Jump to content

Przekładnia kierownicza w Legacy MY10.


Recommended Posts

Witam szanownych Forumowiczów i Dział Techniczny.

Do założenia nowego tematu skłoniła mnie sytuacja, a raczej trwałość przekładni kierowniczej w moim samochodzie :( .

Przy przeglądzie na 30 tyś kilometrów zamontowano zestaw naprawczy przekładni ponieważ pojawił się luz i zaczęły się stuki z przekładni. Po zamontowaniu zestawu wszystko było ok, niestety tylko na ok. 5 tys km i w okolicach przeglądu na 45 tyś wymieniono przekładnię kierowniczą na nową co miało miejsce na wiosnę ubiegłego roku. Podobno, zaznaczam że podobno bo pewności nie mam, została zamontowana zmodyfikowana przekładnia która maiła już nie stukać - info z ASO. Radość ma była niebywała z tego powodu, nic nie stukało ;).... ale euforia trwała niestety tylko około 30 tyś km... :wacko: po przejechaniu których znowu zaczęły się postukiwania z przekładni. Dziś auto ma 77 500 km przebiegu i przekładnia stuka nawet podczas kręcenia kierownicą przy manewrach parkingowych :facepalm: . Kilka minut temu wjeżdżałem do garażu i zęby mnie od tego terkotu/stukotu rozbolały...

Ja wiem że drogi w kraju są nie najlepsze, ale czy zużycie przekładni kierowniczej co ok 30 tyś km to nie jest delikatna przesada? Nie oczekuje od tego samochodu Bóg jeden raczy wiedzieć jakiej trwałości ale jestem delikatnie mówiąc "zawiedziony", mamy obecnie 3 Subaru na stanie i w żadnym z nich nie ma takich akcji.

Czy znowu mam się umawiać na montaż tego zestawu naprawczego do ASO po czym udać się do lokalnej parafii, dać w tej intencji "co łaska" a potem modlić się żeby zestaw zadziałał? A jeśli nie zadziała to co? Znowu nowa przekładnia i tak co 30 tyś km w kółko Macieju?

 

Mimo wszystko Pozdrawiam.

Edited by korzen93
Link to comment
Share on other sites

U mnie to samo. Przy około 30 tyś. zaczęło niemiłosiernie walić z prawej strony, przy skrętach w lewo. Diagnoza: przekładnia kierownicza. Założono tzw. zestaw naprawczy (podobno jakieś sprężynki), dodatkowo wymieniono sworzeń prawego wahacza i było ok. Teraz 50 tyś. i zaczęło już dość irytująco postukiwać z lewej strony. Oględziny w ASO i przekładnia zakwalifikowana do regeneracji w ramach gwarancji. Podobno wszystkie elementy zawieszenia (gumy itp.) w jak najlepszym porządku. Przyznaję, że dojazd do domu mam tragiczny - ok. 2,5 km po wybitej polnej drodze, ale czy to i tak nie jest zbyt szybko...

Edited by urbikulek
Link to comment
Share on other sites

Pewne stuki, z biegiem czasu/eksploatacji mogą się pojawiać, ale to jest normalnym zjawiskiem. Wynika to z wielu kwestii jak np. stan polskich dróg, styl jazdy. Oczywiście skłamałbym gdybym powiedział, że zastosowana technologia w danym pojeździe nie ma wpływu. Ale moim zdaniem ma to dopiero któreś z kolei znaczenie! :dance:

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Witam, też mam Legacy MY2010. Ucieszyłem się (chyba to złe słowo w tym przypadku ;) ), że nie jestem jedynym z takim problemem. Oznacza to, że problem ma pewną systematykę występowania i nie kwalifikuje się do zamiecenia pod dywan. Mnie udało się przejechać około 27tys. zanim przekładnia zaczęła stukać. Zaznaczę, że połowę tras jakie robię to autostrada. Teraz mam 77tys, 2 razy robiony "zestaw naprawczy" - każdy wystarczał na jakieś 3..5tys km. Ostatnio dowiedziałem sie, że "może i stuka, ale przecież na kierownicy nie ma luzów (sic!)". Moze uda mi sie załapać na wymiane przekładni (mam jeszcze prawie rok gwarancji). Ale jeśli wystarczy tylko na kolejne 30 tys km? Słyszałem, ze o niebo lepiej wytrzymuja regenerowane (lepsze niż oryginał??) :). Tylko gdzie tu "sławna" niezawodnośc Subaru... Powoli chyba odchodzi...Zobaczymy. :) Co do wpływu technologii na trwalość... hmm - wiele innych aut tez jeździ po polski drogach i tez zużywaja sie przekładnie... no tak, ale po przebiegach 200, 230, 300 tys km. Więc myslę, że problem przekładni kierowniczej jest podobnym w Subaru jak sławne już sprzęgło w dieslach - niby nie ma problemu, ale wszyscy wiedzą, że jest :)

