Jump to content

Konfesjonał. Dla tych, którzy kopią leżącego


Recommended Posts

  • Replies 15.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Zwykły GTek, "na wieśniaku", czyli niebiesko-złota klasyka          

Wracam sobie wczoraj wieczorem Subarką do domu, grzecznie stoję na prawym pasie na światłach, z lewej podjeżdża niebieskie BMW. Okno miałem otwarte bo gorąco i słyszę że BMW lekko podkręciło obroty...

Oooo proszę URAL   A czy to kwalifikuje się pod skopanie leżącego?   Wracam spokojnie z pracy, patrzę pod słupem telekomunikacyjnym stoi busik (coś ala Trafik) i dwóch Panów próbuje go wypch

Posted Images

Ale chyba nie będzie nic pisał, bo znów wyleci... Pewnie się miękki zrobi... :roll:

 

 

 

 

 

 

 

 

(tak go trochę podkręćmy, to będziemy mieli niebawem znów spokój na 30+ dni :mrgreen:)

Link to post
Share on other sites

foreks, nie przeginaj, jesteś tu warunkowo ale to może się bardzo szybko zmienić. Podejmując tę decyzję zaufałem Ci i powoli zaczynam żałować....Mody mają pełne prawo Cię uwalić jeżeli tylko na to zasłużysz i na mnie już wtedy nie licz. Jeden ukłon wystarczy.

Pozdrawiam

Link to post
Share on other sites

Panowie Admini, nie róbcie scen. Albo odwieszacie bez straszenia albo nie odwieszajcie.

Był wątek na temat powrotu kontrowersyjnego kolegi i tam można sprawdzić jaki procent opowiedział się za powrotem Foreksa.

Foreksa ze wszystkim co ze sobą niesie.

Jak ma być kastrowany to po co to całe zamieszanie?

Link to post
Share on other sites
foreks, nie przeginaj, jesteś tu warunkowo ale to może się bardzo szybko zmienić. Podejmując tę decyzję zaufałem Ci i powoli zaczynam żałować....Mody mają pełne prawo Cię uwalić jeżeli tylko na to zasłużysz i na mnie już wtedy nie licz. Jeden ukłon wystarczy.
maja mozliwosc, prawo to takie straszne semantyczne naduzycie
zaraz zaloze ankiete czy foreks wytrzyma bez bana na forum:

1) jeden dzien

2) dwa dni

3) juz ma bana :mrgreen:

4) forum trzeba zamknac

5) foreks na wMorderatora

 

:mrgreen:

Link to post
Share on other sites

Ja chyba założę ankietę jak wku…rzyć/sprowokować … Foreksa, żeby dostał paska/bana :wink:

 

Jestem w tym mistrzem :mrgreen:

 

I jestem z siebie dumny :cool: :wink:

Link to post
Share on other sites

nie irytuj mnie, bo nie wiesz jeszcze, na co mnie stac. ja tez jeszcze nie wiem, na co mnie stac, poki nie sprobuje. ostatnio bigajac nad ranem, zaatakowalo mnie wielkie psisko i nie dawalo mi spokoju przez 200m i nie zastanawialem sie dlugo i zlapalem go za obroze i wciagnalem go na Most Slasko-Dabrowski i majac do wyboru rozpedzona o poranku Wislostrade i rzeke, zgadnij co wybralem :twisted:

Link to post
Share on other sites

dzisiaj dostałem baty od:

1) audi 80 (2.0 benzyna) z początku lat 90 - pod górkę było (tłumaczę sobie że hill-holder złapał i nie chciał puścić :mrgreen: )

2) nowe A4 2.0 tdi - to było raczej oczywiste, ale spróbowałem

3) golf 2 - pewnie jakiś GTI. W tym przypadku sytuacja wyglądała tak, że chłopaczyna w Golfie poczuł się urażony że go wyprzedziłem, działo się to na trasie Tarnobrzeg-Stalowa Wola. Przez kilkanaście kilometrów siedział mi na tyłku, jednak w zakrętach szybko znikał w lusterku. Czyli 1:0 dla mnie.

Końcówka jednak jego, ale zastanawiam się czy jakbym też zredukował tak jak on, to miałby tak łatwo ? W Stalowej Woli był pierwszy, poczuł się zwycięzcą :mrgreen: zakomunikował to światłami awaryjnymi, niczym pies obszczał swoje terytorium :D

1:1 - dlatego czuję się skopany.

podejście trzecie, dwa pasy, kolega zwalnia bo chce jeszcze z rolki spróbować, dojeżdżamy do niego, ojciec na prawym się przebudził bo Devil trochę przycichł jak wjechaliśmy w teren zabudowany, i spojrzeniem na chłopczyka w Golfie odebrał mu chęci do dalszych popisów :razz:

2:1 dla nas :lol:

Link to post
Share on other sites
zaatakowalo mnie wielkie psisko i nie dawalo mi spokoju przez 200m i nie zastanawialem sie dlugo i zlapalem go za obroze i wciagnalem go na Most Slasko-Dabrowski

 

Taaa.

