Jump to content

Subarakiem STI na Ukraine?


szafran
 Share

Recommended Posts

Witam :)

 

Mam małą zagwozdkę w związku z planowanym offroad'em na Ukrainę (pierwszy raz jade, wiec mam troche stereotypow w glowie) i może któryś z forumowiczów ma jakieś doświadczenie w tym zakresie i mogłby pomóc.

 

Zagwozdka ogólna jest taka: czy to rozsądne jechać STI na Ukrainę?

 

Co do szczegółów:

 

Za 3 dni z moją drugą połówką planuję wyjazd na Ukrainę (tydzień Karpaty, tydzień Krym = jakies 3k km do zrobienia). Plan był taki, że jedziemy starą wysłużoną Alfą 156: wiadomo Alfa + ukraińskie drogi nie wróży nic dobrego ale w najgorszym scenariuszy mogłem ją zgruzować gdzieś na Podolu i tyle :) Alfa w silniku 2.5l, więc nawet daje radę :P .

 

Ale dziś przy zakupie zielonej karty pan ubezpieczyciel postraszył mnie, iż ponieważ w dowodzie rejestracyjnym jako pierwszy właściciel figuruje mój ojciec (ja jako drugi, nie planujemy brać ojca :P ) to nie wpuszczą mnie przez granicę bo jego syna w analogicznej sytuacji nie wpuscili :(

 

Więc teraz rozważam dwie opcje. Pierwsza mniej hardcorowa to moj prawie seria hawk STI, z tym że ... auto nie zostało jeszcze przerejestrowane po przeprowadzce z Mokotowa na Ursynow ( dwa lata temu :P ) więc w dowodzie rejestracyjnym jest na moim starym adresie a w dowodzie osobistym mam inny. Znow gdzieś czytałem ze to tez nie przejdzie :(

 

Druga opcja, formalnoprawnie bez zarzutu, to moj drugi subarak STI GT ... Problem w tym ze auto jest juz prawie quasi-rajdowka, zawias twardy i kubełki (moja panna tez twarda ale nie wiem czy az tak :P ), troche obklejony, z tylu wiadro, decybeli na pewno za duzo wiec ogolnie rzuca sie w oczy, pali jak smok, no i bardzo lubi go polska policja wiec ukrainska tez pewnie polubi ... Poza tym bak 30l, wiec czeste tankowanie a jak wspomnialem to ma byc troche offroad a co do jakosci benzyny za wschodnia granica tez sie troche naczytałem ...

 

Jeżeli ktoś ma jakieś przemyślenia w temacie, będę bardzo dzwięczny za pomoc :)

Link to comment
Share on other sites

jesli bedziesz mial potwierdzenie (notarialne) od wlasciciela auta ze uzycza Ci on samochodu to nie bedzie problemu z miskami

 

a nawet jak cos to moi znajomi pojechali tak (ze 2 lata temu) i po prostu sypneli troche $

Link to comment
Share on other sites

Byłem na Ukrainie 2 lata temu. Potrzebujesz notarialnie potwierdzoną zgodę współwłaściciela na użytkowanie auta za granicą. Najlepiej też jakby była przetłumaczona przez tłumacza przysięgłego. Wtedy nie będą mieli sie do czego przyczepić.

Link to comment
Share on other sites

Ja byłem dwa lata temu w Lucku na 200 kilosów w nocy mielismy pięć kontroli milicji i wszystko załatwialiśmy za pięć dolarów a o upoważnienie spytali na powrocie(auto zarejestrowane na żonę kolegi i też nie dało rady bez upoważnienia) wiec włożyliśmy w paszport upoważnienie z jedynka i dwoma zerami :wink: za co opierdzieliła nas jakaś miejscowa mrówka ze im celników rozpuszczamy także wszystko jest do załatwienia.Wtedy drogi były jedna wielka dziurą po powrocie do Polski dwie opony w Land Cruiserze poszły do śmietnika i nie wierzę ze coś się zmieniło

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie kilka $ włożone w dowód załatwi sprawę, w maju tego roku testowałem :) Uważaj na przejazdy kolejowe w nocy. Na drodze do Kijowa na wszystkich niestrzeżonych stoją ukryci w krzakach czekając na wycieczki i obcokrajowców :)

Link to comment
Share on other sites

Najlepiej na podróż zabrać $ lub euro rozmieniasz i masz na łapówy. Również najlepiej wychodził kurs jak na ukrainie zmieniasz z $ lub euro na hrywny. Paliwa nie są złe - tankujesz na dużych stacjach i nie ma problemów z resztą zobaczysz jakie fury jeżdżą u nich to musi być dobrej jakości paliwko. Najlepsze w tym wszystkim że wódeczka jest tania. Kupuj z dala od granicy bo przy granicy jest dużo podrób.

Pozdro i miłego pobytu

Link to comment
Share on other sites

No to ja mam zupełnie inne doświadczenia. Trasa na Krym i z powrotem. Ani jednej kontroli oprócz tej granicznej, a drogówka naprawdę czai tam się za każdym większym krzakiem. Prób wymuszenia łapówki na granicy też nie było. Jedyne co to ciężko było na przejściu Ukraińcom wytłumaczyć, że nie wywozimy z UA nawet jednej paczki papierosów. ;)

Link to comment
Share on other sites

 

czy to rozsądne jechać STI na Ukrainę?

Subaru i rozsądek to so dwie choroby, które sie wzajemnie wykluczajo

 

 

Za 3 dni z połówką planuję wyjazd na Ukrainę Alfą w silniku 2.5l,

połówkę możesz postawić, Alfę możesz złomować

 

syna w analogicznej sytuacji nie wpuscili

anal cacy - ORAL B

 

Jeżeli ktoś ma jakieś przemyślenia w temacie, będę bardzo dzwięczny

Sorry, pomogłam ile sie dało, wiency pomysłów nie mam,

 

mamusia

Link to comment
Share on other sites

Drodzy, bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi :) Ogólnie wniosek jest taki, ze dolar w łapę i alleluja i do przodu :) Trochę to nie w moim stylu ale pewnie szybko się przyzwyczaję :)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...