Jump to content

Konfesjonał. Dla tych, którzy kopią leżącego


Przemeq

Recommended Posts

I tak, po raz kolejny zło i występek musiały ustąpić przed atomową siłą... forka... :twisted::P :wink:

 

 

:twisted::twisted::twisted::mrgreen::mrgreen::mrgreen:

Ktoś tu fajne kreskówki na Cartoon Network ogląda ;)

Yyy, to moje dzieci... :oops:

:mrgreen::P :wink:

 

Dobra, dobra...

Sie nie kryguj, wiadomo przecież, że Atomówki, Jam Łasica, Laboratorium Dextera i Johny Bravo rzondz0m :lol:

Link to comment
Share on other sites

I tak, po raz kolejny zło i występek musiały ustąpić przed atomową siłą... forka... :twisted::P :wink:

:twisted::twisted::twisted::mrgreen::mrgreen::mrgreen:

Ktoś tu fajne kreskówki na Cartoon Network ogląda ;)

Yyy, to moje dzieci... :oops:

:mrgreen::P :wink:

ale Tatuś i tak zna :P

Niechcący... :P

Link to comment
Share on other sites

I tak, po raz kolejny zło i występek musiały ustąpić przed atomową siłą... forka... :twisted::P :wink:

 

 

:twisted::twisted::twisted::mrgreen::mrgreen::mrgreen:

Ktoś tu fajne kreskówki na Cartoon Network ogląda ;)

Yyy, to moje dzieci... :oops:

:mrgreen::P :wink:

 

Dobra, dobra...

Sie nie kryguj, wiadomo przecież, że Atomówki, Jam Łasica, Laboratorium Dextera i Johny Bravo rzondz0m :lol:

A, i jeszcze Krowa i kurczak :D

Link to comment
Share on other sites

Giechu, ja też oglądam... :twisted::mrgreen:

 

Kubeusz, klasyka gatunku... Oglądałem te kreskówki od początku, jeszcze w bloku "What a Cartoon" na CN i do dziś chętnie do nich wracam i jestem ich fanem :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

 

Żeby nie było OT: eMTe, Forek XT rocks :D Przy okazji Cię pozdrawiam, widziałem Imprezkę wczoraj w wiadomym miejscu ;)

Link to comment
Share on other sites

Pingwiny z Madagaskaru

"szeregowy niestety wy nie wrócicie z tej misji"

Właśnie o to chodzi... czasami padam z tych tekstów... niestety oglądam jednym okiem i tylko wtedy gdy moje dzieciaki oglądają... :roll:

:P:mrgreen: :wink:

Link to comment
Share on other sites

Witam:) Miałem dziś przyjemność skopania najnowszego czarnego pięknego lśniącego Mercedesa E 350 CDI coupe 231KM 6,1 sek do 100. Merc warty 230 tysięcy w podstawie, mój GT-ek do 200 km/h nie pozostawił na nim suchej nitki, niestety właściciel miał bardzo smutną minę... :twisted:

Link to comment
Share on other sites

Witam:) Miałem dziś przyjemność skopania najnowszego czarnego pięknego lśniącego Mercedesa E 350 CDI coupe 231KM 6,1 sek do 100. Merc warty 230 tysięcy w podstawie, mój GT-ek do 200 km/h nie pozostawił na nim suchej nitki, niestety właściciel miał bardzo smutną minę... :twisted:

 

Ja też w drodze do pracy kierownika w nowym, czarnym E nauczyłem pokory. Jechałem niespiesznie dopóki nie wyprzedził mnie na podwójnej ciągłej :evil: Potem się trochę próbował napinać, ale zredukowałem i odkręciłem... :mrgreen: kilometr dalej grzecznie mu zjechałem i dałem się wyprzedzić 8)

 

Pozdrawiam...