 

a3e81973a2a297ed.jpg

 

:razz: :mrgreen:

Link to post
Share on other sites

zastanawiam sie, czy cos napisac, bo nudzi mnie to wszystko, bo zly Regulamin ogranicza pelnie ekshibicjonizmu i ekspresji. skoro Regulaminu nie mozna zmienic, to zmienimy ekspresje, ale i tak kazdy wie, ze to niewiele zmienia. zastanawiam sie, czy cos napisac, bo ani Administracja, ani ja, wciaz nie jestesmy pewni, czy to Administracja warunkowo mnie tu zaprosila ponownie, czy to ja warunkowo postanowilem tutaj wrocic. ufam, ze Administracja jest po mojej stronie, ale zdaje sie tez, ze waznym nie mniej jest, bym to ja byl po stronie Administracji. ja jestem po stronie Administracji, a czytelnicy sa tuz obok mnie, zatem czytelnicy sa rowniez za Administracja i w ten oto prosty sposob wszystko wraca do normy Gloria in excelsis Deo. jak sie nie podoba, to moge przeprowadzic pozorowany atak, ktory okaze sie decydujacym natarciem, a jak beda watpliwosci, to oproznie magazynek. w ogole cokolwiek nie zrobicie, to zawsze mozecie dostac kulke, nawet kiedy nic nie zrobicie. o czym to ja mowilem? ze jade. bez sensu. to moze byc moja ostatnia jazda, bo mam na tym forum jeszcze tylko jedna szanse, a Judasze tylko czekaja na to, ale wciaz licze, ze zdrowy rozsadek zwyciezy, bo zeby byc kims, trzeba byc soba.

 

jest Sb, jest wieczor i jest cale szczescie sucho. jest zimno, ale to pojecie wzgledne w sobotni wieczor i nie bedziemy sie tutaj w fizyke bawic, bo albo ma sie szczescie, albo sie go nie ma i trzeba na nie po frajersku zapracowac. pojechalem po kolezanke w kierunku Mysiadla, bo sie z nia nie wiadomo po co umowilem. zartowalem. kolezanka to straszliwie zdrowa matka Polka, brunetzyleta o okazyjnych ksztaltach z wcieciem typu gruszka i lubie z nia okazjonalnie sobie chlapnac. Bogiem a prawda to ona nie przepada za mna, ale lubi Batmobil, kiedy niedopieszczony on a wsciekly ryczy po warszawskich tunelach. ale wie, ze mam wiele talentow i Batmobil tez ma wiele talentow i najwiekszym z tych talentow jest to, ze mamy wiele tych talentow. wcisnalem jej, ze mam silnik z bolidu F1 typu Megatron i bardzo to nas zblizylo.

 

i tak jedziemy przez to cale Mysiadlo. brunetzyleta okazuje sie z dnia na dzien coraz bardzej wyszczekana i natarczywa i ciagle gada, ale chyba nie jest to epokowa obserwacja i wowczas postanowilem ten szczebiot zagluszyc rura wydechowa do wyboru typu Devil albo David Beckham. wbrew pozorom, wybor nie jest wcale taki latwy.

 

na ulicy Pulawskiej na prostym odcinku spotykalem samych sieczkobrzekow pedzacych na balety do Centrum. zadnemu nie przepuszczam. Opel Astra GSi zmienia pasy jak glupi i nie bylo w tym nic zdroznego, gdyby nie to, ze zmienia je przede mna. raz mija mnie o jakis metr z koncowka i tego jest za wiele. przyciskam magiczny przycisk i wysuwa sie dodatkowe skrzydlo i chowaja sie chlapacze i podswietlam bardziej porazajace zegary Defi. zdarzyly sie swiatla i ziewam sobie ostentacyjnie, ale noga caly czas dociska pedal gazu. ta cala fladrunia na prawym okazuje sie wcale taka glupia, bo powiedziala, ze mnie zabije i ze takiej wiochy nie przezyje. nie wiedziala, ze prawdziwa wiocha byla dopiero przed nia. zakrecilem zlota korbka i pukam w szybunie Opelka. szybunia sie opuszcza, ja wtedy do goscia i jego funfla, ze startuj Waclaw na czerwonym. nie wystartowal na czerwonym. w ogole nie wystartowal. nie wiem, co sie stalo. moze moj urok osobisty, a jak nie, to pewnie urok zaworu upustowego.

 

i jedziemy tak sobie frywolnie, ona szczesliwa, ja jeszcze nie. wyprzedzam, zmieniam pasy, gdybym potrafil, to zrobilbym dla niej nawet samego Altonena. ale jedzie jakies podejrzanie szybkie auto i siada mi na zderzaku. calkiem do rzeczy BMW serii 5 z napisem Przewoz Osob. tym razem to byl przewoz dresow. poczciwa Becia ewidentnie oczadziala, bo zamierza mnie wyprzedzic. ja tez oczadzialem, bo sie dalem. Becia idzie teraz pelnym ogniem i calkiem do rzeczy brzmi, Batmobil idzie ogniem piekielnym i zabrzmial nielitosciwie ze Matka Natura dostala zawalu. nikt nie wie, gdzie ja pochowano. moja fladrunia na prawym w koncu zluzowala dzide i piekny usmiech na jej twarzy sie pojawil. piekny usmiech to Ci sie jeszcze pojawi, pomyslalem sobie i jade dalej. mowi w koncu, ze dobrze, ze gnojom pokazales, niech zrobia cos ze swoim zyciem, pojda do szkoly, zarobia pierwsze, uczciwe pieniadze. ja na to, ze mnie to wali, ja im do lozka nie zagladam. ona zamilkla skonsternowana, ale w koncu zajarzyla, ze dowcip polega na braku dowcipu.

 

sa swiatla, jest czerwone, jest Becia obok. tym razem to Becia opuszcza szyby i pyta mnie sie kwiat mlodziezy, czy nudzi mi sie. brunetzyleta wychyla sie przeze mnie i z calej pary wrzaskiem „wyp******** wiesniaki!!!”.

no Moneypenny, zamurowalo mnie.

 

na koniec przypomne slynne slowa mentora rodzimej sceny undergound techno meets the sound of The Real Beny Dja Achcys Nojncysia, ze podczas wysluchiwania kobiety najwazniejsze jest to, co nie zostalo wypowiedziane.

 

:mrgreen::twisted:

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...