Jump to content

Forester II r2006 / głębokość brodzenia


vonda
 Share

Recommended Posts

Jaka jest głębokość brodzenia w Foresterze XT z 2006 r.?

Inaczej mówiąc przez jak głęboką wodę można przejechać bez uszkodzeń ? (i bez wcześniejszego przygotowania auta)

 

Miałem ostatnio taką sytuację iz mogłem "zaoszczędzić" kilkanaście kilometrów objazdów przejeżdżając rzekę (wzdłuż na odcinku kilkudzisięciu metrów) ale jak zobaczyłem jak głęboko sięga woda w Jeepie który przejeżdżał przede mną to odpuściłem ;-)

(Jeep Cherokee miał tak z 40- 45 cm prześwitu i wolnosącego diesla pod maską ...a woda sięgała z 10cm nad dolną krawędź drzwi ...)

Link to comment
Share on other sites

Z Plejad w Cedzynie pamiętam przeprawy gdzie woda przelewała się przez maskę silnika w Forkach z różnych lat proukcji,czy to NA czy turbo.Przejechały wszystkie bez szwanku. :cool:

Link to comment
Share on other sites

Z Plejad w Cedzynie pamiętam przeprawy gdzie woda przelewała się przez maskę silnika w Forkach z różnych lat proukcji,czy to NA czy turbo.Przejechały wszystkie bez szwanku. :cool:

 

Acha ... ;-)

czyli nie zaleje nisko położonych w boxerze "kabli"/świec itp. ? Nie uszkodzi turbo i nie wiem czego jeszcze ?

Bo, że przejechały to jedno - ważna i dobra informacja (jak będę musiał to pojadę ;-) ) - ale czy po takiej przeprawie nie trzeba było ... no nie wiem ... rozbierać jakiejś pompy, albo czegoś ... czyścić, suszyć jakiś filtrów ...

Edited by vonda
Link to comment
Share on other sites

Z Plejad w Cedzynie pamiętam przeprawy gdzie woda przelewała się przez maskę silnika w Forkach z różnych lat proukcji,czy to NA czy turbo.Przejechały wszystkie bez szwanku. :cool:

 

Kiedyś przejechałem w Bieszczadach rzekę (ponad 100m) Audikiem 100 w taki sam sposób, czyli woda na masce, i nawet potem nie przerywał. Pewnie Forek bez problemu łyknie te 45 cm głębokości. :cool:

Link to comment
Share on other sites

Weźcie pod uwagę odpowietrzenia przekładni, skrzyni biegów, silnika. Ewentualne dostanie się wody do oleju w nich. Gdy jeździłem w terenie to był standard: wodujesz bez zrobionego odpowietrzenia i uszczelnienia (wyprowadzonego wysoko), wymieniasz olej.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Ściślej mówiąc,ta przelewająca woda to fala wzbudzona przy wjeżdżaniu.Ale poziom wody sięgał przynajmnej do 2/3 grilla,były jakieś problemy ale chwilowe i jednostkowe,nie utrudniające dalszej jazdy.Jeden wolny ssak pokonał nawet przeprawę gdzie woda fakycznie sięgała maski silnika,nawet woda wdarła się do środka otworami w podszybiu,silnik i napędy zniosły to bez szwanku. :shock:

Tyle że to Forek w nowej budzie. :cool:

Link to comment
Share on other sites

Najgorsze co może być to zassanie wody do filtra i dalej do układu dolotowego, wtedy jest po zabawie na amen ;) Nie wiem jak to jest we Foresterze, na jakiej wysokości ma wlot powietrza. Wspomniany Pip z prześwitem 40 cm... albo był na zwolnicach albo na 40 calowych kołach ;) W typowych autach terenowych silnik może pracować całkowicie zanurzony, powietrze dostaje ze snokrela, z wlotem na wysokości dachu. Ale czy silnik forestera też jest przygotowany i uszczelniony (elektronika) pod takie atrakcje?