Link to comment
Share on other sites

Chciałabym się wyspowiadać :twisted:

trasa Zamość - Lublin elegancko wyprzedam pokolei jak leci, między innymi Audi A6 Kfatro, kierownika to chyba ubodło bo zaczął przylepiać mi się do zderzaka, czego bardzo nie lubie wiec go lekko postraszyłam hamulcami... na trochę ustapił ale za kilka minut znowu to samo... nie pozostało mi nic innego jak trochę bardziej przyspieszyć na dwupasmówce i pozostawić wspomnianego człowieczka daleko w tyle :mrgreen: chłopaczyna się już nie pozbierał :lol:

i że mu nie odpuszczę aż do śmierci... :twisted::mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Nie mogę chyba czytać tego wątku bo robię się coraz bardziej kopiący i mam z tego coraz większą frajdę :) (co dziwne moja żona też - szczególnie upodobała sobie Bolidy Młodzieży Wiejskiej),

Dziś na dwupasmówce Marki-Wyszków Audi A4 2,5TDI w starszej budzie z rolowanego. Bardzo się to kierowniczce audicy nie spodobało bo cisnęła mocno. Niestety nie mogłem kontynuować zabawy w berka bo zjeżdżałem z trasy 1,5km dalej na działkę.

Wracając jeszcze na Al.Jerozolimskich dostało się nowiuteńkiemu Mercowi C-klasa z 4(!) osobami w środku. Wystartowałem z wyjazdu z Toruńskiej a Merc leciał z wiaduktu z centrum. Na chama nie chciał mnie wpuścić więc go przepuściłem a potem lewym pasem objechałem. Widziałem w lusterku że ciśnie do mojego 4 biegu, potem odpuścił.

 

ps. poszalałem dziś w głębokim piachu a potem niechcący rozbujałem autko do ponad 200km/h - piękne słońce, puściutka trasa ekspresowa a na CB cisza... ehhh :) Banan aż do teraz mi się trzyma facjaty :)

Link to comment
Share on other sites

do ponad 200km/h

Oczywiście na niemieckiej autostradzie...

:wink:

 

-- 16 kwi 2011, o 23:14 --

 

To się nam towarzystwo rozkopało

A ja dalej tylko matizy! Ale już jest bliżej niż dalej...

Link to comment
Share on other sites

A ja dalej tylko matizy!

 

Tz. trzymasz poziom 8)

 

-- 17 kwi 2011, o 05:28 --

 

Powiem Wam też, że nie mając czym zwykle się nie napinam i kiedy staram się ruszyć jak ostatni frędzel, ten kolo obok robi wszystko żeby ruszyć jeszcze wolniej :roll: żeby tylko nie było że próbował się ścigać. Jednak napis SUBARU+naleśnik jakoś tam działają 8)

Link to comment
Share on other sites

zaczął przylepiać mi się do zderzaka, czego bardzo nie lubie wiec go lekko postraszyłam hamulcami... na trochę ustapił ale za kilka minut znowu to samo... nie pozostało mi nic innego jak trochę bardziej przyspieszyć na dwupasmówce

 

Ja też tego nie lubię, a używanie hamulca w takim momencie jest niebezpieczne. Ja (pod warunkiem, że nie umyłem dopiero co samochodu :mrgreen: ) po prostu włączam spryskiwacz. Niby to sobie szybkę czyszczę, a kierownika na którego wszystko leci skutecznie to dystansuje. Bez agresji, a działa 8)

Link to comment
Share on other sites

Pingwiny z Madagaskaru

"szeregowy niestety wy nie wrócicie z tej misji"

Jedyna gra jakiej sie czepuam to wlasnie pingwiny, są zaje :mrgreen:

 

-- 17 kwi 2011, o 09:22 --

 

A proPos kopania to w trasie z francji trafilo sie nascie

Najciekawszy byl paśnik co mi siedzial na ogonie w austrii

Trzymal sie tak mize ze 100 km czasem ciut zostawal jak tylko sie wznoslo ale w sumie byl dzielny. Ja na budziku malem usrawione 180 w koncu zwolnilem by dac gosciwi troche pejzaży z przodo poogkadac i patrze ma polskie numery. W tym momencie mysle sobie dosc litisci zrownalem sie z lekkościa, rzucilem mu usmicha, on od zajemnil a ja w tym momencie odkręcilem do konca, i na tym zakonczylo sie spitkznie, juz sie nie podpiol :mrgreen:

Sumienie mnie troche dreczylo ze giscio stracil wiare w siebie i ze go dreczylem przez 100km i dalem mu tyle nadziei

 

-- 17 kwi 2011, o 09:25 --

 

subbeginner, to jest najbardziej edukacyjne postepowanie

Link to comment
Share on other sites

Skoda Fabia :twisted: Wracam ja tu sobie spacerowo do domku wieczorem, a tu nagle coś mi świeci po lusterkach. Olałem..., ale najeźdżca się mi zderzaka przylepił. Chyba go wkurzyłem moją powolnością. No ale akurat zbliżaliśmy się do ciasnego fragmentu prawy-lewy-prawy, który początkowo pokonuję na 2 biegu i dopiero na wyjściu zapinam 3 (wielokrtonie trenowane :mrgreen:). No to żem śmignął ten cudny odcinek, Skoda znikła. Wróciłem do spacerku. Fabia mnie dogoniła i w sposób buraczany wyprzedziła mnie w zabudowanym na przejściu dla pieszych...czuję, że moralnie skopałem tą Skodę 8)

Link to comment
Share on other sites

używanie hamulca w takim momencie jest niebezpieczne

może nie dokladnie się wyraziłam... moje straszenie hamulcami polega na lekkim dotknieciu hamulca na tyle zeby zapalily sie swiatla stop (żadnego zwalniania), a koles z tylu dystansuje się... w tym wypadku tylko na chwile :roll:

Link to comment
Share on other sites

używanie hamulca w takim momencie jest niebezpieczne

może nie dokladnie się wyraziłam... moje straszenie hamulcami polega na lekkim dotknieciu hamulca na tyle zeby zapalily sie swiatla stop (żadnego zwalniania), a koles z tylu dystansuje się... w tym wypadku tylko na chwile :roll:

Asia, naucz się hamować lewą nogą :P:mrgreen: :wink: ... takie "straszenie" jest dużo bezpieczniejsze 8)

 

 

Widzę, że bawimy się w konfesjonale w wyścigi :twisted::mrgreen::P

Link to comment
Share on other sites

obiecalem, nieopatrznie, kobiecie ze ja dzisiaj do pracy odwioze.... a ze ladna pogoda, to wziolem beSTie, turbodyszlem jutro pokopie :P

na autostradzie do edynburga trafil sie motocyklista - jakies duze suzuki - jak zobaczyl mnie w lusterku (a tubylcy na swiatlach w ciagu dnie nie jezdza, ja i T8lek sie wyrozniamy ;) doszedlem go na prawym pasie przy 140 kmh, przyspieszyl i szlismy rowno do 220 kmh - przesympatyczny szkocik, strasznie mu sie oczy smialy (bo reszty twarzy nie bylo widac), jak mu moja lepsza polowa zamachala i podniosla kciuk do gory gdy sie zrownalismy... w drodze powrotnej, i teraz bedzie prawdziwe kopanko, trafil sie saaaaab 9000, leciwy strasznie..... a sie napinal chlopaczek, a przegiol w momencie zmiany pasa na rondzie, co prawda z kierunkowskazem, ale przed moja mordka.... pokazalem mu jak odchodzi zremapowane sti... nawet na ograniczeniu do 50 mil mnie nie smial wyprzedzic :mrgreen:

 

nie chce byc kontrowersyjny, ale z fizjonomii mi wygladal na polaka... ewentualnie ogolnie 'eastern european' :P

 

ale piekny dzien.... gdyby nie whisky ktore wlasnie sacze, to bym jeszcze pojezdzil... jutro dokoncze dziela klekotem tdi :twisted:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...