Jump to content

Chodzi jak traktor 2.0 DMY09


michaelfox
 Share

Recommended Posts

Zapytanie w zasadzie w imieniu Kolegi, ale miałem okazję słyszeć jak pracuje auto na zimnym silniku(np. po nocy). Po odpaleniu auto na wolnych obrotach pracuje zupełnie normalnie, jednak w przedziale 1,5-2 tyś. obrotów silnik zaczyna pracować jak traktor. Podwyższenie biegu i praca w niższym przedziale obrotów powoduje normalną pracę. Po dogrzaniu przypadłośc znika. Stawiamy na rozrząd który trzeba wymienić, ale może jest to coś typowego, choć bardziej dla Was niż dla nas - ja szukam fajnego auta, kumpel dopiero kupił :D Podpowiedzcie co może być nie tak...

Link to comment
Share on other sites

@@michaelfox,rozrząd w tym silniku jest na łańcuchu i jeśli hałas zanika po rozgrzaniu to raczej jest porządku.

Ten klekot w tym przedziale obrotów,o ile nie jest to dość głośny łomot,to normalne dla tego silnika.Możesz spróbować wyczyścić wtryski albo chemią dolaną do paliwa lub specjalną maszyną do czyszczenia układów wtryskowych.Niektóre ASO czy warsztaty oferują taką możliwość.

Link to comment
Share on other sites

@@michaelfox,rozrząd w tym silniku jest na łańcuchu i jeśli hałas zanika po rozgrzaniu to raczej jest porządku.

Ten klekot w tym przedziale obrotów,o ile nie jest to dość głośny łomot,to normalne dla tego silnika.Możesz spróbować wyczyścić wtryski albo chemią dolaną do paliwa lub specjalną maszyną do czyszczenia układów wtryskowych.Niektóre ASO czy warsztaty oferują taką możliwość.

 

Pewnie będzie to sprawdzane na dniach, ale mimo wszystko wolę dopytać tutaj. Zastanawiałem się jeszcze czy delikatne(naprawdę minimalne)skoki obrotów silnika to charakterystyka pracy Boxer-a czy np. silnik krokowy wymaga czyszczenia?

Link to comment
Share on other sites

Jeśli pracą jak traktor określasz klekotanie, to raczej będzie normalny objaw pracy tego silnika na zimno w okresie zimowym.

Mam tak od zawsze, ale przy dużych mrozach (-15 i niżej), których w tym roku jest mało.

Link to comment
Share on other sites

Dobre podsumowanie tematu klekotania jest tutaj:

http://www.forum.sub...e/#entry1702841

 

Pozdr.

 

Auto i tak trafi do ASO i zobaczymy co powiedzą ;)

 

@@michaelfox,rozrząd w tym silniku jest na łańcuchu i jeśli hałas zanika po rozgrzaniu to raczej jest porządku.

Ten klekot w tym przedziale obrotów,o ile nie jest to dość głośny łomot,to normalne dla tego silnika.Możesz spróbować wyczyścić wtryski albo chemią dolaną do paliwa lub specjalną maszyną do czyszczenia układów wtryskowych.Niektóre ASO czy warsztaty oferują taką możliwość.

 

Generalnie jeżdże silnikami diesla od zawsze i ten dźwięk do najbardziej naturalnych właśnie nie należy... .

Edited by michaelfox
Link to comment
Share on other sites

Generalnie jeżdże silnikami diesla od zawsze i ten dźwięk do najbardziej naturalnych właśnie nie należy...
jednak w przedziale 1,5-2 tyś. obrotów silnik zaczyna pracować jak traktor.

Traktory to diesle. :P Czyli norma? :biglol:

o ile nie jest to dość głośny łomot

Było również takie określenie.Nie wiem,nie słyszę tego dźwięku.Pisałem że klekot zimnego silnika to norma.

ten dźwięk do najbardziej naturalnych właśnie nie należy...

Jeśli masz takie odczucia to zasadnym krokiem jest:

Auto i tak trafi do ASO
Link to comment
Share on other sites

Jestem lata świetlne od stwierdzenia, że to normalna praca silnika. U mnie pierwsze 2 lata chodził jak aksamit, czy na zimno czy na ciepło. Ostatnie dwa lata walczę z klekotem.

Moim zdaniem jest albo wina zanieczyszczonych wtryskiwaczy, albo jakiegoś czujnika mającego wpływ na dobór mapy wtrysku. Zdarzało mi się, że na jednym baku jednego dnia silnik pracował jak traktor, drugiego całkiem przyzwoicie. Mało tego - zdarzało się że w czasie jazdy nagle mu się przestawiało i zaczynał pracować gładko (jeszcze zimny). Bywało że brzydko pracował nawet na ciepło. Zawsze pomagało kalibrowanie wtrysku w serwisie po podłączeniu do laptopa - wtedy silnik przez parę dni pracuje jak nowy - czysta przyjemność. Niestety trwa to zazwyczaj kilka dni i sytuacja wraca do klekota. Wydaje mi się że przy zanieczyszczonych wtryskiwaczach pracowałby cały czas źle, a skoro ma okresy całkowitego powrotu do normy to może jakiś czujnik?

