Jump to content

Progi w GC. Jak uniknąć płaczu.


wnuk
 Share

Recommended Posts

Witajcie!

 

Przewertowałem forum dosyć intensywnie i niestety nie znalazłem wyczerpującej odpowiedzi na moje pytanie. (Może w przyszłości komuś ten temat się przyda)

Sprawa wygląda nieciekawie: Ruda progresywnie zjada mi progi w GC kombi '97. Cierpieć przez to powolutku zaczyna też podłoga.

 

 

Pytania brzmią:

 

Czy bawić sie w nakładanie reperaturek progów:

 

http://www.alejasamochodowa.pl/p,pl,38432,czesci+nadwozia+subaru+ramy+boczne-+slupki-+progi-+drzwi+i+ich+czesci+subaru+impreza-+01-97-12-00+reperaturka+progu+strona+lewa.html

 

 

Czy przespawać ze zdrowej budy?

 

Czy szukać nowych ?

 

Jeżeli ktoś z Was wie coś więcej na ten temat lub przychodzą mu do głowy różne pomysły i podzieli się jakąkolwiek radą, będę dozgonnie wdzięczny !:)

Link to comment
Share on other sites

Chyba najtańszym sposobem i w miarę dostępnym jest wycięcie zdrowych progów z jakiegoś angielskiego nadwozia, które pójdzie "pod młotek" ... Materiał z którego są wykonane w oryginale jest zapewne inaczej zabezpieczony antykorozyjnie niż zwykła wygięta blacha na giętarce... A nowe fabryczne o ile można takie dostać pewnie będą kosztowały tyle co druga zdrowa buda :)

Edited by DarkBlue
Link to comment
Share on other sites

Wycinanie ze starego auta każdy blacharz wyśmieje. Tego się nie robi.

Progów się nie wygina na giętarce... bo koszt nowego to 250 zł sztuka w Polcar, zamiennik.

Fabryczne progi czy zamienniki kupuje się jako zwykła wygięta blacha, czasem z cienką warstwą podkładu, który i tak trzeba przeszlifować.

To obowiązkiem blacharza/lakiernika jest jego odpowiednie zabezpieczenie i pomalowanie na finisz.

Link to comment
Share on other sites

Zakładając, że problem i tak wróci... my z Tatą wycięliśmy niezdrową blachę, dogięliśmy i wspawaliśmy zdrową, z jakichś pozostałości reperaturki Fordowskiej (była w garażu po remoncie dawno temu), zabezpieczyliśmy antykorozyjnie, pomalowaliśmy, pobarankowaliśmy... na (co najmniej) rok spokój, a koszt śmieszny. Dla "raczej pragmatyków niż estetów" - choć IMO efekt jest OK - moim zdaniem dobre rozwiązanie. Korozji i tak się z progów i tylnych nadkoli nie wytępi w całości... i tak wróci... niestety :/

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za rzeczowe rady. Widzę, że co kierowca to inny pomysł. Rzecz w tym, że nie chcę stosować "objawowego" leczenia i zawsze powtarzam, że jak coś robić to porządnie - przynajmniej w przypadku karoserii samochodu, który powinien jeszcze posłużyć.. przede wszystkim zimą :):)

 

Kolejna sprawa.. często podnoszę samochód, więc najchętniej przyspawałbym grube wzmocnienia w miejscach podkładania lewarka, co o tym sądzicie ?

Link to comment
Share on other sites

Kolejna sprawa.. często podnoszę samochód, więc najchętniej przyspawałbym grube wzmocnienia w miejscach podkładania lewarka, co o tym sądzicie ?

 

Jak już coś takiego chcesz sobie zrobić "przy okazji" to najlepiej znajdź "środek ciężkości" :mrgreen: i wspawaj jedno porządne. Zawsze podniesiesz cały bok a nie po jednym kole. Duża oszczędność czasu i roboty w przyszłości.

 

Co do progów mam podobną opinie jak Ty. Kup nowe, nawet zamienniki, zawsze to nowe. Sekret tkwi w dobrym blacharzu i lakierniku. Jak im powiesz jakie masz założenie to zrobi to lepiej niż fabryka.

Edited by artiLUBLIN
Link to comment
Share on other sites

Dzięki za rady :) Jeżeli chodzi o podnoszenie całego boku, robię tak w hondzie, lecz jak wiadomo masa własna auta jest zupełnie inna ;p

 

Polecacie jakiś konkretny środek antykorozyjny czy po prostu zwykły baran bezpośrednio na polakierowane progi ?

Link to comment
Share on other sites

My zrobiliśmy doświadczenie, i bezpośrednio na wyczyszczoną wstępnie kątówką/szczotką drucianą rdzę kładliśmy Brunox Epoxy (i jemu podobne, bo kilka różnych mieliśmy, bo dużo tego szło). Fajnie skubany reagował z rdzą - dodatkowo postanowiliśmy zrobić doświadczenie, i napuściliśmy nim progi, nadkola, bagażnik, drzwi - zobaczymy w przyszłym roku, jak się to sprawdziło - ale ogółem wypływał czarny przez otwory (normalnie jest biały, reagując z rudą ciemnieje), więc może coś zdziałał... a na progi kładliśmy zwykłego, standardowego baranka.

Link to comment
Share on other sites

progisamochodowe@op.pl ten gość dorobi progi

 

Druga mega ważna rzecz. Kupujecie preparat http://fertan.pl/zastosowanie/fertan-konwerter-rdzy/ i na gołą blachę gdzie się da nakładacie (tam gdzie nie da się doczyścic ok niech zostanie nalot) wszędzie gdzie się da. Na nowe progi też

 

24 godziny ma to schnąć. Po 24 godzinach przecieracie mokrą szmatką ale nie wycieracie preparatu. I uwaga nakłada się na to podkład epoksydowy!!! Od wew i na zew progu. Malujemy podkładem akryl od zew i w kolor lub mat

 

Kupuje się puszkę tego preparatu http://www.ebay.de/itm/150927158168?ssPageName=STRK:MEWNX:IT&_trksid=p3984.m1497.l2649 i natryskuje podgrzany do 120C wszędzie gdzie się da wew progów i miejsca graniczne

 

Ta procedura jest pewniakiem. I bardzo bardzo polecam do konserwacji całej imprezy

 

Super antyodrdzewiaczem jest : http://fertan.pl/zastosowanie/fertan-konwerter-rdzy/

 

Podstawa to podkład epoksydowy na miejsca które mają być malowane. Polecam kontakt z dystrybutorem feratana

 

Natomiast konieczne jest użycie takiego preparatu. On musi być ogrzany do 120C i natryśnięty w profile zamknięte, najlepiej po natryśnięciu fertana. Po zrobieniu tym sposobem od wew błotników tylnych w GC i GD rdza nie wyłazi

http://www.ebay.de/itm/150927158168?ssPageName=STRK:MEWNX:IT&_trksid=p3984.m1497.l2649

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...