Link to comment
Share on other sites

Weźcie pod uwagę odpowietrzenia przekładni, skrzyni biegów, silnika. Ewentualne dostanie się wody do oleju w nich. Gdy jeździłem w terenie to był standard: wodujesz bez zrobionego odpowietrzenia i uszczelnienia (wyprowadzonego wysoko), wymieniasz olej.

A to fakt,po tych Plejadach wymiana oleju w tylnym moście była obowiązkowa.U mnie w skrzyni było ok. i silnik też. :cool:

 

Potwierdzenie wczśniejszych wpisów fotką,wspomniane wyżej Plejady

 

http://imageshack.us/photo/my-images/80/ter10zlotdsc0127.jpg/

 

Mam nadzieję że Bartek się nie obrazi za wykorzystanie fotki.

Link to comment
Share on other sites

no....

Pamiętam było grubo :twisted:

ale w moście u mnie było OK mimo dość głębokiego brodzenia :twisted:

ale to były tylko przejazdy przez brody a nie brodzenie po rzece ... Moim zdaniem Forek się do tego nie nadaje.

Ale przy krótkich przejazdach daje radę nawet przy głębszych przeprawach ;-)

Link to comment
Share on other sites

A to fakt,po tych Plejadach wymiana oleju w tylnym moście była obowiązkowa.U mnie w skrzyni było ok. i silnik też. :cool:

 

Potwierdzenie wczśniejszych wpisów fotką,wspomniane wyżej Plejady

 

http://imageshack.us...lotdsc0127.jpg/

 

Mam nadzieję że Bartek się nie obrazi za wykorzystanie fotki.

Ładna fota :) ale na niesprawdzonym brodzie odradzam takie dynamiczne wodowanie. Musi być twarde podłoże, równo, wtedy lejce mocno i z wyczuciem do przodu. Inaczej niespodzianka nieprzyjemna może spotkać. Zalana elektronika to jeden z mniejszych problemów. Woda zassana do tłoków robi masakrę, lepiej nie ryzykować.

Link to comment
Share on other sites

czyli jednak: "no risk = no fun" ...

Podsumowujc - nie przygotowanym autem jesli nie ma konieczności lepiej unikać wody ;-)

 

A wracając do pytania - jest jakaś określona (przez producenta) głębokość brodzenia ? głębokość wody w która można wjechać całkiem bezpiecznie - bez ryzyka zalania / uszkodzenia czegokolwiek ? No nie wiem choćby z 30 cm ;-) /oczywiście zachowując minimalną prędkość/

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Plejady w Wysowej zakładały przejazd przez rzekę Ropa. jakieś 20 m szerokości , przy pierwszej fali wodę miałem na masce, później mniej więcej do wysokości połowy przednich świateł..

to było...ładnych parę lat temu... nic się nie stało...

Link to comment
Share on other sites

Plejady w Wysowej zakładały przejazd przez rzekę Ropa. jakieś 20 m szerokości , przy pierwszej fali wodę miałem na masce, później mniej więcej do wysokości połowy przednich świateł..

to było...ładnych parę lat temu... nic się nie stało...

to jak rozumiem przejeżdżając - tworząc falę ;-) ale to mi nie daje poglądu jak głęboka była woda "w stanie spoczynku" ;-) a taką wartość potrzebowałbym znać zeby ocenić PRZED wjechaniem ;-)

Swoją drogą - nie wymieniałes żadnych olejów nigdzie ? jak koledzy pisali: przekładni, skrzyni biegów, silnika, tylny most itp. ...

Link to comment
Share on other sites

Plejady w Wysowej zakładały przejazd przez rzekę Ropa. jakieś 20 m szerokości , przy pierwszej fali wodę miałem na masce, później mniej więcej do wysokości połowy przednich świateł..

to było...ładnych parę lat temu... nic się nie stało...

to jak rozumiem przejeżdżając - tworząc falę ;-) ale to mi nie daje poglądu jak głęboka była woda "w stanie spoczynku" ;-) a taką wartość potrzebowałbym znać zeby ocenić PRZED wjechaniem ;-)

Swoją drogą - nie wymieniałes żadnych olejów nigdzie ? jak koledzy pisali: przekładni, skrzyni biegów, silnika, tylny most itp. ...

