Jump to content

automat, gaśnie przy toczeniu sie


twardziel
 Share

Recommended Posts

subaru legacy outback bg '96 2,5 bezn+gaz automat. Przy postoju np. na światłach lub toczneniu się bez wciskaniania gazu dwa razy już zgasł silnik. Wczesniej obserwowałem chwilowe spadki obrotów do nawet 300.. a po 2-3 sek wskakiwało z powrotem na norme, normalnie stojąc jest ok 600 gdy juz silnik rozgrzany. Wydaje mi sie ze auto z automatem nie prawa samo zgasnąc jezeli jest wszystko ok. Co to moze być ? cos z instalacją gazową ? czy moze jakas inna przyczyna ?

Link to comment
Share on other sites

Zacznij od tego że wyłącz gaz i zobacz czy nadal to samo. U mnie na gazie też falują obroty a na benzynie spokój.

Więć jak tylko na gazie takie problemy, to wymiana filtra i regulacja.

Link to comment
Share on other sites

jeżeli gaśnie na wolnych na zimno, zanim się rozgrzeje, jest to pierwszy objaw podpartych zaworów, kłania się regulacja, i to szybko, natomiast jeżeli gaśnie na gorąco, do przejrzenia silnik krokowy, przepustnica, albo coś z gazem, ale tu się nie wypowiadam, są na forum fachowcy od lpg

Link to comment
Share on other sites

3 razy zdażyło mi się żeby zgasł puki co, raczej było to na dość zimnym silniku.. o co chodzi ze pierwszy objaw podpartych zaworów ( może literówka i chodziło ci o podtartych? ) , na czym polega regulacja, jaki może być jeszcze eventualnie objaw że zawory nadaja sie do regulacji, czy podparte zawory to sprawka użytkowania auta na gazie ? :)

Link to comment
Share on other sites

3 razy zdażyło mi się żeby zgasł puki co, raczej było to na dość zimnym silniku.. o co chodzi ze pierwszy objaw podpartych zaworów ( może literówka i chodziło ci o podtartych? ) , na czym polega regulacja, jaki może być jeszcze eventualnie objaw że zawory nadaja sie do regulacji, czy podparte zawory to sprawka użytkowania auta na gazie ? :)

 

podparte znaczy posiadające za mały luz, co skutkuje utratą szczelności danego cylindra a za tym sprawności silnika

regulacja polega na zwiększeniu luzów, w zależności od typu silnika śrubami, podkładkami lub szklankami zaworowymi

w zależności od rodzaju i sposobu regulacji różne są koszty regulacji, bo przy śrubach nie trzeba wyciągać silnika,

a przy szklankach - tak, więc jest drożej

zawory z reguły sprawdza się przy LPG co 50-60k km i w zależności od wyniku się je reguluje

Link to comment
Share on other sites

u mnie objaw gaśnięcia występował na zimnym i rozgrzanym silniku właśnie na postoju przy niskich obrotach a winna była instalacja gazowa - wystarczyła regulacja i na razie jest oki (4 tyś przeb od regulacji.) co ciekawe występowało to tylko przy pełnym baku gazu jak była połówka było oki :)

Link to comment
Share on other sites

  • 9 months later...

trochę z opóźnieniem, ale opiszę co dalej zrobilem :

-wymiana świec oraz czyszczenie przepustnicy - pomogło, ale nie znacznie

-potem wymieniłem przewody zapłonowe (ok tydzień temu) - od tego czasu nie zdarzyło się aby zgasł. Na jednym z przewodów było przebicie.

 

Jeśli chodzi o zawory to była mierzona kompresja w cylindrach - na 2-óch była 12 barów , a na pozostałych 2-och 13 barów , więc wszystko wskazuje na to że zawory nie są podparte.

 

Dochodzi z silnika za to niepokojący klekot , jeden mechanik twierdził, że to panewka wali - osłuch na zimnym silniku , inny że to nie panewka i swoją teorie poparł pomiarem cisnienia oleju, które było jak najbardziej w porządku (1,4 kg/cm^3 z tego co pamiętam) i ten spec twierdzi, że to "klepią" zawory...

 

Jakby przyszło komuś coś do głowy to proszę o pomoc

Link to comment
Share on other sites

Założyłeś ten temat 10 miesięcy temu. Większość (i słusznie) powiedziała żebyś wyregulował zawory. Podstawowa sprawa w takim przypadku.

Długo masz zamiar jeszcze czekać ze sprawdzeniem luzów zaworowych? Ze zwykłej regulacji może się zrobić droga naprawa. Oczywiście jeżeli już nie będzie drogo.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

hmm a czy zawory mogly się znów rozregulować po 5 tysiącach? Bo dziś mi 1 raz zgasł po regulacji, która była dość niedawno...na zimnym, silnik zadrżał i auto się toczyło 1/2 km/h. Potem już normalnie...  Tu mówie o swoim forku 2.0 158km z lpg

Link to comment
Share on other sites

U mnie tak było- nawet nie wiem czy 5kkm przejechałem- obstawiam mniej- okazało się, że mechanik pieniądze wziął a usługi nie wykonał. Długo szukałem ocb bo wykluczałem zawory.

Link to comment
Share on other sites

Panowie, wybaczcie, nie mam doświadczenia z Subaru, ale podobne objawy miałem w swoim starszym Audi A4 z benzynową V6 i automatem. Auto było po generalnym przeglądzie przy 200.000, wymienione wszystko, co należało: tarcze, klocki, filtry, oleje, płyny, świece, kable, akumulator, nabita klima, rozrząd i porobione zawieszenie. Po przebiegu ok. 2 tys. zaczęły się dziwne objawy, przestał działać tempomat, tzn. dało mu się ustawić prędkość za piątym, szóstym razem, ale podczas jazdy pod górę silnik nie potrafił dodać gazu i utrzymać prędkości; nie działało RES, więc nie wracał do zadanej prędkości po hamowaniu; automatyka nie reagowała na [+/-].

 

Coraz częściej pojawiały się problemy z uruchomieniem, bo silnik łapał np. na cztery lub pięć cylindrów. Podczas jazdy nie miał już tej werwy i parę razy trzeba było przerwać wyprzedzanie, bo jakiś taki słabawy się zrobił i czuć było, że coś go zamula . Objawy nasilały się i ostatecznie silnik potrafił zgasnąć po zatrzymaniu się na światłach, podczas pełzania w korkach i bardzo często podczas pracy na [P] potrafił zahuśtać całą budą, bo nagle przygasał na którymś z cylindrów. Po kontroli świec - okazało się, że są czarne jak smoła.  

 

Auto wylądowało u mechanika, a że przypuszczenia były już takie, że to wtryski, moduł, sondy lambda, zawory, bo pojawiło się głośne stukanie przy silniku itp, itd., a spodziewany koszt naprawy w Austrii przekroczyłby wartość (tego nieekologicznego już - wysokie CO2) samochodu, więc zostawiłem auto u mechanika w Polsce, miał go naprawić i sprzedać, a ja w między czasie musiałem kupić inny samochód.  

 

Naprawa Audi kosztowała poniżej 1000 PLN, wymienione świece, filtr powietrza i to co spowodowało te objawy - zepsuty przepływomierz. Nie wiem co Wy sądzicie, ale rozbebeszyć samochód i powymieniać wszystko to potrafi wielu mechaników, ale zdiagnozować właściwą usterkę i ją usunąć, tylko najlepsi. Bez właściwej diagnozy to i lekarz pacjentowi zaszkodzi. 

 

PS: audi jeździ do dziś i gość sobie chwali. 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...