Jump to content

Konfesjonał. Dla tych, którzy kopią leżącego


Recommended Posts

  • Replies 15.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Zwykły GTek, "na wieśniaku", czyli niebiesko-złota klasyka          

Wracam sobie wczoraj wieczorem Subarką do domu, grzecznie stoję na prawym pasie na światłach, z lewej podjeżdża niebieskie BMW. Okno miałem otwarte bo gorąco i słyszę że BMW lekko podkręciło obroty...

Oooo proszę URAL   A czy to kwalifikuje się pod skopanie leżącego?   Wracam spokojnie z pracy, patrzę pod słupem telekomunikacyjnym stoi busik (coś ala Trafik) i dwóch Panów próbuje go wypch

Posted Images

Żepot 407SW "w full opcji na ksenonie". W środku strasznie napięty pan pod 50, któremu w salonie naopowiadali o dynamice jego 407. Siedzi mi na ogonie i wali tymi ksenonami po lusterkach. Odjechałem na łuku, został daleko w tyle i pojechałem dalej. Myślałem, że wystarczyło - niestety nie :twisted:. A że było na drodze gęsto, dogonił mnie w korku - ja na prawym pasie i przede mną z pięć samochodów, on na lewy, gdzie stały dwa, ale zawsze któryś z nich mógł zdecydować się skręcić w lewo i zablokować resztę, dając sygnał migaczem w ostatniej chwili. Jego ryzyko się opłaciło i znalazł się przede mną. Dojechaliśmy do następnych świateł, on kierunkowskaz w prawo - planowałem jechać prosto, ale że byłem w nastroju weekendowym skręciłem za nim, skopałem zaraz za światłami niemiłosiernie i tuż potem na mini-rondku na jego oczach odwinąłem się bokiem i zawróciłem, wyraźnie dając do zrozumienia że celem skręcenia było skopanie. Tak że pan został skopany, a potem mu jeszcze napluto w oko :mrgreen:.

Link to post
Share on other sites

Przemek, słuszna decyzja z tym opluciem. U mnie w bloku mieszka jeden taki zakompleksiony z 407-ką, jak mnie zobaczył kiedyś w lusterku, to na osiedlu nawet nie zwalniał na progach, chyba koniecznie chciał pokazać, że on tez potrafi :roll:

Link to post
Share on other sites

A mi się dzisiaj trafiła renówka dci, od ronda wiatraczna do górczewskiej, bardzo się facet zapinał ale nie wyrabiał na zakretach :mrgreen:

Ale pozniej sobie odpuscilem bo jakas srebrna vectra mi sie przyczepila podejrzanie do zadka :evil: mam nadzieje ze listonosz nie przyniesie zlych wiesci.

Link to post
Share on other sites

dorwalem sie dzisiaj do GT-ka... killowalem jak leci... samochody w ruchu, samochody na parkingu...samochody jadace w przeciwnym kierunku... pieszych, pieszych idacych w przeciwnym kierunku, pieszych w tramwaju, wózki na parkingu supermarketow... ufff... to byl pracowity dzien. Chyba siegne po kolejnego browca i tez sie skilluje... to bedzie zacne podsumowanie dnia :cool: :mrgreen:

Link to post
Share on other sites
dorwalem sie dzisiaj do GT-ka... killowalem jak leci... samochody w ruchu, samochody na parkingu...samochody jadace w przeciwnym kierunku... pieszych, pieszych idacych w przeciwnym kierunku, pieszych w tramwaju, wózki na parkingu supermarketow... ufff... to byl pracowity dzien. Chyba siegne po kolejnego browca i tez sie skilluje... to bedzie zacne podsumowanie dnia :cool: :mrgreen:

 

no patrz a my tylko sniezyk na jodlowniku zaliczylismy :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

 