 

zadne odkrycie ale krytyczna tu jest wysokosc wlotu powierza do silnika, zajrzyj pod maske albo poszukaj gdzies na rysunkach bo nie pamietam jak to leci w foresterze.

 

inna wspomniana juz kwestia to, ze znacznie "plycej" zaczyna sie moczenie roznych elementow, ktorym to na pewno to dobrze nie robi (lozyska kol, rozrusznik, magiel, cala masa innych) takze dla zaoszczedzenia kilkunastu (albo i kilkudziesieciu;) km to ja bym tego na pewno nie robil.

 

Ale ja moze przewrazliwiony jestem bo zdarzylo mi sie pociagnac wody do motoru i go w ten sposob ukatrupic dosyc dokumentnie;)

Link to comment
Share on other sites

Panowie bez przesady.Znam kilka Forków które od ładnych paru lat uczestniczą regularnie w trasie terenowej i dobrze się mają.Forek nie jest z porcelany i cukru aby ucierpieć znacznie podczas takich zabaw.Wszak dbałość i troska użytkownika decyduje o stanie auta,a większość właścicieli Subarków to maniacy. :-P :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Plejady w Wysowej zakładały przejazd przez rzekę Ropa. jakieś 20 m szerokości , przy pierwszej fali wodę miałem na masce, później mniej więcej do wysokości połowy przednich świateł..

to było...ładnych parę lat temu... nic się nie stało...

to jak rozumiem przejeżdżając - tworząc falę ;-) ale to mi nie daje poglądu jak głęboka była woda "w stanie spoczynku" ;-) a taką wartość potrzebowałbym znać żeby ocenić PRZED wjechaniem ;-)

Swoją drogą - nie wymieniałeś żadnych olejów nigdzie ? jak koledzy pisali: przekładni, skrzyni biegów, silnika, tylny most itp. ...

 

No Nie :-) jak co roku zrobiłem przegląd w okolicach grudnia i tyle...

Generalnie w ciągu 8 lat posiadania Forestera naprawy sprowadziły się do wymiany przepływomierza za 35 USD . A tak to tylko eksploatacyjne... z większych to wymiana wszystkich amortyzatorów z samopoziomujących na zwykłe po 165 tys km...

A jeśli chodzi o wodę... wlot powietrza jest na wysokości lampy więc w jako miarę bezpieczny można chyba przyjąć poziom górnej krawędzi przedniego zderzaka...

Link to comment
Share on other sites

Forek generalnie z wodą do tablicy rejestracyjnej spokojnie daje radę, problemem jest natomiast takie utrzymanie prędkości aby fala wody z przodu nie przelała się przez maskę i nie dostałą do wlotu powietrza. Poniżej fotka z przejazdu ze znajomymi przez poligon w Poznaniu

DSC_0121aa.JPG

Link to comment
Share on other sites

o własnie o to chciałem zapytać ;) woda wodą, a koleiny, hehehe... Foresterem w życiu nie pojadę po kałużach przed którymi jadąc LC nawet nie zwalniam. Utknąć z tym w wodzie ponad progi bym nie chciał ;)

Link to comment
Share on other sites

Forek generalnie z wodą do tablicy rejestracyjnej spokojnie daje radę, problemem jest natomiast takie utrzymanie prędkości aby fala wody z przodu nie przelała się przez maskę i nie dostałą do wlotu powietrza. Poniżej fotka z przejazdu ze znajomymi przez poligon w Poznaniu

DSC_0121aa.JPG

 

B A R B A R Z Y Ń S T W O ! ! ! :evil:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...