Edited by arturo
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Witam,

rowniez mam problem z przekladnia kierownicza w moim subaru z przebiegiem 110tys. z tego co zauwazylem tutaj i tak dlugo wytrzymała..., dokładnie chodzi o luz w kierownicy. W serwisie w Lublinie zamontowali cały zestaw naprawczy i nic nie pomogło :(, wg. nich jedynym rozwiazaniem jest kupno nowej, ktora kosztuje okolo 4 tys.zł. a ja nie mam juz gwarancji. Czy mozna ten problem wyeliminowac w inny sposob zeby nie wdawac sie w te koszta?:P. Prosze o podpowiedz.

Z gory dzieki i pozdro.

Link to comment
Share on other sites

Witam,

mój Legaś jest jeszcze na gwarancji, ale wymiana przekładni nie jest taka prosta. Słyszałem (a patrząc na innych posiaaczy wadliwych i wymienianych przekładni - bez sukcesu), że regeneracja daje dużo lepszy efekt i nie kosztuje tyle co nowa :). Swoj drogą jakość tych przekładni Subaru od dawna już woła o pomstę... To nie Jakość ale "jakoś" działa - byle jak, ale jakoś :).

A zestaw naprawczy, to jak to mówią "leczenie syfa pudrem" - no chyba, że to jest własnie zapalnowana polityka Subaru :)

Pozdrawiam

Edited by arturo
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Oj tam stuka, sie jeżdzi to stuka :) U mnie też coś tam delikatnie się luzuje, ale w żony (Outback 97) to dopiero luzy, jak w Żuku czy Tarpanie :)

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

W moim OBK 08 też pojawiły się stuki przy przebiegu ponad 120kkm. Wymieniłem gumy od stabilizatorów, łączniki stabilizatorów, tuleje wahacha (widać, że były naderwane) i były dalej stuki. Sprawdzenie zawieszenia w zaprzyjaźnionej stacji kontroli i wszystko super, najmniejszych niedociągnięć.

Diagnoza w ASO: stuka przekładnia kierownicza, regeneracja 1,5-2k PLN, wymiana ok. 6k PLN, ale ASOwcy powiedzieli, że nie warto bo zacznie znowu niedługo po wymianie. "Panie, w nowszych dużo wcześniej zaczyna pukać." Na moją odpowiedź, że w mojej Corolli G6 2000 nic nie puka otrzymałem odpowiedź: " W Foresterze 2000 też nic nie puka".

Może jednak macie jakieś rady by to pukanie wyeliminować? Z góry dzięki!

Link to comment
Share on other sites

 

nie spotkałem sie z tym . Kilka! razy zestaw montowalismy i przy odpowiedzniej regulacji problem znikał. (zestaw to moze zbyt duże okreslenie)

 

Z tego co się dowiedziałem to problem jest znany. Sam na swoim przykładzie wiem, że zestaw naprawczy pomógł na jakieś 3..4tys km. Dopiero wymiana przekładni rozwiązała problem - stukanie było juz tak głośne, że nawet serwis autoryzowany nie mógł powiedzieć, że tak ma być :).

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Co to jest ten "zestaw" i co on obejmuje? W ASO o niczym takim nie wspominali. Może muszę im o tym powiedzieć.

Wolałbym ewentualnie spróbować, także z góry dzięki za pomoc!

Przejazd po kocich łbach bez podkręcenia audio to masakra. Telepie jak Żuku, który cały swój żywot jeździł po budowach...

 

Panie, w nowszych dużo wcześniej zaczyna pukać.

 

 

to akurat nie jest regułą...

Może i szkoda. Gdyby było to powszechną regułą pewnie szybko znalazłoby się łatwe rozwiązanie na ten problem lub cena za nowe przekładnie spadłyby znacznie...

Link to comment
Share on other sites

Co to jest ten "zestaw" i co on obejmuje? W ASO o niczym takim nie wspominali.

 

 

zadzwoń do innego ASO. Nie znam szczegółów ale jest tam kilka elementów gumowych.

 

Może i szkoda. Gdyby było to powszechną regułą pewnie szybko znalazłoby się łatwe rozwiązanie

 

 

w rocznikach MY04 -06 jest to dość powszechna "cecha" ze względu na budowę ślimaka. W późniejszych modelach zmieniono konstrukcję i awarie zdarzają znacznie rzadziej.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...