Pomaga (ale tylko odrobinę) zastosowanie czyszczenia np BG40 i jazda tylko na lepszym paliwie (w moim przypadku varva) - w czasie jazdy na vpower problem się właśnie pojawił.

Serwis wielokrotnie kalibrował mi wtryski i nic więcej nie dało się zrobić. Ludzie piszą, że czyszczenie wtryskiwaczy poprawia sytuację tylko chwilowo. Ciekawe czy wymiana rozwiązuje problem - może ktoś się wypowie na ten temat.

Link to comment
Share on other sites

Pomaga (ale tylko odrobinę) zastosowanie czyszczenia np BG40 i jazda tylko na lepszym paliwie

Z własnego doświadczenia: pomaga konsekwentne i długotrwałe stosowanie dodatków czyszczących do paliwa. Przy większym zabrudzeniu problem nie zniknie po 2-3 bakach z dodatkiem. I jest to w sumie rozsądne bo radykalne czyszczenie mogłoby mieć katastrofalne konsekwencje.

Ja, żeby dojść do ładu, potrzebowałem w sumie ok. roku - w tym czasie wlałem 2 razy BG244, w międzyczasie do każdego tankowania jakieś BG (247 lub 227). Ostateczna poprawa nastąpiła po przejściu na AMSOIL. Najpierw silnik miotał się i kalibrował jak opętany ale po ok. 10kkm wszystko minęło i sielanka trwa do dziś dnia ;)

 

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

Ja BG244 wlałem już 3 razy (ale w półrocznych odstępach). Teraz w zimie dolewam BG230. Za kilka tysięcy km przegląd i wtedy doleję znowu BG244.

Jak się nazywa dokładnie ten amsoil?

Edited by toks
Link to comment
Share on other sites

ja mam SBD 2008r i prawie 100 kkm zrobone, leje v -powera zawsze, czasmi (zdarza się bardzo rzadko) lepszą rope ze Statoil i nie zauważam niczego nadzwyczajnego w prawcy silnika, klekot to klekot i na zimnym chyba musi pohałasować. NIe zauważylem też odczuwalnych zmian przy stosowaniu preparatów typu BG... może działają ale ja tego nie słyszę, może głuchy jestem. Ogólnie dzwięk SBD nie powala, ale znaczaco bardziej hałaśliwy był tylko przy ekstremalnych mrozach 25-30, nawet po osiągnieciu włąsciwej temperatury był głośny i nieprzyjemny 'szorstki", metaliczny dzwięk a przy mniejszych mrozach tylko zaraz po rozruchu -ale tak chyba maj każdy diesel.

Edited by jaszyn
Link to comment
Share on other sites

Myślę, że ci którzy twierdzą że diesel subaru w zimie musi pohałasować nie doświadczyli tego o czym tutaj mówimy. Że zimny silnik diesla pracuje głośniej - tego nikt nie neguje, natomiast tak głośna i nieprzyjemna praca silnika jaka czasami występuje (w każdym razie w moim OBK) nie jest w żadnym razie akceptowalna i może ktoś wyjaśni dlaczego nie występowała w samochodach nowych lub jesczcze młodych. I w moim przypadku nie chodzi tylko o zimę - w lecie też się zdarzało, i to często. Może z czasem wtryskiwacze tracą jakąkolwiek tolerancję na nietrzymające idealnych parametrów paliwo, a może jest coś jeszcze. Temat faktycznie wraca w zimie, bo w zimie znacznie łatwiej o tą nieprzyjemną dla ucha (i silnika zapewne też) sytuację.

Nie piszę tu tych słów po to żeby sobie ponarzekać, ale z nadzieją że kiedyś uda się coś z tym zrobić, bo by chyba wypadało...

Link to comment
Share on other sites

pytałem o to w aso i uzyskałem odpowiedz że wtryskiwacze może być słychać do osiągnięcia temperatury +40st C

Zdefiniujmy dźwięki:

1) klekot pojawiający się przy ujemnych temp. na niedogrzanym silniku podczas przyśpieszania - dla mnie zrozumiałe

2) ostry stuk pojawiający się na zimnym silniku (nie klekot, dźwięk przypominający wściekłe walenie młotkiem w żeliwny kaloryfer) - dla mnie brzmiał problematycznie :unsure:

 

Po mojej "kuracji" 1) pozostał w niewielkim natężeniu, 2) zniknął całkowicie.

 

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

 

pytałem o to w aso i uzyskałem odpowiedz że wtryskiwacze może być słychać do osiągnięcia temperatury +40st C

Zdefiniujmy dźwięki:

1) klekot pojawiający się przy ujemnych temp. na niedogrzanym silniku podczas przyśpieszania - dla mnie zrozumiałe

2) ostry stuk pojawiający się na zimnym silniku (nie klekot, dźwięk przypominający wściekłe walenie młotkiem w żeliwny kaloryfer) - dla mnie brzmiał problematycznie :unsure:

 

Po mojej "kuracji" 1) pozostał w niewielkim natężeniu, 2) zniknął całkowicie.

 

Pozdr.

 

Witaj,jaką kurację masz na myśli? punkt 1 prawie nie występuje, punkt 2 jest problemem. 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...