 

wiem, ze sie ucieszysz, :wink: ze to napisalem

Link to post
Share on other sites
dorwalem sie dzisiaj do GT-ka... killowalem jak leci... samochody w ruchu, samochody na parkingu...samochody jadace w przeciwnym kierunku... pieszych, pieszych idacych w przeciwnym kierunku, pieszych w tramwaju, wózki na parkingu supermarketow... ufff... to byl pracowity dzien. Chyba siegne po kolejnego browca i tez sie skilluje... to bedzie zacne podsumowanie dnia :cool: :mrgreen:

A mnie nie skillowales... Jakos sie wlokles z tylu... :mrgreen:

Za pozno z domu wyszedles :D

Link to post
Share on other sites
dorwalem sie dzisiaj do GT-ka... killowalem jak leci... samochody w ruchu, samochody na parkingu...samochody jadace w przeciwnym kierunku... pieszych, pieszych idacych w przeciwnym kierunku, pieszych w tramwaju, wózki na parkingu supermarketow... ufff... to byl pracowity dzien. Chyba siegne po kolejnego browca i tez sie skilluje... to bedzie zacne podsumowanie dnia :cool: :mrgreen:

 

pumex, gwałcić, [...], [...], [...], gwałcić. ;-)

Link to post
Share on other sites

Chloru, nie poznaje kolegi :mrgreen: ale koncepcja sluszna... :lol: kiedy idziemy w miasto? :mrgreen:

 

Krebelka, Ty nie fikaj, bo wychodzisz z pracy / i do pracy 45 minut wczesniej :mrgreen:

Link to post
Share on other sites

a ja killuję pugiem 206...całe 60 rozbrykanych kucyków :roll:

 

:mrgreen:

 

ależ mi tęskno za gietuniem :sad:

Link to post
Share on other sites
Chloru, nie poznaje kolegi :mrgreen: ale koncepcja sluszna... :lol: kiedy idziemy w miasto? :mrgreen:

 

W miasto ? Mieczak :roll: W tym tygodniu liczylem najmarniej na Trójmiasto :mrgreen:

 

P.S. Twoje zdrowie ;-)

Nie da rady Chloru, juz wypilam browara... Moze jutro :?: :cool:

Link to post
Share on other sites
Chloru, ostatnio do Zakopca/Krakowa nie pojechales... wiec pijesz karniaki :mrgreen:

 

Pumex, preferowałem towarzystwo Pań ;) Natomiast jutro... czemu by nie. Moze byc z karniakami :grin:

 

a skopiecie w tym dniu/wieczorze jutrzejszym na koniec tego dnia/wieczora jakiegoś leżącego :?:

 

:mrgreen:

Link to post
Share on other sites
raju, gorzej jak sie sami złożymy i ktos nas skopie :mrgreen:

 

No nie znam Was w "akcji" ale jakoś w to nie chce mi się wierzyć :wink:

Link to post
Share on other sites
ech... znowu sie fama rozniosla... :roll:

 

 

 

 

:mrgreen:

 

w którym punkcie rozpoczynacie jutro ten podbój świata ?

 

:mrgreen:

 

gardło mnie boli, może trza je przepłukać :twisted:

Link to post
Share on other sites
ech... znowu sie fama rozniosla... :roll:

 

 

 

 

:mrgreen:

 

w którym punkcie rozpoczynacie jutro ten podbój świata ?

 

:mrgreen:

 

gardło mnie boli, może trza je przepłukać :twisted:

 

To moze po zakończeniu ligi gokartowej jakies afterparty. Proponuje przeniesc sie do wlasciwego watku ;-)

Link to post
Share on other sites

Dzisiejsze spotkanie na skrzyżowaniu przypomniało mi, że w przyrodzie istnieje grupa kierowców znacznie bardziej spinająca się i pewna możliwości samochodów którymi jadą niż wielokrotnie wspominani przedstawiciele handlowi. Są to pracownicy salonów samochodowych (oczywiście wyjątek stanowią dealerzy jedynie słusznej marki :wink: ). Spotkałem dzisiaj takiego w Chevrolet'cie Captiva. No cóż... :cool: Uważam, że to mocno przepłacony samochód, biorąc pod uwagę fakt (aż sprawdziłem dane techniczne i cenę), że zaczyna się od 114 800 zł....

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...