo jak oddaje krew ,to wiem,ze będzie wzdłuż i wszerz tak przebadana ,że  masakra ( takie info: gdyby szary człek chciał zlecić te wszystkie badania prywatnie w laboratorium , które przechodzi krew od dawcy z automatu, to koszt ok 500-800 zł ,zależnie od cen),czyli gdyby cos wyszło tam we krwi ,to była by zutylizowana , ale nie od razu.

Link to post
Share on other sites

Hemi112, ja tez tego nie rozumiem, ale tak sie stalo. Taka informacje otrzymalem od kierownika Czerwonego Krzyza. 

 

Oddam w kwietniu, o ile nie bedzie jakiegos zakazu zwiazanego z covid-19. 

Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, Christoph napisał:

Hemi112, ja tez tego nie rozumiem, ale tak sie stalo. Taka informacje otrzymalem od kierownika Czerwonego Krzyza. 

 

Oddam w kwietniu, o ile nie bedzie jakiegos zakazu zwiazanego z covid-19. 

mam nadzieję ,że nie będzie żadnych zakazów ,bo np. w takim krwiobusie w mym Bolesławcu raczej tłumów nie ma , ale ja wolę jeżdzić  50km dalej i oddawać w stacjonarnym miejscu i tam raczej też nie impreza masowa ,a i różnych  alkoholi do dezynfekcji masa więc raczej tutaj krwiodawstwo nie padnie  :)

Link to post
Share on other sites

@hemi112 problemem na moment obecny jest sam punkt.l krwiodawstwa. Sam wiesz jak to wygląda w JG. Nie dość, że spędzasz tam minimum godzinę w towarzystwie nie wiadomo kogo w ciasnym pomieszczeniu, to jeszcze często musisz przepraszać, że przyszedłeś dziś, bo dziś jest dużo ludzi.

Link to post
Share on other sites
W dniu 13.03.2020 o 07:35, przymar napisał:

@hemi112 problemem na moment obecny jest sam punkt.l krwiodawstwa. Sam wiesz jak to wygląda w JG. Nie dość, że spędzasz tam minimum godzinę w towarzystwie nie wiadomo kogo w ciasnym pomieszczeniu, to jeszcze często musisz przepraszać, że przyszedłeś dziś, bo dziś jest dużo ludzi.

Powiem Ci szczerze ,że nie wiem jak to wygląda w Jelonce ,ale oczekiwanie godzinami pod krwiobusem w Bolesławcu ,a pełna kulturka i szybkość w Legnicy - nie ma o czym gadać :)

A sytuacja z koroną - wyjdzie w praniu jak krwiopijstwo  zadecyduje i zareaguje na sytuacje.

Link to post
Share on other sites

Z okazji infekcji termin mi się przesunął, a i tak nie pójdę wcześniej, jak w pracy nie wyjdę na prostą.

Lokalizacja też u mnie pozytywnie nie nastraja. Środek szpitala, na parterze trzeba się przebijać przez kolejkę do laboratorium.

Póki co śledzę zapasy, moją grupę mają.

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

O, nie wiedziałem że taki temat nawet tutaj istnieje. 

Trochę się wstrzymywałem ostatnio z wiadomego powodu, ale po apelach z RCKiK poszedłem oddać tydzień temu. Bez obaw, wszystko bardzo dobrze pozabezpieczane (Nowy Dwór Maz.) 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

Też już bym oddał, ale na pytanie czy biorą kierowcę jeżdżącego za granicę dostaje odpowiedź negatywną :( tak więc pewnie poczekam conajmniej do szczepień na covida. Swoją drogą już ponad pół roku minęło od ostatniego oddania i fizycznie nie czuje się źle :) a zaczęło się naście lat temu jak z kolegą mieliśmy rozkminę co by tu zjeść, a że zachciało się czekolady... :biglol:

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

I cyk na 22 litry wskoczyłem. 

Co co ankiet i pytań - APEL:Nie wychylajcie się z różnymi wyjazdami, kontaktem z osobami na kwarantannie itd. 

Krew jest pobierana sterylnie, badana i przekazywana dalej. 

Ale podczas wywiadu jest wiele haczyków gdzie na dzień dobry będziemy odrzuceni. 

Pytania o kontakt z osobą co była na kwatantannie, o wyjazdy za granicę itd itd. 

Jestem ratownikiem, mam kontakt z osobami plusowymi Covid, mam kontakt z narzędziami z krwią, uprawiam niebezpieczny zawód/hobby itd. 

Gdybym szczerze mówił podczas rozmowy w życiu by mnie nie dopuścili do oddania. 

Oddałem krew w marcu, w czerwcu i... nic, luz żadnego telefonu, że coś nie tak. Po prostu zdrowa poszła dalej. 

Ale z wywiadu z czymś się "sypniemy" co im nie pasuje i dupa. 

A cholernie brakuje krwi. 

Pzdr

IMG_20200730_114107.jpg

  • Upvote 2
Link to post
Share on other sites
8 minut temu, hemi112 napisał:

I cyk na 22 litry wskoczyłem. 

Co co ankiet i pytań - APEL:Nie wychylajcie się z różnymi wyjazdami, kontaktem z osobami na kwarantannie itd. 

Krew jest pobierana sterylnie, badana i przekazywana dalej. 

Ale podczas wywiadu jest wiele haczyków gdzie na dzień dobry będziemy odrzuceni. 

Pytania o kontakt z osobą co była na kwatantannie, o wyjazdy za granicę itd itd. 

Jestem ratownikiem, mam kontakt z osobami plusowymi Covid, mam kontakt z narzędziami z krwią, uprawiam niebezpieczny zawód/hobby itd. 

Gdybym szczerze mówił podczas rozmowy w życiu by mnie nie dopuścili do oddania. 

Oddałem krew w marcu, w czerwcu i... nic, luz żadnego telefonu, że coś nie tak. Po prostu zdrowa poszła dalej. 

Ale z wywiadu z czymś się "sypniemy" co im nie pasuje i dupa. 

A cholernie brakuje krwi. 

Pzdr

 

 

Ja właśnie przez swoją "szczerość" już pół roku nie byłem, ale chyba trzeba zrobić tak jak mówisz.

Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Kiwi 4ester napisał:

 

Ja właśnie przez swoją "szczerość" już pół roku nie byłem, ale chyba trzeba zrobić tak jak mówisz.

I to jest paranoja. Jakby wszyscy z ręką na sercu zawsze szczerze odpowiadali to chyba w ogóle nie byłoby krwi. Sam kilka razy "zapomniałem" o wyjazdach które miałem dwa-trzy miesiące przed donacją. 

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Oddane :)

Są różne pytania w ankiecie i u lekarza .

Pytanie u lekarki ( pomijam kwestię,źe w Legnicy jest "sztuka" , bo ziewa ,mocno znudzona,pytania  recytuje itd) typu: czy w ciągu ostatniego miesiąca był  za granicą  często dyskwalifikuje .

Nie ważne,ze na godzinę wyskoczyłem do sklepu przy granicy,czy ktoś inny na moto poleciał na Pragę w 2 dni.Mają taki zapis ,pytają ,ktoś pojechał do Berlina na dzień i dupa z krwi.

 

 

KR.jpg.jpg

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

No to cyk, jest mały jubileusz, bo 50 oddanie. 

W sumie co taka cisza, nie ma krwiodawców? 

A może są excovidy i ktoś osocze oddawał? 

 

IMG_20201127_111818.jpg

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...